W środku wypasiony wywiad z Kevinem Randlemanem. Tłumaczony i dostarczony przez Nightcravler. Big Thx MR za to. Enjoy

ps. Zdjęcie wyżej to samochód Kevina po poprzednim wypadku w jakim brał udział

PDG: Kilka miesięcy temu zostałeś aresztowany za jazdę pod wpływem alkoholu. Co możesz powiedzieć o tej nocy w związku ze zbliżającą sie sprawą sadowa?

KR: Okazuje się ze te zatrzymanie to najlepsza rzecz jaka mogła mi sie przytrafić tej nocy. Nie piłem od tego czasu, jestem teraz po jasnej stronie. Miałem błogosławione życie i prawie spuściłem je w kiblu. Moglem przecież zabić siebie lub kogoś innego. Na myśl o tym robi mi sie niedobrze.

PGD: Było wiele raportów i plotek opisujących to co sie wtedy zdarzyło. Czy masz jakieś oświadczenie dla fanów?

KR: Chce powiedzieć moim fanom i wszystkim innym ze jest mi ogromnie przykro ze ich zawiodłem. Pragnę powiedzieć ze bylem idiotą ze prowadziłem tej nocy. Wiele rzeczy sie zmieniło w moim życiu po tym zdarzeniu. Teraz wole pójść na sale i dać skopać mój tyłek Forrestowi Griffinowi lub innegmu fajterowi niż pójść do baru sie napić. Sukcesy i sława czasami mogą przysłonić twój prawdziwy cel.

Kocham moją prace, kocham ten sport i chce być znowu mistrzem. Ta noc mogła mnie kosztować wszystko co dla mnie najcenniejsze. Nie czytałem żadnych historii opisujących to zatrzymanie. Nie zaatakowałem wtedy oficera. Chce go przeprosić, zrobię wszystko czego zażądają sędziowie. Praca policjanta jest bardzo ciężka, musisz sobie radzić z jakimś popierdolonym dupkiem, który nie ma pojęcia o tej robocie. Proszę o wybaczenie wszystkich moich fanów. Wiem ze jeśli popełnisz zbrodnie musisz ponieść konsekwencje. Zmieniłem sie, nie w tym sensie ze chodzę do kościoła ale zmienił sie mój sposób postrzegania życia.

Nauczyłem sie że nic dobrego nie może zdarzyć sie po północy. Aby to wiedzieć musiałem to przeżyć. Moje priorytety sie zmieniły i nie chce być teraz tylko fajterem. Chcę być wzorem do naśladowania, kiedyś bylem nimi otoczony, wiem ze mogę to zrealizować. Chce pokazać ludziom, ze przeszedłem życie lekkomyślnie i to nie jest dobra droga.

Zmarnowałem wiele okazji w moim życiu tylko dlatego ze nie zależało mi tak ja teraz. Zależy mi na fanach którzy stracili wiarę we mnie przez tą noc. Moi fani są mi jak rodzina. Ludzie związani z mma są również dla mnie jak rodzina. Reprezentuje ich wszystkich i moją rodzinę. Nie zdawałem sobie wcześniej sprawy co prawie wypuściłem z rąk. Popełniłem błąd i szczerze żałuje. Przeproszę osobiście wszystkich fanów którzy sie ze mną skontaktują. Obiecuje ze nigdy nie usłyszycie mojego imienia w związku z podobna sprawa.

PDG: Na dodatek zbliza sie twoje spotkanie z NSAC. Jestes gotowy na to?

KR: Nie obawiam sie tego. Zrobiłem wszystko czego chcieli. Czuje się naprawdę komfortowo na myśl o tym co sie zdarzy w tej sprawie. Przeskoczę każdą obręcz (hoola-hop -przyp. Night) przez jaka będą chcieli abym przeskoczył. Zamierzają zrobić kolejny test krwi aby upewnić sie ze wszystko jest ok.

Dodatkowo przejdę wszystkie badania lekarskie aby mogli sie upewnić że jestem zdrowy. Lekarze powiedzieli ze chronią mnie przede mną samym. Potrzebowałem tego czasu dla siebie abym mógł się rozwinąć, wyzdrowieć i kontynuować karierę. Bylem stale chory do jakiś 6 miesięcy wstecz. Wszystkie doświadczenia pozwoliły mi uspokoić moje życie. Moje zdrowie znaczy dla mnie teraz znacznie więcej. Komisja sportowa nie zamierza mi pozwolić walczyć. Jestem teraz zdrowy i będę czekał na powrót.

PDG: Czy Twoje aresztowanie ma jakiś związek z wizyta w NSAC?

KR: Nie myślę o tym teraz. Nie myślałem o tym sporo czasu i naprawdę ciesze sie ze tyle sie nauczyłem do tej pory. Byłem kiedyś kolesiem który nie chciał sie uczyć bjj. Teraz znam bjj. Miałem rok aby sie tego nauczyć z najlepszymi dostępnymi instruktorami.

Trenowałem także u Randyego Coutura, tam sa gladiatorzy. Postawiłbym moje pieniądze na któregokolwiek z nich. Nie wiem czy jedno wpływa na drugie ale jeśli tak to wchodzę w to (nie rozumiem tego trochę – Night). To da mi więcej czasu na trening i myślenie o tym co zrobiłem ze jestem w takiej sytuacji.

PDG: Przejdźmy do tematu walk. Byleś w Japonii z Colemanem i Barnettem aby zrobić pro-wrestling show. Czy to dobry czas aby podróżować po mniejszych miastach i robić show?

KR: Oni są bardzo podekscytowani bo po pierwsze Japonia to piękny kraj i ludzie maja wspaniale morale. Te kilka małych przedstawień były bardzo zabawne i przyjemne ponieważ mieliśmy szansę na większy kontakt z fanami. Praca z Joshem to wspaniała zabawa, to piekielnie dobry showman. Mark również ale Josh jest niesamowicie charakterystyczny.

PDG: W porządku, zapytam Cię o 3 fajterów którzy byli w octagonie od czasu naszego ostatniego wywiadu i proszę Cię obyś wypowiedział swoje zdanie.

Mauricio „Shogun” Rua:
KR: Lubie tego gościa. Kiedyś miałem złą wypowiedź o nim ale ona była wyrwana z kontekstu. Shogun to świetna osobowość i niesamowity koleś. Mama wielki szacunek do niego i jego rodziny.

PDG: Co myślisz o jego walce z Forrestem?
KR: Mówiłem o tym. Forrest to bardzo łebski facet i to było kluczowe w jego walce z Shogunem. Forrest to silny facet. On potrafi Cię zmęczyć zanim sam doda gazu. To jest moja ulubiona walka jaka widziałem w tym roku.

Mirko CC Filipovic:
Kevin: Mówiłem Ci. Powiedziałem że CC przegra 2 albo 3 razy w UFC aż sie przyzwyczai do tej cholernej klatki. Chciałbym trenować z CC. On może być bardzo niebezpieczny w klatce jeśli zmieni swój styl i technikę. Nie możesz tylko kopać w klatce ponieważ dobrzy zapaśnik po prostu cię obala. Sposobem jakim on teraz walczy przegra z Randym za każdym razem.

Chuck „Iceman” Lidell:
Kevin: Przegrałem kiedyś 7 z 10 stoczonych przez mnie walk w pewnym okresie mojej kariery. Walczyłem ze ścisłą czołówką. jeśli fani myślą ze jesteś skończony bo przegrałeś 2 walki… Lidell to ciągle ten sam fajter który pokonał dwa razy Randyego. Pokonał bardzo wielu i w końcu przegrał z Rampagem i Jardinem. Każdy kto podważa umiejętności Chucka nie szanuje gości którym udało mu się go pokonać. Umiejętności Chucka nie zmniejszyły sie. Ten sport polega na rozwoju i wspaniale jest widzieć jak fajterzy dojrzewają i staja sie coraz lepsi.

PDG: Co wiec powiesz o ludziach którzy wyskakują z wózka Icemana?

KR: Ja jadę tym pieprzonym wózkiem!!!! Chuck Liddell to ciągle facet który pokonał wszystkich którzy stali mu na drodze na szczyt. Trudno jest być mistrzem i ciągle wygrywać. Czasami zdarza się osiąść na laurach. On wróci i odgryzie sie.

PDG: Chciałbym cię zapytać o pewne plotki, które mówią że podpisałeś kontrakt ze Strikeforce i jest możliwość walki z Renato „Babalu” Sobralem.

KR: To wszystko spekulacje. Nie będę rozmawiał z nikim zanim nie załatwię sprawy z komisja sportowa. Jeśli będę walczył z Babalu myślisz ze coś się zmieni tylko dlatego że mam nowe podejście do życia po moim zatrzymaniu. Ciagle jestem MONSTER. Nie ma fajtera w tej wadze którego bym sie bal.

PDG: Dzięki za rozmowę Kevin. Czy chcesz coś teraz dodać?

KR: Ostatnią rzeczą jaka chcę powiedzieć jest to ze jest mi ogromnie przykro z głębi serca. Okryłem hańba siebie, swoja rodzinę, przyjaciół i fanów. Trudno jest prosić o wybaczenie ale chce by wszyscy wiedzieli ze jestem tylko człowiekiem. Popełniłem błąd i pragnę przebaczenia od moich fanów. Kiedy wrócę znowu zapracuje na szacunek który straciłem. Dziękuje moim fanom za wsparcie jakie mi okazali w ciągu całej mojej kariery.