Kartka z kalendarza: Jon Jones demoluje Shoguna zostając najmłodszym mistrzem w historii UFC

36

Jon Jones przez wielu uważany jest za najlepszego zawodnika w historii MMA bez podziału na kategorie wagowe. Bones w swojej karierze rozbijał takich rywali jak Daniel Cormier, Alexander Gustafsson, Lyoto Machida, Vitor Belfort czy Glover Teixeira. Swoje panowanie w kategorii półciężkiej rozpoczął totalnie dominując Brazylijczyka, Mauricio Shoguna Ruę. Gala UFC 128, na której zdobył tytuł odbyła się dokładnie 6 lat temu, 19 marca 2011 roku.

Co ciekawe, Jones wszedł do tej walki w zastępstwo za jeszcze wtedy swojego przyjaciela, Rashada Evansa, który z powodu kontuzji musiał wycofać się z pojedynku z Ruą. Zaskoczony młody Bones był w wielkim szoku kiedy otrzymał taką ofertę po swojej wygranej nad Ryanem Baderem. Na przygotowania do pojedynku z Mauricio miał on jedyne 6 tygodni, jednakże Jones wiedział, że będzie w stanie wygrać walkę z Brazylijczykiem.

MMAStore-at-MMARocks_Akcesoria02

36 KOMENTARZE

  1. Zawsze łapię się na chujowym uczuciu kiedy oglądam jego występy. Tyle zmarnowanego czasu, potencjału, talentu, wszystkiego. My God.

  2. Ależ Rua dostał wtedy wpierdol życia, masakra, na koniec odklepał chyba ciosy, taki wariat, a miał już dość. Jones mu z pewnością zabrał sporo duszy

  3. Ależ Rua dostał wtedy wpierdol życia, masakra, na koniec odklepał chyba ciosy, taki wariat, a miał już dośa ć. Jones mu z pewnością zabrał sporo duszy

    Całą duszę. To była miazga w chuj.

    Mało osób też docenia to, że Vitora jebnął kiedy ten się błyszczał od teścia, a nawet UFC przymknęło wtedy oko na wpadkę Belforta. Co on wtedy zrobił z Brazylijczykiem, omg. To samo przy duszeniu na Machidzie – go get some FANS, JON JONES!

  4. Spójrzcie jaki wtedy miał styl Jones, a jaki miał w ostatniej walce z OSP. Chłop jest już w fazie past prime i niestety, ale zaprzepaścił najlepsze lata swojego życia.

  5. To samo przy duszeniu na Machidzie – go get some FANS, JON JONES!

    Moczida padł jak worek ziemniaków… a na początku tak dobrze mu szło:D brutal

  6. Nie wiem jakie są korzenie Bones'a, ale chłopak zdecydowanie nie udźwignął.

    Za dużo i za szybko… Niekwestionowanie jeden z największych talentów.

    Niech wraca jak najszybciej, ale myślę że to co napisał Orest to prawda.

  7. Do dziś pamiętam jak walczyłem z kurwiami na SFD co za Szogunem byli.

    Teraz się pozmieniało trochę.

    Teraz

    SPOILER
    walczę z kurwiami na Cohones

  8. Nie wiem jakie są korzenie Bones'a, ale chłopak zdecydowanie nie udźwignął.

    Za dużo i za szybko… Niekwestionowanie jeden z największych talentów.

    Niech wraca jak najszybciej, ale myślę że to co napisał Orest to prawda.

    Bardzo dobry dom, dwóch braci, obaj w NFL, duża rodzina. 🙂 Po prostu fuck up chodzący, pogubił się w pewnym momencie.

  9. Bardzo dobry dom, dwóch braci, obaj w NFL, duża rodzina. 🙂 Po prostu fuck up chodzący, pogubił się w pewnym momencie.

    Nie w pewnym momencie, tylko zawsze grał grzecznego, ćpun jeden. Mnie nabrał i teraz mam wyjebane na niego po całości.

    War Daniel.

  10. Jon Jones przez wielu uważany jest za najlepszego zawodnika w historii MMA bez podziału na kategorie wagowe. Bones w swojej karierze rozbijał takich rywali jak Daniel Cormier, Alexander Gustafsson, Lyoto Machida, Vitor Belfort czy Glover Teixeira. Swoje panowanie w kategorii półciężkiej rozpoczął totalnie dominując Brazylijczyka, Mauricio Shoguna Ruę. Gala UFC 128, na której zdobył tytuł odbyła się dokładnie 6 lat temu, 19 marca 2011 roku.

    Co ciekawe, Jones wszedł do tej walki w zastępstwo za jeszcze wtedy swojego przyjaciela, Rashada Evansa, który z powodu kontuzji musiał wycofać się z pojedynku z Ruą. Zaskoczony młody Bones był w wielkim szoku kiedy otrzymał taką ofertę po swojej wygranej nad Ryanem Baderem. Na przygotowania do pojedynku z Mauricio miał on jedyne 6 tygodni, jednakże Jones wiedział, że będzie w stanie wygrać walkę z Brazylijczykiem.

    Kurwa musiałeś? Fanom Shoguna wróci trauma.

    :goldi:

  11. Spójrzcie jaki wtedy miał styl Jones, a jaki miał w ostatniej walce z OSP. Chłop jest już w fazie past prime i niestety, ale zaprzepaścił najlepsze lata swojego życia.

    Moim skromnym zdaniem w podobnym stopniu jak cala dyscyplina. Obawiam sie, ze Bones moze byc ostatnim naprawde wielkim mistrzem. Przy okazji zapytam, rozwazasz wizyte w Gdansku w pazdzierniku ?

  12. @baju z jednej strony piszesz tak dobre teksty i komentarze, a z drugiej piszesz ze mcgregor to nowy muhamad alli, strasna ambiwalencja;) bez obrazy!

    edit: zabolalo mnie to jak porownales allliego z conorem, to jak kurwa porownac swinie z lwem.

  13. Ehhh, mieszane uczucia, z jednej strony już zaakceptowałem fakt, że lhw to nie Jon Jones i już w zasadzie zapomniałem, nie brakuje mi go.Z drugiej strony ten styl, kreatywność i poziom, no brakuje tego typu zawodników.Niestety, poza oktagonem no już nie powiem, że trzeba być jakimś wzorem człowieka, ale przynajmniej prawnie trzeba mieć poukładane sprawy…

    Zasadniczo to w lhw jest jedna walka z jego udziałem jaką bym chciał zobaczyć, tj. z Rumblem

  14. JAk tak sobie przypominam wpierdole typu Jonesa na Shogunie czy Caina na JDSie oraz choć to była wyrównana walka, tego co zebrał Rory z Lawlerem to se myślę, że Rumble jest bardzo higienicznym zabójcą. Jeden strzał i po wszystkim. Fakt, że takie coś też nei jest zdrowem dla zdrowia ale chyba to lepsze niż takie wpierdole życia jak zebrał Rua czy JDS.

  15. Ciekawi mnie jak Jones odnajdzie się po powrocie, długa przerwa, usada też węszy coraz bardziej, ciekaw jestem jak Jons sobie z tym wszystkim poradzi. O ile wcześniej znowu czegoś nie odjebie i faktycznie wróci w tym czerwcu.

  16. Ciekawi mnie jak Jones odnajdzie się po powrocie, długa przerwa, usada też węszy coraz bardziej, ciekaw jestem jak Jons sobie z tym wszystkim poradzi. O ile wcześniej znowu czegoś nie odjebie i faktycznie wróci w tym czerwcu.

    Ciekawe, czy JBJ w ogóle wróci.

  17. Oby nie powtórzyła się historia Tysona. Mike też był najmłodszym mistrzem, po drodze – delikatnie mówiąc – się pogubił i trochę zaprzepaścił swój potencjał, kończąc zdecydowanie za szybko karierę na najwyższym poziomie.

  18. Przy okazji zapytam, rozwazasz wizyte w Gdansku w pazdzierniku ?

    Raczej nie, chyba, że rozpiska będzie naprawdę fajna to wtedy bliżej gali się zdecyduje. Będziesz?