W środku posta wywiad z Łukaszem Jaroszem, uczestnikiem K-1 EUROPE MAX 2008 przesłany mi przez organizatorów owej gali. Enjoy !

K-1 EUROPE MAX 2008 coraz bliżej…Czy już przygotowuje się Pan do zawodów ?

Łukasz Jarosz: Tak , tak.. oczywiście. Ja już trenuję od około dwóch miesięcy!

Można prosić o uchylenie rąbka tajemnicy jak wyglądają Pana treningi ?

Łukasz Jarosz: Moje treningi składają się z etapów…

Pierwszy etap miał miejsce w pierwszym miesiącu treningów. Wtedy to ćwiczyłem swoją wytrzymałość – biegając, chodząc po górach. W miesiącu przed zawodami skupiłem się natomiast na typowych ćwiczeniach siłowych – na workach, tarczach pao. Były też sparingi.

Pierwszy etap treningów nastawiony jest przede wszystkim na wytrzymałość, drugi na zwinność i dynamikę.

Od czego, Pana zdaniem – zależy ewentualne zwycięstwo/ klęska na ringu?

Łukasz Jarosz: Uważam, że jeśli zawodnik wie, że przed zawodami – przykładał się do treningów „na maxa” i zrobił wszystko, by przygotować się jak najlepiej – po prostu wychodzi na ring i robi to, co ma do zrobienia, czyli walczy możliwie jak najlepiej, by osiągnąć sukces. Ja walczę w kategorii ciężkiej… a jak wiadomo w niej wszystko jest możliwe. Każdy jeden cios – może zmienić wynik walki i jej przebieg.

Podczas K-1 EUROPE MAX 2008 GP – w SUPER FIGHT zmierzy się Pan
z przeciwnikiem z Anglii – Willem Riva. To groźny, Pana zdaniem, przeciwnik ?

Łukasz Jarosz: O swoim przeciwniku dowiedziałem się stosunkowo niedawno i wciąż jeszcze – wraz ze swoim trenerem – Tomaszem Mamulskim – zbieramy informację na jego temat. Już w tej chwili wiem, że jeśli chodzi o jego warunki fizyczne – to są całkiem podobne do tych, którymi dysponuję ja, więc w tej kwestii niczym mnie Will Riva nie zaskoczył – tymbardziej nie przestraszył. J W tej chwili staram się jeszcze podpatrzeć jak angielski zawodnik zachowuje się na ringu, jaką ma technikę walki. A który z nas wygra ? Okaże się 6 kwietnia podczas K-1 EUROPE MAX 2008 GP. Myślę jednak, że ze swojej strony zrobię wszystko, by pokazać, że Polak – tymbardziej góral – potrafi!

Zapewne. Polak potrafi – ale chyba najlepiej przy wsparciu polskiej publiczności…

Łukasz Jarosz: Oczywiście! Mam nadzieję, że podczas K-1 EUROPE MAX 2008 GP na warszawskim Torwarze – nie zabraknie moich rodaków! To będzie przede wszystkim wielki turniej – więc oprócz super fighterów zobaczymy na żywo 8 świetnych – światowej klasy zawodników i znakomity pokaz świetnych walk. Poza tym, z tego co mi wiadomo – impreza odbywa się pod nadzorem Japończyków. A przecież oni są znakomici w organizowaniu takich przedsięwzięć – robią to najlepiej na całym świecie. No i chyba najważniejsze – to będą pierwsze oficjalne Mistrzostwa Europy w K-1 MAX i pierwsze eliminacje Mistrzostw Świata w słynnej hali Tokyo Dome w Japonii w naszym kraju.

Cieszy mnie to bardzo.

A nas cieszy fakt, że zaszczyci Pan swoją obecnością K-1 EUROPE MAX 2008 GP!

Dziękuję za rozmowę i do zobaczenia już 6 kwietnia na Torwarze!

Łukasz Jarosz: Dziękuję również i zachęcam wszystkich Polaków do przybycia!

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.