Zmiany w rankingu PL
30 11 2009
foto Bert Kops
Miniony weekend chyba jednak dość niespodziewanie przyniósł dość znaczącą zmianę w naszym rankingu. Michał Kita, dzięki rozbiciu dwóch mocnych i jednego słabszego rywala w łącznym czasie 6 minut i 25 sekund w rosyjskim Nowosybirsku, awansował na pierwsze miejsce w kategorii ciężkiej.
Przy okazji nanieśliśmy też poprawki w rankingu po Shooto w Kielcach i Angels of Fire. Marcin Held z Bastiony Tychy po zwycięstwie nad Rafałem Lasotą wspiął się na czwarte miejsce w zestawieniu wagi lekkiej. W tej samej kategorii na dziesiątymi miejscu debiutuje Dariusz Majewski z Radomskiego Klubu Taekwondo jednocześnie spychając swojego przeciwnika z Angels of Fire Przemysława Zbiciaka na pozycję pretendenta. W wadze półciężkiej po chwilowej absencji z powodu rocznej przerwy w startach powraca Krzysztof Piechota z Akademii Sarmatii Gdańsk na miejsce ósme.



Michał Kita zaszalał , gratuluje jeszcze raz !
Kita zrobił postępy, to nie ulega watpliwości, ale wg mnie powinien być maksymalnie na czwartym miejscu. Held trochę dziwnie wygląda przed Szamotą. Ale zapewne nie uda mi się Was przekonać, że Sławek zasługuje na pierwszą lokatę.
widze, ze niektorym naprawde ciezko dogodzic, ranking robiony na podstawie uzyskiwanych wynikow, a boruta dalej swoje. biskup nie pokonal praktycznie zadnego znaczacego zawodnika, bedorf rowniez (przegrana z oleinikiem), jedynie damian grabowski moze swoje osiagniecia porownac (no ale jednak mysle, ze oleinik i agaev stoja wyzej niz staring).
Dobry ranking. Zgadzam sie z tym ze Kita jest na pierwszym miejscu. Ale niedlugo kolejnosc sie zmieni.Mysle ze jak M.Pudzianowski wejdzie do ringu. Twierdze ze z zawodnikow ciezkiej wagi w Polsce, moze najwiecej osiagnac.
Fusel. Oceniam po umiejętnościach.
Azazel. Za parę lat być może.
Pudzian czy Najman, niezależnie który wygra, co najwyżej z zwycięstwem w zawodowej walce MMA zasłużą na pozycję pretendenta. Choć i to może być na wyrost.
Ranking jest na podstawie osiągnięć a nie umiejętności, osiągnięcia można porównać, “zmierzyć” umiejętności ciężko
wedlug niektorych fedor np. nie ma zbyt dobrych umiejetnosci w stojce, co akurat mu nie przeszkadza nokautowac swoich przeciwnikow i byc na pierwszym miejscu w rankingach. a umiejetnosci to nie wszytsko liczy sie rowniez lut szczescia i unikanie frajerskiego pakowania sie w zagrozone pozycje (patrz np. latajace kolano arlovskiego w walce z fedorem)
Fusel. Właśnie o pakowanie się w zagrożone pozycje (niekoniecznie frajerskie) mi chodzi.
Tidzej. Początkujący po paromiesięcznym treningu i po walce z innym początkującym? Bez żartów.
Wlasnie, nie moge do konca zrozumiec fenomenu Fedora. Gosc nie ma tak naprawde genialnej stojki bokserskiej, a mimo to doskonale sobie radzi w tej plaszczyznie. To naprawde maszyna:) Jestem ciekaw w sumie jakby Pudzian wypadl z takim Kita?
Boruta, jak oceniasz szanse Pudziana w MMA, wiesz jak sobie radzi na treningach? Ja mu ida sparingi? Myslisz ze moze zdominowac wage ciezko polskiego MMA?
Fenomen Fedora to jego warunki fizyczne: timing, dynamika, eksplozywność, siła ciosu.
Pudzian dopiero zaczyna. Coś powiedziec o nim będzie można dopiero za jakiś czas, o ile wytrwa. Z Kitą by raczej kiepsko wypadł. Podobnie jak z większością zawodowców, także z niższych wag. Być może w przyszłosci to się zmieni ale w parę miesięcy mistrza się szkoli tylko na filmach.
ranking bardzo dobry, powinniście pomyśleć o europejskim rankingu- tak jak wasi koledzy z niemieckiego portalu bijnaziemi.de
Waga ciężka w Europie nie jest raczej obfita w dobrych zawodników w porównaniu do innych kategorii, inna sprawa że ciężcy tacy jak Grabowski, Kita mimo mniejszych rozmiarów -- potrafią wygrywać. Jest pewna prawidłowość w Europie, tu u ciężki przeważnie albo jest duży albo dobry technicznie- oczywiście są wyjątki. Boje się że nasi są za mali na cięzkich w USA gdzie jest naprawdę wielu zawodników wagi ciężkiej z przekrojowym mma. Choć trzymam kciuki i gratuluje sukcesów -- średnio widzę np.Damiana z ciężkimi w UFC……w LHw za to go widzę:)
zgadzam się że umieszczanie zawodników za umiejętności a nie za osiągnięcia jest iracjonalne, Igor Sypniewski wygrywał by co drugi plebiscyt na najlepszego polskiego piłkarza gdybyśmy tak oceniali:)zachowajmy powagę.
Zaskoczyliście mnie Kitą na 1 miejscu- rozumiem dlaczego, popieram i mimo że jestem sympatykiem Damiana uważam że Kita zasłużył na 1, myślałem jednak że nie będziecie tak obiektywni- myliłem się jednak
O osiagnięciach to mozna mówić w przypadku Mameda.
boruta rozumiem, ze gdybys ty ukladal ranking to bylaby jedna kategoria wagowa i tylko jeden zawodnik, oczywiscie na pierwszym miejscu -- mamed khalidov.
To źle rozumiesz.
wydaje mi sie, ze chyba ty zle rozumiesz na jakiej podstawie jest ukladany ranking. bo ludzie powtarzaja, a ty dalej swoje. a wiec powtorze jeszcze raz, ze na podstawie osiagniec, a nie umiejetnosci. a osiagniecia mozna miec rozne. dla jednego osiagnieciem jest pokonanie santiago, a wczesniej bylo nim co najwyzej pokonanie , np. acacio. dla innych osiagnieciem jest pokonanie staringa, a jeszcze dla kogos innego pokonanie oleinika i agaeva.
a poza tym w rankingu pl sa kategorie wagowe, a skoro na obecna chwile michal kita ma najlepsze osiagniecia z zawodnikow wagi ciezkiej wiec on jest pierwszy i po co ta mowa.
Fusel niespecjalnie mnie interesuje co sobie powtarzasz. Ani co Tobie ludzie. Za to mógłbyś zacząć słuchac sam siebie. Kolano z wyskoku (tak sie nazywa ta technika) nazywasz “frajerskim pakowaniem się w zagrożone pozycje” i wg Ciebie u Orłowskiego to sie liczy, a notoryczne pakowanie się w takowe Kity juz nie?
Osiagnięcia można przypisywać Mamedowi -- pokonanie naprawdę dobrego przeciwnika. No powiedzmy jeszcze Drwalowi -- zwycięstwa w UFC. Ale reszta żadnych wielkich orłów nie pokonała. Jasne, każde zwyciestwo to osiągnięcie (choć moim zdaniem lepszym jest nawet przegrana, ale dobra walka z wysokiej klasy oponentem, o czym zresztą była mowa w początkach tego rankingu), ale nikt inny nie ma na koncie jakichs specjalnie go wyróżniających od innych osiągnięć.
no wybacz, ale raczej pokonanie oleinika (bylo nie bylo jednego z mocniejszych w hw w europie) jest duzo wiekszym osiagnieciem niz zawodnicy ktorych pokonali konkurenci kity z rankingu pl wagi ciezkiej.
ps.wiesz, to, ze akurat nie znasz kity z czasow, gdy walczyl w polsce to jeszcze nie znaczy, ze nie zasluzyl na 1-sze miejsce w rankingu. przeciez wszystkich nie musisz znac, ale chlopak mimo wszystko cos osiagnal i nie wolno mu tego odbierac.
a jesli chodzi o pakowanie sie we “frajerskie pozycje” to akurat arlovski tym kolanem porwal sie z motyka na slonce i zaplacil za to logiem do szklanej szczeki
a kita walczac z agaevem i liu nie zostal poddany i to sie liczy. zauwaz, ze oleinikowi juz nogi nie zostawial choc raz ukrainiec probowal ja chwycic.
Wybacz, ale to piszesz jest śmieszne. Atak kolanem jest normalna techniką. A to, że akurat został skontrowany, tak sie zdaża jak sie walczy z dobrym przeciwnikiem z kazdą techniką. Natomiast właśnie Kita pakuje sie w niebezpieczne pozycje. A to ze jego przeciwnicy nie potrafia tego wykorzystać, to akurat o nich świadczy. Nie wiem na jakiej podstawie uważasz Oleinika za “jednego z mocniejszych w hw w Europie”. Bo chyba nie z powodu wygrania w polsce turnieju w lhw? Przykro mi, ale jesli ktoś nie potrafi skorzystać z wystawionej do dźwigni nogi przeciwnika, albo sam wciąga przeciwnika do dosiadu, to traktowanie go jako wybitnego zawodnika nie jest powazne.
Przykro mi ale nic nie pisałem o tym kogo znam a kogo nie i jakie to ma znaczenie. Oceniam zawodników na podstawie ich umiejetnosci. Ty najwyraźniej na podstawie tego że ich w Polsacie zobaczyłeś.
I owszem, Oleinikowi też noge zostawiał, a ze tamten tego nie wykorzystał, to tylko o nim świadczy. Taki numer w walce z np Iljuszynem równałby się przegranej walce.
Nie chcę się wdawać w dłuższe dyskusje, ale ranking ustawiamy na podstawie osiągnięć, a nie subiektywnej oceny tego kto by kogo pokonał jakby się spotkali w ringu.
Alexey Oleinik nawet po przegranej z Michałem jest jednym z 10 najlepszych ciężkich walczących w Europie. Zresztą poddał Karola, a Michał go rozbił w kilkadziesiąt sekund. Nie bardzo nadążam za tokiem myślenia według którego to Karol miałby być nad Michałem.
boruta -- jesli twierdzisz, ze nigdy nie mowiles o tym, ze nie pamietasz kity z polski to bardzo mi przykro, ze masz tak krotka pamiec, widac ona nie sluzy ci podczas oceny sytuacji i znajomosci zawodnikow, skoro uwazasz oleinika za byle kogo. a wracajac do michala kity to przypomnij sobie co pisales podczas poprzedniej zmiany rankingu pl, gdzie awansowal dabrowski, a ty twierdziles, ze kity w gole nie powinno tam byc, bo go nie znasz z polski i z polska nie ma nic wspolnego. tylko pogratulowac.
ps. ogranicz zjadanie masla
fusel proszę cię nie ekscytuj się tak, bo ja już wiem czym ta dyskusja się zaraz zakończy.
venom w tej dyskusji to wiem kto zaraz bedzie sie spinal, bo juz to robi.
Fusel dziecko drogie. Nie mieszaj kompletnie różnych rzeczy. Wykaż mi gdzie wiązałem miejsce w reankingu ze znajomością ze mną, albo po prostu przyznaj, że bzdure walnołeś.
Venom. Po pierwsze o osiągnieciach już pisałem. Po drugie kiedy powstawał ranking to Bosy się ze mną konsultował i nie zauważyłem aby o jakieś abstrakcyjne osiągniecia chodziło.
Nie wiem co z tobą konsultował bosy, ale jak układam z nim ranking to na podstawie osiągnięć, a nie abstrakcyjnych wrażeń na temat który zawodnik jest lepszy drugiego.
Zresztą idąc twoim tokiem rozumowania, skoro wygrane (osiągnięcia) nie są ważne to wystarczy układać ranking raz do roku, a nie zmieniać co galę. Bo przecież wygrana z Helda z Lasotą to abstrakcyjne osiągnięcie.
boruta, tato drogi -- to, ze porownalem do rankingu, czy kogos znasz, czy nie, to akurat moj wniosek po tym co pisales na temat kity. ty nie musisz wszystkich znac, ale zamiast miec satysfakcje, gdy komus z naszych sie udaje, to nie, lepiej biadolic i uzywac sformulowan typu “abstrakcyjne osiagniecie”.
Venom. Na temat wygranej Helda z Lasotą bedę się mógł wypowiadać jak zobaczę tę walkę. Na razie słyszałem rózne opinie. Konsultował ranking.
Fusel. Nie wiem na jakiej podstawie w rankingu polskich zawodników jednych uznajesz za “Waszych” a drugich najwyraźniej nie. Tyle że mnie akurat to kogo i dlaczego za takowego masz nie interesuje. A swoje wnioski zachowaj dla siebie, albo przynajmniej bądź łaskaw przyjąć do wiadomosci gdy osoba której Twoje insynuacje dotyczą mówi Ci, że są one błędne.
Ps. A skoro Venom dla Ciebie kwestia umiejetności zawodnika jest abstrakcją, to sugeruję wziąć się za trening, po paru latach przestanie nią być.
Dajcie spokój. Ranking jaki jest, taki jest. Boruta ma inny punkt widzenia niż osoby go prowadzące, wygłosił swoje zdanie na ten temat, do czego miał prawo i powinno się na tym skończyć… wymiana postów na linii Boruta/fusel jest już totalnie zbędna.
Boruta mam pytanie: czy planujecie już kolejny start Łukasza Sajewskiego, w najbliższych trzech miesiącach, i jaka jest szansa by zawalczył z którymś z czterech wyprzedzających go w rzeczonym rankingu zawodników? Rozumiem, że Górski idzie wagę wyżej a Jewtuszko ma 4-miesięczną przerwę, ale Held jest chyba możliwą opcją?
Subiektywne ocenianie umiejętności to abstrakcja, szczególnie w MMA patrz. Semerzier vs. Fabiano, Mir vs. Nogueira, Arlovski vs. Rogers, Thiago vs. Koscheck itd. itp.
Kończąc dyskusję i jeszcze raz przypominając: ten i inne rankingi są tworzone na podstawie wagi zwycięstw odniesionych przez zawodników, a nie tego kto według mnie lub bosego pokonałby kogo.
Mnih. Łukaszowi odnowiła się kontuzja i to kiedy i z kim zawalczy zależy od stanu zdrowia i formy. Czy bedzie to ktoś z rankingu nie mam pojecia. Jesli pojawi się taka propozycja na pewno ją rozpatrzymy.
Venom nie o to kto wg Ciebie by kogo pokonał ale o umiejetności. Zwycięstwa odnoszą wszyscy i ocenianie na podstawie że przeciwnik był z Polsatu znany jest co najmniej dziwaczne. Jeśli najlepszym polskim zawodnikiem ma byc chłopak mający kłopot z utrzymaniem pozycji, samemu oddajacy pozycje i wystawiający się na techniki kończące, to jakie to daje świadectwo poziomu MMA w Polsce?
PS. Venom. Powołałes sie na Mira i Nogueirę. Jesteś w stanie mnie oświecić jak w takim razie Minotauro w Waszym rankingu znalazał sie przed Mirem?
Bo Minotauro wygrał z Couture’em, a Mir przegrał z Lesnarem, dodatkowo wzięliśmy poprawkę na chorobę tego pierwszego w ich bezpośrednim starciu.
Nie wiem co ma do tego Polsat. W TV czy nie Oleinik poddał Bedorfa i oprócz tego odniósł wiele wartościowych zwycięstw w Europie i USA. Obok Yvela i Aleksa E. do soboty był najlepszym ciężkim na Starym Kontynencie bez kontraktu z dużą organizacją i nie jest to tylko moje zdanie, bo podobnie uważali ludzie z groundandpound.de robiąc swój ranking europejski. Swego czasu sam zresztą z uznaniem o nim pisałeś jako o jednym z lepszych zagranicznych zawodników, którzy walczyli w Polsce w 2008 roku.
Jeśli Michał nie jest taki dobry żeby być na 1 miejscu to rzeczywistość prędzej czy później to zweryfikuje.
Ja nawet nie mówiłbym, że to była poprawka na chorobę. Nogueira to jedyne, kluczowe słowo w tej dyskusji, osiągnięcie Mira od dawien dawna po czym przegrał przekonywująco z Lesnarem a Nog swoją walkę wygrał. Ja nie potrzebuje myśleć o gronkowcu by przyjąć do wiadomości, że Nogueira powinien w takiej sytuacji być przed Mirem. Polskiego rankingu nie ustawiam z Venomem i Bosym ale zgadzam się z tym, że Kita jest liderem.
Owszem pisałem. Ale primo W POLSCE, secundo Z ZAGRANICZNYCH ZAWODNIKÓ, KTÓRZY TU WALCZYLI, a tertio był wtedy w wadze półciężkiej (Bedorf też). Biorąc pod uwagę, ze wiekszośc ma te kontrakty to bym nie przesadzał. Zresztą i poza tymi kontraktami sa dużo odeń lepsi jak Alosza, którego wspomniałeś, czy Charitonow, że o mieszkających na ” Starym Kontynencie” Brazolach nie wspomnę. Yvel też odeń lepszy, choć on tez jakimś rewelacyjnym zawodnikiem nie jest.
Z Lesnarem nie jeden Mir przegrał. Wspomniany Couture też, wiec nie wiem czemu zwycięstwo nad nim miałoby być az tak wartosciowe. Równie dobrze można by zresztą powiedzieć, że Minotauro dwa razy z Fedorem przegrał.
Poprawka na chorobe oznacza, że jednak wzieliscie pod uwage umiejetnosci zawodnika.
Panowie ochloncie troche bo nie bedziecie mogli zaspac
A tu cos na rozluznienie
http://www.bloodyelbow.com/2009/12/1/1181057/nate-marquardt-vs-vitor-belfort
Kurde te rankingi to najbardziej niewdzięczna robota na tej stronie. Nie zazdroszczę wam chłopaki
Kharitonov ma kontrakt z Dream. Oprócz wspomnianych przeze mnie Aleksa i Yvela to Oleinik do soboty był najwyżej notowany w Europie.
Myślę, że ranking według kryteriów, które tutaj określiłem (czyli rzeczywiste zwycięstwa, a nie dużo bardziej subiektywna ocena umiejętności) jest całkiem sensowny . Oczywiście każdy może sobie przyjąć inne kryteria, wtedy kto inny zajmuje pierwsze miejsce w ciężkiej.
p.s. grzejnik Belfort vs. Marquardt to na razie plotka. Sam Marquardt twierdzi, że dalej walczy z Sonnenem.
Rzeczywiste są szkolne błędy, natomiast subiektywne jest przyjmowanie że zwycięstwo nad jednym c klasowym przeciwnikiem jest więcej warte niż nad innym c klasowym przeciwnikiem.
Bardziej ucieszyl mnie rewanz z Paulo.
Mógłby ktoś życzliwy napisać kto w heavyweight UFC się liczy poza pierwszą dziesiątką?
3 nazwiska mi starczą:)
wesoly, ja bym dodal todda duffee, moze jeszcze mike russow (oczywiscie patrzac na pierwsza 10-tke mmarocks ranking ufc)
Dzięki!
kita zos tawia noge jak male dziecko nieznajace bjj.Strach myslec co by sie stalo w walce z maia