Dyrektor NSAC (Nevada State Athletic Commission) Keith Kizer potwierdził dzisiaj że tymczasowo wstrzymał połowę wynagrodzenia (25 000) Renato Sobrala Babalu za przedłużenie duszenie podczas walki z Davidem Heathem na ostatniej gali UFC 74. Szerzej o całej akcji pisałem tutaj i tutaj.

Dobra teraz do rzeczy. Kiezer oprócz wstrzymania $$$ skomentował całe zajście w ten sposób : „ Wydawało się że on (Babalu) ignoruje komendy słowne oraz próby zakończenia duszenia przez sędziego, kontynuował duszenie przez nieodpowiednią ilość czasu.”
Teraz najlepszy kawałek. Kiezer spotkał się po walce z Sobralem i oto co od niego usłyszał

Kiezer : „Kiedy rozmawialiśmy z nim po walce on powiedział nam : „Hej, wiesz że jesteśmy uczeni że jeśli nawet poczujesz że koleś odklepuje żeby się poddać, nie puszczasz wtedy kiedy on odklepuje ponieważ on może robić Matta Lindlanda tobie. Kiedy poczułem że Heath klepie postanowiłem poczekać aż sędzia przerwie walkę i w tym momencie przestałem go dusić” Kiezer odparł : „To nie jest to co ja widziałem”

Kiezer dodał że komisja zadecyduje co zrobić z Babalu w najbliższy piątek.


Dyrektor NSAC wypowiedział się również czym różniło się przetrzymanie duszenia jakie zrobił B.J. Penn na Pulverze podczas finału TUF 5 a tym co zrobił Sobral
„Poza tym że obie walki zakończyły się duszeniem to nie widzę podobieństwa pomiędzy nimi. Ta walka (Babalu vs Heath) była o wiele bardziej skandaliczna. Kiedy sędzie ingeruje i stara się odciągnąć twoją rękę a ty cały czas nie chcesz puścić to jest to dużo gorsze dla mnie”

Tak sobie pomyślałem że mimo tego że kara jest surowa Babalu powinien się i tak cieszyć że jego sprawy nie rozpatruje komisja z CSAC która znana jest z tego że daje dużo banów zawodnikom MMA.