Chociaż Mamed Khalidov zapowiedział niedawno, że najprawdopodobniej wróci do walk w kwietniu lub maju przyszłego roku, okazuje się, że żadne wiążące decyzje w tym zakresie jeszcze nie zapadły. W krótkiej rozmowie z serwisem Interia, mistrz KSW powiedział:

Mam sprawy, które powodują, że jeszcze nie podejmuję decyzji. Dziękuję moim kibicom, że cierpliwie na nią czekają. Wiem o tym, bo widzę to po swoim Facebooku, gdzie mam z nimi kontakt, dopingują mnie i wspierają. Właśnie tam, w pierwszej kolejności, przekaże swoje postanowienie. Docelowo interesują mnie tylko moi kibice, a nie tacy ludzie, którzy mają w sobie jad, jakbym im stanął ością w gardle. Liczą się dla mnie ludzie, którzy z kulturą podchodzą do mojej osoby.

Mamed potwierdził jednak, że odejście na sportową emeryturę nie wchodzi w grę, a ostateczna decyzja w sprawie jego przyszłości powinna zapaść w ciągu około dwóch miesięcy.

Kwestia tyczy się zaś tego, czy już za kilka miesięcy będę gotów, by rozpocząć przygotowania do walki, czy zrobię to dopiero, powiedzmy, za rok. O to tu chodzi. Może stać się tak, że zrobię sobie dłuższą przerwę.

Sklep MMARocks

22 KOMENTARZE

  1. "Docelowo interesują mnie tylko moi kibice, którzy z kulturą podchodzą do mojej osoby" => wystep w ACB

    "Ludzie, którzy mają w sobie jad, jakbym im stanął ością w gardle." => wystep w KSW

  2. Jestem ciekawy, gdy podejmie już decyzję kiedy wraca, to czy skorzysta z opcji, że będzie mógł walczyć i w KSW i w ACB? Do tej pory Mamed walczył chyba max 2 razy w roku. Czy pamiętacie czy kiedykolwiek mówił, że chciałby walczyć częściej?

  3. Ciekawe co się dzieje, czy to jest kwestia niedogadania się jeszcze z włodarzami jednej i drugiej federacji czy coś osobistego. Jak osobistego to może być gorzej, bo przerzuci się na formę i zimną głowę w walce. Ostatnie występy Mameda odbiegały trochę od tego do czego nas przyzwyczaił, może już wtedy coś się działo, kto wie.

  4. Jestem ciekawy, gdy podejmie już decyzję kiedy wraca, to czy skorzysta z opcji, że będzie mógł walczyć i w KSW i w ACB? Do tej pory Mamed walczył chyba max 2 razy w roku. Czy pamiętacie czy kiedykolwiek mówił, że chciałby walczyć częściej?

    W statystykach widać, że na początku kariery walczył tylko częściej niż 2 razy do roku. Od 5 lat walczy tylko 2 razy do roku. I w sumie chyba mu tak pasuje, ze względu na Ramadan. Choć może walczyć dawnym systemem – 1 walka okolice lutego/marca, druga – maj/początek czerwca i trzecia na grudzień. Mógłby więc walczyć 2 razy w KSW, 1raz w ACB lub odwrotnie. Zobaczymy co wymyśli.

    //Na przyszły rok Ramadan jest od 16maja do 14czerwca, czyli taki ….:mamed: W tym roku zaczął się…. 27 maja, czyli od gali KSW 39.

  5. Jezu jemu by się przydał jakiś menago który by wydawał komunikaty prasowe. Jego przekaz informacyjny w ostatnim czasie jest fatalny: nie chce mi się, wypaliłem się, ciągłe problemy rodzinne, nie wiem, zrobię sobie przerwę, nie wiem gdzie zawalczę etc. Cały czas coś nie tak. Wszyscy wiemy, że "życie". Ale tak strasznie smuci, jakby za karę walczył.

  6. Przerwy robi od walk jak Conor. W sumie nie bardzo mnie on już obchodzi, od ostatniego zamieszania z UFC w Gdańsku jest mi wszystko jedno gdzie będzie walczył.

  7. 38. rok leci, a on sobie przerwy będzie robił. To już po Mamedzie.

    Od kiedy zaczął się radykalizować to pikuje tylko w dół.

    Dobrze, że Pudzi nam został jksw. 😆

  8. kulturalnie oznajmiam, że dla mnie pan mamed nie musi wracać do walk. SPOILER
    w sumie to nie wiem czy to przeczyta bo podobno ostatnio tylko przez facebuka komunikuje się ze światem

  9. Jezu jemu by się przydał jakiś menago który by wydawał komunikaty prasowe. Jego przekaz informacyjny w ostatnim czasie jest fatalny: nie chce mi się, wypaliłem się, ciągłe problemy rodzinne, nie wiem, zrobię sobie przerwę, nie wiem gdzie zawalczę etc. Cały czas coś nie tak. Wszyscy wiemy, że "życie". Ale tak strasznie smuci, jakby za karę walczył.

    Przynajmniej wiemy co myśli, jest szczery.  Nie widzę w tym nic fatalnego, widzę tylko brak podążania za trendem , że jest zawsze zajebiście, że każdy news ze strony sportowca albo osoby znanej musi być usłany różami jakie to życie i aktualny świat nie jest kolorowy i zajebisty. Naprawdę chcecie mniej prawdy w sieci  a więcej mydlenia oczu ? Wolisz dostawać wizerunek sportowca zbudowany na potrzeby takich osób jak Ty, żeby mogły subskrybować kolejnego człowieka sukcesu ? Nie przeszkadza Ci to , że to o co zabiegasz to zakrzywianie rzeczywistości ? 😀   Kurwa, Pany, co za czasy.  Ja nie jestem wielkim fanem Mameda, ale to inteligentny facet, założył sobie strone, i sobie chłopak piszę to co chce. Umie składać zdania i kliknąć " opublikuj" , to na chusteczkę mu ktoś od ocieplania wizerunku albo pisania fajnych "cool" wpisów, skoro wyraźnie mu na tym nie zależy ?

    Nie cierpię użalania się nad sobą,  ale bądźmy poważni – jakieś oklepane slogany i motywacyjne pierdu pierdu pisane mechanicznie przez jakiegoś wykształciucha co ma lekkie pióro to raczej marna wartość, ale że masa to łyka jak młody pelikan, to wszystko gra i chuczy..

  10. Primadonna. Niech robi co chce, w dupie mam jego fochy i teksty o wymaganym szacunku, skoro sam wstawia się za braćmi-przestępcami, pozuje z kałaszem i nawołuje do akceptacji emigrantów. I parę innych rzeczy. Jebany hipokryta. Bardzo dobrze, że piszecie stan faktyczny jego nazwiska, bo niektóre sługusy dalej myślą, że ma spolszczone w dowodzie. Co do poziomu sportowego, kiedyś podpadł nie-przejściem do UFC (tak. wybrał Strikeforce. ; ), teraz to była tylko konsekwencja, ale realia są takie że walkę z karaoglu (kolejny jebany frajer) przerżnął, brak odjęcia punktu (a niby taki dobry ringowy) był kluczowy, oceny sędziowskie też z dupy, ale najważniejszy był brak jaj. Z Borysem wcale nie było dużo inaczej, też dyskusyjne to zwycięstwo. Ile walk w KSW jest ustawionych nie wiadomo, nie będę wchodził w teorie spiskowe, ale ewidentnie jest coś na rzeczy ; ) Pomyśleć, że kiedyś byłem fanem i miałem z nim zdjęcie.. Wstyd. Jak chce bezwarunkowego szacunku, to niech jedzie do 'swoich' do ACB, tam nie będzie niewiernych psów tyle szczekało ; >

  11. Od czasu kiedy zobaczyłem co to UFC jego walki nie wzbudzają we mnie żadnych emocji. Niech robi co chce. Mnie to #nikogo.