Fot: Christopher Hanewinckel-USA TODAY Sports

Mimo, że Dana White zapowiedział, iż organizacja postanowiła już, że zrezygnuje z porannego ważenia zawodników, nie milkną słowa krytyki w związku z tą decyzją.  Jednym z zawodników, którym nie podoba się to rozwiązanie jest Al Iaquinta, który w programie The MMA Hour powiedział:

Dana stracił poczucie rzeczywistości. To przerażające. Teraz będzie ryzykował naszym zdrowiem. Wrócimy do starego systemu ważenia. Pytanie tylko po co było to wcześniej zmieniane? Dana chciał bowiem więcej ekscytujących pojedynków. A jak zapewnić coś takiego? Trzeba dać zawodnikom więcej czasu na dojście do siebie po zbijaniu wagi. To także ważne dla nas, bo jest to zdrowsze rozwiązanie.

Iaquinta dodał również, że osobiście nie zna żadnego zawodnika, który cieszyłby się z powrotu do starego systemu ważenia.

Nawet to, że rozwiązanie jest zdrowsze go nie przekonuje, ponieważ rozmawiał z zawodnikami? Nie znam żadnego, który chcę późniejszego ważenia. Jego poczucie rzeczywistości zniknęło. I tu nie chodzi o prawdę, tylko o to, co on chce zrobić. Ja wspieram poranne ważenie.

24 KOMENTARZE

  1. To moze zamiast zbijac po 20kg wszyscy przejdą po prostu wagę wyzej.

    Dokladnie każdy zawodnik pierdoli jakie to cięcie wagi nie jest ciężkie, jak chcieliby kurwa tyle czasu na dojście do siebie bo tragedia. Tragedią jest to, że na roztrenowaniu zamiast ważyć kilka kg mniej to napierdalają mocno i zbijają później prawie niemożliwe ilości. Albo ogranicz michę albo wagę wyżej proste. 2018 rok i cały czas temat wagi wałkowany w kółko.

  2. To wszystko poszlo za daleko, nie da sie przesunąć wszystkich wage wyzej. Tylko HW bylaby nienaruszona, a pasy i rankingi nizszych wag trzeba by zresetować. Tu chyba nie ma dobrego rozwiązania

  3. To moze zamiast zbijac po 20kg wszyscy przejdą po prostu wagę wyzej.

    Dokladnie każdy zawodnik pierdoli jakie to cięcie wagi nie jest ciężkie, jak chcieliby kurwa tyle czasu na dojście do siebie bo tragedia. Tragedią jest to, że na roztrenowaniu zamiast ważyć kilka kg mniej to napierdalają mocno i zbijają później prawie niemożliwe ilości. Albo ogranicz michę albo wagę wyżej proste. 2018 rok i cały czas temat wagi wałkowany w kółko.

    Właśnie przyszła mi taka myśl. Po prostu rankingu niech zostaną takie same a nazwy wag przesunąć. I tak każdy zbija kg. W ogóle to jest fikcja. Po co nazywać wagę np lekką skoro i tak wszyscy zawodnicy w momencie walki ważą grubo powyżej 70kg. To aż śmiesznie brzmi. Goście walczą w dywizji do 70kg gdzie wszyscy ważą ok 80 albo więcej w momencie walki. Robią to żeby być silniejszymi i mieć przewagę, ale po co skoro przeciwnik robi to samo i finalnie wychodzi na to, że jeden i drugi ważą podobnie. Strasznie to pojebane:lsdtrip::razz:onymindfuck::brainoverload:

  4. To wszystko poszlo za daleko, nie da sie przesunąć wszystkich wage wyzej. Tylko HW bylaby nienaruszona, a pasy i rankingi nizszych wag trzeba by zresetować. Tu chyba nie ma dobrego rozwiązania

    jest zrobić wstępne ważenie 3 dni wcześniej, na wadze max +2 kg, złamanie -15% gaży,

    waga dzień wcześniej, złamanie -30% gaży.

    :danaillegal:

  5. Trzeba dać zawodnikom więcej czasu na dojście do siebie po zbijaniu wagi. To także ważne dla nas, bo jest to zdrowsze rozwiązanie.

    Zdrowsze będzie walczenie w swojej naturalnej wadze.

  6. jest zrobić wstępne ważenie 3 dni wcześniej, na wadze max +2 kg, złamanie -15% gaży,

    waga dzień wcześniej, złamanie -30% gaży.

    :danaillegal:

    Moim zdaniem wazenie powinno byc bezposrednio przed walką. Chyba nikt nie byłby na tyle pojebany zeby walczyć na odwodnieniu.

    Oficjalne wazenie to oczywiscie wydarzenie medialne, ale mozna przeciez to zastapic jakąś oficjalną prezentacją z tymi staredown'ami i calym tym gownem

  7. Moim zdaniem wazenie powinno byc bezposrednio przed walką.

    Połowa za zawodników to debile. Co drugi zejdzie z tego świata w czasie walki.

    USADA walczy z dopingiem i fajnie.

    Pytanie dlaczego nie walczy z tym ścinaniem wagi.

    Dla zdrowia jest to jeszcze gorsze niż koksy, dla współzawodnictwa przewaga jest nie do pobicia.

    Są pojeby co zbijają kilkanaście kilogramów, a nawet więcej. Nie sposób takiej przewagi przeskoczyć.

    Łysy ma już dawno wyjebane.

    Za dwa lata zrobi bonus- wygrywasz przed czasem, dializy gratis. :danaillegal:

  8. Trzeba dać zawodnikom więcej czasu na dojście do siebie po zbijaniu wagi. To także ważne dla nas, bo jest to zdrowsze rozwiązanie.

    Pieprzenie

    Trzeba zawodnikom trochę rozumu żeby nie zbijali aż tyle. Im więcej czasu na regenerację tym więcej niektórzy są chętni zbijać. Jak by się nie żyłowali do granic możliwości to by nie było problemu.

  9. Połowa za zawodników to debile. Co drugi zejdzie z tego świata w czasie walki.

    Lekarz ich nie dopuści. Jak im przejdzie jeden czy drugi czek kolo nosa to sie oduczą.

  10. DANA robi to dla fanów. Kiedyś ważenie robiło robotę, dziś nawet tego nie oglądam, bo wszyscy najedzeni, nawodnieni i uśmiechają się i przytulają zamiast rozpoczynać walkę już na wadze od łamania psychicznego swojego rywala.

  11. Lekarz ich nie dopuści. Jak im przejdzie jeden czy drugi czek kolo nosa to sie oduczą.

    Może jestem pesymistą, ale nie widzę tego.

    Lekarz nie dopuści do gali np.4 zawodników i co wtedy?

    Na rozum zawodników nie ma co liczyć. Jedni mają zdiagnozowane problemy z nerkami i dalej zbijają na umór.

  12. Może jestem pesymistą, ale nie widzę tego.

    Lekarz nie dopuści do gali np.4 zawodników i co wtedy?

    Na rozum zawodników nie ma co liczyć. Jedni mają zdiagnozowane problemy z nerkami i dalej zbijają na umór.

    4 walki mniej. Wiem ze moze na poczatku byloby to drastyczne, ale gdyby UFC zaczelo traktowac ten problem powaznie to zawodnicy tez zmieniliby podejscie. Część z obawy o zdrowie, a druga czesc z obawy o utrate wyplaty.

  13. @axisstyle

    "4 walki mniej. Wiem ze moze na poczatku byloby to drastyczne, ale gdyby UFC zaczelo traktowac ten problem powaznie to zawodnicy tez zmieniliby podejscie. Część z obawy o zdrowie, a druga czesc z obawy o utrate wyplaty."

    Ale, skoro mówisz, że ważenie powinno być bezpośrednio przed walką, to czy problem medyczny nie rozwiązałby się sam, skoro zabrano by im czas na nawodnienie ? W końcu "magia" zbijania, jest nierozerwalnie związana z odpowiednim czasem "nabijania", więc gdyby zabrać im całkowicie ten czas, to chyba problem od strony medycznej samoistnie by zniknął, a zostało by jedynie wyzwanie organizacyjne, aby wyeliminować cwaniaków, którzy mimo wszystko chcieliby mieć przewagę masy nawet pod groźbą kary finansowej, lub ryzykując odwołanie pojedynku w ostatniej chwili, gdyby rywal nie chciał się zgodzić na jego triki.

  14. Zawodnicy to by kurwa chcieli ważenie tydzień przed walką, do chuja. Ważenie przed walką i nara. Jak nie możesz zrobić wagi to spierdalaj wagę, albo dwie wyżej.

  15. 4 walki mniej.

    Nawet nie liczę ile by stracili na tym zanim by zrobili porządek z zawodnikami.

    Bilety i PPV może być zwracane, jeśli wypadną walki.

    Limit zrzucania zrobić 5kg. i chuj.

    Każdy zawodnik musiałby być zweryfikowany, ale to chyba mniejszy problem, niż odwoływanie gali co raz.

  16. To wszystko poszlo za daleko, nie da sie przesunąć wszystkich wage wyzej. Tylko HW bylaby nienaruszona, a pasy i rankingi nizszych wag trzeba by zresetować. Tu chyba nie ma dobrego rozwiązania

    Może niektórzy nie wiedzą, ale w ciężkiej przecież też jest limit… Więc jakby zakazać ścinania wagi zawodnikom, to cały model idzie się jebać i potrzeba jakiś dwóch lat, żeby się nowe dywizje przetasowały.

    Zawodnicy to by kurwa chcieli ważenie tydzień przed walką, do chuja. Ważenie przed walką i nara.

    Ważenie po walce!

    Jak nie możesz zrobić wagi to spierdalaj wagę, albo dwie wyżej.

    Ja nie wiem czemu ludzie widzą problem w zawodnikach, przecież ewidentnie winne jest UFC i nikt inny. Są narzędzia, żeby temu zapobiec, ale jak jest się w biznesie mma tylko dla ilości sprzedanych ppv, hajsu i money fightów, to tak to własnie wygląda. Organizacja ma na to po prostu wyjebane.

    Nie ma absolutnie żadnej technicznej przeszkody, żeby nakazać zawodnikowi przejście do wyższej kategorii po np. dwóch porażkach przy robieniu wagi. Nie ma wybierania sobie przeciwników? To czemu nie może być zakazu wybierania sobie wagi? A jak się nie podoba, to wypierdalać do gównatora.

    Powinno być mniej więcej tak: Przychodzi nowy fajter na kontrakt, deklaruje w jakiej wadze chce walczyć. Zapis w kontrakcie, że jak dwa razy nie zrobi wagi przed walką w ustalonym terminie, to przechodzi kategorię wyżej. Jeżeli mu się nie podoba, to rozwiązujemy kontrakt. Da się? Da się kurwa.

  17. Ważyć zawodnika w momencie podpisania kontraktu na walkę i pozwolić zbijać max 5 kg od masy ciała z pomiaru. Nie zrobienie wagi- kat. wyżej. Recydywa out.

  18. Jak czytam te pomysły typy waga przed walką albo waga przy podpisaniu kontraktu o 5kg więcej niż w jakiej dywizji masz walczyć to leje po pachy. Co wy się tak przejmujecie tym zabijaniem skoro to nie wy musicie ciąć kilogramy. Zawodnicy zbijali zbijają i będą zbijać a te wasze żale nic nie dadzą w tej kwestii.

  19. Ale, skoro mówisz, że ważenie powinno być bezpośrednio przed walką, to czy problem medyczny nie rozwiązałby się sam, skoro zabrano by im czas na nawodnienie ? W końcu "magia" zbijania, jest nierozerwalnie związana z odpowiednim czasem "nabijania", więc gdyby zabrać im całkowicie ten czas, to chyba problem od strony medycznej samoistnie by zniknął, a zostało by jedynie wyzwanie organizacyjne, aby wyeliminować cwaniaków, którzy mimo wszystko chcieliby mieć przewagę masy nawet pod groźbą kary finansowej, lub ryzykując odwołanie pojedynku w ostatniej chwili, gdyby rywal nie chciał się zgodzić na jego triki.

    Problem medyczny istniałby w przypadku tych, ktorzy zrezygnowaliby z nabijania po zbijaniu, ale tu interweniowałby lekarz. Natomiast co do przewagi masy to walka z taką przewagą powinna byc zabroniona bez wzgledu na to czy przeciwnik sie zgadza czy nie. Zlikwidowaloby to watpliwosci czy aby nie wygral dzieki dodatkowym funtom.

    Nawet nie liczę ile by stracili na tym zanim by zrobili porządek z zawodnikami.

    Bilety i PPV może być zwracane, jeśli wypadną walki.

    Limit zrzucania zrobić 5kg. i chuj.

    Każdy zawodnik musiałby być zweryfikowany, ale to chyba mniejszy problem, niż odwoływanie gali co raz.

    Nie sądze zeby sypalo sie odrazu pół karty na co drugiej gali. Poza tym nawet gdyby wypadly 4 pojedynki to nadal jest ich 8-9 na karcie czyli tyle ile w KSW 🙂 a podejrzewam, ze zdazaloby sie to bardzo rzadko. Gdyby zawodnicy zobaczyli ze nie da sie tego przeskoczyc to dostosowaliby sie raz dwa, przeciez nikt nie chce tracic kasy wobec odwolanej walki. Limit 5kg to zrzucenia wiazalby sie z ciagla weryfikacja. To tez generuje koszty. Przeciez to dorosli ludzie, sami siebie powinni pilnowac, a nie ze ktos ich non stop pilnuje.

    Powinno być mniej więcej tak: Przychodzi nowy fajter na kontrakt, deklaruje w jakiej wadze chce walczyć. Zapis w kontrakcie, że jak dwa razy nie zrobi wagi przed walką w ustalonym terminie, to przechodzi kategorię wyżej. Jeżeli mu się nie podoba, to rozwiązujemy kontrakt. Da się? Da się kurwa.

    Mysle bardziej nad tym co zrobic aby calkowicie wyeliminowac scinanie, nabijanie i przekraczanie limitow. Przy Twoim pomysle byloby "moze sie uda moze nie, a jak nie to mnie przeniosa wage wyzej". Konsekwencje sa dopiero za 3 razem i nie az tak dotkliwe jak anulowanie walki.

  20. Problem medyczny istniałby w przypadku tych, ktorzy zrezygnowaliby z nabijania po zbijaniu, ale tu interweniowałby lekarz

    Tylko, że w takim przypadku to oznaczałoby walkę na odwodnieniu, a jak sam napisałeś "Chyba nikt nie byłby na tyle pojebany zeby walczyć na odwodnieniu." Ale kto ich tam wie; Machida przed walką z Brunsonem mówił na poważnie o odzyskaniu pasa, a przecież mowa tu o jednym z najinteligentniejszych… ;D

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.