Po tym jak u Georgesa St. Pierre’a zdiagnozowano wrzodziejące zapalenie jelita grubego i jego walka unifikacyjna z Robertem Whittakerem została odwołana, w miejsce Kanadyjczyka wskoczył Luke Rockhold. Taki obrót sprawy nie spodobał się Kelvinowi Gastelumowi, który skomentował to na Twitterze:

Kelvin odniósł się w tym tweecie do tego, że o pas (tymczasowy) zamiast niego, walczyć będzie Luke. Przypomniał światu, że tak naprawdę to on ma kompetencje do tego by bić się o tytuł a nie Rockhold:

(O Luku Rockholdzie): Zawalczył raz na 18 miesięcy z kimś, kto jeszcze rok temu nawet nie bił się w UFC.

(O sobie): Zawalczył 4 razy w ciągu 12 miesięcy, 3 razy w walce wieczoru na przestrzeni 8 miesięcy, z byłymi mistrzami będącymi w TOP 10 dywizji. *Ale nie ma kariery w modelingu

Sklep MMARocks

9 KOMENTARZE

  1. Bujaj się tłuściochu. Nie jesteś poważnym kandydatem. Prędzej Weidmanowi bym dał tą walkę niż tobie pogromco emerytów :kis:

  2. Luke po kaosie od Majkela wydaje sie juz nie 'ten sam' dluga przerwa, mimo wszystko slaba walka z Branczem 'na przetarcie'

    strasznie arograncki z wybujalym ego i pretensjami do calego swiata

    jednak zestawienie go z Robertem w Australii, jak najbardziej

    Robercik go sklada i poezja :antonio:

    jeszcze niech GSP zwakuje pas bo robi sie kolejna patologia

  3. Tak, nie ma to jak dać TSa gościowi który zrobi wagę albo nie….. a po tym wszystkim puści sobie chmurę

  4. Gastelum chyba nie wie ze w walce o pas jeszcze bardziej by musial spiac dupe na zrobienie wagi bo tam nie ma zadnej tolerancji a on zawsze z problemami i na styk. Wielki plus za KO na Pispingu ale to maks co mogl ugrac w sredniej…

  5. Grubcio ma rację. Ja w każdym razie chętnie zobaczyłbym najpierw jego z Rockholdem, a pasy niech się najpierw "zunifikują", bo dość już tych dwóch mistrzów na raz, z czego jeden nie walczy, jak walczy to gdzie indziej o co innego, byle nie w obronie pasa, a jak już, to byle nie z pretendentem.. A nie, wróć, w UFC nie robimy już takich dziwnych rzeczy jak "jedna kategoria wagowa i jeden mistrz, który broni swojego pasa".

  6. Grubcio ma rację. Ja w każdym razie chętnie zobaczyłbym najpierw jego z Rockholdem, a pasy niech się najpierw "zunifikują", bo dość już tych dwóch mistrzów na raz, z czego jeden nie walczy, jak walczy to gdzie indziej o co innego, byle nie w obronie pasa, a jak już, to byle nie z pretendentem.. A nie, wróć, w UFC nie robimy już takich dziwnych rzeczy jak "jedna kategoria wagowa i jeden mistrz, który broni swojego pasa".

    Tyle że on nie mówi o unifikacji pasa, tylko siebie stawia w roli pretendenta zamiast Rockholda. A co do tego, że najpierw Robert powinien walczyć z GSP to się zgadzam lub bronić normalnego pasa jeśli George by go zwakował.