Na pytanie dziennikarza brytyjskiego portalu Fighters Only czy wolałby walczyć o pas z Forrestem czy po raz trzeci z Wanderleiem Silvą Rampage odpowiedział:

Wydaję mi się, że wybrałbym Silvę najpierw, bo nie sądzę, że UFC dałoby mu walkę o pas jeśli już bym go zdobył, dlatego wybrałbym jego. Mojej ostatniej walki nie traktuję jako porażki, w sensie uważam, że jej nie przegrałem. Zrobiłem wystarczająco by ją wygrać, dlatego mentalnie nie tratuję tego jako porażki. Ale kiedy przegrywałem z Wanderleiem, to były porażki, które odbiły się na mojej psychice. Kiedy wróciłem do domu pomyślałem „Nie! On skopał mi tyłek”. Czy pokonam go następnym razem? Kto wie? Ale jestem gotowy na coś dobrego.

Quinton wypowiedział się też dla Telegraph na temat swojego partnera treningowego Michaela Bispinga:

Pracuję i trenuję z Michaelem już rok i widzę jak cały czas staje się lepszy, już jest jednym z najlepszych. On jeszcze tego nie widzi. Ten gość nie wie jaki jest dobry albo jaki dobry może być. Myślę, że jeśli Michael pokona Chrisa Lebena i potem będzie walczył z Danem Hendersonem (Henderson i Bisping będą najprawdopodobniej trenerami w TUF 9 – przyp. Venom) ma szansę pokazać, że jest jednym z najlepszych. Jeśli Michael pobije i pokona Hendersona, wtedy może się zmierzyć z Andersonem Silvą. Michael ma wszystkie atrybuty by stać się najlepszym. Jest lepszy ode mnie w wielu rzeczach.

Michael to znakomity zawodnik. Pracuje ciężko, trenuje ciężko, ma potencjał, żeby być jednym z najlepszych mistrzów tego sportu. Ma też wielu naprawdę dobrych trenerów. W pojedynku na zasadach MMA wszystko się może zdarzyć. Ludzie uważają Silvę za niemożliwego do pokonania, ale Michael może któregoś dnia go pokonać. Zawsze ktoś musi być pierwszy w tym sporcie.

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.