Alexander Gustafsson, który podczas gali UFC 232 przegrał z Jonem Jonesem, nie zamierza długo odpoczywać od rywalizacji i już upatrzył już sobie kolejnego rywala, z którym chciałby zmierzyć się w oktagonie. Szwed na swoim profilu na Instagramie napisał, że chętnie zawalczy z Coreyem Andersonem, podczas marcowej gali UFC w Londynie.

Corey, wszyscy z czołówki są zajęci. Chcę szybko wrócić do klatki. Dałeś dobrą walkę z moim bratem więc według mnie to świetny czas na nasz pojedynek. Zatańczmy w Londynie, 16 marca.

Wygląda jednak na to, że w tym terminie do takiego pojedynku na pewno nie dojdzie, bowiem Anderson szybko odpowiedział na wyzwanie Gustafssona, pisząc na Twitterze:

Przykro mi Alex, ale już mam zarezerwowaną na 12 marca największą walkę mojego życia – narodziny mojego pierwszego dziecka!

22 KOMENTARZE

  1. No i super, w takim wypadku Janek znacznie wyprzedzi Coreya w wyścigu po pas jeżeli wygra z Santosem. Zostanie tylko Reyes z liczących się zawodników.

  2. już mam zarezerwowaną na 12 marca największą walkę mojego życia – narodziny mojego pierwszego dziecka!

    On bedzie rodzil, czy porod dziecka jest zagrozony? :travolta:

  3. On bedzie rodzil, czy porod dziecka jest zagrozony? :travolta:

    A Ty bys nie chcial byc przy narodzinach swojego dziecka? Ja o tym marzylem i to byl najwspanialszy dzien w moim dotychczasowym zyciu. Tak wiec ja nie jestem zdziwiony ze chce byc wtedy przy swojej kobiecie.

  4. A Ty bys nie chcial byc przy narodzinach swojego dziecka? Ja o tym marzylem i to byl najwspanialszy dzien w moim dotychczasowym zyciu. Tak wiec ja nie jestem zdziwiony ze chce byc wtedy przy swojej kobiecie.

    Bylem misiu juz przy dwoch i uczuc jakie mi przy tym wydarzeniu towarzyszyły nie utożsamiam z walka, raczej ze stresem, niepewnoscia, radoscia, szczesciem, itd. Nawet jesli porod zbieglby sie w czasie z jednostka treningowa mysle ze by to jakos bardzo jego przygotowan nie zaburzylo. Stad moje pytanie.

  5. Bylem misiu juz przy dwoch i uczuc jakie mi przy tym wydarzeniu towarzyszyły nie utożsamiam z walka, raczej ze stresem, niepewnoscia, radoscia, szczesciem, itd. Nawet jesli porod zbieglby sie w czasie z jednostka treningowa mysle ze by to jakos bardzo jego przygotowan nie zaburzylo. Stad moje pytanie.

    Ale to jego 1 dziecko i normalne ze chce byc przy narodzinach niz w jakims zjebanym Londynie. Nie wiem nad czym tu dywagowac.

  6. Bylem misiu juz przy dwoch i uczuc jakie mi przy tym wydarzeniu towarzyszyły nie utożsamiam z walka, raczej ze stresem, niepewnoscia, radoscia, szczesciem, itd. Nawet jesli porod zbieglby sie w czasie z jednostka treningowa mysle ze by to jakos bardzo jego przygotowan nie zaburzylo. Stad moje pytanie.

    Walka to chyba tylko tak w przenosni. Jak jak "uwielbiam" takie docinki w stylu Twojego "misiu". Uwazasz, ze jestes lepszy? Powiedz co to kurwa ma oznaczac to "misiu" w stosunku do kogos podczas dyskusji? W chuj slabe.

  7. Ale to jego 1 dziecko i normalne ze chce byc przy narodzinach niz w jakims zjebanym Londynie. Nie wiem nad czym tu dywagowac.

    Walka 16, porod planowany na 12. Ale ja zupelnie nie o to pytalem. Napisal ze jego walka zycia stad pytanie czy ciaza/porod jest zagrozona, to wszystko. Nie rozumiem rowniez po ciagnac ten temat. To bylo pytanie retoryczne.

  8. Walka to chyba tylko tak w przenosni. Jak jak "uwielbiam" takie docinki w stylu Twojego "misiu". Uwazasz, ze jestes lepszy? Powiedz co to kurwa ma oznaczac to "misiu" w stosunku do kogos podczas dyskusji? W chuj slabe.

    ::clintdis:: misiu bo sam sobie dal nick Grubas? Poprawic na Grubasie?

  9. No Corey teraz to mi zaimponowales, olales kasę, wybrałeś rodzinę, postawa godna naśladowania :frankapprove:

  10. ::clintdis:: misiu bo sam sobie dal nick Grubas? Poprawic na Grubasie?

    Misiu bo Grubas? Taki jest Twoj tok rozumowania? A w ogole jaki pseudonim? Od kiedy nick to pseudonim? Powoli zaczynam rozumiec Twoj tok rozumowania, ze narodziny pierwszego dziecka to nie powod, zeby odmawiac walki w blizkim terminie.

  11. A w ogole jaki pseudonim? Od kiedy nick to pseudonim?

    Poprawilem jeszcze zanim odpowiedziales.

    Powoli zaczynam rozumiec Twoj tok rozumowania

    Sęk w tym ze nie rozumiesz.

    Czepilem sie slowa W A L K A, a w gruncie rzeczy nawet nie czepilem a Wy sie dopierdalacie jakbym conajmniej powiedzial ze Mammed poszedl do komunii … kurwa :brainoverload:

  12. Poprawilem jeszcze zanim odpowiedziales.

    Sęk w tym ze nie rozumiesz.

    Czepilem sie slowa W A L K A, a w gruncie rzeczy nawet nie czepilem a Wy sie dopierdalacie jakbym conajmniej powiedzial ze Mammed poszedl do komunii … kurwa :brainoverload:

    Rozumiem, dlatego wyjasnilem, ze slowo walka to tak w przenosni. I tylko ja sie dopierdolilem niepotrzebnie, przepraszam. Ludzie czasami pisza i mowia takie rzeczy typu "misiu pysiu malinowy" (Rozalowi sie zdarzało) by pokazac swoja wyzszosc. Poprostu denerwuje mnie to. Pozdro.

  13. Ludzie czasami pisza i mowia takie rzeczy typu "misiu pysiu malinowy" (Rozalowi sie zdarzało) by pokazac swoja wyzszosc. Poprostu denerwuje mnie to.

    Luz masz rację, tak to zabrzmiało, dlatego przeprosiłem.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.