fot. Esther Lin/ MMAFighting.com

Ostatnia walka na pewno oddaliła Mauricio Ruę od marzeń o mistrzowskim pasie UFC. Na gali UFC w Hamburgu, która odbyła się pod koniec lipca, doświadczony w bojach „Shogun” został znokautowany przez Anthony’ego Smitha już w pierwszej rundzie.

Zawodnik podsumował ostatnio swoją ostatnią walkę oraz opowiedział co nieco o planach przejścia na emeryturę w rozmowie z portalem MMAFighting.com. 

Wszystko szło dobrze do momentu, w którym skończyła się walka. Zrobiłem dobry obóz, nie miałem kontuzji, byłem przygotowany w 100%, ale niestety trafił mnie prostym, po którym dostałem zawrotów głowy. Rzucił się na mnie z falą kolejnych ciosów i sędzia przerwał walkę. Myślę, że to mój błąd, bo byłem trochę odsłonięty i wtedy on mnie trafił.

36-letni zawodnik w swojej zawodowej karierze stoczył już ponad 30 pojedynków. Rua nie myśli jednak jeszcze o zawieszeniu rękawic na kołek. Jak dodał w wywiadzie, zamierza wypełnić obowiązujący z UFC kontrakt.

Planuję wypełnić mój kontrakt z UFC i wtedy zobaczę co dalej, myślę, że prawdopodobnie powiem „stop”. Nie wiem. Przeanalizuję to z rodziną i sztabem, że wszystkimi.

Chcę walczyć tak szybko, jak to możliwe. Wczoraj rozmawiałem z Eduardo (managerem) o tym. Mam swój cel. Chcę zawalczyć jeszcze w tym roku, może w grudniu, a potem zobaczymy co się stanie.

Rua (MMA 25-11) ostatnią porażką przegrał swoją trwającą od trzech walk passę zwycięstw. Starcie ze Smithem było pierwszym od marca 2017 roku, kiedy to na UFC Fight Night 106 Brazylijczyk pokonał Giana Villante ciosami w trzeciej rundzie.

4 KOMENTARZE

  1. Wypelnij wypelnij jak juz podpisales, ale co by sie nie stalo koncz prosze choć i tak za późno …

    Co do zawrotow głowy to znak ze juz nie bedziesz mógł przyjac co od Henda, tamte walki zebrały żniwo

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.