W środku świeży wywiad z legendą Pride Mirko CroCopem.

To była twoja pierwsza walka po dwóch przegranych. Byłeś stremowany swoim powrotem do ringu?

Nie byłem stremowany, walczę w ringu od wielu lat i czuję się w nim jak w domu. Byłem podekscytowany walką w Japonii.

Bardzo dobrze się prezentowałeś w ringu. Przybydliłeś się, czy miałeś taki zamiar czy po prostu tak wyszło?

Nabieranie masy mięśniowej trwało 6 miesięcy i zrobiłem to głównie aby powiększyć swoją siłę.

Twój boks wygląda świeżo. Czy opłacała się praca z Marijan Zizanovic?

Trenowaliśmy naprawdę ciężko i na pewno pewną zasługę ma Marijan. Jest prawdziwym ekspertem, powinienem wspólpracować z nim dużo wcześniej. To jasne, że moja stójka będzie wyglądała jeszcze lepiej w następnych walkach.

Jesteś o wiele lepszy od Mizuno ale pojedynczy cios może zadecydować o wygranej. Czy myślałeś tak teoretycznie co by było gdybyś przegrał jeszcze jedną walkę?

Nie myślę o przegranych, jestem zmotywowany i skupiony na duże walki w przyszłości i oczywiście wygrane.

Jakie to uczucie powrócić do Japonii po epizodzie w USA? Twoja popularność w Japonii nadal jest niewiarygodna, czy Saitama (i atmosfera) wygląda tak samo jak za czasów PRIDE?

Uczucie było niesamowite, mogę powiedzieć, że Japonia to mój drugi dom. Japońscy fani naprawdę szanują ten sport i zawodników, Saitama to miejsce gdzie mam miłe wspomnienia.

Mizuno był dobry na rozgrzewkę, teraz czekają na ciebie prawdziwi przeciwnicy. Chodzą jakieś plotki o LeBanner, twój stary kolega z K-1…

DREAM wymienia kilka nazwisk, na to wygląda że to może być ktoś z K-1. Jeśli to będzie LeBanner to będzie wielka walka na którą już czekam.

Czy to prawda że jest jedna szansa na trzy że zmierzysz się w DREAM z Sergey Kharitinov?

Całkiem możliwe, to wszystko zależy od DREAM, chcę walczyć przeciwko znanym i dobrym zawodnikom.

Co myślisz o tym, że media nie były sprawiedliwe w stosunku do ciebie, po tym jak ich rozpieszczałeś swoimi wspaniałymi walkami w kilku ostatnich latach? Po twoim genialnym występie na Grand Prix doznałeś dwóch porażek, które spowodowały, że wielu mówiło że jesteś skończony i nigdy nie byłeś czołowym zawodnikiem.

Nie zastanawiałem się nad tym, moja praca to walka i dawanie wszystkiego z siebie. Każdy może mieć swoje zdanie, ale jeśli chcą mieć cały obraz tego sportu to powinni sami spróbować. Niska motywacja to główny problem dla zawodnika a takie opinie bardzo motywują.

Twoim znakiem firmowym jest high kick. Wielu zniszczyłeś swoim kopnięciem, ale tym samym kopnięciem pokonał cię Gonzaga. Czy trudno jest ci wrócić do ringu/klatki po tej przegranej?

Moim najwiekszym problemem w UFC była mentalna blokada, mówiłem o tym kilka razy. Byłem pusty, nie miałem motywacji, nie miałem żądzy zwycięstwa.

Czy żałujesz tego, że wstąpiłeś do UFC? Wierzę, że różnica była większa niż myślałeś. Klatka, zasady, publiczność a nawet styl walki. Czy byłeś zaskoczony poziomem zawodników UFC?

To była kolejna lekcja dla mnie. UFC ma paru wspaniałych zawodników i styl jest zupełnie inny. Klatka również robi różnicę, ale teraz czekam na mój powrót do klatki aby udowodnić że tam też dam radę.

Ogłosiłeś że masz zamiar powrócić do UFC aby walczyć z Gonzaga, Kongo i Nogueira.

Wszystko jest możliwe ale w tym momencie skupiam sie na mojej następnej walce.

Newsy o tobie są zawsze popularne wśród czytelników Index. Czy surfujesz po internecie?

Jestem stosunkowo często online. Prawie każdego wieczoru odwiedzam stronę Index po moim treningu, zawiera bardzo interesujące wiadomości. Mam swój blog na www.mma-id.com gdzie zamieszczam najświeższe informacje dotyczące moich treningów, kariery i innych ciekawych rzeczy.

tłumaczenie: Digger323
źródło: forumring.pl

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.