Randy Couture vs. Mark Coleman na UFC 109
18 11 2009
foto Dave Mandel / Sherdog.com
Do oczekiwanego od ponad 11 lat pojedynku dwóch byłych mistrzów UFC Randy’ego Couture’a (MMA 17-10, UFC 14-7) i Marka Colemana (MMA 16-9, UFC 7-4) dojdzie najprawdopodobniej na UFC 109, 6 lutego w Las Vegas. Jak informuje Sherdog.com obaj zawodnicy ustnie zgodzili się zmierzyć się w Octagonie.
Obaj zapaśnicy już raz mieli się spotkać w UFC. W maju 1998 roku na UFC 17 Couture miał bronić swojego tytułu przeciwko byłemu mistrzowi Colemanowi, jednak wtedy kontuzja żeber wyłączyła Naturala z tego pojedynku. Hammer zmierzył się wtedy z niezbyt znanym Pete’em Williamsem i został przez niego efektownie znokautowany wysokim kopnięciem. Dla 46-letniego Couture’a lub dla 44-letniego Colemana może to być już ostatni pojedynek w karierze.



olaboga!!! dwoch dziadkow. Randy jeszcze jakos sie trzyma i pewnie wygra ta walke i zaraz znowu raz dwa dostanie walke o pas
Przy okazji nie wiem dlaczego taki pesymizm, że to może być ostatnia walka tych panów. Natural przecież podpisał kontrakt na 5 pojedynków w tej wadze. Czyli jeszcze jak zwykle rozgrzeje się na Colemanie, zdobędzie pas, straci pas w obronie i na koniec kariery wymęczy przy drutach jakiegoś debiutanta.
Pesymizmem byłaby sugestia, iż najważniejsze aby obaj przeżyli czego im życzę z całego serca, a dla mnie to jak pojedynek Rocky vs Rocky.
Na karcie także Matt Hughes vs. Renzo Gracie oraz Matt Serra vs. Frank Trigg.
UFC 109: Old School
No faktycznie, back to the roots, a swoją drogą to masz super avatar mnih, mój ulubiony tu.
houk bardziej rocky vs. balboa
Masz rację fusel, jak zwykle
“Szybkość spala” he, he…
myślałem sobie co wymyśli Joe Silva z Daną w sprawie Coutura- po nieprzekonywującej walce z Verą. Widzę że dają Randiemu jeszcze 2- 3 walki. Coleman, walka o pas, i na koniec z Chuckiem. Bedą mieć 3 przyzwoicie sprzedane gale. Trudno ich winić -- musieli wybrać kogoś z nazwiskiem -ale mającego małe szanse na wygraną. Jak dla mnie Coleman raczej nie ma szans z Randym. Jak patrze się na roster Lhw UFC- to wybór Colemana jest najbezpieczniejszy, po wygranej można mu dać walkę o pas, lub Chucka, bo jakby UFC dało mu któregoś z młodych wilków zamiast Colemana to ani więcej by na tym nie zarobili- a poza tym takie zestawienie mogło by zamknąć drogę do przyszłych dolarów, bo zawsze trudniej sprzedać mistrza który zbiera baty
dla wszystkich kochajacych pride
by machinemen
WAR Coleman!!
gala emerytów, będą musieli wybrać hale blisko szpitala
w UFC potrzeba świeżej krwii, bo wieje pierdem.
Couture x Coleman, Ortiz x Griffin, dajcie żyć
Jeśli porażka ma zakończyć czyjąś karierę to będzie to Coleman.Randy jest bardziej wszechstronnym zawodnikiem i nie widzę płaszczyzny w której Coleman mógłby zdominować Randy`ego .Dobre zestawienie z punktu marketingowego i jak już napisano zwycięstwo Randy`ego oznacza zestawienie go z kimś z czołówki albo walkę o pas co świetnie się sprzeda a o to przecież chodzi
Coleman sie chyba rozsypie podczas tej walki
Mówcie co chcecie dla mnie to jest już przeterminowany pojedynek.
Dla mnie tez mogli o tym pomyslec wczesniej.DEL nie smiej sie dostalybys niezly łomot od tych zgredzikow hehe
najgroźniejsze dziadki na świecie
Randy Couture -- 46lat
Mark Coleman -- 44lata
Matt Hughes -- 36lat (ale walczy w UFC “od zawsze”)
Matt Sera -- prawdziwy “mlodzik”, tylko 35lat i “tylko” w 2001pierwsza walka w UFC
Frank Trigg -- 37lat
UFC -- Jurajski Park lol
Swoja droga, to w swietle kontuzji, braku swiezej krwi i ogolnie problemow jakie ma UFC HW i LHW, to Randy im niezle ratuje tylek, bo zapewnia kilka main eventow ot tak o.
Renzo Gracie-42 lata…