Ta walka to kolejna szansa dla Mike Swick-a (11-2) na udowodnienie że może coś osiągnąć w tym sporcie. Po przejściu z MW do WW z Mikem Swickiem wszyscy wiązali duże nadzieje, nadzieje które zostały rozwiane w debiutanckiej walce w nowej wadze z Joshem Burkmanem.

Mimo że Swick walkę wygrał to powiedzieć że „nie zachwycił” to mało. Burkman nie jest czołowym fighterem tej dywizji, mimo tego dominował fizycznie nad Swickiem który przecież po zejściu w dół powinien być szybszy i silniejszy od swojego przeciwnika. Niestety nic z tego nie było widać w tej walce.

Teraz Mike ma szanse na odzyskanie części fanów bo zwycięstwo nad Marcusem „Irlandzkim granatem ręcznym” Davisem który jedzie na niesamowitej fali 11 zwycięstw pod rząd od czasu porażki z Melvinem Guillardem w 2005 roku, pozwoliło by mu znowu powoli myśleć o walce o pas mistrza (był tego bardzo blisko w MW).

Davis ostanią swoją walkę stoczył na gali UFC 80 nokautując w pięknym stylu Jessie Liaudina w pierwszej rundzie.

Source : MMAmania