Mauricio Rua jest zawodnikiem, który mimo że walczy już od szesnastu lat i ma na swoim koncie prawdziwe wojny w klatkach nie zamierza jeszcze kończyć sportowej kariery. Po niedawnej walce na gali UFC Fight Night 142, w trakcie której znokautował Tysona Pedro, Rua powiedział, że na razie nie wie kiedy odwiesi rękawice na kołek.

Do każdej kolejnej walki podchodzę tak, jakby to miało być moje ostatnie starcie. Nie wiem kiedy powiem sobie stop. Na razie wykonuję krok za krokiem. Zamierzam co najmniej wypełnić mój kontrakt z UFC.

Rua czuje jednak, że już teraz jest zawodnikiem, który spełnił się na swojej zawodowej drodze.

Kiedy zakończę karierę, na pewno będę spełnionym zawodnikiem. Jestem dumny z tego co osiągnąłem do tej pory. Teraz walczę dla rodziny i moich współpracowników. Chcę, żeby moja rodzina i moja drużna była ze mnie dumna. To jest też to co kocham robić.

8 KOMENTARZE

  1. Jeden z zawodnikow od ktorego zaczalem interesowac sie mma. Pamietam jak w liceum udawalismy jego styl walki rodem z MT. Te kolana i lokcie. LEGENDA. Juz nie ma takich zawodnikow.

  2. Z Rampage fajna walka. Z Kevinem w ogóle inna, ale też ciekawa -wejście Kevina nabuzowanego jak sto chujów, a potem obalenie, balacha na kolano i cześć.

    Wszystko ystkie z Profesjonalnym, no i Hendo w UFC to mistrzostwo.

    P.S. ile tych dzieci natrzaskał? :korwinwhat:

    Tam też mają 500+ ?

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.