Georges St. Pierre, który w swoim powrotnym boju dla UFC zmierzy się z Michaelem Bispingiem wierzy, że wraca do konfrontacji w szczycie swoim możliwości. W rozmowie ze stacją BT Sport GSP powiedział, że kończąc swoją przygodę z UFC, nie był w 100% sobą.

Jeśli powrócę do klatki jako ten sam GSP, jakim byłem niegdyś, będę miał przed sobą bardzo ciężką noc w walce przeciwko Bispingowi. Ten sport ewoluuje i jestem tego świadom. Jeśli więc wracam, to tylko dlatego, że ja, moim trenerzy i moi partnerzy treningowi są przekonani, że jest w szczycie swojej formy i jestem lepszą wersją samego siebie, lepszą niż kiedykolwiek wcześniej. Mam więcej narzędzi, jestem gotów pociągnąć za spust i być bardziej agresywnym. Fizycznie jestem w szczycie formy, psychicznie również. Wychodząc do jakiekolwiek konfrontacji musisz być gotowy psychicznie, fizycznie i emocjonalnie. Gdy walczyłem przed odejściem z UFC, fizycznie było wszystko dobrze, ale psychicznie i emocjonalnie nie byłem gotowy na 100%. Dlatego odszedłem. Teraz jednak jestem gotów na 100% w tych trzech aspektach i jestem lepszy niż kiedykolwiek.

St. Pierre powiedział również, że jednym z powodów powrotu do klatki jest aspekt biznesowy.

Jest wiele powodów, dla których to robię. Robię to z miłości do tego sportu, ale również z powodów biznesowych. Mam 36 lat i zostało mi niewiele walk do stoczenia, chcę więc największych możliwych starć. Chcę walczyć z zawodnikami, którzy mają najwyższą wartość i którzy wyniosą mnie na szczyt. To będzie walka, którą chcą zobaczyć fani, UFC chce zorganizować i przy tym zrobić dobry interes i zarobić dobre pieniądze.

 

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.