KSW 27

Wewnątrz posta wyniki oraz relacja z gali KSW 27: Cage Time na żywo. Transmisja na kswtv.com od godziny 20:00

Mamed Chalidow wygrał czwartą walkę z rzędu przez poddanie, pokonując Maiquela Falcao pod koniec pierwszej rundy. Po chwilowej wymianie w stójce to Brazylijczyk obalił polskiego Czeczena. Tam Chalidow aktywnie zadawał ciosy z dołu, a będący w gardzie Falcao pracował nad przejściem pozycji. Po krótkim powrocie do stójki to Mamed obalił Maiquela. Podczas aktywnej pracy obu zawodników i zmianie pozycji najlepszy polski średni wyciągnął balachę, którą w ostatnich sekundach zmusił oponenta do poddania pojedynku.

Mariusz Pudzianowski w swoim stylu bezpardonowo rzucił się do bijatyki z Olim Thompsonem już od pierwszych sekund starcia. „Pudzian” zaskakiwał obaleniami, pracą w klinczu, a nawet wysokimi kopnięciami na głowę. Zawodnicy nie szczędzili sobie obszernych ciosów i kopnięć. W trakcie dwurundowego starcia Pudzian częściej obalał Anglika. Po dynamicznym sprowadzeniu na początku drugiej rundy „Pudzian” większość czasu spędził na swoim rywalu, który nie pozostawał bezbronny i uderzał z dołu. W ostatnich sekundach walki, po podniesieniu do stójki, to Thompson obalił Pudzianowskiego, jednak pozostało zbyt mało czasu na przestrzeni całej rundy, aby ukraść rundę. Po dwóch odsłonach sędziowie orzekli  jednogłośnie zwycięstwo Pudzianowskiego.

Borys Mańkowski został nowym mistrzem KSW w wadze półśredniej, poddając Aslambeka Saidova w drugiej rundzie starcia. Zawodnik Ankosu Zapasy Poznań od pierwszych sekund narzucał swoje tempo. Walka przebiegała głównie pod znakiem solidnych wymian na dojściu z dystansu. Pod koniec Mańkowski zdołał obalić Saidova z klinczu, lecz po chwili pracy w parterze walka trafiła do stójki. W drugiej rundzie byliśmy świadkami dynamicznych wymian kickbokserskich po obu stronach. Zawodnicy wymieniali cios za ciosem. Po przechwyceniu kopnięcia zawodnik Arrachionu obalił poznaniaka, jednak po przestrzelonym ciosie z góry Czeczen wpadł w próbę omoplaty. Podczas ucieczki Saidov wpakował się w trójkąt nogami, który błyskawicznie dopiął Mańkowski. Technika ta pozwoliła wywalczyć Borysowi pas mistrza wagi półśredniej.

Karolina Kowalkiewicz udanie obroniła pas mistrzowski KSW w pierwszej obronie na gali KSW 27: Cage Time. Walka po krótkiej wymianie ciosów trafiła do parteru. Mistrzyni KSW po kilku sekundach wypracowała dosiad, w którym Jasminka Cive oddała plecy. Podczas pracy w parterze Kowalkiewicz zapięła trójkąt nogami na biodrach rywalki, która ucieczki z żółwia skręciła się i, będąc z góry, wpadła w dźwignię prostą na łokieć.

Według przewidywanego schematu Abu Azaitar atakował szarżami Piotra Strusa podczas trzeciej walki karty głównej. Strus jednak bardzo przytomnie i ze spokojem trzymał dystans, kontrolując rywala kopnięciami na udo oraz lewym prostym. W pierwszej rundzie walka trafiała incydentalnie do klinczu, z którego zarówno Polak, jak i Marokańczyk wyprowadzali ciosy na korpus oraz podbródkowe. Walka była bardzo wyrównana i toczyła się w utarty sposób. Jedynie w trzeciej rundzie zawodnicy spędzili więcej czasu w klinczu, w którym to Strus dociskał Azaitara do siatki. Po powrocie do stójki obaj zawodnicy wymieniali ciosy, po skróceniu dystansu i wymieniali cios za cios. Tylko w ostatnich sekundach pojedynku zawodnicy podjęli nieudane próby sprowadzenia do parteru. Wobec takiego obrazu walki sędziowie punktowali większościowy remis stosunkiem 29-29 (Szymon Bońkowski), 30-30 (Cezary Wojciechowski), 30-28 dla Azaitara (Irena Preiss).

Mateusz Gamrot dynamicznie zaczął pojedynek z Jeffersonem Georgem wbiegając w rywala z latającym front kickiem. PO tym walka trafiła do parteru, w którym „Gamer” musiał bronić się przed ciasno zapiętym duszeniem trójkątnym. W stójce zawodnicy szli na mocne wymiany i obaj trafiali solidne ciosy po kombinacjach. Gamrot wykazał się kreatywnymi sprowadzeniami zapaśniczymi oraz kontrolą w parterze. W tej płaszczyźnie zawodnik Ankosu Poznań kontrolował rywala z góry oraz zadawał liczne ciosy. George z kolei pokazał dobrą obronę i przechodzenie pozycji. Ostatnie sekundy pojedynku zawodnicy skończyli na macie klatki po latających kopnięciach, którymi wpadli w siebie w końcówce starcia.

Pierwszy pojedynek głównej karty walk zakończył się błyskawicznie. Charles Andrade obalił z klinczu Tomasza Narkuna, jednak „Żyrafa” szybko skręcił się z pleców po nogę rywala, złapał skrętówkę i zmusił Andrade do odklepania.

Podczas drugiego pojedynku karty wstępnej Rafał Błachuta oraz Patrick Vallee zaprezentowali przekrojową walkę MMA. Po badawczych wymianach i kilku mocnych wzajemnych trafieniach Błachuta sprowadził Vallee rzutem do parteru. Podczas jednej z kontr Polak bronił mocno zapiętej americany, aby za moment samemu nieomal poddać rywala taktarovem, z którego Francuz uciekł. W drugiej rundzie po stójkowej wymianie oraz walce w klinczu Błachuta po raz kolejny wykonał podcięcie do rzutu, po czym zdobył plecy, a następnie pozycję boczną. Z tej pozycji Polak wyciągnął przeprost łokcia i poddał rywala.

Walka otwarcia gali charakteryzowała się efektownymi wymianami oraz obaleniami. Zarówno Łukasz Chlewicki, jak i Łukasz Rajewski prezentowali świetną formę i dobre przygotowanie do walki. Już na początku Rajewski posłał Chlewickiego na deski, jednak „Sasza” przetrwał i, zgodnie z przewidywaniami, zaczął starać się o obalenie. Rajewski jednak dobrze bronił niektórych podejść i atakował w stójce, próbując, między innymi obrotowych kopnięć czy kolan. Niezrażony Chlewicki sukcesywnie dążył do przenoszenia walki na ziemię i dwukrotnie próbował dźwigni na nogę. Z biegiem czasu „Saszka” obalał coraz częściej, broniąc się tym samym przed stójkowymi atakami „Raja”. To pozwoliło mu zwyciężyć na kartach punktowych.

Walka wieczoru:

84 kg: Mamed Chalidow pok. Maiquela Falcao przez poddanie (Balacha), runda 1.

Główna karta:

120 kg: Mariusz Pudzianowski pok. Oliego Thompsona przez jednogłośną decyzję sędziów (20-19, 2 x 20-18).

Pojedynek o pas mistrza KSW w wadze półśredniej
77 kg: Borys Mańkowski pok. Aslambka Saidova przez poddanie (Trójkąt nogami), 4:36, runda 2.

Pojedynek o pas mistrzyni KSW w wadze słomkowej
52 kg: Karolina Kowalkiewicz pok. Jasminkę Cive przez poddanie (Balacha), 3:54, runda 1.

84 kg: Piotr Strus zremisował z Abu Azaitarem – większościowy remis (29-29, 30-30, 28-30).
70 kg: Mateusz Gamrot pok. Jeffersona George’a przez jednogłośną decyzję sędziów (2 x 30-27, 30-26).
93 kg: Tomasz Narkun pok. Charlesa Andrade przez poddanie (Skrętówka), 1:02, runda 1.

Pozostałe:

77 kg: Rafał Błachuta pok. Patricka Vallee przez poddanie (Przeprost łokcia), 3:15, runda 2.
70 kg: Łukasz Chlewicki pok. Łukasza Rajewskiego przez jednogłośną decyzję sędziów (2 x 29-29, 30-28).