Mateusz Rębecki zwycięża przez niezdolność do walki Daguira Imavova po pierwszej rundzie starcia w walce wieczoru na FEN 23.

Mateusz od początku starcia chciał obalić Imavova, ale ten ze spokojem blokował próby „Chińczyka” do czasu, aż Polak włożył sporo sił do fantastycznego wyniesienia po którym Francuz znalazł się na plecach. Rębecki pracował w gardzie rywala i atakował go ciosami. Na minutę przed końcem pierwszej rundy Daguir Imavov wstał, ale już do gongu nie odnalazł swojego rytmu. Na chwilę przed przerwą, nastąpiło drugie obalanie, po którym Daguir mocno się skrzywił. I to właśnie ten moment był najważniejszy w tej walce. Okazało się bowiem, że Imavov doznał kontuzji żeber i nie wyszedł już do drugiej rundy. Na rożnik poddał swojego zawodnika a Rębecki zwyciężył przez niezdolność Imavova do kontynuowania walki.

13 KOMENTARZE

  1. Łatwo, to i tak była walka Chinczyka, przeciwnik nie istniał. A co do kontuzji, to zauważyłem to skrzywienie podczas obalenia i coś mi tak wpadło do głowy, że 2 runda długo nie potrwa.

    Teraz po UFC Mateusz!

  2. Kapitalny występ chociaż trochę szkoda, że nie potrwało to nieco dłużej. Mysle, że jeszcze maksymalnie 1 walka w FEN i marzenie Mateusza się ziści.

  3. Po cichu, spokojnie, bez napinania się, bez darcia mordy (na żywo czy na internetach), bez obrażania (się) na innych, Chińczyk z uśmiechem wychodzi i rozwala kolejnych przeciwników i buduje sobie całkiem ładny rekord i kolekcję skalpów. (No i przy okazji obron pasa – FENu, nie FENu, ale zawsze obron i nie przeciwko ogórom ani raz na rok).

    I tak trzymać, panie, tak trzymać!

    Aż się cieszę, że się kiedyś chciało kopsać na te wczesnej gale, gdzie zaczynał pro.

  4. Łatwo, to i tak była walka Chinczyka, przeciwnik nie istniał. A co do kontuzji, to zauważyłem to skrzywienie podczas obalenia i coś mi tak wpadło do głowy, że 2 runda długo nie potrwa.

    Teraz po UFC Mateusz!

    najpierw będzie się musiał wyczyścić…

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.