lineker-mccall-zestawienina-ufc183

(Fot. Sherdog.com)

Ian McCall (MMA 13-4, 5. w rankingu MMARocks) już jutro skrzyżuje rękawice z Johnem Linekerem (MMA 24-7, 10. w rankingu MMARocks). Zwycięzca tego pojedynku zbliży się do walki o tytuł mistrzowski dywizji muszej. „Uncle Creepy” jest bardzo zmotywowany przed najbliższym starciem. W rozmowie z Bloody Elbow wypowiedział się m.in. na temat swojego najbliższego rywala:

John Lineker jest nieskomplikowany. Jego plan na walkę polega na poruszaniu się do przodu i wyprowadzaniu mocnych ciosów na głowę. Wkłada w te uderzenia pełną moc, więc muszę być mobilny i sprawiać, że będzie pudłował i przy okazji samemu trafiać. Potem sprowadzę go do parteru i uduszę.

McCall uważa, że jest najbardziej charakterystycznym zawodnikiem dywizji muszej i ma „papiery” na bycie gwiazdą. W dalszej części wywiadu porusza temat zawodników z obozu Team Alpha Male:

To mili goście, ale trenują w najbardziej frajerskim obozie. Powiedziałem o tym niektórym z nich. Oni tworzą bractwo frajerów MMA. Chodzą dumnie bez koszulek, wypinają klaty i sprawiają wrażenie gości, którzy przelecieliby twoją dziewczynę, gdybyś tylko się odwrócił. Najfajniejsi goście w Sacramento. Jest tylko jeden z nich, który kiedykolwiek będzie mistrzem – T. J. Dillashaw. Oni traktowali go kiedyś jak rudowłosego pasierba. Patrzcie teraz na niego. To on jest gościem.

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.