Tim Sylvia

Po niedopuszczeniu go do walki na sobotniej gali Reality Fighting, Tim „The Maine-iac” Sylvia (MMA 31-10, 1 NC) ogłosił zakończenie kariery.

Były dwukrotny mistrz UFC pojawił się jednak w Mohegan Sun Arena w Uncasville w stanie Connecticut i przyznał, że przyczyną niedopuszczenia go do walki były wyniki badań przeprowadzonych za pomocą rezonansu magnetycznego:

To koniec mej kariery. Powiedzieli mi, że zostałem wystarczająco obity przez ostatnie szesnaście lat.

Gala organizacji Reality Fighting odbywała się pod nadzorem Komisji Sportowej Plemienia Mohegan. Jej przewodniczący, Mike Mazzulli, w rozmowie z portalem MMAJunkie powiedział, że Sylvia jako czterdziestolatek był zobligowany do poddania się badaniu rezonansem magnetycznym oraz testom wydolnościowym. Od wyników badań zależało wydanie licencji zawodniczej. Co ciekawe, w profilu Sylvii na portalu Sherdog podane jest, że ma on zaledwie 38 lat.

Tim pomyślnie przeszedł testy wydolnościowe, lecz zatrudniony przez Komisję neurolog po zapoznaniu się z wynikami badania rezonansem zarządził kolejne. Dodatkowo, podczas oficjalnego ważenia przed galą okazało się, że Sylvia waży ponad 168 kilogramów.

MMAJunkie próbował skontaktować się z samym zawodnikiem, oraz jego menadżerem Montem Coxem. Ten drugi na portalu Facebook napisał, iż „nie ma stuprocentowej pewności”, dlaczego Sylvia nie był dopuszczony do walki, a do tego „z racji jego wieku musiał przejść szereg badań wykonanych na ostatnią chwilę… testy wydolnościowe, badanie rezonansem, EKG, badanie wzroku oraz analiza krwi”.

Sam zainteresowany umieścił wpis na wspomnianym profilu, w którym żalił się, że wydał 2 tysiące dolarów na wszystkie wymienione badania.

Tim przegrał trzy poprzednie walki. Seria ta wynosiłaby aż cztery pojedynki z rzędu, ale starcie z swoim dawnym rywalem do mistrzowskiego pasa UFC, Andreiem Arlovskim (MMA 23-10, 1 NC) zostało rozstrzygnięte jako „no contest”. Doszło do niego na piątej gali azjatyckiej organizacji ONE FC. Białorusin znokautował Sylvię serią „soccer kicków”, lecz ówcześnie regulamin ONE FC zabraniał stosowania tego typu uderzeń.

Tim Sylvia zadebiutował w Ultimate Fighting Championship w 2002 roku, a do oktagonu wchodził z serią 13 zwycięstw z rzędu. W debiutanckiej walce na gali UFC 39 znokautował Wesleya Correire (MMA 19-15). Na gali UFC 41 znokautował Ricca Rodrigueza (MMA 53-22, 1 NC) i zdobył tytuł mistrza wagi ciężkiej. Po udanej obronie pasa na gali UFC 44 został go pozbawiony w wyniku wykrycia w jego organizmie sterydów anabolicznych.

Po powrocie z zawieszenia ponownie walczył o mistrzostwo, tym razem z Frankiem Mirem (MMA 16-9). W wyniku dźwigni na łokieć Sylvia doznał złamania, które wymagało kilkumiesięcznej rehabilitacji.

Po wyleczeniu kontuzji, w 2005 roku Tim po raz pierwszy zmierzył się z Arlovskim. Stawką walki ponownie był tytuł mistrza wagi ciężkiej. Białorusin potrzebował niespełna 50 sekund, by poddać Sylvię. Jednak Tim wygrał rewanżowe starcie na gali UFC 59 i po raz drugi zdobył mistrzowski pas. Na gali UFC 61 doszło do domknięcia trylogii, a zwycięzcą ponownie okazał się Tim. Został on zdetronizowany przez powracającego z emerytury Randy’ego Couture’a (MMA 19-11). Z UFC odszedł w 2008 roku.

Po odejściu z największej organizacji MMA na świecie Sylvia stoczył 13 walk, z których wygrał siedem

Na premierowej gali Affliction zmierzył się z Fiodorem Jemieljanienką (MMA 34-4, 1 NC). Na gali Moosin pokonał Mariusza Pudzianowskiego (MMA 8-3, 1 NC), dla którego była to pierwsza porażka w karierze. Na sylwestrowej gali Inoki Bom-Ba-Ye 2012 przegrał z japońską gwiazdą, Satoshim Ishiim (MMA 12-4-1). Ostatnią walkę stoczył w październiku 2013 roku na gali Fight Nights – Battle of Moscow. Przez jednogłośną decyzję sędziów przegrał z Ruslanem Magomedovem (MMA 13-1).

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.