(fot. Taro Irei / Sherdog.com)

Jeden z czołowych japońskich fighterów minionej dekady Kazuo Misaki (MMA 25-11-2, 1 NC) w ringowym wystąpieniu na gali DEEP w miniony piątek w Tokio ogłosił, że planuje stoczyć w grudniu pożegnalny pojedynek przed japońską publicznością po czym zakończy swoją karierę.

36-letni Misaki przez długi czas kojarzony z teamem Grabaka zadebiutował w maju 2001 roku na gali Pancrase. Podczas złotego wieku Pancrase i później Pride mierzył się z czołówką zawodników półśredniej i średniej walcząc m.in. z Chrisem Lytle’m, Natem Marquardtem i Jake’m Shieldsem. W PRIDE został, w dość kontrowersyjnych okolicznościach, zwycięzcą Grand Prix wagi półśredniej (kategoria do 83 kg) pokonując Dana Hendersona, przegrywając z Paulo Filho ale zastępując kontuzjowanego Brazylijczyka w finale by pokonać Denisa Kanga. Uczestniczył też w kontrowersyjnym starciu z Yoshihiro Akiyamą gdzie zwycięstwo odebrał mu promotor po ocenieniu, że Akiyama miał trzy punkty podparcia w momencie kończącego walkę wysokiego kopnięcia.

W ostatnich latach swojej kariery walczył w Sengoku gdzie wsławił się dwoma świetnymi walkami przeciwko Jorge Santiago, które przegrywał w dramatycznych okolicznościach w piątej rundzie. W marcu tego roku powrócił do Strikeforce w wadze półśredniej gdzie pokonał na punkty Paula Daley’a.

Popularny „Hitman” implikował, że jeśli kontrakt z kalifornijską organizacją nie pozwoli na normalną walkę to wystąpi w „walce pokazowej”.

W marcu tego roku koniec kariery ogłosił inny weteran z Grabaki i wieloletni sparingpartner Misakiego Akihiro Gono.

Jedyny człowiek na świecie, który wkręcił się w MMA walką Arlovski vs. Eilers. Poliglota. Entuzjasta i propagator indonezyjskiego przemysłu tekstylnego. Warszawiak od kilku pokoleń i dumny z tego faktu. Nie zawsze pisze o sobie w trzeciej osobie ale kiedy to robi jest to w polu biografia na MMARocks.pl

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.