Uważany za jednego z najlepszych w swojej kategorii wagowej, dwukrotny mistrz LW K-1 Hero’s Gesias Cavalcanti nie może się już doczekać swego powrotu do ringu. Zawodnik American Top Team, który miał walczyć na gali Yarennoka został zmuszony do wycofania się z pojedynku z Shinyą Aokim z powodu kontuzji kolana. Walka ta została przeniesiona i będzie mieć miejsce 15 marca. Po udanej operacji Brazylijczyk wznowił treningi i już planuje poprawienie swojego rekordu 14 zwycięstw, 1 porażki i 1 remisu. Graciemag.com przeprowadziło wywiad z JZ, który będzie towarzyszył swojemu koledze z drużyny Gleisonowi Tibau podczas jego walki na UFC 81 z Tysonem Griffinem.

„Rekonwalescencja przebiega pomyślnie. W dalszym ciągu nie mogę perfekcyjnie wykonywać niektórych technik, szczególnie obaleń, które wymagają wiele od kolan, ale w ciągu dwóch tygodni uporam się z tym problemem. Jestem już spowrotem w ATT i odpowiednio zajmuję się sobą.”

„Datą jaką podali mi dla walki z Aokim jest 15 marca, ale nigdy nie potwierdzają tego dopóki walka nie jest już blisko. Wydaje mi się, że jeżeli nastąpi jakaś zmiana to będzie dotyczyła właśnie terminu. Trenuję bardzo ciężko na ten dzień. Mam jeszcze 4 walki dla K-1, jestem usatysfakcjonowany, traktują mnie bardzo dobrze, jak prawdziwego mistrza. Mam nadzieję, że zatrudnią więcej zawodników bo jedyną rzeczą jakiej im brakuje według mnie to spora liczba fighterów.”

O swoim kolejnym przeciwniku, niebezpiecznym japońskim grapplerze Shinyi Aokim, brązowy pas jiu-jitsu powiedział: „Jest pełny niespodzianek. Bardzo ciężko jest przygotować się do walki z nim ponieważ nie ma zbyt wielu ludzi o jego charakterystyce, z którymi możesz potrenować. Uważam, że w Japonii Takanori Gomi jest najlepszym strikerem a Aoki najlepszym grapplerem – musisz trzymać się z daleka od ich gry.”

Cóż można dodać. Widać JZ chce mieć więcej klasowych przeciwników do walki w K-1, i bardzo dobrze 🙂 Chłopak na to zasługuje. Oby walczył w Japonii jak najdłużej bo jakoś nie wyobrażam go sobie w klatce i z niewolniczym kontraktem od łysego dyrektora generalnego UFC.