Demetrious Johnson, który po wielu latach dominacji utracił pasa mistrzowski UFC na rzecz Henry’ego Cejudo, na spokojnie podszedł do tej porażki i podczas konferencji prasowej po walce powiedział, że najprawdopodobniej złamał w starciu kości stopy oraz nabawił się urazu więzadła i to teraz jest jego główne zmartwienie.

Wszystko jest ok. Przegrywałem wcześniej. Przegrywałem na treningach. Bardziej martwię się teraz o swoje zdrowie i urazy. Wydaje mi się, że stójce byłem lepszy, ale tak już bywa. Sędziowie chyba do końca nie wiedzą jak punktować niskie kopnięcia, tak to już jest. Walka mogła iść jednak w obie strony. Nie ważne więc jak starcie się skończyło. Teraz wrócę do domu, spędzę nieco czasu z rodziną, pogram w gry i wrócę na salę by dalej się uczyć.

Johnson dodał również, że cieszy się, iż tak długo był mistrzem. Dodał jednak również, że to nie koniec jego sportowej drogi.

To była wspaniała droga zwycięstw, ale to jeszcze nie koniec. Robię to, bo to uwielbiam. Nigdy nie marzyłem o tym, żeby być mistrzem świata. Moim marzeniem było nauczyć się mieszanych sztuk walki. Gdy to osiągnąłem, MMA stało się dla mnie pasją, która zaprowadziła mnie do mistrzostwa.

W rozmowie poruszono również temat rewanżowego starcia z Cejudo.

Oczywiście, że jestem tym zainteresowany. Nie mam jednak zamiaru biegać i nawoływać o to starcie. Teraz chcę skupić się na powrocie do zdrowia, a potem zobaczymy.

28 KOMENTARZE

  1. Wypowiedź godna mistrza i prawdziwego sportowca. Brawo za zdrowe podejscie do kariery. Już nic nie musi, udowodnił swoją wielkość wiele razy. Inni powinni się od niego uczyć jak znoscić gorycz porażki

  2. Zajebista wypowiedź Myszy, to jest prawdziwy mistrz, który potrafi pogodzić się z decyzją, nawet sprzeczną decyzją, mało takich, teraz większość pyszczy, a normalnych wypowiedzi co raz mniej.

  3. Kto jak kto ale on zasłuzył na rewanż jak nikt inny.

    1) Bliska walka

    2) Potężna dominacja dywizji

    3) Reszta zawodników i tak ma gorszy rekord w ostatnich kilku walkach

  4. Zawsze może go pokonać grając w UFC 3.A tak na serio to on jest jednym z tych zawodników któremu z czystym sumieniem można dać rewanż.

  5. Hmm, w temacie po walce była statystyka pokazująca, że byli mistrzowie którzy dostawali natychmiastowy rewanż przegrywali te walki. Mimo wszystko ma dalej "tylko" 31lat, więc na spokojnie może skupić się na chociażby zwycięzcy pojedynku Benavidez-Borg, a później skopać tyłek wygranemu ze starcia Cejudo-Petis jeśli do niej dojdzie.

  6. Trzeba przyznać że Mysza to zawodnik z klasą, wylewało się na niego wiadro pomyj jaki to on nic nieznaczący, mało medialny. W tym całym dzisiejszym świecie money fightów, PPV, wymuszonych  trash talków, Mysza pozostał sobą, czyli genialnym zawodnikiem MMA, z wielką pasją do tego sportu, ja to ogromnie szanuje.

  7. Prawdziwy mistrz!:applause:kurwa Lysy rob ten rewanz bo juz tyle odjebales rewanzy z dupy a tu sie chlopu nalezy jak psu micha.

  8. Jak się przegrywa/spada w najwyższych półek to wiadomo boli bardzo a mimo to niektórzy zawodnicy potrafią stłamsić ten ból i przyjąć ta porażkę z godnością.To nie jest łatwe umieć przegrywać.Cieszę się ,że więcej osób zaczyna to rozumieć jak i wreszcie jego doceniać .

  9. poruszono również temat rewanżowego starcia z Cejudo.

    Kto jak kto ale on zasłuzył na rewanż jak nikt inny.

    z czystym sumieniem można dać rewanż.

    Lysy rob ten rewanz

    To było właśnie rewanżowe starcie! To był właśnie ten rewanż, nie marudzić bez sensu!

    Wygranie pasa przez kogoś innego jest najlepszą dla UFC sprawą od kiedy w ogóle istnieje ta dywizja.

    Nie dość, że dywizja cała #nikogo i nikt tego nie ogląda, to jeszcze od zawsze ten sam, mało medialny mistrz – ta dywizja to był po prostu antymarketing.

    Nie ma mowy, by z miejsca zmierzyli się kolejny raz. Może UFC w końcu skończy te natychmiastowe rewanże z dupy, one psują całe dywizje i betonują drabinki.

    Powinien wygrać co najmniej jedną walkę, by znów podejść do pasa.

    DJ jest bystrym kolesiem i to wszystko kuma, sam o tym pośrednio mówi.

    Jest mało medialny a kategoria wagowa półśmieszna, ale dla mnie to prawdziwy mistrz w pełnym tego słowa znaczeniu i wielki sportowiec.

  10. Imo Mysza może tylko zyskać na tej porażce. Paradoksalnie ludzie będą chcieli zobaczyć czy da radę odzyskać co stracił. Tak mi się przynajmniej wydaje.

  11. To było właśnie rewanżowe starcie!

    Tamta walka była ponad 2 lata temu, mało kto pamięta. Mysza niech sobie odpocznie ile tam chce, pogra trochę w te swoje gry, pobawi się na podwórku i dawać go znowu z Cejudo. :frankapprove:

  12. Niech wcześniej ogarnie Sergio, nie walczył z nim jeszcze, potem trylogia o ile nie odpierdoli się jakiś shit z wężem, który nagle zapragnie mieć dwa pasy, jak miał rudy i ma DC. Jeśli chce mieć dwa niech się napierdala z Maxem albo z Ortegą jak już tam się wszystko wyjaśni 😆

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.