Vitor Belfort nie był w swojej najlepszej formie podczas walki z Lyoto Machidą, podczas której został znokautowany frontalnym kopnięciem. Jak poinformowało MMAjunkie.com, The Phenom ucierpiał podczas jednego z treningów przed walką z Dragonem, kiedy to doznał kontuzji kolana. Tak o całej sytuacji wypowiedział się sam Belfort:

Wygrana czy przegrana, walka z kontuzją czy bez, to część bycia sportowcem. Nie jestem pierwszym zawodnikiem, który walczył z urazem. Nawet jeśli to ograniczało mnie podczas walki, to ja podjąłem decyzję wejścia do oktagonu. Nie chciałem stracić okazji do zakończenia swojej kariery w UFC w moim kraju, w moim domu, z tak świetnym rywalem. Dałem z siebie wszystko, ale mój przeciwnik był tego wieczoru lepszy. Tylko to się liczy.

Brazylijczyk w ostatniej swojej walce w organizacji UFC dla której walczył z przerwami od 1997 roku (UFC 12). Teraz zapowiedział on przejście na emeryturę, jednakże Belfort w przeszłości zmieniał już zdanie na ten temat.

17 KOMENTARZE

  1. Niech każdy mówi co chce. Chłop nie szuka wymówek, mówi, ze Machida był lepszy i koniec. Bez usprawiedliwień typu, noooo gdyby nie to kolano, to parł bym do przodu.

  2. Belfort ponad 20 lat w tym sporcie, szacunek bardzo. A ci co pierdola o koksie, to chyba nigdy nie byli na zawodach, gdzie na zwyklej okregowce wszyscy sa napizgani, tym bardziej sport zawodowy.

  3. Szkoda że tak zakończył karierę ale to jego wybór był. Szacunek za tyle lat walk, ale Vitor nie wracaj już do MMA.

  4. Ci co przegrywają nagle mają kontuzje, idź pan w chuj. Gdyby wygrał to by pierdolił że jest w formie zycia

  5. Ci co przegrywają nagle mają kontuzje, idź pan w chuj. Gdyby wygrał to by pierdolił że jest w formie zycia

    Ale nie twierdzi, że to było przyczyną porażki, więc w czym problem?

  6. Ale nie twierdzi, że to było przyczyną porażki, więc w czym problem?

    Hehe bo wypowiedział się w taki sposób żeby ludzie tak myśleli, tu niby nie było przyczyną porażki ale o kontuzji wspomniał.

    :jjsmile:

  7. On mówił też, że nic o kontuzji do mediów nie mówił i nie wie skąd ten news wyciekł więc raczej nie zasłania się tym

  8. czy wy tak na serio? jeśli powiedział,że miał kontuzję kolana, to można traktować to jako wymówkę, niezależnie czy oddał honory czy nie, i co do tego dodał.:DC:

  9. Wygrana czy przegrana, walka z kontuzją czy bez, to część bycia sportowcem. Nie jestem pierwszym zawodnikiem, który walczył z urazem. Nawet jeśli to ograniczało mnie podczas walki, to ja podjąłem decyzję wejścia do oktagonu. Nie chciałem stracić okazji do zakończenia swojej kariery w UFC w moim kraju, w moim domu, z tak świetnym rywalem. Dałem z siebie wszystko, ale mój przeciwnik był tego wieczoru lepszy. Tylko to się liczy.

    Klasa, prawdziwy sportowiec.

    Będzie mi brakowało jego szybkich rączek, był w UFC niemal od początku. To już definitywnie zamyka pewną epokę

  10. Ale nie twierdzi, że to było przyczyną porażki, więc w czym problem?

    XD no tak, wspomniał o tym, żeby inni zawodnicy byli bardziej ostrożni na treningach

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.