Fani Jona Jonesa mogą przez chwilę odetchnąć z ulgą. Jak ogłosił Brett Okamoto po rozmowie z szefem Komisji Sportowej w Kalifornii, Andy Fosterem, Bones udanie przeszedł testy antydopingowe przeprowadzone w nocy, kiedy odbyła się gala UFC 232. Wtedy też Jones zawalczył z Alexandrem Gustafssonem. Ostatecznie aktualny mistrz pokonał Szweda przez TKO w trzeciej rundzie.

Jon Jones był przetestowany przez USADA oraz CSAC w noc UFC 232, 29 grudnia i wszystkie testy wróciły negatywne. Nie znaleziono żadnych śladów zakazanych substancji, które w tamtym miesiącu spowodowały całe zamieszanie.

Przypomnijmy – przed galą, która miała odbyć się w Las Vegas, w organizmie Jonesa znaleziono śladowe ilości turinabolu. Jak ustaliła USADA oraz CSAC, nie były to substancje, które mogły mieć wpływ na występ Jona, dlatego Komisja z Kalifornii dopuściła Jona do rywalizacji, kiedy to NSAC, Komisja z Nevady, miała wątpliwości – dotyczyły one testów z sierpnia poprzedniego roku oraz jednego grudniowego.

Jones w następnej walce ma zmierzyć się z Anthonym Smithem na UFC 235 właśnie w Vegas. Warunkiem odbycia się tego starcia jest pozytywne rozpatrzenie sprawy Jona przez NSAC. Przesłuchanie odbędzie się pod koniec stycznia.

33 KOMENTARZE

  1. Szkoda, że w nocy 31 grudnia nie zrobili testów, wykryli by tyle narkotyków i substancji, że nawet profesor Halibut by poznał kilka nowych.

  2. Efekt pulsacyjny wróci w postaci podwyższonych dawek przed walką z Smithem.

    Teraz co się nie wstrzeli z dawkami, to będzie efekt pulsacyjny.

  3. Zwykle pisze się newsy o zawodnikachktórzy nie przeszli testu, w jego przypadku wynik negatywny jest faktycznie czymś zaskakujacym.

  4. A kogo ciągle łapią? Albo równe zasady dla wszystkich albo wypierdalac z takim cyrkiem

    Zgadzam sie ze powinni wypierdolic USADA

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.