Jak się można było spodziewać, między Tyronem Woodleyem a Darrenem Tillem nie ma złych emocji. Co więcej, okazuje się, że obaj darzą się sporym szacunkiem.

Mistrz i pretendent do pasa mistrzowskiego wagi półśredniej UFC spotkali się po swoim pojedynku za kulisami gali UFC 228. „T-Wood” postanowił pocieszyć niedawnego rywala i przekazał mu kilka słów otuchy:

„Miałem bilans 10-0 kiedy walczyłem o swój pierwszy tytuł mistrza świata. Nie byłoby mnie tutaj, gdyby nie ta porażka. (…) Każdy musi kiedyś przegrać” – powiedział Woodley Tillowi.

Amerykanin wspomniał swoją walkę z Nate’em Marquardtem, która odbyła się 14 lipca 2017 roku na gali Strikeforce. Został wtedy brutalnie znokautowany przez oponenta w boju o pas kategorii półśredniej.

10 KOMENTARZE

  1. Amerykanin wspomniał swoją walkę z Nate'em Marquardtem, która odbyła się 14 lipca 2017 roku na gali Strikeforce.

    2012

  2. Można mu ch*ji nawbijać: że płaczek, że czarny, że ma kufer jak Kardashianka, że nikt go nie lubi … ogólnie że czarny :jarolaugh: 😉 😉 😉

    …. ale dzik z niego sku*wysynski :applause::applause::applause::razz:ray::razz:ray::razz:ray:

  3. Za to między innymi kocham ten sport.

    Bez protekcjonalizmu, z szacunkiem do przeciwnika.

     Jestem pełen podziwu.

  4. Za to między innymi kocham ten sport.

    Bez protekcjonalizmu, z szacunkiem do przeciwnika.

    Jestem pełen podziwu.

    W skokach narciarskich tak samo. 😉

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.