Robert Jocz, trener Jana Błachowicza, przed występem swojego podopiecznego na gali UFC w Moskwie, w rozmowie z Polsatem Sport przedstawił swoje spojrzenie na znaczenie nadchodzącego starcia.

To niezwykle istotne zestawienie. Nadchodzący pojedynek może okazać się przecież przepustką do walki o pas. Nie chcemy wywierać dodatkowej presji, ale zwycięstwo jest najważniejsze i dopiero później będziemy dopiero myśleć o tym, co nas czeka dalej. Wtedy przeanalizujemy jakie efekty przyniesie zwycięstwo. Jesteśmy skupieni, przygotowani.

Zapytany natomiast o Nikitę Krylova, rywala Jana Błachowicza, Robert Jocz powiedział:

Walczy efektownie, wygrywa efektownie, ale też potrafi łatwo przegrać… Nasze trenerskie oczy wypatrzyły jego błędy i luki, które postaramy się wykorzystać w Moskwie. Planu na walkę nie będę zdradzał, ale wzięliśmy pod uwagę również jego wszystkie mocne strony. Nikita też będzie szukał zejścia do parteru, jeśli ten pojedynek w stójce nie będzie szedł po jego myśli.

Gala UFC Fight Night w Moskwie odbędzie się już w sobotę, 15 września.

Cała rozmowa do obejrzenia tutaj.

23 KOMENTARZE

  1. Janek jest bardziej solidnym zawodnikiem i jeżeli Al Capone  nie zaskoczy czymś w trakcie walki to powinien wygrać. Niestety Krylow potrafi zaskakiwać i wygrywać w spektakularny sposób i do samego zakonczenia pojedynku będzie bardzo niebezpieczny. Janek jak dla mnie lekkim faworytem, wszystko będzie zależeć od dyspozycji dnia i pomysłu na walkę.

  2. Nie podzielam optymizmu. Nikita to dobry zawodnik i totalna zagadka. Mimo wszystko Janek nie jest faworytem i będzie musiał mocno uważać w tej walce. Dyspozycja dnia i cardio może tu odegrać kluczową rolę. Nie rozumiem hurraoptymizmu :/

  3. I nawet jeśli to co z tego, czy ktoś przy zdrowych zmysłach wierzy w pokonanie DC…

    Chyba grzybów w jajecznicy było za dużo, bo ja wierze :roberteyeblinking:

  4. I nawet jeśli to co z tego, czy ktoś przy zdrowych zmysłach wierzy w pokonanie DC…

    Nie istotne, czy ktoś wierzy lub nie w pokonanie DC. Ogromnym sukcesem byłoby, gdyby taka walka, w ogóle się odbyła. O Janku usłyszał by świat, a i on sam swoje by zainkasował. Nie należy mu się? Zostawił ciepły kurwidołek i mierzy się z najlepszymi, mało?

  5. Ja was blagam nie myślcie na razie o DC a skupcie się na Nikicie, bo to wariat i dla mnie jest minimalnym faworytem. A z narracji można wyczuć, że chłopaki go traktują jako formalnosc, zapewniam, że Nikita to nie jest chłopiec do bicia.

  6. Chyba grzybów w jajecznicy było za dużo, bo ja wierze :roberteyeblinking:

    Rozumiem, że miałeś na myśli swoją jajecznicę

    :redford:

    Nie istotne, czy ktoś wierzy lub nie w pokonanie DC. Ogromnym sukcesem byłoby, gdyby taka walka, w ogóle się odbyła. O Janku usłyszał by świat, a i on sam swoje by zainkasował. Nie należy mu się? Zostawił ciepły kurwidołek i mierzy się z najlepszymi, mało?

    Nie twierdzę, że mu się nie należy, twierdzę, że nie miałby czego w tej walce szukać. Nie ubliżając Błachowiczowi, bo to bardzo przyzwoitej klasy zawodnik.

  7. Rozumiem, że miałeś na myśli swoją jajecznicę

    :redford:

    Nie twierdzę, że mu się nie należy, twierdzę, że nie miałby czego w tej walce szukać. Nie ubliżając Błachowiczowi, bo to bardzo przyzwoitej klasy zawodnik.

    Szukałby szczęścia :chuck:

    Chodzi o to, że z takim nastawieniem Janek nigdy nie opuściłby KSW. Bo czego on ma szukać w UFC? Janek nigdy nie był wirtuozem MMA i nigdy nim nie będzie, ale uważam ze powinien sobie ustawiać poprzeczkę wysoko i nawet jak mu się nie powiedzie, chłopaczyna robi co może. A czy jest jakiś zawodnik, który nie marzyłby o walce o pas największej w historii organizacji? Podsumowując – Janek zawsze na propsie.

  8. Ja was blagam nie myślcie na razie o DC a skupcie się na Nikicie, bo to wariat i dla mnie jest minimalnym faworytem. A z narracji można wyczuć, że chłopaki go traktują jako formalnosc, zapewniam, że Nikita to nie jest chłopiec do bicia.

    Właśnie coś wszyscy lekceważą Nikite, oby tylko Janek podszedł do walki tak jak należy. Ale rzeczywiście później tylko czekać aż DC odejdzie i walka o pas z

    Gusem.

  9. Patrząc po tym jak zmieniają się kursy na ten pojedynek, to ludzie raczej nie doceniają Janka, albo przeceniają Nikite.

  10. Obawiam się tego pojedynku, przeciwnik niby do porobienia..ale mocno nieprzewidywalny i niebezpieczny. Janek ma twardę szczękę, która nie raz ratowała sytuację, ale nic nie trwa wiecznie. Taki high kick jak z Manuwą, to niejednego by z miejsca położył. Wolałbym się nie przekonywać ile takich głowa Janka wytrzyma…

  11. Szukałby szczęścia :chuck:

    Chodzi o to, że z takim nastawieniem Janek nigdy nie opuściłby KSW. Bo czego on ma szukać w UFC? Janek nigdy nie był wirtuozem MMA i nigdy nim nie będzie, ale uważam ze powinien sobie ustawiać poprzeczkę wysoko i nawet jak mu się nie powiedzie, chłopaczyna robi co może. A czy jest jakiś zawodnik, który nie marzyłby o walce o pas największej w historii organizacji? Podsumowując – Janek zawsze na propsie.

    Spoko i z sensem wypowiedź, zastanawia mnie tylko, ile musisz ważyć i jak się kocurzasto poruszać, żeby Janka nazwać "chłopaczyną"? I to piszę bez szydery, zajebiscie mnie to ciekawi.

  12. Nie podzielam optymizmu. Nikita to dobry zawodnik i totalna zagadka. Mimo wszystko Janek nie jest faworytem i będzie musiał mocno uważać w tej walce. Dyspozycja dnia i cardio może tu odegrać kluczową rolę. Nie rozumiem hurraoptymizmu :/

    Jakiś zakładzik ?

  13. Napierdalaj gościa, bo jest niebezpieczny – to najważniejszy aspekt taktyki i taktycznego podejścia do walki. Przeciwnik ma konkretne, mierzone tempo. Wejście szybszym tempem w rytm, utrzymanie drylu i częste i ilościowo gęste ataki bez nadmiernego ryzyka zrobią robotę. Osiągnięcie zmęczenia przeciwnika, podejście na "świeżo"( na pewno bez pływania),plus skończenie chyba kluczem.

  14. Jaki eliminator walki o pas?  Opanujcie sie ludziska.  Ci dwaj tylko dlatego znalezli sie na karcie walk bo gala jest w rosji.  Mozna zamykac

  15. Jano tylko bez za dużej napinki, nic na siłę, na spokojnie robić swoje i będzie dobrze jak w ostatnich trzech walkach, łeb masz twardy, żeby tylko z cardio było OK i łapa pójdzie do góry. WOJNA JANEK!!!!MUSISZ!!!!

  16. Spoko i z sensem wypowiedź, zastanawia mnie tylko, ile musisz ważyć i jak się kocurzasto poruszać, żeby Janka nazwać "chłopaczyną"? I to piszę bez szydery, zajebiscie mnie to ciekawi.

    Hehe chłopaczyna ma znaczenie pejoratywne? Chyba coś przegapiłem, bo nie przyszło mo do głowy, że to może sugerować coś negatywnego.

    Może obracamy się w innych kręgach

    Pozdro.

    Aha a moje wymiary to 178cm 84kg na roztrenowaniu, śmieciowym żarciu i nic nie robieniu, a ok 78 gdy jestem w formie. Poruszam się nie najgorzej

  17. Kurła Pany do pasa to jeszcze daleka droga. Nikita to nie byle boczek. Trzeba go jutro ładnie pojechać i dopiero można myśleć o DC.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.