Randy Couture:

„Mam 44 lata i patrze już na koniec mojej kariery. Chce walczyć z najlepszym gościem na świecie aby zostać uznanym za najlepszego na świecie. Tylko ta walka może mi to umożliwić. To nie ma sensu – UFC krytykuje mnie za to że nie chce walczyć z Nogueirą, mam dużo szacunku dla Nogueiry. Uważam że jest świetnym fighterem, ale został pokonany dwa razy przez Fedora. Ta walka nie ma sensu dla mnie teraz. Gdybym miał więcej walk w sobie po walce z Fedorem, to może wtedy walczył bym z Noguierą, ale w tym momencie to po prostu nie ma sensu”

Całe to gadanie będzie trwało chyba do śmierci Coutura … Ciężka sprawa, od początku brałem w niej stronę Randyego ale po 6 miesiącach czekania kiedy właściwie nic się nie zmieniło (jeśli już to tylko na niekorzyść Coutura) zaczynam się obawiać że nigdy już nie zobaczymy „The Naturala” w akcji. Nie dość że wszystko wygląda na to że UFC będzie ciągać go po sądach przez kilka następnych lat uniemożliwiając mu jakąkolwiek działalność (jak np udział w IFL teamu Xtreeme Couture) to jeszcze prawdopodobnie Tim Sylvia jako pierwszy dostanie szansę walki z Fedorem. Cała ta sprawa nie jest dobra dla nikogo Traci na niej Couture, traci UFC ale zdecydowanie najwięcej tracą fani MMA którzy nie są w stanie oglądać walk dwóch „legalnych” mistrzów wagi ciężkiej największych organizacji MMA na świecie.

Props: 15Rounds.com