Kartka z kalendarza: Joanny Jędrzejczyk niszczy Esparzę i zdobywa mistrzowski pas UFC

21
Foto: Esther Lin/MMAFighting.com

Dwa lata temu ( 14 marca 2015 r.) podczas gali UFC 185 – Pettis vs. Dos Anjos, Joanna Jędrzejczyk znokautowała Carlę Esparzę i zdobyła mistrzowski pas UFC. Dla Jędrzejczyk była to trzecia walka w największej organizacji MMA na świecie. W swoim debiucie dla organizacji pokonała Julianę Limę, a następnie wygrała z Claudią Gadelhę. Dziś Jędrzejczyk nadal jest niepokonana w zawodowym MMA, a na swoim koncie ma już cztery udane obrony tytułu mistrzowskiego.

MMAStore-at-MMARocks_MT02

21 KOMENTARZE

  1. Oglądałem tę walkę chyba z dziesięć razy. To było totalne objawienie. Eksperci nie dawali chyba za dużo szans Asi, wszyscy gadali że Esparza ją przeleży.

  2. Najlepszy teks byl chyba Rogana ze nikt sie nie spodziewał takiej walki na co Goldber zajebał mu ripostę ze Joaśka sie spodziewała:śmiech:

  3. Kurwa, ależ to były emocje, pamiętam, że piszczałem bezgłośnie, żeby nie obudzić żony i córki, a potem skakałem po pokoju i robiłem walkę z cieniem. Dla mnie osobiście chyba największa radość z jakiegoś polskiego osiągnięcia sportowego. Słyszeć jak Roganisko gada, że to totalny missmatch, bo tak bardzo ją nasza JJ zdominowała. Coś kurwa pięknego :bleed:

  4. kurwa jakie to było piękne

    i ta pewność po połowie pierwszej rundy, że Aśka sobie na 100% da radę

    Ja pierdolę zobaczyłem twój avatar i się wystraszyłem. Cóż uczyniłeś strasznego, że masz taką karę?:D

  5. Ja pierdolę zobaczyłem twój avatar i się wystraszyłem. Cóż uczyniłeś strasznego, że masz taką karę?:D

    Obstawiłem Belforta

  6. To był piękny moment , jeszcze pamiętam że JJ zamykała mi wtedy  ako za 100zł  w STS:

     

    I ten styl w jakim zdobyła ten pas to była czysta poezja , tyle obronionych prób sprowadzeń i taka dominacja w stójce , coś niesamowitego !!!

  7. Widziałem ta walkę 10 razy. Coś pięknego, prawie płakałem ze wzruszenia :jon:. Najfajniejszy moment w mojej historii jako fana ememej.

    I właśnie za to będę zawsze Asiuli kibicował

  8. Fakt piękne to było, emocje jakich nigdy nie miałem podczas żadnej innej oglądanej walki, nawet łezka wzruszenia poleciała. Dziś jestem za Andrade :fjedzia: