Ricardo Arona który od czasu porażki z Sokoudjou na PRIDE 33 w 2007 walczył tylko raz, podczas gali UFC 114 spotkał się z szefem UFC Daną White w celu sprawdzenia jakie są szanse na jego zatrudnienie go w najlepszej obecnie organizacji MMA na świecie:

Nasze spotkanie było dużo lepsze niż się spodziewałem ponieważ Dana White jest bardzo zajętym człowiekiem. Obejrzeliśmy świetną galę, świetny show który on promuje. Trochę czasu upłynęło od naszego ostatniego spotkania i na sieci pojawiało się dużo plotek i były jakieś wywiady…To co się tak naprawdę stało to White powiedział że jest naprawdę zadowolony że może się ze mną spotkać, pytał mnie o ostatnią walkę, gdzie była i jak się potoczyła. Powiedziałem mu że chciałbym dołączyć do organizacji pod koniec tego roku, Dana powiedział że ma dla mnie miejsce ale że musi najpierw porozmawiać z moim menadżerem. Powiedział że drzwi są dla mnie otwarte. Był naprawdę szczery i przyjacielski. Więc dla mnie to wystarcza żeby powrócić do ciężkich treningów z dodatkową energią…

20 KOMENTARZE

  1. No to jeszcze Sergei Kharitonov powinien uderzyć do łysego i będziemy mieć miłe deja vu.

  2. na zdjeciu na mega formie byl miejmy nadzieje ze nie wypadl z obiegu po przerwie 🙂

  3. najlepsze lata myslę ma za sobą lecz potrafi naprawde dużo , i napewno tanio skury nie sprzeda=)

  4. Sevilla – jakis czas temu niekotrzy mowili, ze Shogun tez ma najlepsze lata za soba. I co, gdzie jest teraz? Ja bym go jeszcze nie skreslal.

  5. @Fusel kto jak kto ale jego Primetime minął.Nie można porównywać go do Shoguna bo on miał znacznie większy talent

  6. co Ty gadasz Przemek:) Brazilian Tiger to świetny zawodnik, nie można oceniać kto jaki miał talent po danym okresie czasu (Pride) 🙂 Rysiek pokonał Aliego a z Fiedią przegrał dopiero decyzją sędziów, gdyby nie kontuzje kto wie czy nie byłby teraz na topie, ja się nie mogę doczekać jego powrotu, byłem małym bajtlem jak oglądałem jego 1 walki. Za Shogunem z pewnością przemawia rekord i fakt, że od 8 lat jest na topie w ciągłym cyklu treningowym.

  7. Tylko, że Arona jest parę lat starszy i gdy Shogun przez ostatnie lata leczył kontuzje/walczył Rysiek… jedyne co mi przychodzi do głowy to surfing i ewentualne oczyszczanie organizmu. Niemniej fajnie by było gdyby wrócił i zaprezentował się w dobrym stylu.

  8. Jedyny człowiek, który pokonał Fedora zasługuje na miejsce w UFC. Mistrzem raczej nie zostanie, ale fajnie będzie go znowu zobaczyć w akcji. Jeszcze fajnie by było, gdyby swój firmowy l&p zamienił na g&p albo próby poddań 😉

  9. Nigdy nie przepadałem zbytnio za gościem. Dlatego niezwykle uradował mnie, efektowny slam wykonany na nim przez Rampage'a

  10. Najpierw myślałem kto odkopał temat z ponad roku. Potem myślałem kto odkopał temat z ponad roku.

  11. Arona, półciężcy i ciężcy z SF i będzie git.

    edit: to temat sprzed roku nie zwróciłem uwagi

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.