AB0_3092_800x532

Relacja i wyniki

Czternasta edycja Konfrontacji Sztuk Walki przyciągnęła do łódzkiej Atlas Areny rekordową widownie w historii polskiego MMA. Około piętnaście tysięcy ludzi w hali i pewnie kilka milionów przed telewizorami obejrzało dziesięć stojących na różnym poziomie pojedynków.

W najważniejszej sportowej walce wieczoru najlepszy zawodnik wagi półciężkiej w Polsce Jan Błachowicz (MMA 12-2) wygrał finał turnieju KSW w limicie do 93 kg zatrzymując mocnego Hiszpana Daniela Taberę (MMA 16-3-3) w drugiej rundzie. Zawodnik z Walencji rozpoczął pojedynek w swoim stylu klinczując Polaka i z tej pozycji próbował przenieść walkę na ziemię. Błachowicz jednak umiejętnie bronił ataków rywala, a po kilka minutach siłowania sam sprowadził Hiszpana na matę. W parterze Cieszynianin kontrolował przeciwnika w pozycji bocznej i północ południe, ale do końca pierwszej odsłony nie potrafił skutecznie zaatakować ciosami. Do drugiej rundy Tabera wyszedł z taką samą strategią jak do pierwszej. Tym razem nawet udało mu się sprowadzić naszego zawodnika, ale po jednej z wymian dźwigni na nogi Janek odzyskał pozycję na górze, przeszedł gardę Hiszpana i kilkanaście sekund później zdobył dosiad. Wtedy Polak rozpoczął egzekucję na swoim rywalu, po serii ciosów z góry Tabera oddał plecy, jednak to nie poprawiło jego sytuacji, bo Janek kontynuował atak. Po kolejnych ciosach narożnik poddał bezradnego Hiszpana. Tą wygraną Błachowicz umocnił swoją pozycję jednego z czołowych zawodników swojej kategorii w Europie oraz miejmy nadzieję mocno przybliżył się do występów w UFC.

W medialnej walce wieczoru lżejszy i bardziej pokorny Mariusz Pudzianowski (3-1) nie miał problemów z odprawieniem mało mobilnego 200-kilogramowego boksera Erica Butterbeana Escha (MMA 12-8-1). Polak bez problemu obalił rywala, który po zebraniu kilkunastu ciosów się poddał.

W pierwszym w historii bratobójczym pojedynku dwóch zawodników KSW Krzysztof Kułak (MMA 24-12-2) wypunktował Daniela Dowdę (MMA 5-4). Pierwsza runda należała do zawodnika ze Szczecina, Dowda dwa razy obalał Częstochowianina i kontrolował pojedynek z góry. Niestety popularny Kociao podobnie jak w poprzednim pojedynku z Zikicem dość szybko opadł z sił. Wtedy inicjatywę przejął trener Adrenaliny Fight Częstochowa, który wygrał drugą odsłonę powstrzymując obalenia i punktując Daniela z dystansu. Do rozstrzygnięcia pojedynku konieczna była runda dodatkowo, w której bardzo zmęczony Dowda nie miał już nic do powiedzenia. Kułak zwyciężył pojedynek jednogłośną decyzją sędziów.

Do lutowego finału turnieju wagi lekkiej awansowali dwaj faworyci Maciej Górski (10-4) i czołowy lekki w Europie Niko Puhakka (20-10). Polak ćwierćfinale niezwykle efektownie znokautował kopnięciem i prawym sierpowym Japończyka Kazukiego Tokudome (MMA 5-2-1). Półfinałowym rywalem Górskiego był zawodnik Octagonu Rybnik Michał Mankiewicz (MMA 5-1), który po wyrównanym pojedynku wypunktował Szkota Paula Reeda (MMA 14-7). W polsko-polskim pojedynku lepszy okazał się świeższy zawodnik KSW Team. Góral punktował Cieszynianina kopnięciami oraz skutecznie bronił sprowadzeń. Na drodze Puhakki do finału stawali Borys Mańkowski (MMA 9-4) i Danny Van Bergen (MMA 8-8-3). Fin w bardzo wyrównanym starciu na minutę przed końcem złapał młodego Polaka w bardzo ładną anakondę, a w półfinale zdominował zapaśniczo bardzo rozbitego w ćwierćfinale Holendra. Van Bergen zostawił wiele zdrowia w ringu w chyba najlepszym pojedynku wieczoru przeciwko Arturowi Sowińskiemu (MMA 8-4). Popularny Kornik świetnie rozpoczął starcie dominując holenderskiego kickboksera w stójce. Niestety jak się później okazało w jednej z wymian Polak złamał dłoń. Co prawda udało mu się jeszcze wygrać pierwszą rundę, ale w drugiej odsłonie gdy Van Bergen przenosił walkę do parteru, a słabnący Sowiński nie potrafił utrzymać prowadzenia po pierwszych pięciu minutach. Holender dwukrotnie był bliski poddania zawodnika Silesian Cage Club, który jednak uciekał z dopiętych technik rywala prezentując niesamowitą ruchomość stawów. Po jednej wygranej rundzie dla każdego zawodnika konieczna była dogrywka, w której gość z Kraju Tulipanów nie pozostawił żadnych wątpliwości dominując Polaka w każdej płaszczyźnie.

Na koniec w drugim tego wieczora pojedynku dla bardziej okazjonalnego widza. Były kickboksera i bokser Przemysław Saleta (MMA 1-1) po fatalnym technicznie pojedynku poddał duszeniem przedramieniem celebrytę Marcina Najmana (MMA 0-2).

Walka wieczoru:

Open.: Mariusz Pudzianowski pok. Erica Escha przez poddanie (uderzenia), 1:16 runda 1

Pozostałe:

Finał turnieju w wadze półciężkiej
93 kg.: Jan Błachowicz pok. Daniela Taberę przez TKO (poddanie przez narożnik), 4:19 runda 2

Super fight
84 kg.: Krzysztof Kułak pok. Daniela Dowde przez jednogłośną decyzję po dogrywce

Półfinały turnieju w wadze lekkiej
70 kg.: Maciej Górski pok. Michała Mankiewicza przez jednogłośną decyzję
70 kg.: Niko Puhakka pok. Danny’ego Van Bergena przez jednogłośną decyzję

Super fight
120 kg.: Przemysław Saleta pok. Marcina Najmana przez poddanie (duszenie przedramieniem), 3:14 runda 1

Ćwierćfinały turnieju w wadze lekkiej
70 kg.: Niko Puhakka pok. Borysa Mańkowskiego przez poddanie (anakonda), 3:59 runda 2
70 kg.: Danny Van Bergen pok. Artura Sowińskiego przez jednogłośną decyzję po dogrywce
70 kg.: Maciej Górski pok. Kazukiego Tokudome przez KO (wysokie kopnięcie i uderzenia), 3:24, runda 1
70 kg.: Michał Mankiewicz pok. Paula Reeda przez większościową decyzję

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.