Co prawda Michael Bisping ma zaplanowaną walkę z Georgesem St. Pierrem, której data nie została jeszcze określona, jednakże najwięcej mówi się o nim w kontekście obrony pasa mistrzowskiego przeciwko prawdziwym pretendentom. Najczęściej pojawia się oczywiście nazwisko Yoela Romero, który w ostatniej walce znokautował Chrisa Weidmana. Anglik ma jednak inne zdanie – według niego to Robert Whittaker, który na UFC on FOX 24 odprawił mocnego Jacare Souzę powinien być przed Romero w kolejce o pojedynek mistrzowski.

Widać było, że Jacare zjadła presja, gadał o mnie naprawdę wiele głupot. Pier*olony brzydal. Co walkę jest mniejszy, w każdym pojedynku wygląda na słabszego. Za to Whittaker dał świetny pokaz umiejętności. Dzieciak ma naprawdę spory talent. Mogę go za ten występ tylko chwalić.

Wygrał aż 7 walk z rzędu, nokautuje dobrych zawodników, pokazał się z dobrej strony w pojedynku z Jacare. Słuchajcie, nigdy nie uważałem Souzy za czołowego zawodnika tej dywizji. Jeśli Cię nie obali – wtedy ma przeje*ane. Jego stójka jest tragiczna. Rzuca pojedyncze ciosy, jest strasznie sztywny. Robert świetnie zaprezentował się w oktagonie, wyzwał mnie do walki i chwała mu za to. Chętnie z nim zawalczę.

Yoel Romero jest jeba*ym oszustem. Jeśli Whittaker chce ze mną walczyć po pojedynku z GSP, możemy to zrobić. Jeśli nie, wezmę Romero. Widzę, że Robert jest gotowy na starcie o pas. Udało mu się znokautować Souzę, co nie udało się Romero. Whittakera nie złapali też na sterydach więc to on powinien być następny.

Nadal nie wiadomo kiedy odbędzie się pojedynek Bisping z St. Pierrem. Mówi się, że organizacja chce zaplanować to starcie na lato tego roku, jednakże nie wiadomo czy Kanadyjczyk będzie w stanie wystąpić w tym terminie.

75 KOMENTARZE

  1. Yoel musi niezłej kurwicy dostawać czytając te wszystkie wypowiedzi Majka.

    SPOILER
    Tak jak większość userów cohones :redford:

  2. Ja pierdolę. Nic mnie tak nie irytuje jak gadanie zawódników że zawodnik X zasługuje na coś bardziej niż Y, tak samo było w przypadku Aśki jak walczyła z Karoliną. Zajebiście Majki że Ty zasłużyłeś na walkę o pas. Walcz kogo Ci dają/kogo wygadasz sobie u Dany/kto sprzeda więcej biletów i przestań pierdolić kto zasługuje a kto nie bo to nie jest rola zawodników.

  3. Jaka to jest pizda to weźcie mnie trzymajcie,wie jebany,że Whittaker nie zmasakruje go tak jak Yoel to już dorabia do tego jakąś ideologie żeby właśnie z Robertem zawalczyć.Zwykła końcówa do szczania.

  4. Niech zawalczy z Whittakerem i tak się skończy patologia w średniej.Jak Jacare taki słaby, to po co dygał hehehehe.

  5. Według Bispinga każdy bardziej zasłużył na ts'a niż Romero :DC:. Niedługo rzuci wyzwanie nikomu nieznanemu mistrzowi kategorii średniej ksw:bleed:.

  6. Jaka to jest pizda to weźcie mnie trzymajcie,wie jebany,że Whittaker nie zmasakruje go tak jak Yoel to już dorabia do tego jakąś ideologie żeby właśnie z Robertem zawalczyć.Zwykła końcówa do szczania.

    Akurat kto go bardziej by zmasakrował to bym nie osądzał, ale ehhh szkoda gadać.

  7. Dzieciak ma naprawdę spory talent. Mogę go za ten występ tylko chwalić.

    Bisping wypowiada się jak jakiś ojciec chrzestny wagi średniej… Ja pierdolę.

    Chociaż z tym korespondencyjnym pojedynkiem z Souzą ma rację. UFC powinno to wykorzystać i zmusić Romero do walki z Whitakerem, jeśli chce mieć pas. Przy okazji byłaby to walka o tytuł moralnego mistrza średniej.

  8. Bisping wypowiada się jak jakiś ojciec chrzestny wagi średniej… Ja pierdolę.

    Chociaż z tym korespondencyjnym pojedynkiem z Souzą ma rację. UFC powinno to wykorzystać i zmusić Romero do walki z Whitakerem, jeśli chce mieć pas. Przy okazji byłaby to walka o tytuł moralnego mistrza średniej.

    A kogo obchodzi tytuł "moralnego mistrza średniej"?:mjsmile:. Sponsorów? Samego zainteresowanego? Np taki Ferguson jest "moralnym mistrzem lekkiej" i nic z tego nie wynika.

  9. Mistrz jednego ciosu Bisping będzie teraz wypowiadał się kto zasłużył a kto nie na walkę o pas. Skoro Hendo zasłużył to cała TOP 15 również.

  10. W sumie fakt, że Majki Was wszystkich tak wkurwia strasznie mnie bawi i nabrałem do niego sympatii dzięki temu. A tak w ogóle pierdolić ten cały pas, całą dywizję, skoro Weidman nie może być mistrzem, to jest mi i tak wszystko jedno.

  11. Jak tak czytam te pierdolenie Bispinga, to zaczynam pragnąć wygranej GSP

    GSP rozbija Bispinga, później Yoel mieli Bispinga, a na deser Whittaker odziera Bispinga z marzeń o czołówce:)

  12. Ale on musi obsrywać zbroję na samą myśl o tym napakowanym jak lodówka na święta Kubańczyku 🙂

    Byle z nim nie walczyć, a przecież Yoel go kocha

  13. bisping i te jego jebane wymówki, najpierw wymyślił sobie gsp a teraz whittakera próbuje zwerbować do kolejnej walki, strasznie się facet wykręca od walki z pierwszym pretendentem.

  14. Whittaker to wygodniejszy dla Bispinga przeciwnik i w ich walce stawialbym na tego drugiego totez Mike dorabia do tego jak to pisal @ODYNIEC ideologie co by latwiejszy kawalek chleba wyhaczyc. Ja sie jemu nie dziwie bo wg mnie to jest jedna noga na sportowej emeryturze.

  15. Robert go spokojnie obije i prawdopodobnie zastopuje więc jak tak bardzo chce tej walki to śmiało.

    po czym wnosisz, po jednej walce, w ktorej obil wirtuoza parteru? stylistycznie Bisping to nie za dobra opcja dla Whittakera i mysle, ze kondycyjnie  Michael go zajedzie. Ludzie strasznie szybko zaczynaja hajpowac zawodnikow. Zaraz Whittaker dostanie w trabe i sie okaze, ze to jednak nic specjalnego.

  16. po czym wnosisz, po jednej walce, w ktorej obil wirtuoza parteru? stylistycznie Bisping to nie za dobra opcja dla Whittakera i mysle, ze kondycyjnie  Michael go zajedzie. Ludzie strasznie szybko zaczynaja hajpowac zawodnikow. Zaraz Whittaker dostanie w trabe i sie okaze, ze to jednak nic specjalnego.

    Bisping już jest na równi pochyłej, w starciu z szybkim i dużo lepszym technicznie stójkowiczem dostanie wpierdol. W większości walk zbiera za dużo na twarz, a zapasy ma zbyt słabe na tym poziomie, żeby ściągać czołowych zawodników na ziemie.

  17. Patrząc obiektywnie Bispingowi jedynie superfighty się opłacają… Hendo, GSP itd. Każdy normalny pretendent w tej chwili spuszcza mu wpierdol życia.

  18. Bisping już jest na równi pochyłej, w starciu z szybkim i dużo lepszym technicznie stójkowiczem dostanie wpierdol.

    fakt, Bisping jest juz past prime ale w kwestiach technicznych jesli chodzi o stojke to nie wiem czy Whittaker jest taki znowu lepszy. Moim zdaniem mlody Nowozelandczyk moze srogo zdziwic i kardio moze odgrywac tu znaczaca role.

  19. fakt, Bisping jest juz past prime ale w kwestiach technicznych jesli chodzi o stojke to nie wiem czy Whittaker jest taki znowu lepszy. Moim zdaniem mlody Nowozelandczyk moze srogo zdziwic i kardio moze odgrywac tu znaczaca role.

    Uważasz, że Robert nie ma kondycji na 5 rund? Nawet jeśli to prawda to i tak wystarczą mu trzy pierwsze rundy by to skończyć przed czasem.

  20. fakt, Bisping jest juz past prime ale w kwestiach technicznych jesli chodzi o stojke to nie wiem czy Whittaker jest taki znowu lepszy. Moim zdaniem mlody Nowozelandczyk moze srogo zdziwic i kardio moze odgrywac tu znaczaca role.

    Tylko, że Whittaker ma dobre cardio, lepszą odporność, jest szybszy i ma duuuuuużo więcej mocy.

  21. Uważasz, że Robert nie ma kondycji na 5 rund? Nawet jeśli to prawda to i tak wystarczą mu trzy pierwsze rundy by to skończyć przed czasem.

    Uwazam, ze Bisping ma lepsza kondycje niz Whittaker i jak narzuci swoje tempo i przede wszystkim presje to skonczony to bedzie ale Robert.

  22. Obojętnie czy Whittaker czy Romero, ale niech ktoś jak najszybciej ubije tego cwaniaczka. Chciałbym, żeby już GSP to zrobił, ale obawiam się, że z tego może wyniknąć jeszcze większy cyrk w średniej niż jest obecnie.

  23. Uwazam, ze Bisping ma lepsza kondycje niz Whittaker i jak narzuci swoje tempo i przede wszystkim presje to skonczony to bedzie ale Robert.

    Bisping nie skończył Hendo, to o czym gadasz, zresztą Whittaker ma cardio na przynajmniej 3 rundy, to wystarczy aby wygrać nawet przez decyzję.

  24. Jeśli Yoela wychujają i dadzą RW to się wkurwię. Yoel stary jest ile ma czekać, analogicznie pszczółka Maja.

  25. A kogo obchodzi tytuł "moralnego mistrza średniej"?:mjsmile:. Sponsorów? Samego zainteresowanego? Np taki Ferguson jest "moralnym mistrzem lekkiej" i nic z tego nie wynika.

    Kibiców ? Samego zainteresowanego, jeżeli ma ambicje sportowe , chce wywalczyć sobie drogę do oficjalnego tytułu i być może nieźle przy tym zarobić ? UFC jeżeli chce zorganizować walkę, która dobrze się sprzeda; skoro żaden z nich i tak nie będzie walczyć w najbliższym czasie o tytuł ?

    Skoro baju dał mi lajka to znaczy, że mam rację; więc idźta se robić podśmiechujki z kogoś innego. :boss:

  26. Akurat kto go bardziej by zmasakrował to bym nie osądzał, ale ehhh szkoda gadać.

    A ja bym osądzał,oczami wyobraźni widze jak cuntowi wypierdala kręgosłup odbytem po kolanie od Yoela.

  27. po czym wnosisz, po jednej walce, w ktorej obil wirtuoza parteru? stylistycznie Bisping to nie za dobra opcja dla Whittakera i mysle, ze kondycyjnie  Michael go zajedzie. Ludzie strasznie szybko zaczynaja hajpowac zawodnikow. Zaraz Whittaker dostanie w trabe i sie okaze, ze to jednak nic specjalnego.

    Ten wirtuoz parteru zlałby pewnie Bispinga w stójce.

  28. po czym wnosisz, po jednej walce, w ktorej obil wirtuoza parteru? stylistycznie Bisping to nie za dobra opcja dla Whittakera i mysle, ze kondycyjnie  Michael go zajedzie. Ludzie strasznie szybko zaczynaja hajpowac zawodnikow. Zaraz Whittaker dostanie w trabe i sie okaze, ze to jednak nic specjalnego.

    Whittaker jak od kogoś dostanie w trąbę, to od Mousasiego albo Romero, którzy Bispinga wciągają nosem.

  29. chce wywalczyć sobie drogę do oficjalnego tytułu

    No tak…i w lekkiej i w średniej "moralni mistrzowie" mają zagwarantowane walki o pas.

  30. Ten wirtuoz parteru zlałby pewnie Bispinga w stójce.

    Whittaker jak od kogoś dostanie w trąbę, to od Mousasiego albo Romero, którzy Bispinga wciągają nosem.

  31. Hrabia to jest trolli mistrz fermentu.

    :corn:

    cos w tym jest bo nawet tu na forum wywoluje, u niektorych spazmy zaburzajace nieco rzeczywistosc. Tak ich podkurwia, tak bardzo chca zeby ktos mu w koncu wpierdolil, ze niedlugo to Janusz Dylewski w ich oczach da sobie z nim rade 😉   Kurwa, to tez trzeba umiec 🙂

  32. Bisping wszystkich wkurwia, to fakt, ale patrzcie jak jego pierdolenie nakręca zainteresowanie tą kategorią wagową. Średnia poprzez nagromadzenie pretendentów jest teraz najciekawsza. Wszyscy chcieliby zobaczyć jak Bisping dostaje wpierdol, w sumie obojętne od kogo, może to być Romero, Souza, Weidman, Rockhold, Mousasi, teraz jeszcze Whittaker doszedł. Bisping ma łeb do trashtalku i praktycznie z każdym z tych typów starcie się sprzeda. Rzucą obronę pasa do Manchesteru i Angole rozkurwią obiekt, bo tak ich będzie dużo. Oczywiście nas fanów aspekt marketingowy chuja obchodzi, (chyba, że chodzi o tzw. "księgowych UFC", wiadomo o jakich fanach mowa), ale dla nowego zarządu UFC, które się zadłużyło, żeby kupić organizację, to taki Bisping jest na wagę złota. Wykręci i ppv i wpływy z bramki, zrobi promocję w FOXie, podissuje swojego oponenta i pięciu następnych, zrobi szum na konfie. A jak mistrzem był Weidman? Ja osobiście miałem wyjebane na tą dywizję wtedy, bo gość nie walczył za często, był i jest nudny jak pierdolony ziemniak i w ogóle mnie to nie jarało za bardzo.

    A co do samego Bispinga, to chyba będę jednym z ostatnich na forum, którzy go autentycznie lubią. Oczywiście chciałbym, żeby zawalczył z Romero i nawet bym mu kibicował, ale po prostu gościa lubię. Lubię jego dissy, uważam, że potrafi naprawdę celnie przypierdolić jakimś punchline'em, lubię jego walki, bo jest w chuj dramaturgii, jakbyś oglądał Rocky'ego. Bisping zbiera buły na mordę, już ma paść, z ryja tatar, ale skurwysyn ciągle wstaje i prze do przodu i wygrywa.  Taki angielski Materla, choć na dużo wyższym poziomie i dla mnie sympatyczniejszy od kryminalnego Cipencjusza. Serca do walki Bispingowi nie można odmówić, na pewno nie jest cipą tak, jak wielu na forum mówi, bo zawsze brał walki z czołówką. Teraz kalkuluje, ale ja tam mu się nie dziwię, choć tego nie pochwalam, ale facet zbliża się do końca kariery, zdobył pas i chce czerpać profity. I tak, można mówić, że zdobył pas na farcie, ale tym fartem było wypadnięcie "Injurymana" Weidmana z walki, a nie postawa Bispinga w klatce. Za ubicie Cockholda i upokarzanie go potem na konfach ma ode mnie dozgonny szacunek.

    Dlatego WAR Majki, jedziesz z wszystkimi 😀

  33. Bisping wszystkich wkurwia, to fakt, ale patrzcie jak jego pierdolenie nakręca zainteresowanie tą kategorią wagową. Średnia poprzez nagromadzenie pretendentów jest teraz najciekawsza. Wszyscy chcieliby zobaczyć jak Bisping dostaje wpierdol, w sumie obojętne od kogo, może to być Romero, Souza, Weidman, Rockhold, Mousasi, teraz jeszcze Whittaker doszedł. Bisping ma łeb do trashtalku i praktycznie z każdym z tych typów starcie się sprzeda. Rzucą obronę pasa do Manchesteru i Angole rozkurwią obiekt, bo tak ich będzie dużo. Oczywiście nas fanów aspekt marketingowy chuja obchodzi, (chyba, że chodzi o tzw. "księgowych UFC", wiadomo o jakich fanach mowa), ale dla nowego zarządu UFC, które się zadłużyło, żeby kupić organizację, to taki Bisping jest na wagę złota. Wykręci i ppv i wpływy z bramki, zrobi promocję w FOXie, podissuje swojego oponenta i pięciu następnych, zrobi szum na konfie. A jak mistrzem był Weidman? Ja osobiście miałem wyjebane na tą dywizję wtedy, bo gość nie walczył za często, był i jest nudny jak pierdolony ziemniak i w ogóle mnie to nie jarało za bardzo.

    A co do samego Bispinga, to chyba będę jeszcze jednym z ostatnich na forum, którzy go autentycznie lubią. Oczywiście chciałbym, żeby zawalczył z Romero i nawet bym mu kibicował, ale po prostu gościa lubię. Lubię jego dissy, uważam, że potrafi naprawdę celnie przypierdolić jakimś punchline'em, lubię jego walki, bo jest w chuj dramaturgii, jakbyś oglądał Rocky'ego. Bisping zbiera buły na mordę, już ma paść, z ryja tatar, ale skurwysyn ciągle wstaje i prze do przodu. Serca do walki mu nie można odmówić, na pewno nie jest cipą tak, jak wielu na forum mówi, bo zawsze brał walki z czołówką. Teraz kalkuluje, ale ja tam mu się nie dziwię, choć tego nie pochwalam, ale facet zbliża się do końca kariery, zdobył pas i chce czerpać profity. I tak, można mówić, że zdobył pas na farcie, ale tym fartem było wypadnięcie "Injurymana" Weidmana z walki, a nie postawa Bispinga w klatce. Za ubicie Cockholda i upokarzanie go potem na konfach ma ode mnie dozgonny szacunek.

    Dlatego WAR Majki, jedziesz z wszystkimi 😀

    Ja tez go autentycznie lubie, mimo tego, ze swego czasu rowniez rzucalem chujami na sama mysl o jego nazwisku (TUF z Hendersonem). Gosciu naprawde ma talent w kwestii wyprowadzania ludzi z rownowagi ale moim zdaniem to poza nie majaca nic wspolnego z tym jakim jest czlowiekiem na codzien. Gosciu nigdy nie kalkulowal, zawsze byl na kazde skinienie UFC w mysl zasady z kim kolwiek, gdziekolwiek, kiedykolwiek. Nie raz uratowal dupsko federacji biorac zastepstwa by uratowac gale. Walczy w UFC sporo lat, jego walki nawet gdy je przegrywa zawsze dostarczaja sporo emocji, ma niejedna prawdziwa wojne w oktagonie na swoim koncie, totez obity jest juz dosc srogo a to, jednak znaczacy aspekt MMA, o ktorym rzadko kiedy sie wspomina skupiajac sie tylko na jego tzw jasniejszych stronach. Po tej kontuzji oka wcale mu sie nie dziwie, ze u zmierzchu swojej kariery zaczal kalkulowac i mysle, ze sama organizacja tez jest mu cos za te wszystkie lata winna. Nigdy jej nie zawiodl. Praktycznie dzieki niemu rozpropagowano MMA na wyspach. Ma u mnie dozgonny szacun bo jesli kogos mialbym nazwac prawdziwym, twardym skurwysynem to wlasnie jego.

  34. Ma u mnie dozgonny szacun bo jesli kogos mialbym nazwac prawdziwym, twardym skurwysynem to wlasnie jego.

  35. Majki jedzie po nich jak po dziwce… Niestety Robert stylistycznie idealnie pasuje Majkiemu i bylaby spora szansa ze by to ugral. Zreszta po wygranej z Lukiem nic mnie nie zdziwi w tej kategorii…

  36. I tak by dostał wpierdol, tylko mniejszy. Romero może go poważnie uszkodzić, a Robert tylko pokonać. Jeśli ktoś twierdzi, że Bisping jest w stanie tą walkę ugrać niech sobie obejrzy jego ostatni bój ze staruszkiem Hendo.

    Silva i Rockhold olali go, stąd jest gdzie teraz jest, a nie przez swoje umiejętności.

  37. No tak…i w lekkiej i w średniej "moralni mistrzowie" mają zagwarantowane walki o pas.

    Powinni mieć, a czy mieliby to już inna sprawa. Czepiłeś się tego słowotwórstwa "moralni mistrzowie", a zgubiłeś gdzieś sens tego co napisałem… Rzecz w tym, że skoro walka GSP – Bisping, odbędzie się na świętego nigdy, to ufc powinna zorganizować w międzyczasie walkę Whitaker – Romero; dając zwycięzcy gwarancję walki o pas; a komu faktycznie dadzą kolejnego titleshota, to się nawet fizjologom nie śniło…

  38. Powinni mieć, a czy mieliby to już inna sprawa. Czepiłeś się tego słowotwórstwa "moralni mistrzowie", a zgubiłeś gdzieś sens tego co napisałem… Rzecz w tym, że skoro walka GSP – Bisping, odbędzie się na świętego nigdy, to ufc powinna zorganizować w międzyczasie walkę Whitaker – Romero; dając zwycięzcy gwarancję walki o pas; a komu faktycznie dadzą kolejnego titleshota, to się nawet fizjologom nie śniło…

    A po cholerę w takim razie Romero ma walczy z Whittakerem skoro sam mówisz, że nie wiadomo komu dadzą ts'a. Yoel doskonale wie, że gwarancje dawane przez UFC są chuja warte i absolutnie nie dziwię się jego postawie. Gdyby wszyscy zainteresowani ts'em w mw postąpili jak Kubańczyk (czyt. odmówili wszystkich walk z wyjątkiem ts'a), to nie byłoby mowy o robieniu czołówki w chuja i obiecywaniu gruszek na wierzbie. Był taki jeden w lw, co już kontrakt na walkę o pas podpisał, a był to tylko myk żeby zmotywować jednego rudzielca. Wszelakie gwarancje ze strony ufc, pasy tymczasowe, kontrakty na walki są chuja warte, bo sami zawodnicy dali założyć sobie chomąto. Sportowcy którzy mają ambicje i wiedzą, że ich celem jest pas imo mają w dupie tytuły moralnych mistrzów. Dlaczego? Bo np w tym momencie mamy już kilku moralnych mistrzów, którzy są mistrzami tylko w wyobraźni ich fanów. No nic. Ani ja Ciebie nie przekonam, ani Ty mnie. Mam tylko nadzieję, że Bisping szybko straci pas, bo każdy inni mistrz będzie lepszy od niego.

  39. Gdyby wszyscy zainteresowani ts'em w mw postąpili jak Kubańczyk, to nie byłoby mowy o robieniu czołówki w chuja

    Pewnie tak, ale zjednoczenie zawodników jest trudne, a federacja jest silniejsza od każdego pojedynczego zawodnika.

    Był taki jeden w lw, co już kontrakt na walkę o pas podpisał, a był to tylko myk żeby zmotywować jednego rudzielca

    To z pewnością bardzo podważyło wiarygodność UFC, ale przecież można zawrzeć różne klauzule, nakładające karę za niedotrzymanie umowy. Sytuacja z Nurmagomedovem była świństwem ze strony UFC, ale też jak widać jego naiwnością. W każdym razie, na dłuższą metę, takie myki mogą się obrócić przeciwko nim.

    Sportowcy którzy mają ambicje i wiedzą, że ich celem jest pas

    Akurat pas w tym przypadku to kwestia ambicji prestiżowo – finansowych, bo pod względem czysto sportowym, nikt mi nie wmówi, że Bisping jest lepszy od Romero czy Whitakera.

    Mam tylko nadzieję, że Bisping szybko straci pas, bo każdy inni mistrz będzie lepszy od niego.

    Choć w jednym się zgadzamy. 😀

  40. Ehhh niby ten Bisping ma jaja bo potrafi wejść na krótko w zastępstwie i zdemolować takiego Rockhold'a będącego miażdżącym faworytem ale koniec końców to jednak pizda jest….. Wiadomo, że Whittaker bardziej mu stylowo pasuje i tyle…. ehhh kurwa jego mać…

  41. Bisping wszystkich wkurwia, to fakt, ale patrzcie jak jego pierdolenie nakręca zainteresowanie tą kategorią wagową. Średnia poprzez nagromadzenie pretendentów jest teraz najciekawsza. Wszyscy chcieliby zobaczyć jak Bisping dostaje wpierdol, w sumie obojętne od kogo, może to być Romero, Souza, Weidman, Rockhold, Mousasi, teraz jeszcze Whittaker doszedł. Bisping ma łeb do trashtalku i praktycznie z każdym z tych typów starcie się sprzeda. Rzucą obronę pasa do Manchesteru i Angole rozkurwią obiekt, bo tak ich będzie dużo. Oczywiście nas fanów aspekt marketingowy chuja obchodzi, (chyba, że chodzi o tzw. "księgowych UFC", wiadomo o jakich fanach mowa), ale dla nowego zarządu UFC, które się zadłużyło, żeby kupić organizację, to taki Bisping jest na wagę złota. Wykręci i ppv i wpływy z bramki, zrobi promocję w FOXie, podissuje swojego oponenta i pięciu następnych, zrobi szum na konfie. A jak mistrzem był Weidman? Ja osobiście miałem wyjebane na tą dywizję wtedy, bo gość nie walczył za często, był i jest nudny jak pierdolony ziemniak i w ogóle mnie to nie jarało za bardzo.

    A co do samego Bispinga, to chyba będę jednym z ostatnich na forum, którzy go autentycznie lubią. Oczywiście chciałbym, żeby zawalczył z Romero i nawet bym mu kibicował, ale po prostu gościa lubię. Lubię jego dissy, uważam, że potrafi naprawdę celnie przypierdolić jakimś punchline'em, lubię jego walki, bo jest w chuj dramaturgii, jakbyś oglądał Rocky'ego. Bisping zbiera buły na mordę, już ma paść, z ryja tatar, ale skurwysyn ciągle wstaje i prze do przodu i wygrywa.  Taki angielski Materla, choć na dużo wyższym poziomie i dla mnie sympatyczniejszy od kryminalnego Cipencjusza. Serca do walki Bispingowi nie można odmówić, na pewno nie jest cipą tak, jak wielu na forum mówi, bo zawsze brał walki z czołówką. Teraz kalkuluje, ale ja tam mu się nie dziwię, choć tego nie pochwalam, ale facet zbliża się do końca kariery, zdobył pas i chce czerpać profity. I tak, można mówić, że zdobył pas na farcie, ale tym fartem było wypadnięcie "Injurymana" Weidmana z walki, a nie postawa Bispinga w klatce. Za ubicie Cockholda i upokarzanie go potem na konfach ma ode mnie dozgonny szacunek.

    Dlatego WAR Majki, jedziesz z wszystkimi 😀

    Ja go lubię, ale mnie wkurwia i chcę aby dostał wpierdol.

  42. Majki jedzie po nich jak po dziwce… Niestety Robert stylistycznie idealnie pasuje Majkiemu i bylaby spora szansa ze by to ugral. Zreszta po wygranej z Lukiem nic mnie nie zdziwi w tej kategorii…

    Czemu niby Robert mu pasuje stylistycznie.Poza tym, że w przeciwieństwie do Romero czy Jacare raczej by nie obalał, to z walki na walkę jest lepszy, ma dużo więcej mocy i jest szybszy.

  43. Czemu niby Robert mu pasuje stylistycznie.Poza tym, że w przeciwieństwie do Romero czy Jacare raczej by nie obalał, to z walki na walkę jest lepszy, ma dużo więcej mocy i jest szybszy.

    Mocny stojkowicz. Dlatego idealny dla Majkiego. Dobra bitka bylaby tak na marginesie…

  44. Mocny stojkowicz. Dlatego idealny dla Majkiego. Dobra bitka bylaby tak na marginesie…

    W odwrotną stronę też tak działa. Stójkowicz, bez ko power i wolniejszy.

  45. GSP rozbija Bispinga, później Yoel zabija Bispinga

    Poprawiłem

    W sumie to nie dziwne, że Bisping unika Romero, nikt nie chce umrzeć zbyt wcześnie:crazy:

    Tak w ogóle Michaela nawet lubię, natomiast nie pasuje mi on po prostu  na mistrza. Jest dużo zawodników w dywizji mocniejszych od niego, on złapał się tego paska i próbuje sobie wybierać przeciwników tak, żeby jak najdłużej go trzymać.  Mistrz nie powinien wybierać tylko walczyć z najmocniejszymi pretendentami i koniec.

  46. A kogo obchodzi tytuł "moralnego mistrza średniej"?:mjsmile:. Sponsorów? Samego zainteresowanego? Np taki Ferguson jest "moralnym mistrzem lekkiej" i nic z tego nie wynika.

    dokładnie :OK:

    Mistrz moralny ,mistrz tymczasowy ,mistrz gadania , kurwa mistrz spierdalania itp itd tylko walczyć z pretendentami z czuba drabinki nie ma komu :siara:

  47. W odwrotną stronę też tak działa. Stójkowicz, bez ko power i wolniejszy.

    Ja pierdole ziom ale nie kumasz widze. Stylistycznie idealny pod Bispinga bo bedzie mogl sie skupic najbardziej na stojce a to jest angola najlepsza strona. Z takim Romero musi dolozyc aspekt zapasniczy a stojkowo tez uwazac na jakas bombe od Kubanczyka. Czego Ty nie rozumiesz? Leniwiec tez by mu pasowal idealnie z takich samych powodow co Robercik…

  48. Ja pierdole ziom ale nie kumasz widze. Stylistycznie idealny pod Bispinga bo bedzie mogl sie skupic najbardziej na stojce a to jest angola najlepsza strona. Z takim Romero musi dolozyc aspekt zapasniczy a stojkowo tez uwazac na jakas bombe od Kubanczyka. Czego Ty nie rozumiesz? Leniwiec tez by mu pasowal idealnie z takich samych powodow co Robercik…

    Akurat nie zdziwiłoby mnie wcale jakby Mousasi obalił Bispinga.

  49. Akurat nie zdziwiłoby mnie wcale jakby Mousasi obalił Bispinga.

    Dokładnie, Gegard poskładałby Majkiego w precla.

  50. dokładnie :OK:

    Mistrz moralny ,mistrz tymczasowy ,mistrz gadania , kurwa mistrz spierdalania itp itd tylko walczyć z pretendentami z czuba drabinki nie ma komu :siara:

    Czub drabinki będzie napierdalał się sam ze sobą, aż wszyscy się zestarzeją i przejdą na sportową emeryturę :lol:. Będą zestawienia sensu stricto sportowe tylko dla hardkorowych fanów ememej (ofc tytuł nie będzie tutaj stawką), a pas będzie narzędziem do robienia superfajtów, bo przecież "walki mistrzowskie przede wszystkim muszą się sprzedać". Ch*j ku*wa pi*da ze sportem…TPWC pis joł:crazy:

  51. Akurat nie zdziwiłoby mnie wcale jakby Mousasi obalił Bispinga.

    bez kitu,przecie on położył i poskręcał 130kg Hunta.

  52. Akurat nie zdziwiłoby mnie wcale jakby Mousasi obalił Bispinga.

    Ja pierdole. Robert tez go moze obalic przeciez ale to sa glownie zajebisci stojkowicze i z tego najbardziej slyna… Koncze ta dyskusje bo widze ze sie nie dogadamy…

  53. Odcinek opery mydlanej pod tytułem "płochliwa cipka", odcinek 173.

    Cunt Bisping będzie mówił, kto zasługuje na pas a kto nie? Każdy w TOP 15 bardziej zasłużył na walkę o pas, niż on.

    Będzie sobie wybierał, ale tylko emerytów, powracających emerytów i kolesi z niższych wag, do tego money fighty – innych broń boże nie.

    To tówno na mega farcie dopłynęło do wyspy i robi fale, by inne nie dopłynęły. Żałosne.

    On już był na równi pochyłej w karierze, walka o pas miała być przecież takim ukoronowaniem kariery, że mu od biedy raz dali. Mam żal do Silvy i Lucka, że go tak po całości olali, chociaż z drugiej strony im się nie dziwię…cmon, przygotowywać się do walki jak czeka cię cunt bisping?

  54. Najlepiej niech zawalczy ze swoim dziadkiem to może będzie miał jakieś szanse. Chociaż możne staruszek nawsadzał by mu balkonikiem.

  55. Gość 11 lat walczy w UFC,  co jakiś czas się dobijał do czołówki i niewiele mu brakowało do walki o pas. W końcu dostał swoją szanse, wykorzystał ją i chwała mu za to.  Bez niego by było nudno i musicie to przyznać.  Jedyne co mnie wkurza to ładowanie tu na siłę GSP bo obecnie sytuacja w dywizji jest bardzo ciekawa i na brak pretendentów nie ma co narzekać, właściwie to czekają w kolejce.

  56. Bez niego by było nudno i musicie to przyznać

    Dla mnie obecna sytuacja w MW nie jest ciekawa, a wręcz patologiczna.

    Mamy mistrza, który nie chce walczyć z naturalnymi pretendentami (teraz zostało już Romero, bo Jacare wolał zawalczyć- wynik znamy) i powoduje, że dywizja stoi w miejscu.