‚Puncher’ z Chlewickim, Szymańskim, Kowalikiem, Tyburą i Omielańczukiem – podsumowanie odcinka

7

Przedstawiamy podsumowanie kolejnego odcinka programu ‚Puncher’, wyemitowanego 20 marca, w którym gośćmi byli Daniel Omielańczuk, Marcin Tybura, Łukasz Chlewicki, Roman Szymański oraz Paweł Kowalik. 

Daniel Omielańczuk: 

  • Próby obaleń rzeczywiście były niepotrzebne ale starałem się je wyrównać na remis bo on miał jedno więcej
  • wiedziałem że w stójce wygrywałem
  • myslę że walka była wyrówanana i mogła iść w obie strony, werdykt poszedł na jego korzyść i nie ma co rozmyślać
  • na pewno będziemy pracować nad moimi słabszymi stronami jak klincz
  • na ten moment bez sensu jest wyjeżdżać za granice bo moi trenerzy znają mnie najlepiej
  • wiadomo ze zostaje niedosyt po przegranej
  • nie da się ukryć że kibice mają racje co do moich słabych stron w tej walce, ale ciężko jest zejść z drogi kolesiowi co waży ponad 120 kg
  • nie mam konkretnego rywala, chce się tylko bić
  • nie mam presji związanej z dwoma porażkami bo to zaśmieca głowę
  • rzadko miałem okazję walczyć w Polsce wiec chętnie zawalczyłbym w Gdańsku

Marcin Tybura:

  • Johnson zawalczył tak jak się spodziewaliśmy. Mnie jednak nie obalał a u Daniela starał się tam zakończyć walkę
  • Johnson dal nudny pojedynek ale dal radę go wygrać
  • Nie wiem o co chodziło ze środkowymi palcami Charlize Theron, może to było do operatora, ja zauwazyłem to po walce
  • nie mam konkretnego przeciwnika na kolejna walkę, oby był notowany wyżej ode mnie
  • moim zdaniem ta gala UFC w Polsce zrobi większy szum niż ostatnio, bo jest więcej Polaków w organizacji, bijemy się i wygrywamy wiec fajnie byłoby na niej zawalczyć

Łukasz Chlewicki: 

  • Nie wiem jak będzie ze wszystkim moimi aspektami walki po zbijaniu wagi do 66 kg ale teraz wszystko jest ok i jestem w stanie na spokojnie tą wagę zrobić bez większych problemów
  • zawodnicy co bija się w kategorii piórkowej waza na co dzień tyle co ja
  • chce iść do przodu wiec podejmuję te wyzwania i większego bicia wagi i walki w nowej dywizji
  • obecnie na jutro byłbym w stanie zrobić 70 kilogramów
  • moi oponenci w poprzednich dywizjach mieli większe warunki fizyczne wiec mam nadzieję że całe moje predyspozycje przełożą się na plus w nowej kategorii
  • ja liczę przede wszystkim na siebie i ze moja ręka pójdzie do góry, a to Kornika problemem jest wyjść w pełni formy bo ja skupiam się na sobie a nie na tym, jak on się czuje
  • liczę że damy dobre show i dobra walkę
  • liczę na wojnę ale jeśli wstrzelę się w moment to wykorzystam to, będę dążył tylko do tego aby walka była na moją korzyść
  • kładę nacisk na trening przekrojowy, przygotowania przebiegają bez kontuzji, na koniec złapię świeżość i redukcja wagi już końcowa
  • większość przygotowań miała miejsce w Krakowie, wyjazdy jedynie zapaśnicze
  • da m rade powiedzieć cokolwiek o gali w studiu po walce, kiedy już to przeżyję. KSW jednak na pewno zadba o wszystko i atmosfera i adrenalina sportowa na pewno będą widoczne
  • zrobimy jako zawodnicy wszystko by nie zawieść kibiców

Roman Szymański: 

  • po raz pierwszy robię 66 kg, myślę że to nie będzie kłopot bo ja do 70 kg dużo nie zbijałem bo z około 77 kg
  • fajnie ze pojawił się ten catchweight bo poznałem swój organizm i wiem jak go przygotować na zbicie do 66 kg
  • dowiedziałem się od Filipa Wolańskiego kilku rzeczy jak pokonać Denilsona, bo on sam odczuł jego ciosy wiec to idzie mi na plus
  • chciałbym bonus i za ten pojedynek, nieważne czy walkę wieczoru, nokaut czy poddanie bo to będzie znak że moje dołączenie do organizacji to był dobry plan
  • moje przygotowania idą bez kontuzji, ostatni tydzień sparingów, potem łapanie świeżości i na koniec totalnie luz
  • gala w studiu to coś całkiem nowego więc tu największa jest ciekawość. KSW jednak wszystko dopina na ostatni guzik więc wierzę, że wszystko będzie dobrze
  • nie myślałem o pojedynku z Saszką, to plus i minus że się znamy jednak dywizja piórkowa jest tak rozbudowana, że nasze spotkanie wcale nie musi być takie proste

Paweł Kowalik: 

  • obie ostatnie walki Daniela to walki rankingowe wiec myślę że p jego pozycja w UFC jest niezagrożona. Będziemy teraz próbowali wrócić na zwycięską ścieżkę
  • trzeba przeanalizować błędy zarówno Marcina jak i Daniela i poprawić je z trenerami
  • komisja w Nowym Jorku jest zbyt restrykcyjna, ale też jest tam to nowy temat więc muszą się z tym sportem dopiero oswoić
  • do 21 października jest sporo czasu, my chcemy jeszcze startować przed galą w Gdańsku
  • myślę że około pięciu zawodników z Polski na kontrakcie z UFC zawalczy na gali w Gdańsku
  • my rozmawiamy z zawodnikami o zmianach wagi, z Łukaszem rozmawialiśmy o tej propozycji, on się namyślił i kiedy powiedział że da radę w 66 kg to ja jedynie dopiąłem to i mamy main event KSW 38
  • wolałbym żeby moi zawodnicy nie walczyli ze sobą ale jeśli oczywiście będzie dobra oferta i panowie zarobią duże pieniądze to jest to tylko sport a nie wojna
MMAStore-at-MMARocks_MMA02

7 KOMENTARZE

  1. Jak słucham wypocin Daniela, który jest "zadowolny"(?), po 2 wpierdolach z rzędu i nie widzi konieczności zmiany bodźców treningowych to mnie jasny chuj strzela.

    Od dziś wstaję na JJ, Krzycha(:heart:), Damiana Stasiaka i może Helda. Reszta nie dostanie nawet minimum mojej atencji.

  2. O mateńko te wypowiedzi Daniela to dramat. Skoro wiedział, że prowadzi w stójce to na kiego grzyba bylo mu to wyrównywanie obaleń? Jak będzie się kisil tylko w Polszy to oczywiste, że żaden zagraniczny trener go lepiej nie pozna. Gadka na poziomie gameplanu realizowanego w klatce(że inny był zakładany jestem na 100% pewny). Słabo. Facet się zachowuje, jakby sam fakt walczenia w ufc stanowił szczyt jego ambicji i teraz to czy wygra, czy przegra nie ma zbyt wielkiego znaczenia. Ehh i tak bd zarywał nocki, ale z takim nastawieniem to może być już tylko nocka chyba, że de la roche 2.0 będzie przeciwnikiem.

    Bez kitu brakowało tu tylko tekstu " nie spodziewałem się, że Wąsacz będzie tyle klinczował" :facepalm:

  3. Danielowi najzwyczajniej szkoda kabzy na wyjazdy do USA. Nie ma 20 lat i chyba przeliczyl ze nie warto juz w siebie inwestowac. Smutne to ale prawdziwe…

  4. W ostatniej rozmowie z Dominikiem i Jeleniewskim, trener dość szczegółowo określił podejście Daniela do tego sportu. Zresztą Daniel też w sumie też w takim tonie o sobie nawijał.

    Krótko: ten typ tak ma.