Jim Miller, który już podczas gali UFC 228 zmierzy się z Alexem Whitem, po czterech porażkach z rzędu będzie próbował wrócić na drogę zwycięstw. Niezależnie jednak od tego czy to jego ręce po walce zostaną uniesione w geście zwycięstwa, Miller wraz z zakończonym bojem stanie się zawodnikiem z największą liczbą walk w organizacji UFC. Do tej pory Miller walczył dla UFC 29 razy, podobnie jak Jeremy Stephens i Michael Bisping. Wraz z trzydziestym bojem na koncie stanie się liderem tego rankingu.

Co ciekawe, Miller jest zawodnikiem, który ma na swoim koncie również największą liczbę wygranych walk (17) w wadze lekkiej organizacji UFC.

Jim Miller swoją przygodę z zawodowym MMA rozpoczął w roku 2005 i już trzy lata później trafił do organizacji UFC. Zanim jednak przekroczył próg oktagonu miał już na swoim koncie 12 zawodowych bojów, a dziś jego doświadczenie to łącznie 41 profesjonalnych walk.

9 KOMENTARZE

  1. Conor mówił, że pobije ten w samych obronach pasa.

    Conor mówił, że będzie bronił pasa naprzemiennie w piórkowej oraz lekkiej…:beczka:

  2. Solidny średniak, tez juz by się przydała emeryturka.

    W Prime był wyżej sporo niż średniak.

    Spoko ziomek

    dożywotnie propsy za tą piosenkę, a walki zawsze dobre

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.