Jak udało się nieoficjalnie dowiedzieć naszej redakcji, popularny aktor i celebryta Tomasz Oświeciński podpisał umowę z największa organizacją MMA w Polsce – KSW!

W tym momencie nie jest jasne czy do debiutu „Stracha” dojdzie na październikowej gali KSW 40 czy pod koniec roku na KSW 41. Za kulisami mówi się, że w zależności od tego jak wypadnie debiut Oświęcińskiego w MMA, głównym celem organizacji będzie doprowadzenie do walki z innym popularnym celebrytą „Popkiem”.

UPDATE: Organizacja KSW przed chwilą oficjalnie potwierdziła podpisanie kontraktu

Jeden z najbardziej charakterystycznych polskich aktorów Tomasz Oświeciński, znany z hitowej roli „Stracha” w filmach „…

Publié par KSW sur mardi 5 septembre 2017

O podpisaniu umowy na debiut w MMA poinformował dziś menadżer zawodnika Artur Ostaszewski z firmy Shocker MMA Solutions:

Poniżej nasz ostatni wywiad z popularnym „Strachem”

102 KOMENTARZE

  1. jesli oswiecimski jest dla popka to niech zacznie juz trenowac odklepywanie:mamed:

    Raczej nie w pierwszej walce. Wg mnie, będzie walka na start i jeśli wygra to w drugiej polski "money fight" i starcie z Popkiem.

  2. Miło widzieć, że pieniądze z PPV pozwoliły włodarzom na angaż zawodnika, który podniesie poziom sportowy organizacji :razz:enn:

  3. Raczej nie w pierwszej walce. Wg mnie, będzie walka na start i jeśli wygra to w drugiej polski "money fight" i starcie z Popkiem.

    Strachu vs Burneika=$ Strachu wygrywa Strachu vs Popek=$$$

  4. A pamiętam, jak kilka lat temu zacząłem odnosić wrażenie, że KSW idzie w kierunku sportowym :DC:

    No, ale jak KSW ma inwestowac tylko w sportowe zestawienia, jesli te de facto #nikogo? Nawet na cohones walki nowych mlodych zawodnikow spotykaja sie z automatyczna krytyka (pojawia sie proste pytanie, jak maja wypromowac nowych zawodnikow, jesli nie tak? Drugie pytanie, to wszyscy narzekaja, dlaczego non stop walcza ci sami, ale jak jest ktos nowy, to zaraz krytyka, ze no-name). Takze K&L nie maja wyjscia tylko ciagnac tabor cyrkowy, bo inaczej ten biznes jebnie z hukiem i bedzie przyslowiowy chuj dupa i kamieni kupa.

  5. No, ale jak KSW ma inwestowac tylko w sportowe zestawienia, jesli te de facto #nikogo? Nawet na cohones walki nowych mlodych zawodnikow spotykaja sie z automatyczna krytyka (pojawia sie proste pytanie, jak maja wypromowac nowych zawodnikow, jesli nie tak? Drugie pytanie, to wszyscy narzekaja, dlaczego non stop walcza ci sami, ale jak jest ktos nowy, to zaraz krytyka, ze no-name). Takze K&L nie maja wyjscia tylko ciagnac tabor cyrkowy, bo inaczej ten biznes jebnie z hukiem i bedzie przyslowiowy chuj dupa i kamieni kupa.

    Jest dobry przykład z tą wczorajszą walką z karty wstępnej KSW 40. W PL tylko super fighty jak Mamed – Borys, Drwal vs Materla oraz freak fighty mocniej angażują ludzi.

  6. Miło widzieć, że pieniądze z PPV pozwoliły włodarzom na angaż zawodnika, który podniesie poziom sportowy organizacji :razz:enn:

    Co do Polski, to nawet UFC się nie oszukuje i na main event chciało pchać Cipka, żeby sprzedać dobrze galę.

    Jeśli organizacja ma przynosić zyski, to nie jest to jeszcze czas w kraju na czysto sportowe rozpiski i najzdrowiej byłoby do tego po prostu przywyknąć. Na cmentarzu organizacji mma kilka czysto sportowych już leży, a obok nich leżą te, które chciały czysto epizodycznie wrzucić jakiś freak fight, bez budowania tych postaci medialnie. To jest cała machina i ja już się temu przestałem dziwić, narzekać, bo to zwyczajnie nie ma sensu i przez długi czas nie ulegnie zmianie.

    Jest to coś, czego nie rozumie np. prezes Jóźwiak, zestawiając dwóch hip-hopowców nieznanych szerszej grupie odbiorców. Teoretycznie freak fight, w praktyce nie spełniający swoich zadań.

    Sam angaż Tomka potrzebny KSW dla prowadzenia stajni freaków i żeby nie gwizdnął go np. FEN. Zobaczymy co pokaże, ale wszystko wskazuje na to, że oklepie Burneikę, wysyłając go na emeryturę i z Popkiem wjedzie na katonach w złotych tarasach ogłosić wielką walkę o tytuł króla cyrku Zalewandowski.

  7. No, ale jak KSW ma inwestowac tylko w sportowe zestawienia, jesli te de facto #nikogo? Nawet na cohones walki nowych mlodych zawodnikow spotykaja sie z automatyczna krytyka (pojawia sie proste pytanie, jak maja wypromowac nowych zawodnikow, jesli nie tak? Drugie pytanie, to wszyscy narzekaja, dlaczego non stop walcza ci sami, ale jak jest ktos nowy, to zaraz krytyka, ze no-name). Takze K&L nie maja wyjscia tylko ciagnac tabor cyrkowy, bo inaczej ten biznes jebnie z hukiem i bedzie przyslowiowy chuj dupa i kamieni kupa.

    Da się. Tylko to o wiele trudniejsza droga.  Jak pójdziemy drogą cyrkową, to potem płacz, że nikt konkretny nie chce tu przyjechać

  8. brawo wspaniale wzmocnienie dywizji zawodnikow

    ostatnie mocne kontrakty to Popek, Oswiecimski, Koksu teraz czekamy jeszcze na Szpilke

  9. Da się. Tylko to o wiele trudniejsza droga.  Jak pójdziemy drogą cyrkową, to potem płacz, że nikt konkretny nie chce tu przyjechać

    Podaj przyklady, gdzie sie w europie udalo. Od razu uprzedzam, ACB to bardzo slaby przyklad.

  10. Podaj przyklady, gdzie sie w europie udalo. Od razu uprzedzam, ACB to bardzo slaby przyklad.

    ACB wypelnia hale w Rosji, Turcji czy na Bialorusi, wiec nie przesadzajmy, ze im az tak zle idzie

    zobaczymy jak KSW pojdzie w Dublinie, poki co 3/4 miejsc jest wolnych

  11. ACB wypelnia hale w Rosji, Turcji czy na Bialorusi, wiec nie przesadzajmy, ze im az tak zle idzie

    zobaczymy jak KSW pojdzie w Dublinie, poki co 3/4 miejsc jest wolnych

    Nie chodzi o to, czy ACB nie wypelnia, czy wypelnia hale. Chodzi o to, ze ACB doklada do interesu, a Kawul z Lewym z niego wyjmuja. Drobna roznica.

  12. Strachu mógłby i w debiucie dostać Popka i myślę że by to wygrał. Wygląda na to że naprawdę trenuje tak jak mówi więc wystarczy trochę stójkę ogarniać i sprowadzić na ziemię, a Popek w parterze chyba nie istnieje.

    "Strachu vs Burneika=$ Strachu wygrywa Strachu vs Popek=$$$"

    To by wszystko się zgadzało tylko że Koksu coś mówił że już więcej walczył nie będzie.

  13. Dla Stracha na debiut idealny byłby Hardkorowy Koksu.

    Ale Robert powiedział że nie wejdzie już do klatki.

  14. No, ale jak KSW ma inwestowac tylko w sportowe zestawienia, jesli te de facto #nikogo? Nawet na cohones walki nowych mlodych zawodnikow spotykaja sie z automatyczna krytyka (pojawia sie proste pytanie, jak maja wypromowac nowych zawodnikow, jesli nie tak? Drugie pytanie, to wszyscy narzekaja, dlaczego non stop walcza ci sami, ale jak jest ktos nowy, to zaraz krytyka, ze no-name). Takze K&L nie maja wyjscia tylko ciagnac tabor cyrkowy, bo inaczej ten biznes jebnie z hukiem i bedzie przyslowiowy chuj dupa i kamieni kupa.

    Zasadniczo się z Tobą zgadzam. Chciałem tylko zwrócić uwagę na to, jak się pięknie w pewnym momencie nabrałem na to, że wydawało się iż to wszystko idzie w kierunku w którym fani by chcieli….

    Ale ogólnie rozumiem to, że świat niestety działa na innych zasadach i takie zestawienia z punktu widzenia włodarzy KSW są dla nich najbardziej korzystne – trzeba się z tym pogodzić….

  15. Podaj przyklady, gdzie sie w europie udalo. Od razu uprzedzam, ACB to bardzo slaby przyklad.

    Celowo spłyciłem temat, bo to o wiele większa rozkmina. Może warto nieco zrewidować opinie jakoby MMA rozwijało się tak super – hiper zajebiście jak to wszyscy mówią? Nie wiem, czy ACB przynosi straty, nie mam danych.  Mam wymieniać widowiska SPORTOWE, które przyniosły potężny hajs? Idąc tym tokiem rozumowania, to zróbmy kartę złożoną z pensjonariuszy miejskiego domu pomocy społecznej w Wólce Kokosowej i patrzajmy jak nam piniondzie lycą. Taki freak mogę przełknąć kiedy karta będzie sportowo ok, jak na Narodowym. Ile miałeś dobrych, sportowych pojedynków na takim Circus of Pain? Od razu mówię, że pojedynek naszej super hiper lokalnej gwiazdy z "bardzo niebezpiecznym i nieobliczalnym" nonamem wyciągniętym z buszu nie jest dla mnie dobry sportowo.

  16. Co do Polski, to nawet UFC się nie oszukuje i na main event chciało pchać Cipka, żeby sprzedać dobrze galę.

    Jeśli organizacja ma przynosić zyski, to nie jest to jeszcze czas w kraju na czysto sportowe rozpiski i najzdrowiej byłoby do tego po prostu przywyknąć. Na cmentarzu organizacji mma kilka czysto sportowych już leży, a obok nich leżą te, które chciały czysto epizodycznie wrzucić jakiś freak fight, bez budowania tych postaci medialnie. To jest cała machina i ja już się temu przestałem dziwić, narzekać, bo to zwyczajnie nie ma sensu i przez długi czas nie ulegnie zmianie.

    Jest to coś, czego nie rozumie np. prezes Jóźwiak, zestawiając dwóch hip-hopowców nieznanych szerszej grupie odbiorców. Teoretycznie freak fight, w praktyce nie spełniający swoich zadań.

    Sam angaż Tomka potrzebny KSW dla prowadzenia stajni freaków i żeby nie gwizdnął go np. FEN. Zobaczymy co pokaże, ale wszystko wskazuje na to, że oklepie Burneikę, wysyłając go na emeryturę i z Popkiem wjedzie na katonach w złotych tarasach ogłosić wielką walkę o tytuł króla cyrku Zalewandowski.

    Ja sobie tylko śmieszkuję. Doskonale wiem jak wygląda sytuacja w polskim mma i samym KSW, dlatego wobec tej organizacji od dawna nie mam żadnych oczekiwać i prawdę mówiąc nie interesuję się jakoś szczególnie jej losami (kiedyś oglądałem wywiady, media treningi, ważenia i inne pierdoły, dziś zdarza mi się nie zauważyć, że jakaś gala jest).

    Na ten moment KSW jest dla mnie wydarzeniem idealnym do sobotniego grilla/browara/kiełbasy itp. Taka weekendowa rozrywka bez większych rozkmin czy analiz. Miejsce, w którym można czasem obejrzeć walkę ciekawą, czasem śmieszną, a innym razem żenującą.

    Tak na dobrą sprawę ciężko oczekiwać w ogóle od KSW, że pójdą w stronę sportu skoro mma w Polsce #nikogo, a przy czterech galach w roku próba budowania sportowych drabinek jest z góry skazana na porażkę. K&L głupi nie są i doskonale wiedzą, że skoro Pudzian niedługo skończy, Mamed w ACB, a z Materlą nie wiadomo co będzie to muszą iść w stronę cyrku jeśli chcą jeszcze na tym zarobić.

  17. Na ten moment KSW jest dla mnie wydarzeniem idealnym do sobotniego grilla/browara/kiełbasy itp. Taka weekendowa rozrywka bez większych rozkmin czy analiz. Miejsce, w którym można czasem obejrzeć walkę ciekawą, czasem śmieszną, a innym razem żenującą.

    Mam dokładnie tak samo. Traktuje to jako dodatek do wieczoru ze znajomymi Januszami i PółJanuszami – bo do wspólnego oglądania prawdziwych gal niestety większego towarzystwa nie da się przekonać. Zazwyczaj jest jakaś flaszeczka, jedzonko a w tle gdzieś sobie leci kabaret.

  18. ja mogę skomentować sytuacje ogolnie, która się dzieje, czyli fakt, że meczmejkerzy KSW poprosili już wszystkie gwiazdy telewizji o udział w KSW, więc ja się pytam gdzie jest wielkie największe w Europie KSW, skoro, żeby zarabiać potrzebują gwiazd telewizji??

    podpowiem Wam : W DUPIE 🙂

    :mamed:

    a tak serio, nic nowego bo mówiło się o tym od dawna, mi tam takie walki nie przeszkadzają bo pomiędzy fajnymi pojedynkami można się pośmiać, znajomi chętniej bedą chcieli obejrzeć gale, a jak bardzo kogoś to boli to zawsze mozną iśc do WC lub przełączyć 🙂

  19. Wiem, że to nie Wojek odpowiada ze te cyrkowe zestawienia, ale jako dyrektor sportowy KSW niestety firmuje je swoim nazwiskiem. Smutny upadek człowieka, który niegdyś tworzył ten portal i cieszył się szacunkiem. Mam nadzieję, że przynajmniej hajs mu się zgadza.

  20. Ja sobie tylko śmieszkuję. Doskonale wiem jak wygląda sytuacja w polskim mma i samym KSW, dlatego wobec tej organizacji od dawna nie mam żadnych oczekiwać i prawdę mówiąc nie interesuję się jakoś szczególnie jej losami (kiedyś oglądałem wywiady, media treningi, ważenia i inne pierdoły, dziś zdarza mi się nie zauważyć, że jakaś gala jest).

    Na ten moment KSW jest dla mnie wydarzeniem idealnym do sobotniego grilla/browara/kiełbasy itp. Taka weekendowa rozrywka bez większych rozkmin czy analiz. Miejsce, w którym można czasem obejrzeć walkę ciekawą, czasem śmieszną, a innym razem żenującą.

    Tak na dobrą sprawę ciężko oczekiwać w ogóle od KSW, że pójdą w stronę sportu skoro mma w Polsce #nikogo, a przy czterech galach w roku próba budowania sportowych drabinek jest z góry skazana na porażkę. K&L głupi nie są i doskonale wiedzą, że skoro Pudzian niedługo skończy, Mamed w ACB, a z Materlą nie wiadomo co będzie to muszą iść w stronę cyrku jeśli chcą jeszcze na tym zarobić.

    Otoz to. A jak ktos szuka prawdziwych sportowych pojedynkow, to raz na czas zdarzaja sie walki typu Cormier Jones, Nurma Ferguson (no dobra, czasami sie nie zdarzaja 😀 ) i wtedy sie mozna delektowac.

  21. Nie chodzi o to, czy ACB nie wypelnia, czy wypelnia hale. Chodzi o to, ze ACB doklada do interesu, a Kawul z Lewym z niego wyjmuja. Drobna roznica.

    takie zycie, UFC tez przez lata utrzymywalo sie z pieniedzy wloskiej mafii

  22. Dlatego nie mam wyrzutów sumienia kiedy place kosmiczną cenę 3 zł za weeb.tv. Tam przynajmniej widać na ci idzie kasa

  23. Już wielu tak mówiło, a jednak wracali 😉

    No to czekam na co najmniej trzy nazwiska, które odeszły z powodu że są "zbyt duzi" i ciężko im poruszać się w klatce (bo chyba to jako powód podawał Burneika) i potem wrócili dla hajsu i (jeszcze większej) sławy.

  24. Zawsze mam bekę z tego jak KSW usilnie legitymizuje swoich freaków podkreślając ich fajtersko-sportową przeszłość. Przy każdym ogrze teksty typu – "W dzieciństwie juniorski wicemistrz Wypizdowa w karate kumbaja, następnie przez 15 lat poświęcił całe swoje życie sobotnim zajęciom z pilatesa, a od 2 tygodni pilny uczeń trenera MMA Michała Łinkeldżona. Wszystko po to, aby już w krótce pokazać swój prawdziwy charakter wojownika na białym ringu KSW".

  25. @Orest zalapales sie na jakas fuche u Macka i Martina, moze jakis wiadukt po ktorym Pudzian i Popek wyjda do walki 😉 ?

    Tak, robie backstage 😉

    A tak serio, to jak sie zlapie troche dystansu do tego, to nawet sie nie chce hejtowac, bo i po co. Oczekiwanie od KSW, ze bedzie drugim UFC jest niedorzeczne. Po prostu fajnie sie wodke pije jak te gale leca w tle, tyle.

  26. Nie chodzi o to, czy ACB nie wypelnia, czy wypelnia hale. Chodzi o to, ze ACB doklada do interesu, a Kawul z Lewym z niego wyjmuja. Drobna roznica.

    Zarówno do ACB jak i KSW ktoś dokłada. Sponsorzy – niezależnie kim są.

  27. @Orest zalapales sie na jakas fuche u Macka i Martina, moze jakis wiadukt po ktorym Pudzian i Popek wyjda do walki 😉 ?

    To byłby chyba najkrótszy wiadukt w karierze Oresta  , bo w przeciwnym wypadku zasapaliby się przed dojściem do klatki.

  28. Zarówno do ACB jak i KSW ktoś dokłada. Sponsorzy – niezależnie kim są.

    No nie mów, że nie widzisz różnicy. Do ACB dokłada "sponsor generalny", który ma kaprys, do KSW dokładają sponsorzy, bo im się to opłaca. Jak dla mnie kompletnie dwie nieporównywalne sytuacje. ACB bez wsparcia nie istnieje, KSW po wycofaniu kilku sponsorów znajdzie nowych. A żeby mieć tych sponsorów, to cyrk z Popkiem, Burneiką i Strachem trwa w najlepsze, bo jak widać zaraz trzepniemy 4 stronę komentarzy. A przeciętnego zjadacza chleba Strachu z pitbulla będzie jarał 100 razy bardziej niż anonimowy Parke dla Gamrota czy Palhares dla Cipka. K&L zrozumieli to kilka lat wcześniej niż cohones.

  29. A ja rozumiem te posuniecie ta walka jest dla januszy, ktorych w ksw jest mega duzo. Bedac na ksw na narodowym to slyszalem tylko ludzi jak sie jarali walka popka z burneika…

  30. Niech ktos to zdelegalizuje, polskie MMA za duzo juz wycierpialo przez cyrk.

    Tam polskie można zostawić, ale ksw niepotrzebne.

  31. Tak, robie backstage 😉

    A tak serio, to jak sie zlapie troche dystansu do tego, to nawet sie nie chce hejtowac, bo i po co. Oczekiwanie od KSW, ze bedzie drugim UFC jest niedorzeczne. Po prostu fajnie sie wodke pije jak te gale leca w tle, tyle.

    Przeciez wiem, zartowalem tylko. Dowcip niezbyt wysokich lotow, wiec do KSW pasuje jak ulal ;). Milo czytac Cie ponownie.

  32. Jaram się , Tomasz w MMA. Marzenia się spełniają. Trzymam kciuki że pokaże  Judo na mistrzowskim poziomie Sukui-nage albo Obi-otoshi. Z trzy walki i można realnie myśleć o walce o pas.

  33. No nie mów, że nie widzisz różnicy. Do ACB dokłada "sponsor generalny", który ma kaprys, do KSW dokładają sponsorzy, bo im się to opłaca. Jak dla mnie kompletnie dwie nieporównywalne sytuacje. ACB bez wsparcia nie istnieje, KSW po wycofaniu kilku sponsorów znajdzie nowych. A żeby mieć tych sponsorów, to cyrk z Popkiem, Burneiką i Strachem trwa w najlepsze, bo jak widać zaraz trzepniemy 4 stronę komentarzy. A przeciętnego zjadacza chleba Strachu z pitbulla będzie jarał 100 razy bardziej niż anonimowy Parke dla Gamrota czy Palhares dla Cipka. K&L zrozumieli to kilka lat wcześniej niż cohones.

    widzę i to rozumiem, bardziej chodzi mi o mma jako biznes że bez "dokładania" przez sposnsorów kimkolwiek by nie byli ciężko to spiąć.

  34. Ja mam dość tego hejtu i gadania że ksw oglądają tylko janusze. Wy wszyscy tym gadaniem też się nazywacie januszami. Ksw robi świetną robotę, zrobili drugą najlepszą galę na świecie pod względem sprzedaży biletów a Wy narzekacie. Ksw oglądają janusze, ale nie tylko. Ksw ma szerokie grono fanów. Ksw oglądają hardcorowi fani i janusze, a ufc oglądają tylko hardcorowi fani. Gdybym miał do wyboru, aby moją federacje oglądali hardcorowi fani i janusze bądź tylko hardorowi fani, to bym wybrał to pierwsze. Zresztą… Hardcorowi fani też są na pewno ciekawi jak ta potencjalna walka będzie wyglądała, tylko ich duma nie pozwala się przyznać do tego. Każdy chce zobaczyć bitkę bez większej techniki od czasu do czasu.

  35. Ja tam z chęcią cyrk zobaczę :lol:. Jedyne z freaków,którego nie trawie,to Popek. Jak sobie przypomnę te Jego " teraz jestem kurwa fajterem "(po pokonaniu Koksa),to mnie krew zalewa.

    Najlepszy by był Najman na powitanie, a Popasowi dać Walusia chociaż i niech się już nie kompromituje.

  36. Marketingowo może i owszem to zwycięstwo ale smutne to że nie dyskutujemy o fajnym transferze do ksw który wzmocni sportowo dana dywizję tylko o kolejnym freaku.

  37. No nie mów, że nie widzisz różnicy. Do ACB dokłada "sponsor generalny", który ma kaprys, do KSW dokładają sponsorzy, bo im się to opłaca. Jak dla mnie kompletnie dwie nieporównywalne sytuacje. ACB bez wsparcia nie istnieje, KSW po wycofaniu kilku sponsorów znajdzie nowych. A żeby mieć tych sponsorów, to cyrk z Popkiem, Burneiką i Strachem trwa w najlepsze, bo jak widać zaraz trzepniemy 4 stronę komentarzy. A przeciętnego zjadacza chleba Strachu z pitbulla będzie jarał 100 razy bardziej niż anonimowy Parke dla Gamrota czy Palhares dla Cipka. K&L zrozumieli to kilka lat wcześniej niż cohones.

    Dzień, dwa i @Orest złoty pas 🙂

  38. w sumie to ciekawy jestem jak sobie poradzi ale trzeba przyznać że wymiar sportowy tego transferu jest bliski zeru

  39. to może jeszcze niech tomek oświeciński zaraz powie, że chętnie zmierzyłby się z gołotą w ringu bokserskim …

    dokąd zmierza ksw …

    teraz na polskim rynku będzie show i burza 🙂

    nie lepiej było zatrudnić dobrego ciężkiego z MMA i zrobić show i burzę na sherdoggu, ?

    widać jakie są priorytety, kropka

  40. Podpisali kontrakt z gościem która ma 44 lata i nigdy nie walczył, buahahah. Nawet w Japonii chyba nie było takiego cyrku, widać że te całe KSW  się kończy.

  41. Ja mam dość tego hejtu i gadania że ksw oglądają tylko janusze. Wy wszyscy tym gadaniem też się nazywacie januszami. Ksw robi świetną robotę, zrobili drugą najlepszą galę na świecie pod względem sprzedaży biletów a Wy narzekacie. Ksw oglądają janusze, ale nie tylko. Ksw ma szerokie grono fanów. Ksw oglądają hardcorowi fani i janusze, a ufc oglądają tylko hardcorowi fani. Gdybym miał do wyboru, aby moją federacje oglądali hardcorowi fani i janusze bądź tylko hardorowi fani, to bym wybrał to pierwsze. Zresztą… Hardcorowi fani też są na pewno ciekawi jak ta potencjalna walka będzie wyglądała, tylko ich duma nie pozwala się przyznać do tego. Każdy chce zobaczyć bitkę bez większej techniki od czasu do czasu.

    Ksw tworzy armię januszy

  42. No nie mów, że nie widzisz różnicy. Do ACB dokłada "sponsor generalny", który ma kaprys, do KSW dokładają sponsorzy, bo im się to opłaca. Jak dla mnie kompletnie dwie nieporównywalne sytuacje. ACB bez wsparcia nie istnieje, KSW po wycofaniu kilku sponsorów znajdzie nowych. A żeby mieć tych sponsorów, to cyrk z Popkiem, Burneiką i Strachem trwa w najlepsze, bo jak widać zaraz trzepniemy 4 stronę komentarzy. A przeciętnego zjadacza chleba Strachu z pitbulla będzie jarał 100 razy bardziej niż anonimowy Parke dla Gamrota czy Palhares dla Cipka. K&L zrozumieli to kilka lat wcześniej niż cohones.

    Nie obraź się, ale to są takie uproszczenia myślowe, że niestety tak zestawiając brzmią jak bzdura.

    1) UFC w pierwszym wydaniu to były SAME FREAK FIGHTY, oni to od razu zrozumieli, że w celu wypromowania nowej dyscypliny, trzeba skupić uwage przeciętnego Johna i Judy. Nawet teraz możesz zobaczyć pierwszą walkę na UFC 1, gdzie kolo z teakwondo kopnieciem wybija zeby wielkiemu kolesiowi od sumo. I to był szok, bo te zeby polecialy na komentatorów (wśród nich kobiete) i wszyscy o tym gadali. Efekt szoku = mega popularność na początku

    2) UFC (pierwszych właścicieli) w końcu się przejadło, właśnie jako taki cyrk i po prostu zbankrutowali, chociaz freaków było co nie miara

    3) Fertitta kupili UFC co prawda za 2 mln $, ale DW wiele razy podkresłał, że przepalili kilkadziesiąt milionów z ich prywatnej kieszeni, zanim to wszystko zaczeło się kulać i na siebie zarabiać. Więc porównanie z ACB jak najbardziej jest na miejscu a nawet wskazane. DW zrobił jednak dwie bardzo mądre rzeczy: reguły i połączenie podaży zawodników i popytu na nich. pełno jest z nim wywiadów na necie, mega ciekawe są.

    KSW nigdy, nigdy nie wymyśliło czegoś czego wcześniej ktoś nie zrobił czy to Pride czy UFC. Kopiują, zrzynają na pałe a wszyscy mówią jacy to oni błyskotliwi. Mam o tym własne zdanie, ale co będe zanudzał.

    ufc oglądają tylko hardcorowi fani

    człowieku, tam są ludzie, którzy chcą trenować ufc… większość klienteli to rednecki

  43. DW zrobił jednak dwie bardzo mądre rzeczy: reguły i połączenie podaży zawodników i popytu na nich.

    Reguły musiały nastąpić,bo w większości stanach dalej by byli obwoźnym NIELEGALNYM cyrkiem.

    Co do reszty się zgadzam

  44. Reguły musiały nastąpić,bo w większości stanach dalej by byli obwoźnym NIELEGALNYM cyrkiem.

    Co do reszty się zgadzam

    wiele razy DW to podkreślał, poprzedni właściciele nie chcieli reguł. On je od razu ustanowił, dogadał/współtworzył z komisjami. Totalna przejrzystość zasad. Nie da się ukryć, że wiele rzeczy było robionych pod ogromną bazę zapaśniczą w kraju (oni trenują to od podstawówki po studia) przez co wiele problemów, które teraz ma KSW, im znikneło,

  45. Marzyłem o tym. Od miesięcy głowę zaprząta mi sprawa, kto może być dla niego godnym przeciwnikiem? Mam kilka propozycji, Wojek łap może skorzystasz.

    Z tym ostatnim to już tak na siłe, deska ratunkowa w razie niepowodzenia w negocjacjach w/w kandydatów.

  46. KSW  powinno zmienic nazwe na LCMMA

    Liga Celebrytow w MMA :damjan:

    PS . Kawul i Lewak zatrudniaja kazdego kto ma jakies tam nazwisko i robia freak fighty ,ktore maja przyciagac Januszy – OK

    Ale k..wa zeby mi sie potem Kawul nie bulgotal na yt ,ze mu ludzie na Mamuta Phalidowa gwizdza.. jak zrobil festyn to ma festyniarskich kibicow:jjsmile:

    Macku cweloreduktora sobie podlacza nastepnym razem :razz:jelen:

  47. No i fajnie, Tomasz Oświeciński spoko koleś

    co ma dystans do samego siebie ma chłop swoje 5 minut to niech korzysta. KSW doskonale spełnia swoją rolę; lekka rozrywka do wieczornej flachy i biesiady idealny show na sobotę a i czasem walka typowo sportowa się trafi.

  48. Lubię Tomka Oświecińskiego, nawet nie chodzi o tego nachalnie przypominanego Pit Bulla, ale jego walka jest mi całkiem obojętna.

  49. @Rafciu27 ten na trzecim miejscu z Poranku Kojota,to chyba był jakiś prawdziwy zawodnik jeśli dobrze kojarzę,więc odpada 😆

    Ja bym Go tam bezpiecznie prowadził :śmiech:

    Najpierw pułap zero,czyli Najman,po szybkiej wygranej poprzeczka wyżej-jakiś inny celebryta który będzie debiutował, a na koniec Dylewski.

  50. Marzyłem o tym. Od miesięcy głowę zaprząta mi sprawa, kto może być dla niego godnym przeciwnikiem? Mam kilka propozycji, Wojek łap może skorzystasz.

    Z tym ostatnim to już tak na siłe, deska ratunkowa w razie niepowodzenia w negocjacjach w/w kandydatów.

    dobry research 🙂

    Macku cweloreduktora sobie podlacza nastepnym razem

    to chyba wejdzie do klasyki polskiego języka jak jeden najman

  51. Czy tylko ja nie ma pojęcia kto to kurwa jest? Taki mały powód do dumy. :jjsmile:

    Gościu gdzie Ty mieszkasz? W Dżungli? Stracha nie znać?

  52. Gościu gdzie Ty mieszkasz? W Dżungli? Stracha nie znać?

    tez nie znam typa ale to chyba zaden wstyd? nie kazdy musi ogladac marne filmy…

  53. 1) UFC w pierwszym wydaniu to były SAME FREAK FIGHTY, oni to od razu zrozumieli, że w celu wypromowania nowej dyscypliny, trzeba skupić uwage przeciętnego Johna i Judy. Nawet teraz możesz zobaczyć pierwszą walkę na UFC 1, gdzie kolo z teakwondo kopnieciem wybija zeby wielkiemu kolesiowi od sumo. I to był szok, bo te zeby polecialy na komentatorów (wśród nich kobiete) i wszyscy o tym gadali. Efekt szoku = mega popularność na początku

    2) UFC (pierwszych właścicieli) w końcu się przejadło, właśnie jako taki cyrk i po prostu zbankrutowali, chociaz freaków było co nie miara

    Kolego mieszasz trochę, a nawet całkiem. Po pierwsze skoro MMA jeszcze nie istniało jako sport, to kogo mieli wziąć? Wszyscy zawodnicy brani do pierwszych UFC to byli bardzo doświadczeni i utytułowani zawodnicy w swoich dyscyplinach, tam nie było nikogo z przypadku. Nazywanie ich freakami świadczy o całkowitym braku rozeznania i POJĘCIA o sportach walki.

    Nie chodziło też nigdy o żadną freakowatość, bo nie brali dużych i grubych bez umiejętności tylko zawodników – chodziło o konfrontację styli, która była maksymą rodziny Gracie i do której od lat zmierzali.

    Po drugie powodem kłopotów UFC na pewno NIE było przejedzenie materiału, po pierwszych edycjach był mega boom, masa chętnych do startów i coraz większe hale wypełnione po brzegi.

    Powodem było ustawodawstwo – był moment, że UFC zabronione już było w 49/50 stanach, a na PPV mogłeś oglądać wszystko łącznie z porno, ale nie UFC.

    Weź trochę poczytaj o historii MMA, chociażby z wikipedii, bo nie masz o tym bladego pojęcia a pierdolisz kompletne farmazony

    Birkenaucinski ogarnie Popka.

    Jak już to Auschwitziński. Bo przecież nie ma na nazwisko Brzeziński? Auschwitz i Birkenau to różne obozy

  54. Kolego mieszasz trochę, a nawet całkiem. Po pierwsze skoro MMA jeszcze nie istniało jako sport, to kogo mieli wziąć? Wszyscy zawodnicy brani do pierwszych UFC to byli bardzo doświadczeni i utytułowani zawodnicy w swoich dyscyplinach, tam nie było nikogo z przypadku. Nazywanie ich freakami świadczy o całkowitym braku rozeznania i POJĘCIA o sportach walki.

    Nie chodziło też nigdy o żadną freakowatość, bo nie brali dużych i grubych bez umiejętności tylko zawodników – chodziło o konfrontację styli, która była maksymą rodziny Gracie i do której od lat zmierzali.

    Po drugie powodem kłopotów UFC na pewno NIE było przejedzenie materiału, po pierwszych edycjach był mega boom, masa chętnych do startów i coraz większe hale wypełnione po brzegi.

    Powodem było ustawodawstwo – był moment, że UFC zabronione już było w 49/50 stanach, a na PPV mogłeś oglądać wszystko łącznie z porno, ale nie UFC.

    Weź trochę poczytaj o historii MMA, chociażby z wikipedii, bo nie masz o tym bladego pojęcia a pierdolisz kompletne farmazony

    Jak już to Auschwitziński. Bo przecież nie ma na nazwisko Brzeziński? Auschwitz i Birkenau to różne obozy

    Niemniej jednak zestawiali ich tak i reklamowali to tak, ze termin freak fight przezyl renesans w tym okresie. Co do reszty masz w wiekszosci racje, ale nie widze niczego co podwazaloby krytyke tego, ze ich model bazowal na szoku i freakowych zestawieniach. Dzisiaj to klasyk, ale wtedy grappler striker klasyczne nie bylo

  55. Jeśli dostanie kogoś innego niż Popka to będę zaskoczony.

    Ale mimo wszystko jestem ciekaw jak się pokaże.

  56. Niemniej jednak zestawiali ich tak i reklamowali to tak, ze termin freak fight przezyl renesans w tym okresie. Co do reszty masz w wiekszosci racje, ale nie widze niczego co podwazaloby krytyke tego, ze ich model bazowal na szoku i freakowych zestawieniach. Dzisiaj to klasyk, ale wtedy grappler striker klasyczne nie bylo

    Model nie bazował na szoku, tylko na czymś nowym – konfrontacji istniejących i dobrze znanych styli, aby pokazać który jest najbardziej skuteczny. Tak samo zrobiło ADCC z grapplingiem a K-1 ze strikingiem.

    Nikt nigdy nie użył w odniesieniu do pierwszych UFC określenia "freak", nie było takiego określenia, nikt tego tak nie reklamował, a Ty piszesz o renesansie? Określenie to powstało dużo później, w odniesieniu osobników, którzy zawodnikami nie są, a kazano im toczyć walki ze względu na jakieś pożądane atrybuty (rozmiary fizyczne, waga, popularność, bycie znanym itd) – albo między sobą, albo przeciwko normalnym zawodnikom

  57. Jak dla mnie to powoli staje się już nudne. Nie umiem wypromować, złowić zawodników i zrobić dobrej sportowej gali to biadole na wszystkich na około i na wymówkę ściągam freaka.  Oglądałem ACB z tzw. "januszem" jeśli chodzi o te sporty. Facet jarał się bardziej ode mnie. Żadnych wałków, reklam, pierdzenia. Jedni ledwo zeszli, wchodzili drudzy i naprawdę fajnie się to oglądało. W każdym większym mieście klubów mma od zajebania, ale nie ma zawodników. Piłkarze też tak kiedyś mówili. Kurwa litości

  58. Nie chodziło też nigdy o żadną freakowatość, bo nie brali dużych i grubych bez umiejętności tylko zawodników – chodziło o konfrontację styli, która była maksymą rodziny Gracie i do której od lat zmierzali.

    Tutaj też chodzi o konfrontację :mamed:

    Zresztą…

  59. Tutaj też chodzi o konfrontację :mamed:

    Zresztą…

    Oczywiście – po raz chyba piąty mówię, że chodziło o konfrontację styli w celu wyłonienia najlepszego. Jeśli to dla kogoś niezrozumiałe, niech doczyta co to było wyzwanie Gracie'ch – było ono skierowane do wszyskich zawodników wszelkich dyscyplin i właśnie w tym duchu zorganizowano UFC….nawet jednym z organizatorów był sam Rorion Gracie.

    To są absolutnie podstawowe informacje, fundament dzisiejszego MMA, nie wierzę w to, że muszę tu komuś tłumaczyć, że rodzina Gracie NIE ORGANIZOWAŁA FREAK FIGHTÓW.

    Brali udział sami NAPRAWDĘ utytułowani zawodnicy różnych sportów walki, oczywiście wybrani spośród tego grona, co się sami zgłosili. Tam nie było ludzi z przypadku! Pary były ustalane drogą losowania, a nie według uznania.

    Jeśli ktoś patrzy na to i widzi freak fight, to po prostu nie zna/nie uwzględnia realiów i jest ignorantem.

    Posługując się przywołanym już drugi raz przykładem pierwszej walki, Gerard Gordeau to:

    9 dan Karate Kyokushin IBK

    4 dan Karate Kyokushin NKA

    7 dan Sei Budo Kai

    2 dan Full-Contact Karate (USA)

    srebrna rękawica 3 stopnia Savate

    4 dan Karate Oyama

    8x mistrz Holandii w Kyokushin

    3x uczestnik mistrzostw świata w Kyokushin(1979, 1983, 1987)

    Mistrz świata w Savate w wadze ciężkiej w 1991

    3x mistrz Europy w Savate w wadze ciężkiej

    Czy to jest kurwa freak?

    Takamishu – bo takie imię nosił ten zawodowy sumita, był również niezwykle utytułowany w swojej dyscyplinie:

    – 2x i to pod rząd wygrał yūshō

    awansował do dywizji makushita zaledwie po roku

    – jako pierwszy nie-japończyk wygrał dywizję makushita

    – dopuszczony był do wielu walk z zawodnikami najwyższej dywizji, jūryō

    – był też mentorem późniejszego yokozuny – Akebono

    (zawodowe sumo to dziwny świat, ciągle rządzący się regułami rodem ze średniowiecza, dlatego dałem odnośniki do wiki by móc sobie doczytać. Wiem, że fanem sumo jest @kaczka41 i zapewne może służyć pomocą w razie pytań)

    Są to w każdym razie spore osiągnięcia, a to iż ktoś tego nie ogarnia ich nie umniejsza.

    To była całkiem nowa formuła, nikt do końca nie wiedział, jak to wyjdzie w praniu. Teraz z pozycji czipsożercy z kanapy można się śmiać, że gruby dostał 2 strzały i koniec walki, że sumo do dupy, ale na tamten moment po prostu zestawiono dwóch bardzo utytułowanych w swoich dyscyplinach zawodników pochodzących z różnych sportów walki.

    Dowodem na to, że nikt nie wiedział do końca, czego się w klatce spodziewać, był np taki kwiatek, jak przerwanie tej walki przez Big Johna. To była gruba akcja. Mianowicie John nie miał takich uprawnień, w zasadach nie było nic o przerywaniu walki przez sędziego, nikt na to nie wpadł. Sam John po prostu zareagował w oparciu o swoje doświadczenie w sportach walki

    mam nadzieję, że udało mi się trochę rozjaśnić temat.

    To, że z perspektywy DZISIEJSZEJ coś może się wydawać zbliżone do freak fightu, takowym go nie czyni. Trzeba patrzeć na tamte realia i zamiar organizatorów.

    Nikt nie chciał robić cyrku. Za to właśnie takie intencje, by robić dziwny show, mieli wiele lat później Japończycy – i tam powstały freak fighty