Paweł Nastula: Mariusz uznał, że nie jest gotowy.
26 11 2010Kawałek wywiadu z Pawłem Nastulą dla Gazety Pomorskiej
Po przerwie wrócił pan do MMA. Po drodze była porażka z Koreańczykiem Dong Yi i niedawna wygrana w Łodzi z Japończykiem Masudą. Najwięcej emocji wzbudziła jednak plotka (a może nie?), że będzie pan walczył z Pudzianowskim.
Rzeczywiście, były rozmowy, mieliśmy walczyć z “Pudzianem” we wrześniu, ale Mariusz się wycofał z tej walki. Widać uznał, że nie jest gotowy.
Mimo “40” na karku, myśli pan o dalszej karierze w MMA? Czy raczej o promowaniu dyscypliny, jak w Bydgoszczy?
O promowaniu walk na pewno, szczególnie mojego judo, które uważam za najpiękniejszą dyscyplinę, a jednocześnie swojej szkoły judo i klubu fitness na Żoliborzu. Myślę też jednak o stoczeniu jeszcze kilku pojedynków. Wiek nie walczy, tylko zawodnik. Czuję się świetnie fizycznie i psychicznie.
A tak szczerze: był pan kimś w judo, a teraz jest pan jednym z wielu w MMA. Warto było?
Zawsze można gdybać. Nie ukrywam, że dostałem dobrą ofertę finansową, zacząłem robić coś nowego, była to dla mnie przygoda. Przy tym miałem okazję promować MMA w Polsce. Teraz więcej mówi się o MMA……ale dzięki celebrytom!
Nie tylko! Celebryci są potrzebni, ale ważne jest zachowanie proporcji, żeby nie było ich więcej niż prawdziwych fighterów.
Cały wywiad na Pomorska.pl
Autor: defthomas
Date : 26 listopada 2010 at 15:15Comments : 5 Comments »
Categories : Paweł Nastula, Polskie MMA



















Komentarze