Konfrontacja Sztuk Walki rośnie w siłę i z gali na galę staje się coraz lepszym widowiskiem, widowiskiem, które jak na razie nie ma praktycznie żadnej konkurencji w naszym kraju. Umowa z telewizją Polsat daje im ogromną przewagę, bo nic nie może się równać z przekazem na żywo.
Jak wypadła druga edycja „Eliminacji”? Zapraszam do lektury.

KSW Eliminacje ma na celu wypromowanie nowych twarzy polskiego MMA, zatem w turnieju rękawice krzyżują zawodnicy z niewielkim (lub praktycznie żadnym) doświadczeniem na zawodowym ringu. Tak było i tym razem, do walki w turnieju stanęło 8 zawodników. Oprócz tego mieliśmy możliwość obejrzenia trzech superfight’ów z udziałem zawodników KSW Team, którzy skonfrontowani byli z zagranicznymi rywalami. Poniżej rozpiska i wyniki gali (zwycięzca pogrubioną czcionką):

Ćwierćfinały:

Tomasz Niedźwiedzki
vs. Marcin Wójcik – TKO, R1
Sebastian Olchawa vs. Marek Kowalczyk – Decyzja (po “dogrywce”)
Lech Zamorski vs. Tomasz Mącior – Balacha, R1
Arkadiusz Jędrzejczak vs. Michał Fijałka – Keylock, R2

Półfinały:

Tomasz Niedźwiedzki vs. Sebastian Olchawa – Duszenie, R1
Lech Zamorski vs. Michał Fijałka – Keylock, R1

Superfights:

Danny Van Bergen vs. Maciej Górski – Balacha, R1
Nikolay Onikienko vs. Krzysztof Kułak – Decyzja
Petr Ondrus vs. Mamed Khalidov – TKO (kontuzja ręki)

Finał:

SebastianOlchawa vs. Michał Fijałka – Decyzja (po dogrywce)
Z całą pewnością najbardziej przyciągały superfight’y. Wszystkich fanów polskiego MMA ciekawiła forma Macieja Górskiego, i to jak zaprezentuje się po długiej przerwie. Walka Onikienko vs. Kułak, czyli rewanż za porażkę z AbuDhabi gdzie polak przegrał przez nie jednogłośną (dość kontrowersyjną) decyzję sędziowską, byłą szansą Krzysztofa na pokazanie kto tak naprawdę jest lepszy. Jeśli chodzi o występ Mameda, to tutaj nie ma wiele do powiedzenia. Po prostu mega gwiazda polskiego MMA, a jego występy zawsze wzbudzają wielkie emocje. Przejdźmy jednak do konkretów, czyli tego jak w praktyce wypadły walki.

ĆWIERĆFINAŁY:

Tomasz Niedźwiedzki vs. Marcin Wójcik
Wójcik wykonuje wysokie kopnięcie, które kończy się upadkiem, przytomnie jednak próbuje zapiąć duszenie trójkątne atakującemu rywalowi. Bezskutecznie, Niedźwiedzki atakuje G&P, walka przenosi się do stójki po czym Tomek uderza mocnym prawym, który powala Wójcika na deski. Jeszcze szybka seria uderzeń i sędzia przerywa walkę. Szybka akcja, „Niedźwiedź” przechodzi do półfinałów.
Sebastian Olchawa vs. Marek Kowalczyk
Powiem szczerze, że Sebastian nie wywarł na mnie pozytywnego „pierwszego wrażenia”. Mało atletyczna sylwetka w porównaniu z doskonale zbudowanymi pozostałymi uczestnikami turnieju nie zachwycała. Jednak jak to często bywa pierwsze wrażenie jest całkowicie mylne, i tak też było tym razem. Co prawda fajerwerków nie było, jednak spokojne i systematyczne dążenie do celu. Pierwsza runda to kilka obaleń i raczej nudna walka w parterze, bez zdecydowanych prób kończenia, punktowo nieznaczne prowadzenie Olchawy. Druga runda to już całkiem inna historia. Zdecydowanie aktywniejszy barter Sebastiana, dobra próba balachy, która została rozbita (dosłownie )przez Marka. Runda według mojej opinii remisowa, lub nieznacznie dla Sebastiana. Sędziowie po dwóch rundach uznali jednak remis, i zarządzono dogrywkę. Kowalczyk ładnie obalił Olchawę, który bez namysłu zakłada gilotynę. Markowi udaje się wyjść z opresji, jednak Sebastian atakuje Balachą, po czym przechodzi do Omoplaty, Kowalczyk robi przewrót w przód wychodząc z dźwigni, jednak Olchawa zdobywa boczna i od tego momentu przeważa do końca rundy. Olchawa kolejnym półfinalistą.

Lech Zamorski vs. Tomasz Mącior
Mącior przedstawiany był jako grappler, Zamorski natomiast jako bokser. Jakież było zdziwienie wszystkich kiedy Zamorski bardzo szybko założył przeciwnikowi balachę i wygrał przez submission! Szybka walka. Zamorski przechodzi dalej.

Arkadiusz Jędrzejczak vs. Michał Fijałka
Fijałka był faworytem nie tylko tej walki, ale i całego turnieju. Pierwsza runda zaczęła się spokojnie, zawodnicy nie „podpalali się” i walczyli zachowawczo. Później tępo przyspieszyło i mogliśmy oglądać bardzo ładna rundę w której przeważał Fijałka. Druga runda to popis świetnych umiejętności parterowych „Sztangi”. Po obaleniu wykonanym przez Jędrzejczaka, łapie przeciwnika w gardę po czym wykonuje świetnego sweepa, zdobywa boczną i niespodziewanie zakłada Keylock’a! Fijałka jest ostatnim półfinalistą.

POŁFINAŁY:

Tomasz Niedźwiedzki vs. Sebastian Olchawa
Olchawa szybko sprowadza walkę do parteru gdzie kompletnie dominuje Niedźwiedzkiego, praktycznie przechodząc jedynie z dosiadu za plecy przeciwnika i odwrotnie (i tak do samego końca walki). Pod koniec rundy zapina duszenie a Tomasz (ku memu zaskoczeniu) klepie. Olchawa jest już w finale.

Lech Zamorski vs. Michał Fijałka
Fijałka bardzo szybko udowadnia Zamorskiemu, że mino tego, iż bardzo ładnie zaprezentował się w pierwszej walce to między nimi jest przepaść jeśli o parter chodzi. Szybkie wejście w nogi, boczna…Lech łapie przeciwnika w półgardę i próbuje zapiąć gilotynę, jednak to za mało by poddać Michała, który nie dość, że wychodzi z gilotyny to szybko zapina klucz na rękę. Zamorski klepie a Fijałka wchodzi do finału.

SUPERFIGHTS:

Danny Van Bergen vs. Maciej Górski
Danny po wymianie ciosów obala Górskiego, który zapina gardę i próbuje założyć balachę. Rywal polaka nie daje się jednak zaskoczyć a walkę przerywa sędzia, by lekaż mógł zatamować krwawienie Maćka, które nastąpiło po celnym prawym prostym Van Bergena w początkowej fazie walki.
Walka zostaje wznowiona, Danny atakuje G&P a po chwili klepie. Górski wspaniale założył balachę nie dając przeciwnikowi żadnych szans.

Nikolay Onikienko vs. Krzysztof Kułak
Kułak bardzo ładnie się zaprezentował i udowodnił wszystkim, że werdykt z Dubaju (gala Fiteselektor) to pomyłka. Dominował cała walkę, był aktywniejszy a jedynym atutem Onikienki była jego siła fizyczna. Po dwóch rundach sędziowie ogłosili zwycięstwo Polaka.

Petr Ondrus vs. Mamed Khalidov
Zwycięstwa Polaków zaostrzyły wszystkim apetyty na walkę Mameda, od którego oczekiwano szybkiego zwycięstwa. Czech jednak okazał się bardzo solidnym zawodnikiem z bardzo dobrze przygotowana strategia. Skupiał się na niwelowaniu ataków Czeczena, a sam atakował rzadko, i bardzo skutecznie. Jak na dłoni w tej walce widać było braki Mameda w przygotowaniu bokserskim i powiem szczerze, kiedy Khalidov po celnym ciosie zaliczył deski miałem serce w gardle. Zdecydowanie zawodnik MMA Olsztyn nie mógł znaleźć sposobu na przeciwnika, dodatkowo narażając się na ataki podczas wykonywania swych „firmowych” obrotówek (swoja droga trzy podczas jednej rundy to zdecydowana przesada!).
Nie można jednak powiedzieć, że Czech prowadził, bo tak zdecydowanie nie było. Khalidov był aktywniejszy, obalał (wspaniały supless przez siebie, po którym Czeczen został upomniany, że taki atak jest niedozwolony) i ogólnie naciskał. Druga runda to już bardziej znacząca przewaga Mameda, jednak Czech sprawiał wiele problemów! Dopiero końcowa akcja, czyli wejście w nogi, boczna, przejście do dosiadu i G&P utwierdziło mnie w przekonaniu, że Mamed wygra tę walkę. Sędziowie jednak zadecydowali inaczej i zarządzili dogrywkę, ale Ondrus doznał kontuzji ręki (ponoć złamanie!) i nie był w stanie kontynuować walki.
Co mogę powiedzieć. Mamed zdecydowanie nie błyszczał w tej walce, zresztą sam w wywiadzie po walce mówił, że nie był dobrze przygotowany przez swój wyjazd do Czeczeni – sprawy rodzinne (wrócił dopiero na tydzień przed galą). Myślę, że nie należy tutaj „wieszać kotów” na Mamedzie, bo żcie pokazuje, że takie „sprawy rodzinne” (zapewniam, że to nie był błahy powód) potrafią doprowadzić nie tylko do przegrania walki, ale także do zaprzepaszczenia kariery wielu świetnych zawodników! Dlatego uważam, że trzeba się cieszyć, że tak to się skończyło i Mamed ma na swoim koncie kolejne zasłużone (choć nie tak zdecydowane) zwycięstwo z dobrym rywalem!

FINAŁ:

Sebastian Olchawa vs. Michał Fijałka
Bardzo wyrównana walka, która zakończyła się po dogrywce. Naprawdę niewielka (malutka!) przewaga Fijałki sprawiła że sędziowie uznali go zwycięzca. Olchawa całkowicie mnie zaskoczył, i naprawdę zdobył u mnie szacunek. Trzeba go pochwalić za „żelazną” kondycję (wytrzymać tyle rund!). Generalnie nasuwają mi się skojarzenia z Josh’em Barnett’em, jasne, to nie ta półka, jednak tak jak Josh budową atlety nie grzeszy a prze do przodu jak lokomotywa przez wszystkie rundy!
Fijałka zostaje zwycięzcą KSW Eliminacje 2 i zdobywa kontrakt z KSW. Gratulacje.

Kilka słów na zakończenie. KSW prezentuje bardzo dobry poziom, jednak druga edycja eliminacji wypadła nieco gorzej od poprzedniej (walki turniejowe). Co do spraw „organizacyjnych” – ciągle zdarzają się błędy które należy poprawić. Przede wszystkim komentarz. Jeden z komentatorów był przygotowany, i w miare dobrze okraszał walki swymi uwagami. Oczywiście zdarzały mu się błędy, jednak myślę, że wynika to z bardziej z braku doświadczenia w komentowaniu gal na żywo, niż z braku wiedzy o MMA. Drugi Pan natomiast plótł kompletne brednie (Ground and Punch? Mylenie nie tylko nazw technik kończących ale i zawodników!). Decydowana żenada. Następną sprawą są powtórki. Często kamera znajdowała się „nie tam gdzie trzeba” i efekt był taki, że zamiast lepiej widzieć pokazywane akcje nie widzieliśmy kompletnie nic. Poza tym nie mam większych uwag. Czekam na następna galę spod szyldu KSW!

Chief Financial Officer | Shareholder of MMAROCKS. Columnist. Does not avoid political topics. Radical for Capitalism.