zdszsd

Łukasz Sajewski niestety przegrał przez poddanie w pierwszej rundzie z brazylijskim talentem Gilbertem Burnsem.

Łukasz zaczął bardzo dobrze bój. Atakował mocnymi ciosami na korpus i lekko zamroczył Burnsa prawym prostym. Gilbert próbował obalenia, ale Polak ładnie się bronił i nie pozwolił tak wcześnie przenieść walkę do parteru. Po przerwie spowodowanej uderzeniem poniżej pasa, tym razem to Łukaszowi się ugięły nogi po trafieniu Gilberta, który złapał wiatr w żagle i zaczął coraz śmielej atakować Sajewskiego. Na minutę przed gongiem, Burnsowi udało się obalić cały czas zamroczonego Łukasza. Wszedł mu za plecy i po kilku ciosach łokciem, poszedł po rękę i wyciągnął piękną balachę, którą poddał „Wookiego” na kilka sekund przed końcem pierwszej rundy.

Była to już druga porażka Sajewskiego w UFC i jego przyszłość organizacji jest bardzo niepewna.

53 KOMENTARZE

  1. ?????????????????

    Burns udowodnił, że jego BJJ ponad normę grubo.

    Szkoda, treningi z Vitorem jak widać się opłaciły.

    PS. Ona tańczy dla mnie??? Naprawdę???

  2. Łukasz i tak wypadł lepiej niż zakładałem. Ale z taką piosenką na wejście to Bogowie MMA nie mają litości.

  3. W UFC najwidoczniej nie ma miejsca dla talentu Sajewskiego. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło – przynajmniej Wookie uświetni kolejną galę "summer edition" FENu :DC:

  4. Miał przegrać, i przegrał. Jakoś mnie to nie rusza. Z porażek też trzeba wyciągać wnioski, mam nadzieje że teraz jakieś ACB, walki z może odrobinę słabszymi rywalami, ale częstsze.

  5. Miał przegrać, i przegrał. Jakoś mnie to nie rusza. Z porażek też trzeba wyciągać wnioski, mam nadzieje że teraz jakieś ACB, walki z może odrobinę słabszymi rywalami, ale częstsze.

    Nie chce być złośliwy, ale na takim ACB to Łukasz będzie tym słabszym rywalem dla kogoś…

  6. ?????????????????

    Burns udowodnił, że jego BJJ ponad normę grubo.

    Szkoda, treningi z Vitorem jak widać się opłaciły.

    PS. Ona tańczy dla mnie??? Naprawdę???

  7. to co napisałem w temacie z wynikami napiszę i tu..

    "muszę wrócić do Wookiego teraz ponieważ wcześniej nie miałem możliwości, był taki moment gdzie podłączył Burnsa , lekko ale podłączył, i zamiast rzucić się na niego to próbował go obalać albo chuj wie co robić, klinczował pod siatką a później próbował mu jebnąć kolanem (lewym) gdy ten stał do niego plecami … tutaj była jego ogromna szansa , następnie był celowy cios w w jajka, i od tego momentu wszystko się posypało, ja na miejscu ufc dałbym Łukaszowi jeszcze jedną szansę, ale nie ma się co łudzić 🙁 . Moja subiektywna ocena tej walki ."

  8. IMO:

    1. FEN

    2. ACB

    3. KSW

    4. UFC

    tak bym widział to pod względem prawdopodobieństwa…

    a dlaczego nie uwzględniłes slava republic ? przecież oni mieli najlepszą rozpiske w tym roku ?

  9. czyli miało być disco rapolo :OK:

    Z tej żmijowej, męskiej ekipy emocjonowałbym się chyba tylko walkami Piechoty.

  10. Muszę nadrobić… Szkoda, że nie było niespodzianki.

    Serio wychodził przy takim gównie? Żenua

  11. Nawet tego specjalnie nie oglądałem bo byłem pewny wyniku. Największy Polski ogór w UFC.

    Takie typowe… W tym momencie Twój komentarz jest tyle wart co kupa gówna w kieszeni Mahonka.

  12. To chyba koniec disco polo w UFC. Do kopnięcia w krocze jakoś szkło. później dużo nie zabrakło żeby dokończyć rundę, ale nie o to chyba chodziło. Ambicje są większe. Tylko co z tego?

  13. Szkoda. W zasadzie to całą karierę Wookiego można podsumować w taki właśnie sposób: szkoda. Najpierw treningi pod okiem Boruty, później treningi z kolegą, a teraz z Jakubkiem. Mimo tego, jak fantastyczny portret tego ostatniego maluje załoga Szklanej, jest to trener tworzący twardzieli. Ale nic poza tym. Jak pokazują wyniki, to nie wystarcza.

    ja na miejscu ufc dałbym Łukaszowi jeszcze jedną szansę

    A będąc na miejscu UFC miałbyś jakieś merytoryczne uzasadnienie dla takiej szansy? Dwa lata od zakontraktowania go jedyne co zdołał pokazać to zwolnienia lekarskie. To nie jest żal, hejt czy pastwienie się nad leżącym. To są fakty.

  14. wychodzi 50-0 nabijane na ogórach, tak wiem Held…

    Haha i niby za co dawać kolejną szansę? Bo jest Polakiem? Koleś nic nie pokazał, zero, dno i metr mułu. Przecież on nie przegrał po jakichś wojnach tylko jednostronnych miazgach.

  15. tak wiem Held

    Kurwa kiedy to było, zawodnik powinien być oceniany wyłącznie na przestrzeni trzech ostatni lat.

  16. Nawet tego specjalnie nie oglądałem bo byłem pewny wyniku. Największy Polski ogór w UFC.

    a tak wogole to wszystko w porzadku?

  17. Przez przegraną Wookiego w UFC odsłuchałem właśnie wersje hitowego "ona tanczy dla mnie" z Sobotą – moje uszy krwawią 🙁

    Na 3. walkę w UFC myślę że są małe szanse, szkoda. Młody chłopak jest, nie jest wykluczone ze kiedys jeszcze wroci do organizacji braci Feritta a teraz czekamy aby znalazl sobie inne godne miejsce do walczenia.

  18. W tej walce przynajmniej jakoś wyglądał, dużo  lepiej niż w ostatniej. Ale to na UFC nie wystarczy.

    Poza UFC ma szansę trochę okrzepnąć, podbudować się i dalej rozwijać umiejętności. Może jeszcze przyjdzie czas gdy będzie gotowy na UFC, ale teraz niestety nie jest ten czas.

  19. Moze mam problem z krytycznym ocenianiem wystepow Polakow, ale Lukasz swoim wystepem sprawil, ze chcialbym aby dostal jeszcze jedna szanse, choc mam swiadomosc malych szans na realizacje takiego scenariusza.

  20. Szkoda bardzo Łukasza, mega talent ale miał niestety pecha z kontuzjami które zastopowały trochę jego karierę. Kto jeszcze pamięta świetną walkę z Heldem? Mam nadzieję, że jakimś cudem dostanie jeszcze jedną szansę od UFC a jak nie to szybko znajdzie nowego pracodawce w PL 🙁

  21. Żmija ! i dobrze że poszła Oryginalna wersja a nie to KALECZENIE PIĘKNEGO UTWORU PRZEZ PATOLOGIE! . Teledysk  Soboty w sam raz dla patologicznych penerów.

    Kowalik wiem że to czytasz.

  22. Ogólnie to po przegranym debiucie z solidnym Heinem Wooki dostał jeszcze lepszego zawodnika, trzeba przyznać ze ciężka droga jak na młodego debiutanta.

    Tak czy inaczej życzę mu zdrowia żeby miał szansę na częstsze występy i rozwój.

  23. Łukasz zrobił progres, zaczął inaczej nastawiony niż do walki z Heinem, przejmował ininicjatywę,ale po tym kopnięciu w krocze, jakby wyszedl inny zawodnik. Wróci do Polski, porobi jakieś mocne walki i jak wygra to może znów dostanie szansę. Trzeba liczyć teraz na Joasię:)

  24. Faktycznie, dzisiaj dał dobrą walkę, wyszedł dobrze nastawiony, szkoda, że tak się potoczyło po tym jak trafił. Myślę, że jednak wyleci.

  25. Zaczął agresywnie, na pewno przez moment wyglądało to lepiej niż w walce z Heinem, ale co z tego, skoro bardziej dewastujące ciosy zadał Burns. Kopnięcie w dżondra z pewnością odebrały trochę sił Sajewskiemu, ale nie on pierwszy i nie ostatni dostał kopa w jaja. W sumie to lepiej, że przegrał przed czasem, ale dał jakąś walkę niż taka mizeria jak z Heinem, gdzie się pięć razy zastanawiał czy uderzyć lewym prostym…

    PS. FEN wita.

  26. Jakby wygrał to byłby dopiero szok, a tak to bez niespodzianki.

    Typowa historia polskiego prospekta, który miał zawojować w ufc.

  27. Nie no ludzie, naprawdę podniecacie się tym, że chłopak nie padł od pierwszego strzału tylko wytrzymał prawie 5 minut? Naprawdę, czasem ta nasza mizeria w UFC strasznie obniża oczekiwania kibiców…

    Ogólnie to po przegranym debiucie z solidnym Heinem Wooki dostał jeszcze lepszego zawodnika, trzeba przyznać ze ciężka droga jak na młodego debiutanta.

    Mała uwaga – ON SAM SOBIE ICH WYBRAŁ. Najwyraźniej brakuje mu nie tylko umiejętności, ale i zdrowego rozsądku. Nie ma czego żałować, chłopak przepadnie w czeluściach tanich polskich gal. Takich jak on jest na pęczki w rodzimym MMA.

  28. Nie no ludzie, naprawdę podniecacie się tym, że chłopak nie padł od pierwszego strzału tylko wytrzymał prawie 5 minut? Naprawdę, czasem ta nasza mizeria w UFC strasznie obniża oczekiwania kibiców…

    Mała uwaga – ON SAM SOBIE ICH WYBRAŁ. Najwyraźniej brakuje mu nie tylko umiejętności, ale i zdrowego rozsądku. Nie ma czego żałować, chłopak przepadnie w czeluściach tanich polskich gal. Takich jak on jest na pęczki w rodzimym MMA.

    Jak sobie sam wybrał, choc nie posądzałem go o taki wpływy w UFC to tym lepiej o nim świadczy, ze chce walczyć z mocnymi zawodnikami. Nikt się tu niczym nie podnieca, za to Ty trzymasz poziom "kibicowania".

  29. Jak sobie sam wybrał, choc nie posądzałem go o taki wpływy w UFC

    Przecież Żmija dobre kilka miesięcy przed debiutem Sajewskiego trąbił, że chce walczyć z Niemcem w Niemczech. Burns też na pewno nie był jedynym przeciwnikiem jakiego zaproponowano Łukiemu na drugą walką, a na pewno nie była to oferta z rodzaju – "bierzesz albo wypad".

    to tym lepiej o nim świadczy, ze chce walczyć z mocnymi zawodnikami.

    No nie bardzo. Świadczy to tylko o tym, że jest jeźdźcem bez głowy bez rozeznania we własnych umiejętnościach. To jest biznes i ich praca, a nie średniowieczne walki o pozostanie legendą i śmierć na polu walki. Każdemu powinno zależeć, żeby utrzymać w tej organizacji jak najdłużej (a już szczególnie jak się ma przeciętne umiejętności). Krzysiek już to zrozumiał i nie pierdoli, że chciałby walczyć z Jacare w następnej walce. Siedzi cicho i bierze zawodników na swoim poziomie, których mu podsyłają. To samo Fabiński czy Omielańczuk. Nie bez przyczyny wszyscy już mają przyzwoity rekord. Jedynemu, któremu jako tako można wybaczyć (ze zgrzytaniem zębów, ale jednak) rzucanie się z siekierą na słońce to Janek. Chłop młodszy nie będzie. Miał marzenie żeby zmierzyć się ze ścisłym topem i je spełnia. Pal licho z jakim rezultatem.

    Ty trzymasz poziom "kibicowania".

    Tzn.?

  30. Niestety nie ma tu zaskoczenia. Mimo wszystko Łukasz bardzo dobrze pokazał się w tej rundzie, wyszedł do niej całkiem inaczej niż do walki z Niemcem. Była agresja i zacięcie. Niestety parter z Durinho musiał się tak skończyć. Balaszka przepiękna.

  31. Do domu rozbijać ogórków  na FEN'ie. Jaką szansę kolejną, po co? Nie wiem kto i w wyniku czego widział w nim wielki talent. Bo się udało przetrwać z Heldem 100 lat temu? U Helda czuć ten charakter do walki. U Sajewskiego kompletnie nie.

  32. Ja tam po nim płakał nie będę. UFC to nie miejsce dla niego. Już wystarczyło zobaczyć jak stali obok siebie na ważeniu i wiadomo było kto wygra. Niech sie bije chłopaczyna ale na naszym podwórku

  33. Powinien był po tym kopie w jaja mu oddać tak samo. Bez kitu jakbym walczył w klatkach to bym tak robił zawsze. Przecież to ma duży wpływ na to co się będzie działo dalej.

    W kick-boxingu to dosyć normalne, że gość oddaje. Wiadomo niby "przypadkowo" 😆

  34. :applause: dobrze wyglądał Sajewski. Poważnie. Spodziewałem się, że padnie po pierwszym strzale.

    A nie było tak ? Przecież walka się jeszcze nie rozkręciła, a ten już podłączony odwraca się po łatwym dla przeciwnika obaleniu.

  35. Nie ma co chwalić, występ cieniutki nie ma co ukrywać. Jak dla mnie to powinien popracować nad swoimi mięśniami bo jest chłopak młody, jest zawodowym fighterem a wygląda fatalnie. Jego fizyczność jest słabiuteńkaaaaaaaa.

  36. Przecież Żmija dobre kilka miesięcy przed debiutem Sajewskiego trąbił, że chce walczyć z Niemcem w Niemczech. Burns też na pewno nie był jedynym przeciwnikiem jakiego zaproponowano Łukiemu na drugą walką, a na pewno nie była to oferta z rodzaju – "bierzesz albo wypad".

    Hein był ewidentnie już nagrany na gale w Berlinie stąd ich wypowiedzi.  Przypominam, że Sajewski podpisał kontrakt z UFC rok przed debiutem.

    http://www.mmarocks.pl/wywiady/lukasz-sajewski-dla-mmarocks-chcialbym-zgniesc-jakiegos-niemcahttp://www.mmarocks.pl/wywiady/lukasz-sajewski-dla-mmarocks-chcialbym-zgniesc-jakiegos-niemca

    Co ciekawe w jednym z komentarzy sam stwierdzasz że ubicie Heina to oczywistość. Po tym jak młodemu zawodnikowi się nie powodzi z solidnymi rywalami, gnojony jest i wysyłany na tanie gale. To apropo kibicowania.

    Cała teoria, ze sam sobie mocnych zawodników wybiera jest oparta na domysłach, ale i tak nie widzę w takich ambicjach niczego złego. Jego kariera i świadome wybory. Mimo wszystko trzymam kciuki, żeby na tych tanich galach nie skończył. Nagle okazuje, że nie ceni się wyzwań podejmowanych przez zawodnika, tylko kalkulacje i najłatwiejszą drogę. Oczywiście inaczej by było jak wygrał te walki.

    Natomiast stwierdzenie faktu, ze sobie dobrze radził do kopnięcia w jaja nie jest żadnym podniecaniem. Dostał w mazak, potem został zduszony, każdy widział jak potem było.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.