Profile: Jose Aldo

-1

W przerwie pomiędzy oczekiwaniem na obiecany (już niebawem, przysięgam ) profil „Shoguna”, mam dla Was coś ekstra. Użytkownik Gazo (wielkie dzięki!) podesłał nam profil młodego mistrza WEC – Jose Aldo Jr’a, a zważywszy na to, iż jest to naprawdę kawał porządnej lektury, zapraszam Was do czytania.

Jose „Junior” Aldo, a właściwie Jose Aldo da Silva Oliveira Junior urodził się 9 września 1986 w Brazylii. Pochodzi z Rio de Janeiro, jest czarnym pasem BJJ (z którego raczej nie korzysta) i trenuje w klubie Nova Uniao m.in. razem z: Wagnneyem Fabiano, Thalesem Leitesem oraz Vitorem „Shaolinem” Ribeiro. Swoją przygodę z MMA rozpoczął 10 sierpnia 2004 roku, walcząc na gali EcoFight 1 z Mario Bigolą. Debiut młodego Brazylijczyka był piorunujący i trwał dosłownie chwilę, a dokładniej 18 sekund, gdy wysokim kopnięciem znokautował swojego przeciwnika.

Następny pojedynek odbył się na Shooto Brazil: Never Shake, 23 października tego samego roku. Trwał on niewiele dłużej, ponieważ także zakończył się w 1. rundzie, ale mogliśmy zobaczyć już techniki, które obecnie są wizytówkami Juniora. Są to m.in. znakomite obrony przed obaleniami, dewastujące ground-and-pound, piekielnie silne niskie kopnięcia oraz nokautujące kolana. Jedno z nich właśnie spowodowało rozcięcie na twarzy Hudsona Rochy, które zostało poszerzone przez kolejne serie ciosów na ziemi. Po zapoznaniu się z sytuacją przez lekarza, sędzia postanowił przerwać walkę.

Kolejne pojedynki tylko potwierdzały klasę i talent Jose. Aldo w swoich 7. pierwszych walkach zawsze wygrywał i to przed czasem, zawsze w 1. rundzie! Na Shooto Brazil 7 po raz pierwszy pokazał swoje umiejętności parterowe, kiedy poddał duszeniem Luiza de Paulę. Natomiast na Rio MMA Challenge 1 widzowie byli świadkami prawdziwej masakry w wykonaniu młodego Brazylijczyka. Agresja, szybkość uderzeń oraz wyniszczające soccerkicki, spowodowały, że ten pojedynek jest do obejrzenia tylko dla ludzi o naprawdę mocnych nerwach, a Aritano Barbosa na pewno musiał długo dochodzić do siebie po tym starciu.

Niewiele lepiej skończył kolejny przeciwnik Jose, jakim był Anderson Silverio. Na Meca World Vale Tudo 12 pojedynek zawodnika Nova Uniao trwał pierwszy raz ponad 8 minut. Widownia miała przyjemność obejrzeć świetny pokaz technik Muay Thai w wykonaniu Juniora, a walka zakończyła się podobnie jak poprzednia, czyli przez soccerkicki. Kolejne stoczone przez podopiecznego trenera Andre Pederneirasa pojedynki, odpowiednio z Philem Harrisem na UK-1 Fight oraz z Mickym Youngiem na FX 3: Battle of Britain, które nie trwały dłużej niż jedną rundę, potwierdziły tylko status wielkiego talentu Aldo. Połączenie jego agresji w ringu ze swobodnym używaniem każdej z technik boksu tajskiego zniszczyło jego pierwszych przeciwników. Jednak podczas ósmej zawodowej walki Jose przydarzyła się pierwsza (i jak na razie jedyna) porażka w karierze. 26 listopada 2005 roku na gali Jungle Fight 5 toczył walkę przeciwko Luciano Azevedo. Pierwsza runda była doskonałym przykładem obron przed obaleniami. Azevedo cały czas próbował przenieść walkę do parteru, jednak Junior mistrzowsko uciekał i toczył walkę w stójce. W drugiej odsłonie młody zawodnik został jednak sprowadzony na ziemię i z łatwością oddał najpierw dosiad, a następnie plecy. Skończyło się na poddaniu przez duszenie zza pleców.

Po półrocznej przerwie Brazylijczyk wrócił na ring przeciwko Thiago Mellerowi. Przebieg walki był nietypowy dla stylu Aldo, który tym razem zrezygnował z rozstrzygnięcia starcia w stójce. Starał się obalać przeciwnika, co mu się udawało – a następnie używać swojego G&P. Pojedynek skończył się niejednogłośną decyzją  (pierwszą w karierze Aldo) na jego korzyść.

Po rocznej przerwie obecny dominator w wadze piórkowej powrócił 2 maja na gali Gold Fighters Championship. Starcie z Fabio Mello zostało zakończone jednogłośną decyzją dla Brazylijczyka i była to jego ostatnia walka w ojczyźnie. Zaledwie dwa miesiące później wyjechał do Kraju Kwitnącej Wiśni, by pokazać się na gali Pancrase 2007 Neo-Blood Tournament Finals. Podczas pojedynku z Shojim Maruyamą widać było znaczny postęp u Jose. 20-letni wówczas Junior bezproblemowo i wielokrotnie obalał Japończyka oraz prezentował jak zawsze znakomitą stójkę. Sędziowie nie mieli wątpliwości i po trzech rundach Aldo znowu miał powody do świętowania. Został przyjęty wtedy do najlepszej organizacji dla zawodników z niższych wag, czyli WEC. Zadebiutował 1 czerwca przeciwko byłemu wieloletniemu mistrzowi Shooto Alexandre France Nogueirze na WEC 34 w Sacramento. Pojedynek był toczony pod całkowite dyktando Aldo. Nogueira nie był w stanie obalić Jose, który kapitalnie bronił się przed sprowadzeniami. Ponadto Aldo prezentował swój świetny boks i skończył walkę na ziemi przez G&P. Po pięciomiesięcznej przerwie Junior wrócił do oktagonu i stanął naprzeciwko Jonathana Brookinsa. Walka została zakończona w trzeciej rundzie przez TKO.

2009 rok rozpoczął się od nokautu kolanem na Rolandzie Perezie na WEC 38: Varner vs. Cerrone. Niewiele później (tylko 2 miesiące) Brazylijczyk nie dał szans Chrisowi Micklowi. Walka trwała trochę ponad minutę, gdy Aldo najpierw zaatakował przeciwnika firmowym kolanem, a następnie skończył starcie szybką serią ciosów bokserskich pod siatką.

Na WEC 41: Faber vs. Brown 2 widzowie byli świadkami jednego z szybszych i piękniejszych nokautów w 2009 roku. Jose sam się zapewne nie spodziewał takiego zakończenia. Chwilę po rozpoczęciu starcia – w 8 sekundzie! – Junior zaatakował Cuba Swansona podwójnym uderzeniem kolanami, po którym Amerykanin nie był w stanie kontynuować walki. Swoimi poprzednimi pojedynkami oraz tym efektownym zakończeniem Aldo zapewnił sobie pojedynek o pas wagi piórkowej na WEC 44, a jego przeciwnikiem był Mike Brown.

18 listopada 2009 był dniem, w którym Jose dołączył do grona najlepszych zawodników MMA na świecie. W trakcie 1. rundy ani razu nie dał się obalić Brownowi, punktuje go w stójce, następnie zdobył obalenie, dosiad, plecy i po serii G&P został odsunięty od dotychczasowego mistrza przez sędziego, co oznaczało wygraną przez TKO.

Jose Aldo jest obecnie najlepszym piórkowym na świecie, z passą sześciu zwycięstw zakończonych przed czasem w WEC. Jego stójka należy do jednej z najbardziej kompletnych i technicznych w MMA. Natomiast jego znakomite obrony przed obaleniami pozwalają skutecznie prowadzić walkę w płaszczyźnie, w której Junior czuje się najlepiej. Jedynie jego umiejętności parterowe wydają się nie do końca przetestowane. Możliwe, że zostaną one zweryfikowane podczas kolejnego pojedynku, który stoczy, prawdopodobnie przeciwko Urijah Fabereowi. Będzie to pierwsza obrona pasa przez Brazylijczyka. Obecnie trudno mi sobie wyobrazić zmianę właściciela tytułu po tym starciu, jednak w wadze piórkowej nieraz już dochodziło do zaskakujących wyników w walkach o mistrzostwo tej dywizji. Jose, który zawsze sprawia wrażenie skromnego chłopaka (charakterystycznie spuszczona głowa przed walką), a podczas pojedynków zamienia się w agresywnego fightera, jest znakomitym kandydatem na gwiazdę światowego MMA. Na razie musi jeszcze wiele udowodnić w swojej kategorii, lecz jego ewentualne starcie w przyszłości z B.J. Pennem może stać się jednym z najbardziej oczekiwanych i widowiskowych walk w MMA.

Autor: Gazo

MMAStore-at-MMARocks_MT02
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułPlany Strikeforce na 2010
Następny artykułDon Frye w reklamie AT&T
Editor-in-chief | Chief Financial Officer of MMAROCKS. Columnist. Does not avoid political topics. Radical for Capitalism.