wm0h5qn8

Wyniki i relacja z KSW 26 w Warszawskiej hali Torwar na żywo, poniżej po przejściu. Transmisję z gali na żywo oglądać można na  KSWTV.

Od początku mistrzowskiej walki Jay Silva starał się wytrącić Michała Materlę z równowagi, poprzez opuszczanie gardy oraz nonszalanckie zachowanie. Szczeciński Berserker trafiał celniej w stójkowych wymianach, jednak po dwóch otrzymanych ciosach musiał ratować się ucieczką do parteru, a następnie w klincz. Chaotyczna wymiana uderzeń pod linami, w której Materla przyjął kilka mocnych trafień, zakończyła się obaleniem i pracą z góry Polaka. W ostatniej minucie Materla zdobył dosiad i plecy, a następnie zapiął ciasny trójkąt rękoma, który przerwał gong kończący rundę. W drugiej odsłonie walka szybko trafiła do klinczu w narożniku, z którego Michał próbował wskoczyć do gilotyny. Próba poddania zakończyła się w parterze, gdzie Jay Silva atakował z góry „Magica”, który zapiął ciasny trójkąt nogami. Silva, uciekając z tego poddania, znalazł się ponownie na górze, tym razem w pozycji bocznej, lecz po chwili walka trafiła do stójki. W ostatnich sekundach Materla wyniósł i obalił Silvę w narożniku, a następnie zasypał go gradem ciosów i próbował założyć balachę. W trzeciej pięciominutówce Materla przeniósł starcie do parteru i systematycznie obijał rywala z góry przy narożniku. Po chwili Materla zdobył dosiad, a później plecy Silvy. Z tej pozycji „Magic” próbował poddania, lecz ostatecznie do końca walki uderzał rywala, będąc za jego plecami.

Starcie wagi ciężkiej pomiędzy Marcinem Różalskim oraz Nickiem Rossborough błyskawicznie trafiło do parteru, do którego Amerykanin poszedł za ciosem i obijał Polaka z góry. Nick sukcesywnie przechodził pozycję i atakował rywala mocnymi uderzeniami, jednak Różalski przetrwał kryzys i wstał, aby przenieść walkę do klinczu przy linach. Pod koniec rundy to „Różal” obalił, wykonując efektowny suples. W drugiej rundzie stracie również trafiło do klinczu przy narożniku, z którego Polak pracował kolanami i stompami na stopy przeciwnika. Płocczanin obalił swego rywala i atakował ciosami z góry. Niektóre uderzenia trafiły jednak w tył głowy, za co Polak został ukarany żółtą kartką. Po powrocie do stójki Różalski natarł na swego przeciwnika, naruszył ciosem przy linach i dobił w parterze.

Pojedynek w wadze piórkowej dynamicznie rozpoczął Azhiev, który zainicjował kopnięcia i poszedł po obalenie. Po tej szarżyzawodnicy wymienili kilka trafień. Po latającym kolanie w wykonaniu Kornika, Azhiev odpłacił się kolanem na głowę rywala, który znajdował się na kolanach. Artur Sowiński stracił przytomność i był niezdolny do dalszej walki. W konsekwencji tego faulu, Anzor Azhiev został zdyskwalifikowany.

W pierwszej rundzie kolejnej walki zawodnicy zaczęli od spokojnych wymian. Karol Celiński, starając się wyeliminować zalety leworęcznego rywala, zdawał się trafiać częściej. Chorwat pod koniec rundy poszedł po obalenie i pracował z góry do końca pierwszej odsłony. W drugiej pięciominutówce Goran stosował więcej kopnięć. Po jednej z prób obaleń walka trafiła do klinczu w narożniku. Na pracę kolanami Reljica, Celiński odpowiadał dobrym zrywaniem klinczu i obroną kolejnych obaleń. W ostatnich sekundach drugiej rundy zawodnik Arrachionu naruszył rywala kolanem w zwarciu. Ostatnia odsłona zaczęła się od solidnych wymian ciosów w stójce, przerywanych nieintencjonalnymi kopnięciami w krocze po obu stronach. Po wznowieniu zawodnicy znów poszli na wymiany, w których Chorwat trafiał częściej. W ostatniej minucie „Ghost” sprowadził Polaka do parteru i w tej pozycji utrzymał się kontrolując aktywnego z dołu przeciwnika do końca walki.

Jedyna walka kobiet tego wieczoru pomiędzy Kamilą Porczyk i Iryną Shaparenko rozpoczęła się dynamiczną i mało techniczną szarpaniną z ciosami wyprowadzanymi niemal na oślep. Po kilku odejściach od siebie zawodniczki znów ponawiały chaotyczną cepeliadę. Pod koniec pierwszej rundy Kamila Porczyk otrzymała żółtą kartkę za przytrzymanie stroju rywalki. Druga odsłona to również chaos i zawzięte wymiany na oślep. Ukrainka przewrócona pod naporem Porczyk znalazła się w dosiadzie Kamili i zasypana gradem ciosów, oddała plecy. Z tej pozycji Iryna długo broniła się przed zapiętym mata leo oraz ciosami aż gongu. Trzecia runda to znacznie wolniejsze tempo walki, która upłynęła pod znakiem klinczu w narożniku i powolnej badawczej wymianie okazjonalnych ciosów z dystansu.

Zgodnie z oczekiwaniami w walce Michała Andryszaka z Pawłem Słowińskim po krótkiej wymianie ciosów „Longer” poszedł po obalenie, aby następnie z góry ubić „Stinga” mocnymi ciosami. Sędzia przerwał pojedynek, z czym nie zgodził się protestujący Słowiński. Przerwanie wynikało z niedozwolonego kopnięcia, które zadał Andryszak. Bydgoszczanin otrzymał za to czerwoną kartkę, która okazała się niesłuszna, gdyż Słowiński nie miał trzech punktów podparcia. Po krótkiej chwili konsternacji walka została wznowiona. Andryszak w bliźniaczy sposób obalił i trafił kilkoma uderzeniami. Tym razem bez żadnych wątpliwości sędzia zakończył pojedynek.

W pierwszej walce karty głównej mieliśmy okazję zobaczyć mocne wymiany i odporność obu zawodników. Starcie rozpoczęło się od wymiany ciosów, którymi Kuba Kowalewicz oraz Sergej Grecicho trzymali się wzajemnie na dystans. Próbując obaleń i niekonwencjonalnych technik, Grecicho trafiał częściej przez gardę Jakuba, który nie pozostawał swemu rywalowi dłużny. Druga runda wyglądała podobnie, jednakże Kowalewicz bronił obaleń oraz trafiał mocnymi ciosami prostymi, na które Grecicho odpowiadał kombinacjami bokserskimi rozbijającymi twarz Polaka. Trzecia runda również rozpoczęła się od mocnych wymian. Porozbijani zawodnicy wymieniali uderzenia, jednak to te wyprowadzane przez Litwina trafiały częściej. W ostatnich sekundach Kowalewicz sprowadził rywala i zasypał go gradem ciosów, który zakończył koniec czasu.

Walka z dolnej karty otwierająca galę rozegrała się na pełnym dystansie. Po kilku niskich kopnięciach Arbi Shamaev przechwycił nogę Helsona Henriquesa i obalił go. Cała runda upłynęła na pracy Shamaeva z góry, gdzie Angolczyk aktywnie bronił się z pleców i próbował wypracować poddanie. W rundzie drugiej zawodnicy po początkowym klinczu na przemian inicjowali kilka kombinacji w stójce. Helson częściej stosował niekonwencjonalne techniki oraz wywierał presję na Arbiego. Po rzucie przez biodro w wykonaniu Shamaeva runda wyglądała podobnie do pierwszej, gdzie Czeczen obijał aktywnie broniącego się rywala. W trzecim starciu Helson mocno ruszył na Czeczena z kombinacjami i kontrą obalenie. Po krótkim kryzysie zawodnik PJ Promotion Group obalił rywala i ponownie obijał go z góry. Po próbie omoplaty wybronionej przez Shamaeva, Henriques znalazł się z góry, jednak możliwe działania ukrócił gong kończący starcie.

Walka wieczoru:
Pojedynek o pas mistrza KSW w wadze średniej
84 kg: Michał Materla pok. Jaya Silvę przez jednogłośną decyzję sędziów.

Główna karta:

120 kg: Marcin Różalski pok. Nicka Rossborough przez TKO (Uderzenia w korpus), runda 2., 4:36.
66 kg: Artur Sowiński pok. Anzora Azhieva przez dyskwalifikację (Kolano w parterze).
93 kg: Goran Reljic pok. Karola Celińskiego przez jednogłośną decyzję sędziów.
55 kg: Kamila Porczyk pok. Irynę Shaparenko przez jednogłośną decyzję sędziów.
120 kg: Michał Andryszak pok. Pawła Słowińskiego przez TKO (Uderzenia), runda 1., 1:06.
70 kg: Sergei Grecicho pok. Jakuba Kowalewicza przez jednogłośną decyzję sędziów.

Pozostałe: 

66 kg: Arbi Shamaev pok. Helsona Henriquesa przed jednogłośną decyzję sędziów.

 

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.