sajewski ufcberlin

Łukasz Sajewski nie zaliczy debiutu w UFC do najszczęśliwszych walk w karierze. Nick Hein okazał się lepszy od Polaka w każdej rundzie, nie dając mu najmniejszych szans na zwycięstwo. Walka nie należała do atrakcyjnych, obaj zawodnicy stronili od bardziej znaczących akcji opierając się na ciosach prostych, sporadycznych kopnięciach i klinczu pod siatką. Łukasz w pierwszej rundzie nawiązywał walkę z Niemcem, lecz od drugiej odsłony wyraźnie brakowało mu inicjatywy oraz pomysłu na rozegranie pojedynku. Runda trzecia również toczyła się pod dyktando Heina, a desperacki zryw rodaka w ostatnich sekundach boju nie mógł i w żaden sposób wpłynąć na werdykt sędziów. Ci jednogłośnie zdecydowali o zwycięstwie Heina.

126 KOMENTARZE

  1. i niech ktoś powie w tym przypadku, że sylwetka nie walczy. Sajewski asteniczny typ budowy ciała na podobnym poziomie co Asia, wyglądał jak dziecko z podstawówki przy licealiście. Niemiec nic niezwykłego nie pokazał po prostu go zgwałcił fizycznością

  2. Powtórzy karierę Bandla, niestety ale nasi dla własnego dobra muszą zrozumieć co to jest przeskok do UFC.

  3. Przemowa na końcu zmiażdżyła wszystko. Kolejna weryfikacja rekordu, czyżby syndrom berliński?

  4. Słaba walka w wykonaniu Łukasza trzeba wyraźnie podszkolić stójkę i jeżeli dobrze zauważyłem to w 2 rundzie kondycha już była słaba

  5. Kompletny brak pomysłu ze strony Łukasza … Bardzo na niego liczyłem i dlatego jestem strasznie zawiedziony, tym bardziej że zdeklasował go tak naprawdę średniak, a nie żaden wybitny zawodnik… ehhhh

  6. Boks Brzostka jest może i dobry dla laika/amatora ale nie dla zawodowego fightera jakim jest Łukasz. Tyle już ćwiczy pod jego okiem ale postępu żadnego. Comber Heldzik to inwestuje w siebie i jeździ do USA tak więc taka mała różnica ale po którymś wyjeździe postęp u Helda jest widoczny bo na pewno w Polsce go nie zrobił. Powtórze co już od dawna mówie- Łukasz w lekkiej w UFC jest bez szans ze swoimi mizernymi warunkami i niech myśli o zmianie na piórkową jak najszybciej.

  7. i niech ktoś powie w tym przypadku, że sylwetka nie walczy. Sajewski asteniczny typ budowy ciała na podobnym poziomie co Asia, wyglądał jak dziecko z podstawówki przy licealiście. Niemiec nic niezwykłego nie pokazał po prostu go zgwałcił fizycznością

    Co? Chyba inną walke oglądales. Jeśli chodzi o sile fizyczna to nie było żadnej różnicy. Na podstawie sylwetki ocenia się na zawodach kulturystycznych. To jest gala sportu pod nazwa w skrocie mma.

  8. Największy zawód gali. Obawiam się, że Sajewski powtórzy historię Bomby i szybko pożegna się z UFC.

  9. Prawda taka, że żaden z nich nie pokazał za dużo.  Może to i prawda, że Łukasz powinien zmienić trenera od boksu

    bo chyba faktycznie Brzostek jest dobry na jakiś niższy poziom. Oby dostał jeszcze jedna szanse i pokazał się z lepszej strony.

  10. Nie było aż tak źle jak to mówią niektórzy 😛 Łukasz napierał wywierał presję , jednak za mało robił , nie wiem czemu nie próbował obaleń (chyba po tym pierwszym nieudanym zrezygnował :razz:) , bo w stójce lepszy był Hein , który częsciej trafiał 😛 Szkoda Sajewskiego , ktoś dobrze powiedział że fizycznie niemiec był lepszy i to prawda , nie chodzi tu tylko o budowe ciała , ale o samą siłę.

  11. Największy zawód gali. Obawiam się, że Sajewski powtórzy historię Bomby i szybko pożegna się z UFC.

    Mnie to dziwi jak jakiś czas temu szedł tutaj hype straszliwy na Sajewskiego, że pewniak i co to nie on i czego to on nie osiągnie i że Hein to pikuś. A teraz oczywiście wielki zawód itd Jakiś geniusz wyżej pisze, że fizycznie go zajechał 😀 nie mogę, pykał go jak chciał, wyprzedzał, był szybszy, dynamiczniejszy ale nie silniejszy. Pierwsze koty za płoty, powietrze uszło z tego balonika teraz będą realniejsze oceny jego szans w następnych walkach. Dajmy mu szansę.

  12. Mnie to dziwi jak jakiś czas temu szedł tutaj hype straszliwy na Sajewskiego, że pewniak i co to nie on i czego to on nie osiągnie i że Hein to pikuś. A teraz oczywiście wielki zawód itd Jakiś geniusz wyżej pisze, że fizycznie go zajechał 😀 nie mogę, pykał go jak chciał, wyprzedzał, był szybszy, dynamiczniejszy ale nie silniejszy. Pierwsze koty za płoty, powietrze uszło z tego balonika teraz będą realniejsze oceny jego szans w następnych walkach. Dajmy mu szansę.

    Pokaż mi gdzie pisałem, że Wookie to pewniak, że sięgnie po pas i takie tam rzeczy. 😉

  13. Najpierw hype, teraz wszyscy na nim psy wieszaja.

    Ok, zesral sie, nie mial warunkow fizycznych i pomyslu na walke.

    Niech zmieni klub bo w Mighty Bulls nic nie zdziala, sporadyczne przyjazdy Saszy czy Kuby nie pomoga bo nie ma z kim tam robic. Plus zmiana kategori nawet nie wiem czy kogucia nie bylaby dobra a piorkowa juz na pewno.

    Ogarnie kuwete, psychologa i niech wraca silniejszy, skoro Pawlak dal rade to czemu Wookie ma nie dac.

  14. Najbardziej nie rozumiem tego jak ktos gada w wywiadach jak to mocno jest podjarany, wogole ogien i sto sztuczek ,a w walce chodzi jak Janek czy Sajewski i nawet pod koniec rund nic nie robi tylko dalej truchta, zajebisty ogien. Widzialem ze po 3 rundzie przez chwile chcial podniesc rece do gory w gescie zwyciestwa… chociaz tym sie nie skompromitowal jak Janek tylko w odpowiedniej chwili sie ogarnal

  15. Najbardziej nie rozumiem tego jak ktos gada w wywiadach jak to mocno jest podjarany, wogole ogien i sto sztuczek ,a w walce chodzi jak Janek czy Sajewski i nawet pod koniec rund nic nie robi tylko dalej truchta, zajebisty ogien.

    W wywiadach zazwyczaj jestes wyspany, najedzony, wypoczety no i przeciwnik ci nie przeszkadza.

  16. Przestańcie pisać o trenerach od boksu. Czy jakikolwiek trener od boksu pomógł w Polsce jakiemukolwiek zawodnikowi? Żeby trenować zawodników MMA trzeba się tym jarać i podjąć próbę dostosowania stójki pod MMA. W naszym Kraju płaci się bokserom za szkolenie a oni uczą tego samego co na salce bokserskiej. I kończy się tak jak Hallmann vs. Iaquinta=robią nas jak chcą. Ok mamy jeden klub gdzie trener zapasów zechciał dostosować zapasy pod MMA. Ale nie mamy ani jednego klubu gdzie trenują stójkę pod MMA. Zawsze mieliśmy świetnych bokserów, kick bokserów itp a w stójce MMA leżymy i kwiczymy a nie da się ukryć że w tej chwili albo jesteś zajebisty w stójce albo ssiesz. Heldzik nie trenuje w Polsce i z walki na walkę jest coraz lepszy. Nie ma wyboru=nadal trzeba jechać do USA żeby czegoś sie nauczyć. No chyba że jesteś talentem jak Asia.

  17. No chyba że jesteś talentem jak Asia.

    Ktora do tego wiekszosci swojego repertuaru tez nauczyla sie poza Polska.

    @PIR Juz pisalem wczesniej, ze za porazke winie w rownej mierze Jakubowskiego jak samego Sajewskiego. Strasznie zaluje, ze po duecie Blachowicz – Koscielski teraz rowniez duet Sajewski – Jakubowski zostal poddany negatywnej weryfikacji. W Krakowie Janek san wmowil sobie, ze jest dobrze, w Berlinie Lukaszowi pomogl w tym naroznik. Niestety efekt w obu przypadkach byl taki sam.

  18. Ale nie mówcie panowie, że narożnik Wookiego nie dał dupy na cąłej linii. Co to kurwa było – "jest dobrze" "już go masz" – przecież Wookie w każdej sekundzie tej walki przegrywał, tu trzeba było konkretnego wsparcia, a nie pierdolenia o niczym.

  19. Ktora do tego wiekszosci swojego repertuaru tez nauczyla sie poza Polska.

    Tak, ale wskaż mi specjalistę od Muay Thai który równie gładko przeszedł do MMA. Może to zasługa Derlacza i Bońkowskiego, ale jeśli tak to powinni pogadać z Sararą :chef:

  20. dobra stójka! Za Ojczyznę i do przodu! Szkoda tylko, że niemiec złośliwa gnida, nie chciał stać w miejscu tylko chodził na boki 🙁

    @Masu przecież Janek był mistrzem czegośtam w mt. Wprawdzie z czasem wyszło, że amatorskim, ale mistrz to mistrz. 😀

  21. Tak, ale wskaż mi specjalistę od Muay Thai który równie gładko przeszedł do MMA. Może to zasługa Derlacza i Bońkowskiego, ale jeśli tak to powinni pogadać z Sararą :chef:

    Ale ja nie deprecjonuje w zaden sposob zaslug obecnych trenerow Joasi. Chodzi mi oto, ze trafil im sie juz czesciowo oszlifowany brylant z ktorego wspolnie stworzyli unikatowe dzielo sztuki, ale te pierwsze szlify byly rowniez bardzo wazne. Co do Sarary to FEN zjebal sprawe bo daje mu walki w K-1 :wink:.

  22. Ale ja nie deprecjonuje w zaden sposob zaslug obecnych trenerow Joasi. Chodzi mi oto, ze trafil im sie juz czesciowo oszlifowany brylant z ktorego wspolnie stworzyli unikatowe dzielo sztuki, ale te pierwsze szlify byly rowniez bardzo wazne. Co do Sarary to FEN zjebal sprawe bo daje mu walki w K-1 :wink:.

    Nie zrozumiałeś mnie:) Chodzi mi o to że ja wiem że Ernesto szlifował ten diament-ale szlifował też innych przyszłych zawodników MMA i aż tak dobrze mu nie wyszło. Gdyby każdy Muay Thai diament przechodził gładko do MMA to każdy by teraz ćwiczył w Tajlandii 😉

  23. Ktoś napisał że Sajewski powinien się wstydzić,   to wy sie kur*a powinniście wstydzić za swoje zachowanie , a zachowujecie się jak chorągiewki  i to nie pierwszy taki przypadek ….. więcej nie mam do dodania

  24. Ktoś napisał że Sajewski powinien się wstydzić,   to wy sie kur*a powinniście wstydzić za swoje zachowanie , a zachowujecie się jak chorągiewki  i to nie pierwszy taki przypadek ….. więcej nie mam do dodania

    jesteś kolejnym typem z logiką jebanego idioty, Sajewski przekurwił zdecydowanie to co mamy go klepać po plecach? wszyscy zauważają fakty i mówią jak jest a nie są chorągiewkami typ został zweryfikowany z pierwszym lepszym przeciwnikiem.

  25. W sumie też jestem nie pocieszony postawą ale ilu z nas by lepiej zawalczyło? Fajnie jest tak siedzieć przed kompem i napierdalać.Nie przegrał nigdy w zawodowym mma aż do wczoraj.Będzie wiedział co poprawić i może coś jeszcze się uda z niego wycisnąć ale zgadzam się co do zmiany kategorii choć i tak bardzo mnie zaskoczył siłą.

  26. W sumie też jestem nie pocieszony postawą ale ilu z nas by lepiej zawalczyło? Fajnie jest tak siedzieć przed kompem i napierdalać.Nie przegrał nigdy w zawodowym mma aż do wczoraj.Będzie wiedział co poprawić i może coś jeszcze się uda z niego wycisnąć ale zgadzam się co do zmiany kategorii choć i tak bardzo mnie zaskoczył siłą.

    pewnie nikt z nas by lepiej nie zawalczył bo to on jest profesjonalnym zawodnikiem nie my. Nie a co się teraz tu obrażać, każdy przegrywa i ważne by Łukasz umiał się po wczorajszym podnieść.

  27. Występ Wookiego ze 2-3 razy gorszy niż pierwsza walka Pawlaka.

    Pawlak w pierwszej walce nic nie zrobił, tylko leżał. Ten przynajmniej stał

  28. Nie jest w porządku pisanie że zawodnik który 3 rundy  przyjmował ciosy i bronił w miarę możliwości obalenia powinien się wstydzić ….

    Czego ma się wstydzić był słabszy i tyle …. Nie dał doopy tylko po prostu nie dał rady…

    Czy Wy widzicie  jakieś Polskie  talenty MMA na skalę światową ??? Oczywiście poza Asią i  może Heldem ?

    Ja nie wiążę żadnych nadziei z nikim z obecnie startujących Polaków … dlatego nie mam rozczarowań

    Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy jako naród nie mamy w walce tego instynktu zabójcy …Mieliśmy być Brazylią Europy a jesteśmy raczej przeciętni …. Utwierdzam się w tym jak widzę każdy występ Polaka  zaczynającego  walkę od  mętnych ospałych lowkicków i mam wrażenie że chcieliby przez 3 rundy tak przebrylowąć

  29. Nie pierwszy i nie ostatni zawodnik który jest niewiadomo jak zachwalny przez "ekspertów" a potem i tak okazuje sie że to nic specjalnego. Jak od poczatku stawiałem na Heina w typerze i dziwiłem sie osobom które stawiały na Sajewskiego. Łukasz był dobry, ale na swoim podwórku. Jest tylko jeden Polski zawodnik w UFC z którego mozemy być dumni (Asia) i dwóch którzy utrzymają sie w UFC ale będa przeplatać zwycięstwa porazkami (Hallman, Janek). Tyle.

  30. kiras nie ośmieszaj się takimi wpisami kolego…

    Co w tym śmiesznego ? czekam na twój występ stary.Na pewno dużo lepiej Ci pójdzie :bye:nie pierwszy nie ostatni zweryfikowany.Najlepiej pierdolić po przegranej a po wygranej klepać po pleckach.Jak sie podniesie to wygra a jak przegra to wyjebią na chuj drążyć temat ? nikt nie ma wpływu na przygotowania,dyspozycje i przede wszystkim stres związany z walką na takiej gali.No ale ja sie zagalopowałem troche bo na cohones to co drugi po 5 czarnych pasów w chuj wie czym i w ogóle mistrzowie świata.

    Żałuje ,że zacząłem czytać komentarze w tym temacie.Już nic w tym miejscu nie pisze bo sie szkoda tylko denerwować.

  31. O dyspozycji Sajewskiego szkoda się rozwodzić bo mam nadzieję że on sam będzie swoim największym krytykiem. Sugerowałbym spróbowanie sił w 145 bo obaj panowie wczoraj wyglądali jak Faber z bantamweight, a widzieliśmy co się stało z Heinem gdy walczył z Vickiem, Sajewskego prawdopodobnie czekałoby to samo.

  32. Co w tym śmiesznego ? czekam na twój występ stary.Na pewno dużo lepiej Ci pójdzie :bye:nie pierwszy nie ostatni zweryfikowany.Najlepiej pierdolić po przegranej a po wygranej klepać po pleckach.Jak sie podniesie to wygra a jak przegra to wyjebią na chuj drążyć temat ? nikt nie ma wpływu na przygotowania,dyspozycje i przede wszystkim stres związany z walką na takiej gali.No ale ja sie zagalopowałem troche bo na cohones to co drugi po 5 czarnych pasów w chuj wie czym i w ogóle mistrzowie świata.

    Żałuje ,że zacząłem czytać komentarze w tym temacie.Już nic w tym miejscu nie pisze bo sie szkoda tylko denerwować.

    na chuj drążyć temat ale też na chuj pisać takie zjebane komentarze jak twoje? c'mon krulu bukmaherky

  33. Otrzyjcie łzy, Łukasz zapłacił frycowe w debiucie i tyle. Nie zgadzam się ze spisywaniem go na straty, po walkach na małych galach wszedł do ogromnej organizacji i go przytłoczyło. Ogarnie się i będzie walczył dalej.

  34. Na Sajewskiego mogą się obrażać tylko ci którzy pisali że Janek pod koniec roku będzie walczył z JJ o pas UFC  i ci którzy wierzą w zwycięstwa Pudzia …

    'u

  35. na chuj drążyć temat ale też na chuj pisać takie zjebane komentarze jak twoje? c'mon krulu bukmaherky

    w moim komentarzu nie jest nic zjebanego w przeciwieństwie do twojego

    jesteś kolejnym typem z logiką jebanego idioty, Sajewski przekurwił zdecydowanie to co mamy go klepać po plecach? wszyscy zauważają fakty i mówią jak jest a nie są chorągiewkami typ został zweryfikowany z pierwszym lepszym przeciwnikiem.

    Nie klepmy go po plecach.Weźmy go za nogi i utopmy w Wiśle bo przegrał a przecież nikt nie może przegrywać.Jeszcze w debiucie to już w ogóle.Nie znam Cię Instinct i jakoś nie miałem większej styczności z Tobą na forum ale patrząc na twój staż sądziłem ,że jesteś ogarniętym gościem który wie,że w mma zdarzają sie porażki naszych rodaków.Troche mi to zalatuje bólem dupy.Ja powinienem mieć ból bo przejebałem siano na Sajewskim a jakoś nie płacze tylko życze powodzenia w kolejnej walce i nie hejtuje postawy bo Wookie i tak to będzie miał w chuju i nie skończy kariery przez jakieś mierne komentarze internetowych płaczków 🙂

    widzisz miałem nie pisać a jednak mnie sprowokowałeś 🙂 no trudno taki już jestem jak widze czyjeś kocopoły.

  36. Hmm taka rozkmina mnie naszła, że może jednak nasze mma nie stoi na tak wysokim poziomie jaki chcielibyśmy i wmawiamy sobie że jest? Oprócz kilku perełek. Taka luźna uwaga.

  37. Skompromitował się? Bo został wypunktowany w stójce? Ja osobiście zdecydowanie bardziej jestem rozczarowany brakiem jakiegokolwiek planu B w tej, pomysłu na inne rozwiązania widząc że Hein punktuje go jak dzieciaka. Z drugiej strony jak słyszę "podpowiedzi" z narożnika to wszystko jest jasne.

  38. Ja nie ogarniam jednej sprawy. Jeszcze 3 lata temu był wielki płacz i czarna rozpacz bo UFC bez Polskiego zawodnika. Dana Dana weź pan zatrudnij. Teraz po słabszych występach niektórzy to chuje, ledwo się utrzymują i w ogóle weryfikacja, niech kończą karierę i do końca życia uprawiają buraki. Ja pierdolę. Oczywiście, wielu naszych zawodzi, fanów, trenerów, samych siebie. Nie należy ich za to klepać po plecach, szczególnie za słabe czy wręcz tragiczne występy, ale niektórzy w swoich wypowiedziach zdecydowanie przeginają w drugą stronę. Powinniśmy się cieszyć że mamy naszych w największej światowej lidze. Przegrywają czy wygrywają w lepszym/gorszym stylu ale walczą. Zarabiają przy tym pieniądze których nikt inny im nie da, realizują się i zdobywają doświadczenie, obicie. Wiecie, jest różnica między "Sajewski się zesrał chuj z nim, weryfikacja, żal, do KSW z nim" a pomiędzy "Saju zawiódł, dał słabą walkę ale do góry głowa i powodzenia na przyszłość".

    Druga rzecz to te jebane chorągiewy które swego czasu wyzywały Sobottę od szwabów i farbowanych lisów a teraz spuszczają się w spodnie "POLAK TAK PIĘKNIE ROZJEBAŁ KOCHAMY CIEBIE PIOTRUŚ". Jebać was i gińcie w męczarniach.

  39. Hmm taka rozkmina mnie naszła, że może jednak nasze mma nie stoi na tak wysokim poziomie jaki chcielibyśmy i wmawiamy sobie że jest? Oprócz kilku perełek. Taka luźna uwaga.

    Niestety nie stoi i to już można stwierdzić od dawna.

  40. Najgorsze w tej przegranej nie jest sama przegrana a styl,  niech się Sajewski cieszy jak dostanie kolejną szanse. Najsłabsza walka gali przynajmniej tak ja ją widziałem. Kolejne rozczarowanie polskim zawodnikiem, a z drugiej strony cieszy to że UFC weryfikuje wszystko już na samym starcie.

  41. Ja nie ogarniam jednej sprawy. Jeszcze 3 lata temu był wielki płacz i czarna rozpacz bo UFC bez Polskiego zawodnika. Dana Dana weź pan zatrudnij. Teraz po słabszych występach niektórzy to chuje, ledwo się utrzymują i w ogóle weryfikacja, niech kończą karierę i do końca życia uprawiają buraki. Ja pierdolę. Oczywiście, wielu naszych zawodzi, fanów, trenerów, samych siebie. Nie należy ich za to klepać po plecach, szczególnie za słabe czy wręcz tragiczne występy, ale niektórzy w swoich wypowiedziach zdecydowanie przeginają w drugą stronę. Powinniśmy się cieszyć że mamy naszych w największej światowej lidze. Przegrywają czy wygrywają w lepszym/gorszym stylu ale walczą. Zarabiają przy tym pieniądze których nikt inny im nie da, realizują się i zdobywają doświadczenie, obicie. Wiecie, jest różnica między "Sajewski się zesrał chuj z nim, weryfikacja, żal, do KSW z nim" a pomiędzy "Saju zawiódł, dał słabą walkę ale do góry głowa i powodzenia na przyszłość".

    Druga rzecz to te jebane chorągiewy które swego czasu wyzywały Sobottę od szwabów i farbowanych lisów a teraz spuszczają się w spodnie "POLAK TAK PIĘKNIE ROZJEBAŁ KOCHAMY CIEBIE PIOTRUŚ". Jebać was i gińcie w męczarniach.

    :applause::beer:

    To mi sie podoba Mati ale z internetem nie wygramy.Też czasem jestem zły, jest mi smutno,chce mi sie płakać albo coś rozjebać bo ktoś przegra ale wtedy zadaje sobie pytanie co ja bym zrobił.Czy miałbym jaja żeby wejść do klatki,pilnować sie w diecie,treningach i generalnie we wszystkim.To jest ciężki kawałek chleba o czym niektórzy zapominają.Najprościej nazwać kogoś chujem w necie a później zrobić sobie z nim fotke jak gdyby nigdy nic#takiepolskie

  42. Najgorsze w tej przegranej nie jest sama przegrana a styl,  niech się Sajewski cieszy jak dostanie kolejną szanse. Najsłabsza walka gali przynajmniej tak ja ją widziałem. Kolejne rozczarowanie polskim zawodnikiem, a z drugiej strony cieszy to że UFC weryfikuje wszystko już na samym starcie.

    dokladnie. Pletwal tez przegrywal, ale robil to w takim stylu, ze dostawal bonusy za walke. Jotko to samo, jak przegral to tez nie bylo takiej spiny. Tutaj to byl debiut, na ktory duzo ludzi czekalo, i mielismy duze wymagania co do Sajewskiego, takze niesmak jest po takiej walce. Powiem wam, ze dla mnie Wookie jest teraz wielka niewiadoma, i jakos nigdy nie bylem jakims wielkim kibicem tego zawodnika(w przeciwniestwie do wyzej wymienionej dwojki fajterow, z ktorych poczynan jestem zadowolony, mimo porazek)

  43. Mamy talenty ale tylko dwóch trzech robi coś żeby się naprawdę rozwijać. Heldzik, Hallmann i Jotko. Jotko powinien skupić się jednak na jednym prowadzącym go trenerze. Reszta wierzy że wyszkoli ich koleś który wygrał raz złotą rękawicę. Dobrym przykładem jest Michał Materla-jego boks jest od lat taki sam a on wciąż nie może się nachwalić trenera. Lojalność jest fajna ale w związku.

  44. @Mateusz Smoter masz racje, ale nie we wszystkim. Oczywiscie uzywanie niewybrednych epitetow w stosunku do zawodnikow, tylko dlatego ze ktos poczul sie zawiedziony, mierzi mnie tak samo jak Ciebie. Jednak juz uzycie slowa weryfikacja broni sie wtym przypadku jak najbardziej. Rywalem Lukasza byl Nick Hein, ktoremu do czolowki tej kategorii bardzo, bardzo daleko.  Wookie sam zabiegal o te walke a nastepnie przez 15 minut zrobil naprawde bardzo niewiele by ja wygrac, dodatkowo utrzymywany przez swoj oboz w przekonaniu, ze robi dobrze. Nawiasem mowiac mysle, ze krytykowany i pietnowany Marcin Bandel obie porazki w UFC poniosl ze znacznie mocniejszymi rywalami. Przyklad Pawla Pawlaka pokazuje, ze nic straconego i w kolejnym wystepie zawsze mozna sie odbudowac. Mam nadzieje, ze Lukasz tak wlasnie zrobi, ale poki co zostal zweryfikowany negatywnie.

  45. Ja nie ogarniam jednej sprawy. Jeszcze 3 lata temu był wielki płacz i czarna rozpacz bo UFC bez Polskiego zawodnika. Dana Dana weź pan zatrudnij. Teraz po słabszych występach niektórzy to chuje, ledwo się utrzymują i w ogóle weryfikacja, niech kończą karierę i do końca życia uprawiają buraki. Ja pierdolę. Oczywiście, wielu naszych zawodzi, fanów, trenerów, samych siebie. Nie należy ich za to klepać po plecach, szczególnie za słabe czy wręcz tragiczne występy, ale niektórzy w swoich wypowiedziach zdecydowanie przeginają w drugą stronę. Powinniśmy się cieszyć że mamy naszych w największej światowej lidze. Przegrywają czy wygrywają w lepszym/gorszym stylu ale walczą. Zarabiają przy tym pieniądze których nikt inny im nie da, realizują się i zdobywają doświadczenie, obicie. Wiecie, jest różnica między "Sajewski się zesrał chuj z nim, weryfikacja, żal, do KSW z nim" a pomiędzy "Saju zawiódł, dał słabą walkę ale do góry głowa i powodzenia na przyszłość".

    Druga rzecz to te jebane chorągiewy które swego czasu wyzywały Sobottę od szwabów i farbowanych lisów a teraz spuszczają się w spodnie "POLAK TAK PIĘKNIE ROZJEBAŁ KOCHAMY CIEBIE PIOTRUŚ". Jebać was i gińcie w męczarniach.

    Witaj w internetach. Im szybciej sobie uzmyslowisz, ze nie warto czytac komentarzy i sie nimi przejmowac tym lepiej dla ciebie.

  46. Ja nie ogarniam jednej sprawy. Jeszcze 3 lata temu był wielki płacz i czarna rozpacz bo UFC bez Polskiego zawodnika. Dana Dana weź pan zatrudnij. Teraz po słabszych występach niektórzy to chuje, ledwo się utrzymują i w ogóle weryfikacja, niech kończą karierę i do końca życia uprawiają buraki. Ja pierdolę. Oczywiście, wielu naszych zawodzi, fanów, trenerów, samych siebie. Nie należy ich za to klepać po plecach, szczególnie za słabe czy wręcz tragiczne występy, ale niektórzy w swoich wypowiedziach zdecydowanie przeginają w drugą stronę. Powinniśmy się cieszyć że mamy naszych w największej światowej lidze.

    Odnoszę wrażenie, że po każdej polskiej wtopie wklejasz ten sam komentarz.

  47. A może czas przestać pompować "balony" na polskiej scenie MMA i oceniać realne szanse ??? Zapewne niedługo się okaże że inne "balony" też zostaną zweryfikowane i znów będzie szum na forum …. 👿

  48. Debiut w UFC robi swoje i jednym dodaje 50% do umiejętności i motywuje, a innych przytłacza jak to jest w przypadku Sajewskiego czy wcześniej Pawlaka. Mimo wczorajszej słabej dyspozycji uważam, że Łukasz wyciągnie wnioski z tej walki i w następnej zobaczymy już całkiem innego zawodnika.

    Ponadto śmieszy mnie trochę ta zmienność fanów. Raz jest wielkie nakręcanie, jaki to kto nie jest zajebisty, a jak przyjdzie porażka to najlepiej niech kończy karierę i zajmie się czymś innym mimo że ma dopiero 25 lat i cała kariera przed zawodnikiem. Tak było w przypadku Pawlaka, Tybury a teraz Sajewskiego i wielu innych. Czasami mam wrażenie, że ludzie są oderwani od rzeczywistości. Doceńcie, że mamy możliwość oglądania polaków w UFC. Przegrają i wypadną? Trudno! Taka kolej rzeczy, naturalna selekcja. Ale robią to co kochają, to czemu poświęcają się codziennie i powinniśmy się cieszyć, że mogą spróbować swoich sił w UFC. Część z nich wypadnie, część będzie średniaka walczącymi przez jakiś dłuższy czas (ale i tacy są potrzebni) ale też znajdą się takie perełki jak Asia. Polecam niektórym pójść do lokalnego klubu MMA (albo nawet jakiś innych sztuk walk) i potrenować przez tydzień dwa razy dziennie (chociaż stawiam, że wiekszość po pierwszym treningu BJJ czy Zapasów miała by takie zakwasy, że przez tydzień by się z domu nie ruszała) a potem postarać się w czuć w rolę zawodnika, dla którego to jest całe życie. Do czego zmierzam? Konstruktywna krytyka? Jak najbardziej! Natomiast jesli ktos pisze o zawodnikach którzy poświęcają swoje cale życie MMA i  swoim marzeniom, zeby po jednej porażce dali sobie spokój i jadą ich od najgorszych to jedyne co mogę polecić, to wziąć rozbieg i łbem o ścianę.

  49. Odnoszę wrażenie, że po każdej polskiej wtopie wklejasz ten sam komentarz.

    Ja chyba po raz pierwszy skomentowałem "polską wtopę" a już na pewno na wkurwie. Ja zasadniczo mało komentuję ostatnio i się udzielam, będę stopniowo coraz mniej.

  50. Dla mnie sprawa jest prosta.

    Walkę przegrał Jakubowski, Wookie jest ofiarą chujowego narożnika. Jak w przerwach można mówić zawodnikowi, że jest dobrze, jak wyraźnie przegrywa…

  51. Widzę, że już się pojawiły najgłupsze komentarze świata w stylu "a ty byś zawalczył lepiej?!", no ludzie.

    Polecam @kiras takie podejście przy budowie domu/ odbiorze nowego mieszkania, czy w każdej innej dziedzinie, w której nie jesteś ekspertem.

    Zastanówcie się ludzie w ogóle co piszecie. Ludzie wierzyli w Polaka, liczyli, że pokaże on to, o czym mówił przed walką, a pokazał on i jego narożnik jedno wielkie nic. Nie mam prawa tego napisać, bo nie jestem zawodowym fighterem? Jebnijcie się w łeb, teraz jak się nie klepie kogoś po plecach to od razu hejter…

  52. Mamy talenty ale tylko dwóch trzech robi coś żeby się naprawdę rozwijać. Heldzik, Hallmann i Jotko. Jotko powinien skupić się jednak na jednym prowadzącym go trenerze. Reszta wierzy że wyszkoli ich koleś który wygrał raz złotą rękawicę. Dobrym przykładem jest Michał Materla-jego boks jest od lat taki sam a on wciąż nie może się nachwalić trenera. Lojalność jest fajna ale w związku.

    yuuuuuuuuup!!!

    kiedy Polacy zrozumieją, że poziom treningów w USA jest xx razy większy niż u nas??? przecież to nie jest przypadek, że mistrzowie trenują w takich teamach jak ATT, TAM, WinkJackson czy KINGS. trenerzy z tych teamów to wirtuozi, a sparingpartnerzy są często lepsi niż aktualny przeciwnik.

    Asi nie liczmy chłopaki, całkowicie inna historia, bardzo "wyjątkoaw" kategoria.

  53. Trzeba mówić jak jest, Sajewski wypadł słabo. Może to stres przy debiucie, złe przygotowanie.. nie wiem, wiem tylko że coś trzeba zmienić bo chłopak wyleci szybko jak Bomba.

  54. Nie lubie pisać "a nie mówiłem", jednak to prawda. Oglądalem jego walki na YT i nie widziałem tej "iskry mistrza", więc nie wiem dlaczego tak wiele osób tutaj wierzyło, że nagle się pojawi?

  55. nie pierwszy polski zawodnik, który w oktagonie wygląda jak wepchnięty za karę i pewnie nie ostatni. Mnie mniej boli przegrana, bardziej ukazanie nieporadności Sajewskiego. Ciągle powtarzana akcja wbiegania z cepami do przodu, kontrowana zwykłą pracą nóg – to nie mogło się udać.

  56. Nie lubie pisać "a nie mówiłem", jednak to prawda. Oglądalem jego walki na YT i nie widziałem tej "iskry mistrza", więc nie wiem dlaczego tak wiele osób tutaj wierzyło, że nagle się pojawi?

    Raczej chodzi o to ,że Hein to jakiś kozak też nie jest.Motywację aby ubić niemca powinna wymusić jakąś agresję w klatce

  57. Według mnie problemem jak zazwyczaj to bywa byłą duża przerwa od startów , Hein prędzej czy później zostanie zweryfikowany z większymi gościami , chociaż plan wykonał w 100 %

  58. Ja chyba po raz pierwszy skomentowałem "polską wtopę" a już na pewno na wkurwie. Ja zasadniczo mało komentuję ostatnio i się udzielam, będę stopniowo coraz mniej.

    Mea culpa! Pewnie pomyliłem Cię z Mr. Chmurą :->.

  59. Nie wiem co macie do Heina, bo jak dla mnie to solidny zawodnik i juz przed walką wydawał się faworytem

    A z iloma z wymienionych ponizej zawodnikow stawialbys go w roli faworyta ?

    Iaquinta

    Tibau

    Taisumov

    Ray

    Edwards

    Trinaldo

  60. A z iloma z wymienionych ponizej zawodnikow stawialbys go w roli faworyta ?

    Iaquinta

    Tibau

    Taisumov

    Ray

    Edwards

    Trinaldo

    Co to ma do rzeczy? Mowilem relatywnie do Sajewskiego, ktory wygladal mniej solidnie obijajac ludzi poza UFC niz Hein obijajac ludzi w UFC. Zdanie to z resztą chyba podzielało większość komentatorów za granicą i też stało się to faktem. Nie wiem z czym chcesz debatowac?

  61. Bardzo dużo osob mowi nawet po walce ze Hein sie w ogóle nie nadaje na UFC. To co w takim razie robi Sajewski w  UFC ???

  62. Co to ma do rzeczy?

    Zatales pytanie "co macie do Heina", wiec staram sie uzmyslowic Ci, ze to bardzo, ale to bardzo przecietny zawodnik. 15 minut orbitowania wokol Sajewskiego ani troche nie zmienia mojej opini.

  63. Moim zdaniem winny jest narożnik. Już któryś raz widzę podobną sytuację, że narożnik hamuje zawodnika. O, z Leonem Edwardsem było podobnie. Gościu przegrywa walkę z fatalnym Claudio Silvą, a narożnik mu "spokojnie, teraz spokojnie, nie napalaj się, wygrywamy" i w ten sposób mieliśmy bezpłciową walkę w której gościu co znokautował w kilka sekund Setha Baczyńskiego, przegrał niejednogłośną decyzją z Silvą bo mu narożnik kazał spokojnie się bić przeciw najgorszemu stójkowiczowi P4P w UFC. Zajebiste rady! Tak samo z Sajewskim. Jak to było? "Wygrywamy"? "Kontrolujemy walkę"? Ja rozumiem, że inaczej to wygląda spod klatki a inaczej przed TV, ale inni jakoś mogą mówić "to wyrównana walka, nie wiemy jak ją sędziowie punktują, musisz teraz wejść i przycisnąć, bez kalkulacji". Cokolwiek. Próba obaleń, mocniejszy atak w stójce, próba brawlu. Zero inicjatywy i chęci zwycięstwa.

  64. Zatales pytanie "co macie do Heina", wiec staram sie uzmyslowic Ci, ze to bardzo, ale to bardzo przecietny zawodnik. 15 minut orbitowania wokol Sajewskiego ani troche nie zmienia mojej opini.

    Nie zamierzam. Dla mnie solidnosc, to nie jest jakiś wielki komplement. Bardziej znaczy to, że "potrafi dotrzymać kroku".

  65. Łukasz Sajewski – "Nie interesują mnie walki w karcie wstępnej"

    Ja powiem tak, po tym co Janek pokazał ostatnio nie wierze juz w Polaków, przechodząc do UFC ciepła woda w kranie w Polskim MMA się skończyła, nikt nie powinien wierzyć w te przechwałki,

    zapewnienia menadzerów, bo to tylko pobozne zyczenia. Pchać na siłe zawodników, aby tylko dostali się do UFC dziś nie wystarczy, trzeba jeszcze coś potrafić.

    Nie czuje się zawiedziony, (zawiedziony byłem przed tygodniem) nastąpiła dziś szybka weryfikacja i tyle

  66. Jakiejś deklasacji nie było – po jednokrotnym obejrzeniu na słabej jakości streamie uważam, że znacznie wygrał Hein tylko ostatnią rundę. Pozostałe nieznacznie… ale nie chcę słyszeć już ze strony korneru polskiego zawodnika słów o tym, że prowadzi walkę… cholera niech nawet przegra przez KO ale niech mu mówią, że ma dążyć do zwycięstwa, że musi pokazać klasę/serce – nawet jeśli rzeczywiście wygrywa, dążyć do zwycięstwa przed czasem. Czemu mają służyć słowa o prowadzeniu… Uspokojeniu się zawodnika? Toż to jest strzelanie do własnej bramki… Wiele razy jechano po Sanchezie za te niezasłużone zwycięstwa, ale woli zwycięstwa i zawziętości mu nie wolno odmówić i nawet jeżeli jest słabszym zawodnikiem (a w zasadzie zwłaszcza wtedy) to narożnik powinien dążyć do tego by walka zmierzała do dzikiego brawlu. Nawet jeśli nie wygrasz to zostaniesz zapamiętany.

  67. Mam nadzieję że Sajewski dostanie jeszcze kolejną szansę od UFC i tym razem ją wykorzysta. On ma w sobie potencjał na zawodnika amerykańskiej organizacji, oby jego przyszłe występy całkowicie rozmyły obraz wczorajszego.

  68. Jeśli o mnie chodzi to nigdy nie widziałem w Sajewskim jakiegoś błysku. Wydaje mi się, że ta dawna wygrana nad Heldem który obecnie idzie od zwycięstwa do zwycięstwa przeważnie w pięknym stylu, wielu ludziom przyćmiewa zmysły. Zapominają natomiast jakimi zawodnikami byli Marcin i Łukasz w momencie walki. Byli to odpowiednio 18- i 19-letni grapplerzy w MMA (Ciężko ich było wtedy nazwać zawodnikami MMA, to byli grapplerzy w MMA). Marcin poczynił wielkie postępy w stójce, zapasach a także w swoim źródłowym parterze, no i warto wspomnieć, że fizycznie też wydaje się być sporo mocniejszy. Z kolei Sajewski to ten sam zawodnik co wtedy. Może też Marcin lepiej trafił z trenerem, bo Sławomir Szamota to wydaje się być rewelacyjny gość uczący najwyższego poziomu bjj i bez kompleksów posyłający Marcina na treningi do Roufusport czy innych klubów. A pan Jakubowski? No cóż… Wypada nieco gorzej.

    Postawiłem w typerze na Łukasza. Muszę się przyznać, że dałem się początkowo wciągnąć w waszą ekscytację i stąd mój typ. Później gdy obejrzałem walki Heina chciałem zmienić ten typ ale pomyślałem "pierwsza myśl najlepsza"… I dupa, nie była najlepsza. Życzę mu sukcesów w przyszłości ale żeby jakieś osiągnął to musi zmienić sporo rzeczy i chyba powinien zacząć od zmiany klubu.

  69. Mnie tylko boli gadanie Sajewskiego przed walką i jego narożnik. Wielu jęczy nad tekstami/prowokacjami Aśki, nawet mi się nie do końca podoba jej zachowanie, ale jest jedna mała różnica. Ona zamienia słowa w czyny i daje świetne walki. Sajewski wyglądał, jak Janek w ostatniej walce – tak, jak by mu się nie bardzo chciało. Hein, to żaden topowy zawodnik, ale na spokojnie zrobił co chciał i wg. mnie zasłużenie ugrał 3 rundy.

    Też nie widzę w Wookie'm materiału na mistrza, ale mam nadzieję, że w następnej walce pokaże się z dużo lepszej strony.

    Piotrek w UFC ma kiepski bilans, ale nie wyobrażam sobie, żeby go mogli zwolnić. Wczorajszą walkę moim zdaniem by wygrał (1 rundę wszyscy sędziowie punktowali dla niego) rusek był już mocno podmęczony i mimo tego, że Płetwal dostawał w stójce, to pewnie by obalił i poobijał zapewniając sobie zwycięstwo. Różnica między Piotrkiem, a Łukaszem jest taka, że jeden, mimo braków, daje z siebie wszystko, a drugi wyglądał, jak by dał z siebie 50%, bo narożnik twierdzi, że jest git. Stąd do Hallmana pretensje po przegranych mieli chyba tylko zagorzali hejterzy, bo jeśli gość mocno trenuje i daje z siebie wszystko w walce, to nikt nie powinien mieć pretensji, że są od niego lepsi.

  70. Łukasz Sajewski – "Nie interesują mnie walki w karcie wstępnej"

    Ja powiem tak, po tym co Janek pokazał ostatnio nie wierze juz w Polaków, przechodząc do UFC ciepła woda w kranie w Polskim MMA się skończyła, nikt nie powinien wierzyć w te przechwałki,

    zapewnienia menadzerów, bo to tylko pobozne zyczenia. Pchać na siłe zawodników, aby tylko dostali się do UFC dziś nie wystarczy, trzeba jeszcze coś potrafić.

    Nie czuje się zawiedziony, (zawiedziony byłem przed tygodniem) nastąpiła dziś szybka weryfikacja i tyle

    Ja bym Jankowi dał jeszcze jedną szansę.Manuwa jedyne co zrobił to kolana w klinczu i to nie tajskim czyli mocne tylko.Obaj nie walczyli .Niech znów dostanie kogoś tego pokroju będzie aktywny w klatce i jeżeli po takiej walce przegrałby to wywalić

  71. Mnie tylko boli gadanie Sajewskiego przed walką i jego narożnik. Wielu jęczy nad tekstami/prowokacjami Aśki, nawet mi się nie do końca podoba jej zachowanie, ale jest jedna mała różnica. Ona zamienia słowa w czyny i daje świetne walki. Sajewski wyglądał, jak Janek w ostatniej walce – tak, jak by mu się nie bardzo chciało. Hein, to żaden topowy zawodnik, ale na spokojnie zrobił co chciał i wg. mnie zasłużenie ugrał 3 rundy.

    Też nie widzę w Wookie'm materiału na mistrza, ale mam nadzieję, że w następnej walce pokaże się z dużo lepszej strony.

    Piotrek w UFC ma kiepski bilans, ale nie wyobrażam sobie, żeby go mogli zwolnić. Wczorajszą walkę moim zdaniem by wygrał (1 rundę wszyscy sędziowie punktowali dla niego) rusek był już mocno podmęczony i mimo tego, że Płetwal dostawał w stójce, to pewnie by obalił i poobijał zapewniając sobie zwycięstwo. Różnica między Piotrkiem, a Łukaszem jest taka, że jeden, mimo braków, daje z siebie wszystko, a drugi wyglądał, jak by dał z siebie 50%, bo narożnik twierdzi, że jest git. Stąd do Hallmana pretensje po przegranych mieli chyba tylko zagorzali hejterzy, bo jeśli gość mocno trenuje i daje z siebie wszystko w walce, to nikt nie powinien mieć pretensji, że są od niego lepsi.

    Właśnie o to chodzi ,aby dawali z siebie wszystko jak np.Sanchez czy Materla a nie krążyli w kółko i 1 cios na minutę

  72. Mnie tylko boli gadanie Sajewskiego przed walką i jego narożnik. Wielu jęczy nad tekstami/prowokacjami Aśki, nawet mi się nie do końca podoba jej zachowanie, ale jest jedna mała różnica. Ona zamienia słowa w czyny i daje świetne walki. Sajewski wyglądał, jak Janek w ostatniej walce – tak, jak by mu się nie bardzo chciało. Hein, to żaden topowy zawodnik, ale na spokojnie zrobił co chciał i wg. mnie zasłużenie ugrał 3 rundy.

    Też nie widzę w Wookie'm materiału na mistrza, ale mam nadzieję, że w następnej walce pokaże się z dużo lepszej strony.

    Piotrek w UFC ma kiepski bilans, ale nie wyobrażam sobie, żeby go mogli zwolnić. Wczorajszą walkę moim zdaniem by wygrał (1 rundę wszyscy sędziowie punktowali dla niego) rusek był już mocno podmęczony i mimo tego, że Płetwal dostawał w stójce, to pewnie by obalił i poobijał zapewniając sobie zwycięstwo. Różnica między Piotrkiem, a Łukaszem jest taka, że jeden, mimo braków, daje z siebie wszystko, a drugi wyglądał, jak by dał z siebie 50%, bo narożnik twierdzi, że jest git. Stąd do Hallmana pretensje po przegranych mieli chyba tylko zagorzali hejterzy, bo jeśli gość mocno trenuje i daje z siebie wszystko w walce, to nikt nie powinien mieć pretensji, że są od niego lepsi.

    *2 z 3 sędziów

    Owszem, obrażanie zawodnika jest nie na miejscu, ale niektórzy zdają się również przeginać, tyle, że w drugą stronę. Tak, dałem się ponieść hype'owi na Sajewskiego (w sumie oglądałem tylko jego walkę z Heldem i Knockout School :lol:) i naprawdę nie uważam się za "chorągiew", twierdząc, że został brutalnie zweryfikowany. Pawlaka oszołomił stres, ale chociaż pod koniec walki próbował odwrócić jej losy. Jeśli ktoś ma tak zaburzony obraz walki jak Sajewski czy Błachowicz, to niestety, ale jest to poważny brak, który niechybnie prowadzi do pewnej i zasłużonej klęski, zanudzenia widzów i zaprzepaszczenia wszelkich szans na 50.000 $.  Ów poważny brak zabija również I TO NA ŚMIERĆ marzenia fanów o szansie na pas. Mam do nich szacunek i wiem, że życie fightera to niełatwy kawałek chleba; po prostu z przykrością stwierdzam, że obaj nie są materiałami na mistrzów. Ale obym się mylił- zresztą uważam, że psychikę również da się z powodzeniem trenować i zawsze jest jakaś szansa, że "coś w nich przeskoczy".

  73. Ja bym Jankowi dał jeszcze jedną szansę.Manuwa jedyne co zrobił to kolana w klinczu i to nie tajskim czyli mocne tylko.Obaj nie walczyli .Niech znów dostanie kogoś tego pokroju będzie aktywny w klatce i jeżeli po takiej walce przegrałby to wywalić

    Ja mu szans nie odbieram, poprostu wszelki hype na polaków przed kazdą walką w UFC będzie nieuzasadniony, nie nalezy ich klepać po plecach, tylko realnie oceniać szanse

    Jak narazie NIESTETY wychodzi na nieuzasadnione słodzenie kazdemu debiutującemu polakowi

  74. Ja mu szans nie odbieram, poprostu wszelki hype na polaków przed kazdą walką w UFC będzie nieuzasadniony, nie nalezy ich klepać po plecach, tylko realnie oceniać szanse

    Jak narazie NIESTETY wychodzi na nieuzasadnione słodzenie kazdemu debiutującemu polakowi

    Na Janka do końca nie był hype bo Manuwa był do ogarnięcia(wygrywał przez kontuzje ,a w walce z Jankiem no wygrał ,ale też nic nie pokazał)

    Co do Sajewskiego to obaj mi się wydawali przeciętni

    Oglądam tera kawałek walki z Manuwą, to od poczatku widać jakby zbytnio obawiał się ciosów Manuwy.Pozatym ta bezrafniść w klinczu…

  75. Dla mnie sprawa jest prosta.

    Walkę przegrał Jakubowski, Wookie jest ofiarą chujowego narożnika. Jak w przerwach można mówić zawodnikowi, że jest dobrze, jak wyraźnie przegrywa..

    To jedna kwestia, bardzo istotna. Podobnie było z Jankiem. Ludzie, którzy stoją w narożniku zawodnika nie są tam przez przypadek, nie są tam za zasługi ani dlatego, że wygrali bilet z tym miejscem w konkursie mma rocks. Nie, to nie są przypadkowi ludzie. Są trenerami walczącego zawodnika, specjalistami od MMA i mają wykorzystać swoją wiedzę, umiejętności motywacyjne i doświadczenie, żeby pomóc swojemu zawodnikowi wygrać walkę. Patrząc na trenerów z takich teamów jak Nova Uniao, Alpha Male Kings MMA ect. czy Bońkowskiego/Derlacza albo Rodża widać gołym okiem jak wiele w czasie walki, a szczególnie w czasie przerw pomiędzy rundami dają powinni dawać i dają dobrzy trenerzy. Nie potrafię pojąć jak można stojąc w narożniku nie potrafić realnie ocenić przebiegu walki czy dostrzegać, że nasz zawodnik przegrywa. Przy zbliżonych walkach trener powinien powiedzieć zawodnikowi: "Musisz dać z siebie trochę więcej, to może pójść w obie strony. Zrób to i to.". A nie poklepywanie po plecach i mówienie jest dobrze, kiedy wyraźnie widać, że nie jest. Zawodnik na tym traci i jak ktoś nie potrafi pomóc swojemu podopiecznemu w czasie walki to powinien zająć miejsce na trybunach albo obejrzeć gale sącząc browar przed telewizorem.

    Jednak nie mogę też uwierzyć w to, że gdy się dość wyraźnie przegrywa to sam zawodnik nie potrafi tego dostrzec w czasie walki (ani nawet po jak w przypadku Janka). Co więcej, nawet gdy walka jest zbliżona to moim zdaniem prawdziwy fighter powinien dążyć do postawienia kropki nad i, powinien pokazać charakter i serce do walki. Tego mi zabrakło u Janka w walce z Jimim.

    Przed galą w Krakowie oglądałem sporo wywiadów z Jankiem, jarałem się coraz bardziej nadchodzącą walką. Usiadłem przed telewizorem podjarany na maksa, wierzyłem, że zobaczę zapowiadaną legendarną polską siłę. To miała być ta walka, na którą czekałem od podpisaniu kontraktu z UFC przez Janka. Błachowicz wielokrotnie zapowiadał, że wejdzie do czołówki UFC, będzie walczył z najlepszymi, pokaże charakter. Przed walką z Manuwą byłem nawet lekko zniesmaczony aż tak ogromną pewnością siebie wykazywaną przez Janka. Zdawało mi sie, że nawet lekko lekceważy rywala, chociaż to mogło być tylko złudzenie. Faktem jest natomiast, że biła od niego niesamowita pewność siebie. Dlatego też w dniu walki byłem pewien, że zobaczę LEGENDARY POLISH POWER. Niestety, nie zobaczyłem. Janek ani przez sekundę w tej walce nie pokazał, ze zależy mu na zwycięstwie. W ringu widać było aż za duży respekt przed umiejętnościami Manuwy i chęć prześlizgnięcia się przez decyzję. Nie byłem rozczarowany. Byłem w szoku. Spodziewałem się grzmotów i zwycięstwa Janka po ciężkim boju nad bardzo trudnym rywalem. A zamiast tego pojawiły się jedynie czarne chmury i to w dodatku nad karierą Janka jako topowego półciężkiego w UFC po bezbarwnej porażce z całkiem niezłym rywalem walczącym bez kolana. No nic, pomyślałem, że wyciągnie wnioski i będzie lepiej. Jednak po wczorajszej walce Łukasza naszła mnie trochę inna refleksja. Zastanawiałem się kiedy tak na prawdę Janek pokazał charakter. Na pewno walcząc z poważną kontuzją kolana. Na długie przerwy oraz strach przed porażką oznaczającą oddalenie się marzeń o UFC można zrzucić winę za niezbyt przekonywującą postawę w walkach z Rejliciem, Alexandrem czy Sokoudjou. No ale teraz Janek spełnił swoje marzenie, walczy w UFC. Latifi był skazany na pożarcie, przewaga umiejętności po stronie Jano była ogromna. Dlaczego Błachowicz nie pokazał chęci do walki, chęci zniszczenia przeciwnika gdy była taka potrzeba? Gdy dostał walkę marzeń – z nie w pełni sprawnym, wysoko notowanym zawodnikiem z wątpliwymi w porównaniu do Janka umiejętnościami parterowymi? Przecież z Janka emanowała pewność siebie i spokój. To pytanie będzie dręczyć mnie przynajmniej do jego następnej walki. Liczę też, że dostanie rywala, który będzie na tyle ciężki, zeby Błachowicz musiał pokazać pełnię swoich umiejętności.

    Wiele osób krytykuje, wręcz hejtuje McGregora. Wiadomo, Irlandczyk jest pyskaty ale także niesamowicie charyzmatyczny. Pociąga za sobą tłumy. Gdyby był Polakiem to większość z was by go kochała. Mnie nie imponuje jego styl bycia a'la Chael Sonnen tylko jego pewność siebie, niesamowity styl walki i przede wszystkim: chęć wygrywania, chęć kończenia swoich przeciwników przed czasem – innymi słowy – serce do walki.  I to, że zanim zaczął skakać przez siatkę czy kraść pasy na konferencjach to przepraszał fanów, że nie skończył swoje rywala przed czasem, mimo że wygrał w imponującym stylu z wymagającym rywalem! I jeszcze coś: w 2008 r. (jego pierwsze walki w MMA) postawił sobie za bycie mistrzem UFC. A wtedy toczył dopiero swoje pierwsza walki w MMA! Teraz walczy o pas z najlepszym zawodnikiem P4P. I za to będę go szanował nawet jeśli dostanie bęcki od Jose. A potem od Mendesa.

    Gość wywodzący się ze sportów uderzanych, mający niesamowitą charyzmę oraz serce do walki. Wie czego chce i uparcie do tego dąży. Jego zachowanie jest 'czasem' dość kontrowersyjne i wzbudza emocje, a styl walki imponuje ekspertom od MMA i kibicom. Kogoś mi przypomina… Kogoś całkiem nowego.

  76. Ostatnimi czasy naprawde wyjątkiem są sytuacje gdzie po jednej porażce zawodnik żegna się z UFC. Saju musi wziąć sie jak najszybciej w garść ,bo kolejna szansa bedzie ostatnią. Nie zmarnuj tego!

  77. … Mnie nie imponuje jego styl bycia a'la Chael Sonnen tylko jego pewność siebie, niesamowity styl walki i przede wszystkim: chęć wygrywania, chęć kończenia swoich przeciwników przed czasem – innymi słowy – serce do walki. …

    Też mnie to zjawisko interesuje, brak agresji u naszych fighterów.

    Kiedyś założyłem temat "Motywacja, agresja, kalkulacja…" http://cohones.mmarocks.pl/threads/motywacja-agresja-kalkulacja.14785/

    Minął jakiś czas, mamy wysyp naszych w UFC, a sytuacja się nie zmienia.

  78. Macie problem z youtube? Żaden film mi się nie chce odtworzyć.

    EDIT: Sorry, to nie miało być w tym temacie…

  79. Bez sensu tytuł. Walka była dość niemrawa, mało akcji do punktowania. Tempo narzucał Łukasz, ale przez to często nacinał się na ciosy Heina. Występu jednak nie zaliczyłbym do najgorszych. Dość minimalnie wygrane rundy i złożyły się na taką decyzję. Tak czy inaczej, spodziewałem się więcej punktowanych akcji od Wookiego, szkoda wielka 🙁 No, ale tak bywa. Walczył z weteranem, bardzo mocnym judoką, a jak widać i stójkę ma już na bardzo wysokim poziomie, przynajmniej w akcjach rękoma.

    Oby Łukasz wrócił silniejszy. Brzemię niepokonanego już go "nie męczy" i może z czystą głową wejść w kolejną walkę bardziej doświadczony, bez już takiej przerwy od "poprzedniej walki" i zrobić co należy.

  80. To jedna kwestia, bardzo istotna. Podobnie było z Jankiem. Ludzie, którzy stoją w narożniku zawodnika nie są tam przez przypadek, nie są tam za zasługi ani dlatego, że wygrali bilet z tym miejscem w konkursie mma rocks. Nie, to nie są przypadkowi ludzie. Są trenerami walczącego zawodnika, specjalistami od MMA i mają wykorzystać swoją wiedzę, umiejętności motywacyjne i doświadczenie, żeby pomóc swojemu zawodnikowi wygrać walkę. Patrząc na trenerów z takich teamów jak Nova Uniao, Alpha Male Kings MMA ect. czy Bońkowskiego/Derlacza albo Rodża widać gołym okiem jak wiele w czasie walki, a szczególnie w czasie przerw pomiędzy rundami dają powinni dawać i dają dobrzy trenerzy. Nie potrafię pojąć jak można stojąc w narożniku nie potrafić realnie ocenić przebiegu walki czy dostrzegać, że nasz zawodnik przegrywa. Przy zbliżonych walkach trener powinien powiedzieć zawodnikowi: "Musisz dać z siebie trochę więcej, to może pójść w obie strony. Zrób to i to.". A nie poklepywanie po plecach i mówienie jest dobrze, kiedy wyraźnie widać, że nie jest. Zawodnik na tym traci i jak ktoś nie potrafi pomóc swojemu podopiecznemu w czasie walki to powinien zająć miejsce na trybunach albo obejrzeć gale sącząc browar przed telewizorem.

    Jednak nie mogę też uwierzyć w to, że gdy się dość wyraźnie przegrywa to sam zawodnik nie potrafi tego dostrzec w czasie walki (ani nawet po jak w przypadku Janka). Co więcej, nawet gdy walka jest zbliżona to moim zdaniem prawdziwy fighter powinien dążyć do postawienia kropki nad i, powinien pokazać charakter i serce do walki. Tego mi zabrakło u Janka w walce z Jimim.

    Przed galą w Krakowie oglądałem sporo wywiadów z Jankiem, jarałem się coraz bardziej nadchodzącą walką. Usiadłem przed telewizorem podjarany na maksa, wierzyłem, że zobaczę zapowiadaną legendarną polską siłę. To miała być ta walka, na którą czekałem od podpisaniu kontraktu z UFC przez Janka. Błachowicz wielokrotnie zapowiadał, że wejdzie do czołówki UFC, będzie walczył z najlepszymi, pokaże charakter. Przed walką z Manuwą byłem nawet lekko zniesmaczony aż tak ogromną pewnością siebie wykazywaną przez Janka. Zdawało mi sie, że nawet lekko lekceważy rywala, chociaż to mogło być tylko złudzenie. Faktem jest natomiast, że biła od niego niesamowita pewność siebie. Dlatego też w dniu walki byłem pewien, że zobaczę LEGENDARY POLISH POWER. Niestety, nie zobaczyłem. Janek ani przez sekundę w tej walce nie pokazał, ze zależy mu na zwycięstwie. W ringu widać było aż za duży respekt przed umiejętnościami Manuwy i chęć prześlizgnięcia się przez decyzję. Nie byłem rozczarowany. Byłem w szoku. Spodziewałem się grzmotów i zwycięstwa Janka po ciężkim boju nad bardzo trudnym rywalem. A zamiast tego pojawiły się jedynie czarne chmury i to w dodatku nad karierą Janka jako topowego półciężkiego w UFC po bezbarwnej porażce z całkiem niezłym rywalem walczącym bez kolana. No nic, pomyślałem, że wyciągnie wnioski i będzie lepiej. Jednak po wczorajszej walce Łukasza naszła mnie trochę inna refleksja. Zastanawiałem się kiedy tak na prawdę Janek pokazał charakter. Na pewno walcząc z poważną kontuzją kolana. Na długie przerwy oraz strach przed porażką oznaczającą oddalenie się marzeń o UFC można zrzucić winę za niezbyt przekonywującą postawę w walkach z Rejliciem, Alexandrem czy Sokoudjou. No ale teraz Janek spełnił swoje marzenie, walczy w UFC. Latifi był skazany na pożarcie, przewaga umiejętności po stronie Jano była ogromna. Dlaczego Błachowicz nie pokazał chęci do walki, chęci zniszczenia przeciwnika gdy była taka potrzeba? Gdy dostał walkę marzeń – z nie w pełni sprawnym, wysoko notowanym zawodnikiem z wątpliwymi w porównaniu do Janka umiejętnościami parterowymi? Przecież z Janka emanowała pewność siebie i spokój. To pytanie będzie dręczyć mnie przynajmniej do jego następnej walki. Liczę też, że dostanie rywala, który będzie na tyle ciężki, zeby Błachowicz musiał pokazać pełnię swoich umiejętności.

    Wiele osób krytykuje, wręcz hejtuje McGregora. Wiadomo, Irlandczyk jest pyskaty ale także niesamowicie charyzmatyczny. Pociąga za sobą tłumy. Gdyby był Polakiem to większość z was by go kochała. Mnie nie imponuje jego styl bycia a'la Chael Sonnen tylko jego pewność siebie, niesamowity styl walki i przede wszystkim: chęć wygrywania, chęć kończenia swoich przeciwników przed czasem – innymi słowy – serce do walki.  I to, że zanim zaczął skakać przez siatkę czy kraść pasy na konferencjach to przepraszał fanów, że nie skończył swoje rywala przed czasem, mimo że wygrał w imponującym stylu z wymagającym rywalem! I jeszcze coś: w 2008 r. (jego pierwsze walki w MMA) postawił sobie za bycie mistrzem UFC. A wtedy toczył dopiero swoje pierwsza walki w MMA! Teraz walczy o pas z najlepszym zawodnikiem P4P. I za to będę go szanował nawet jeśli dostanie bęcki od Jose. A potem od Mendesa.

    Gość wywodzący się ze sportów uderzanych, mający niesamowitą charyzmę oraz serce do walki. Wie czego chce i uparcie do tego dąży. Jego zachowanie jest 'czasem' dość kontrowersyjne i wzbudza emocje, a styl walki imponuje ekspertom od MMA i kibicom. Kogoś mi przypomina… Kogoś całkiem nowego.

    I'M THE FUTURE.

  81. Born 30-27 to jest wyrazna przegrana. Tam nie bylo nawet bliskiej rundy do punktowania

    Ale przewaga w rundach nie była tak znacząca. O to mi chodzi. Skromne 10:9 za każdą i robi się 30:27. Hein dużo więcej zapunktował, ale Łukasz wyszedł jak po swoje początkowo, kontrolował oktagon (to też ważne, gdy niewiele się dzieje w jakiejś walce), ale nacinał się na akcje Heina, które zapewniały mu te rundy po kolei.

  82. @Born2kill

    Mimo wszystko bede bronił nazewnictwa tytułu. 30-27 zgodne u wszystkich trzech sędziów, w trzech rundach to wyraźna przegrana przez decyzje. Przewaga nie była może miażdżąca jak w walce np. Badera z Peroshem ale była widoczna. Objawiała się ona głownie w tym że Łukasz w żaden sposób nie zagroził Nickowi, był bezrazdny , nie miał pomysłu. Natomiast Niemiec był spokojny, punkktował ,raz chyba nawet zamroczył Sajewskiego. Silna, pewna wygrana na punkty. Bez wątpliwosci u żadnego z oglądających że moglo to pójsc w jakis sposib w drugą strone. Dodatkowo zawod jaki sprawił Łukasz pewnie dał dodatkową motywacje dla takiego tytułu

  83. @Born2kill

    Mimo wszystko bede bronił nazewnictwa tytułu. 30-27 zgodne u wszystkich trzech sędziów, w trzech rundach to wyraźna przegrana przez decyzje. Przewaga nie była może miażdżąca jak w walce np. Badera z Peroshem ale była widoczna. Objawiała się ona głownie w tym że Łukasz w żaden sposób nie zagroził Nickowi, był bezrazdny , nie miał pomysłu. Natomiast Niemiec był spokojny, punkktował ,raz chyba nawet zamroczył Sajewskiego. Silna, pewna wygrana na punkty. Bez wątpliwosci u żadnego z oglądających że moglo to pójsc w jakis sposib w drugą strone. Dodatkowo zawod jaki sprawił Łukasz pewnie dał dodatkową motywacje dla takiego tytułu

    Dokładnie, niemiec ani razu nie był w opałach. Pewne zwycięstwo, Hein się pewnie cieszy z dobrego sparingu.

  84. Tu nie chodzi o to że Wookie przegrał ale chodzi o styl! To co że szedł do przodu jak w 2 czy 3 rundzie może 2-3 ciosy zadał i tyle. Sprowadzać nawet w nich nie próbował. Po prostu nic. Najsłabszy występ na gali.

  85. I jeszcze coś: w 2008 r. (jego pierwsze walki w MMA) postawił sobie za bycie mistrzem UFC.

    Jak 95% chłopaków zaczynających się bawić w ten sport na poważnie.

  86. Heh… Jak się ma dystans do tego co tu piszecie i nie traktuję się tego poważnie to jest to całkiem zabawne 😛

    -Jeden z topowych polskich prospektów przegrywa walkę pierwszy raz w życiu. – "Nie z niego to już nic nie będzie.", "Kariera Bomby, zaraz wyleci z UFC".

    -"Przegrał to co mamy go klepać po pleckach". Odp.: Nie, mamy mu mówić że jest zerem, wyleci z UFC i już nic w MMA nie osiągnie. To na pewno pomoże polskiemu MMA i Łukaszowi 😉

    -"Sajewski to dobry jest ale na swoim podwórku" – radze zajrzeć w jego rekord i zobaczyć gdzie toczył walki i z kim wygrywał 😉

    Teraz Joanna wygrywa to mówicie ze ona jest the best najlepszy polski talent i w ogl i w ogl. Zgadzam się. Jest niesamowita!!! Fighterka 100/10. Teraz zastanówcie się ile takiego internetowego hejtu od takich jak wy, wcześniej musiała przeżyć, żeby znaleźć się na tym poziomie. Warto się czasem zastanowić co się pisze albo przede wszystkim po co się to piszę. 😉

    Pozdrawiam MMAROCKSy i WIELKICH komentatorów!

  87. Nie wiem czy na tą walkę był przygotowany jakiś plan? Wyglądało to bardzo słabo, Łukasz szedł do przodu bez przygotowania i robił to co najbardziej pasowało Niemcowi. Szczerze mówiąc Nick wygrał wyraźnie trzecią rundę, dwie pierwsze równie dobrze można było dać Sajewskiemu, niewiele się w nich działo ale chociaż nasz szedł do przodu. Nędzny występ z obu stron, ale nie wierzę, że Wooki jest taki słaby.

  88. Przy równej walce mogło zdecydować nawet jego chodzenie do przodu głównie. No, ale bardzo mało zadał, a przyjął kilka znaczących ciosów i czas zaczął upływać na korzyść Heina. Twarde warunki postawił Niemiec. Ciężki rywal na debiut, ale Wookie wytrwał, stoczył z nim pojedynek. Obaj się szanowali, swoje argumenty co było widać. Wygrał lepszy tego wieczoru.

    Skreślanie Wookiego po jednej przegranej walce jest żenadą do potęgi i tyle 🙂

  89. Jak 95% chłopaków zaczynających się bawić w ten sport na poważnie.

    Inaczej, czy któryś z naszych zawodników otwarcie mówi, że będzie walczył z czołowką UFC, że będzie walczył o pas, będzie mistrzem? (no może Janek mówił w ten sposób),

    A Conor nie bał się mówić w ten sposób, uparcie do tego dążył i teraz jest tu gdzie jest (ma title shota w UFC).

  90. Teraz zastanówcie się ile takiego internetowego hejtu od takich jak wy, wcześniej musiała przeżyć, żeby znaleźć się na tym poziomie.

    Zdaje się, że ani grama.

  91. Obejrzałem jeszcze raz tą walkę, bo stream mi bardzo zacinał, i trochę lepiej to wyglądało, niż myślałem. Coś tam jednak próbował zaatakować. No ale zabrakło nieco sił, umiejętności i tej iskry- w konsekwencji "niemiec go zbił".

    Oby się jeszcze mocno rozwinął.

  92. Łukasz atakował cały czas, to Hein bardzo dobrze poruszał się w klatce i unikał Łukasza. Dodatkowo widać było już od około 3 minuty że Łukasz ciężko oddycha co na zawodnika z taką kondycją jest bardzo dziwne. Prawdopodobnie sławne już "UFC jitters" które złamały już niejednego dobrego fightera miały wpływ na dyspozycję Sajewskiego. Nie ma co załamywać rąk, wszystko okażę się w drugiej  walce.

  93. Fascynujace jest to, z jak gigantyczna szybkoscia wkradlo sie do naszego jezyka "hejterstwo". Teraz jak sie nie klepie zawodnika, ktory dal kiepski wystep po plecach to znaczy, ze

    Nie, mamy mu mówić że jest zerem, wyleci z UFC i już nic w MMA nie osiągnie.

    czy

    Skreślanie Wookiego po jednej przegranej walce jest żenadą do potęgi i tyle 🙂

  94. Fascynujace jest to, z jak gigantyczna szybkoscia wkradlo sie do naszego jezyka "hejterstwo". Teraz jak sie nie klepie zawodnika, ktory dal kiepski wystep po plecach to znaczy, ze

    Nie, mamy mu mówić że jest zerem, wyleci z UFC i już nic w MMA nie osiągnie.

    czy

    Skreślanie Wookiego po jednej przegranej walce jest żenadą do potęgi i tyle 🙂

    Widzę że nie kminisz o co mi chodziło kolego 😉 Otóż nie należy go klepać po pleckach. Ani nie należy mu mówić że jest gównem i nic nie osiągnie. Że UFC to za wysokie progi i że nic tam nie zwojuje. To nie ja to napisałem, ja tylko przepisałem to co widziałem powyżej w komentach. Co do tego całego "hejterstwa", to stało się to tak popularne bo to zjawiskowo jest u nas niestety bardzo popularne. I już tłumacze jak powinno się tego używać i jak ja tego używam. "Hejterstwem" określa się po prostu niekonstruktywną krytykę, która sobą nic nie wnosi, a tego przykład mamy powyżej. Ja po prostu nie rozumiem po co ludzie piszą takie rzeczy. Sprawia im to jakąś wewnętrzną satysfakcje czy co?

    Po tym jak Władek Klitschko dostał ciężkie KO, tacy jak wy mu właśnie mówili że powinien sobie odpuścić, że to już jego koniec. Przewidywanie przyszłości fightera po jednej przegranej jest jeszcze lepsze niż wróżenie z fusów. Ten uwielbiany McGregor też kiedyś przegrał i to bardzo szybko przed czasem, a gdzie teraz jest?? Czasem lepiej jest przegrać niż wygrać, bo to pierwsze dużo lepiej uczy 😉

  95. Otóż nie należy go klepać po pleckach. Ani nie należy mu mówić że jest gównem i nic nie osiągnie.

    To Ty nie rozumiesz. Popadasz ze skrajnosci w skrajnosc i wlasnie skonczylem z Toba dyskusje, bo to nie ma sensu.

  96. Zatales pytanie "co macie do Heina", wiec staram sie uzmyslowic Ci, ze to bardzo, ale to bardzo przecietny zawodnik. 15 minut orbitowania wokol Sajewskiego ani troche nie zmienia mojej opini.

    Że tak sie wtrącę to mimo wszystko życzyłbym sobie, żebyśmy więcej takich "przecietnych zawodników" mieli w Polsce. Bo u nas to nawet ci, których uważą się za "ponadprzeciętnych" przeciętnie wypadają o wiele gorzej niż pozostali, z założenia pełniący funkcję mieśa armatniego.

  97. Fascynujace jest to, z jak gigantyczna szybkoscia wkradlo sie do naszego jezyka "hejterstwo". Teraz jak sie nie klepie zawodnika, ktory dal kiepski wystep po plecach to znaczy, ze

    Nie wiem czemu zacytowałeś mój post w tym wypadku. Ja nie odnosiłem się do żadnego konkretnego posta, ale czytając trochę zauważyłem, że niektórzy to robili. Napisałem, że skreślanie go jest żenujące. Nic ponadto. Oczywiście, że nie ma co klepać i krytykować można, bo walka nie wyszła dobrze, ale utrata od razu wiary w Wookiego za taki pojedynek to gruba przesada i raczej kiepska znajomość jego jako zawodnika z jego poprzednich walk. Paru rzeczy zabrakło, ale chłopak jest stworzony do tego by walczyć, byle się rozwijał, bo lekka w UFC to megamocna dywizja i wszechstronni rywale.

  98. Martwiące jest to, że Sajewski i jego obóz sami chcieli Heina. To by sugerowało, że uważali Niemca za rywala rozpracowanego, absolutnie w zasięgu. Więc albo rzeczywiście tak jest tylko Wookie mentalnie nie podołał, albo ocena Heina była nietrafiona a to kiepsko wróży…

  99. A może sztab Heina po prostu lepiej rozpracował Łukasza? Zdarza się. Długa przerwa, Hein "u siebie". Na plus, że Łukasz nie wyglądał na zdominowanego, a zwykle narzucał tempo walki i nacinał się na ciosy. Co innego jakby sam chodził do tyłu i przyjmował, a obaleniami starał się przetrwać. Szczękę i serce pokazał, że ma nie od parady przynajmniej, a to spory argument na takim poziomie. Oby teraz było tylko lepiej.

  100. Czy tylko ja uważam, że przed walką w UFC każdego polskiego zawodnika należy zapewnić konsultację psychologiczną?

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.