Profile: Joachim Hansen

-1

hansen

Urodzony  26-go maja 1979 roku w Oslo Hansen jest najbardziej znanym norweskim zawodnikiem mieszanych sztuk walki, jednocześnie pierwszym Skandynawem, który założył na swe biodra pas mistrzowski profesjonalnej organizacji MMA (Shooto). Pierwszy mistrz wagi lekkiej DREAM na swą renomę i uznanie  fanów zasłużył skutecznym – ale co ważniejsze – nieszablonowym stylem walki wywołującym szybsze bicie serca u każdego miłośnika współczesnego pankrationu.

Gdy legendy klękają
Zawodową karierę Hansen rozpoczął w 1999 roku startem w trzeciej gali organizacji FinnFight, na której w niewiele ponad półtorej minuty dosłownie zdeptał swego przeciwnika, Marcusa Peltonena. Kolejna odsłona FF przyniosła dwudziestoletniemu Norwegowi pierwszą porażkę, odklepał RNC założone przez Janiego Laxa, który – co ciekawe – wcześniejszą walkę zakończył na deskach, po nokaucie z ręki Paltonena. Niemal dziesięciominutowa bitwa ze Szwedem dała jednak Joachimowi dobre recenzje, dzięki czemu organizatorzy byli zainteresowani dalszą współpracą z zawodnikiem z Oslo i już na piątej odsłonie FF pozwolili mu udowodnić, że pierwsza wygrana nie była wynikiem przypadku.

Podczas lokalnych kwalifikacji Shooto Hansen w pierwszej rundzie poddał Samiego Hyyppę i został zaproszony na „prawdziwe” japońskie Shooto – 2002 Year-End Show, gdzie poprawił sobie rekord na 411 (remis z Rafles la Rose z gali CW 3 – Hells Kitchen) pokonując przez decyzję Takumi Nakayamę. Tym zwycięstwem zyskał uznanie japońskiej legendy MMA i grapplingu – Ruminiego Sato, który wyzwał go do walki.
Kluczowym momentem w karierze Hansena był 18 marca 2003 roku, a dokładnie gala
Shooto – 3/18 in Korakuen Hall. Praktycznie nieznany szerszej publiczności Norweg miał być tylko sposobem na podreperowanie nadszarpniętego – porażką z Takanorim Gomim w walce o wakujący pas wagi półśredniej – ego Sato, a okazał się prawdziwym katem, który potrzebował nieco ponad dwie minuty,aby wykonać egzekucję (TKO).
Wygrana z Japończykiem automatycznie doprowadziła Norwega do pojedynku z ówczesnym numerem jeden
wagi półśredniej Shooto (Gomi), po którym mistrz musiał złożyć świeżo zdobyty pas na ręce„Hellboya”.

Krok w tył… dwa kroki w przód
Joachim – podobnie zresztą jak Gomi – tytułem nie nacieszył się zbyt długo, bo już w pierwszej jego obronie przegrał przez
poddanie ze znakomitym Vitorem Ribeiro.

Hansen wrócił na ring ze zdwojoną siłą, a seria siedmiu zwycięstw z rzędu, jakie po porażce z „Shaolinem” odnotował Hansen, zawiera taki uznane nazwiska jak: Uno, Cavalcante czy Imanari oraz występy w organizacjach:PRIDE, K-1 Hero’s iShooto.
Podczas PRIDE Bushido 9
Norweg przegrdecyzją z bardzo doświadczonym Hayato Sakuraiem, a 17 lutego 2006 roku próbował odzyskać utracony pas na gali Shooto – The Victory of the Truth, jednak walka skończyła się dyskwalifikacją Hansena, który nieczysto trafił Tatsuyę Kawajiriego (cios w krocze). PRIDE Bushido 10 to kolejna efektowna wygrana „Hellboya”. Tym razem nokautuje w pierwszej rundzie kolanem Luiza Azeredo.

Następna walka norweskiego zawodnika to pojedynek z niezwykle utalentowanym, jednak jeszcze niedocenianym wówczas, Shinyą Aokim. Hansen podczas walki z góry dał się wciągnąć w grę Japończyka, który – perfekcyjnie posługując się gumową gardą, zapiął szczelną gogoplatę. Aoki rozsławił tym samym tę technikę w świecie mieszanych sztuk walki. W następnym roku Joachim zalicz dwa poddania nad Jasonem Irelandem i Kazuyukim Miyatą – kolejno balacha i RNC, które przedzieliła porażka (decyzja) z Eijim Mitsuoką.

15 marca 2008 roku rozpoczęło się pierwsze Grand Prix DREAM, a wśród turniejowej szesnastki zawodników wagi lekkiej znajdował się również „Hellboy”. W pierwszym etapie zawodnik z Oslo pokonprzez jednogłośną decyzję Kotetsu Boku. W kolejnej rundzie stoczył niesamowity pojedynek (walka roku 2008 według MMARocks) z największym „upsetem” turnieju – Eddiem Alvarezem – po którym sędziowie wskazali jako zwycięzcę Amerykanina i to on przeszedł do rundy półfinałowej. Hansen opuścił turniej. Jednak najwyraźniej los docenił znakomitą postawę Hansena, dając mu drugą szansę uchwycenia wakującego pasa DREAM. Alvarez po wygranej nad Kawajirim nie był w stanie przystąpić do kolejnej rundy, w wyniku czego na DREAM 5 Skandynaw wraca do gry i jednego wieczoru szybko poddaje Kultara Gilla (balacha) oraz nokautuje Shinyię Aokiego (TKO), rewanżując mu się za gogoplatę sprzed dwóch lat.
Pierwszy tytuł mistrza G
rand Prix wagi lekkiej DREAM wędruje w ręce Joachima Hansena!
K-1 Dynamite!! Poer of Courage 2008 miało przynieść rewanżową walkę z „JZ”, jednak tuż przed galą Hansen nabawił się bliżej niesprecyzowanej kontuzji głowy, która uniemożliwiła mu występ. Za kulisami spekulowano, iż przyczyną wycofania się Norwega nie była kontuzja, lecz raczej „sprawy kontraktowe”. Na ring Hansen powraca dopiero 6-tego października 2009 roku (DREAM 11), gdzie podczas finałowej gali GP wagi piórkowej po raz drugi musi uznać wyższość Aokiego i trzykrotnie klepnąć dłonią w ringowe deski.

Hansen’s style
„Hellboy” prezentuje niezwykle ciekawą mieszankę, z której składa się jego wszechstronne wyszkolenie. Styl walki Norwega w dużej mierze jest wynikiem genetyki, która wyposażyła go w długie kończyny. Ręce i nogi, dające przewagę zasięgu nad większością oponentów z kategorii lekkiej, pozwalają skutecznie wykorzystywać ciosy proste i lowkicki wystrzeliwane z odwrotnej pozycji – dodatkowo utrudniającej rywalom wymiany. Aż trzy nokauty zadane kolanem nieco obrazują nam to, że nieprzygotowane skracanie dystansu jest niezbyt dobrym pomysłem w walce z Hansenem.
Połączenie bardzo mocnego ciosu oraz wytrzymałej szczęki, któr
ą dość często wystawia na próbę, sprawia przeciwnikom skandynawskiego fightera wiele problemów, a fanom dostarcza dodatkowych porcji adrenaliny, bo Hansen nie oszczędza nam wymian.

Obalenia „Hellboya” opierają się nie na zapasach jak u większości „klasycznych” zawodników MMA, lecz na judo, precyzując – na atakach noga na nogę (co znowu jest wynikiem długich kończyn, w jakie zaopatrzyła go matka natura).
Nie siła i szybkość, a timing i precyzja są podstawą rzutów Hansena.
To powoduje, że nawet cięższy i silniejszy przeciwnik może wielokrotnie „czysto” poszybować na matę (np. Alavrez). Niestety, obrona przed sprowadzeniami do parteru Joachima nie stoją na tak wysokim poziomie, jak jego obalenia, co m.in. miało ogromny wpływ na przebieg jego ostatniej walki.

Grappling „Hellboya”jest również bardzo dobry, niezależnie czy walczy z góry, czy z dołu. Znakomita gumowa garda (znów długaśne nogi) i „roganowskie” mission control to podstawa do całej palety kończeń i sweepów, jakie Norweg zwykł stosować (wystarczy obejrzeć walkę z Alvarezem!). Sweep z przejściem do balachy czy też przejście z balachy do trójkąta – to musi się podobać każdemu, niezależnie czy jest miłośnikiem grapplingu, czy też woli oglądać style uderzane. Techniki chwytane Hansena nie ograniczają się jedynie do tych stosowanych na ziemi, zawodnik z Oslo, niczym Sakuraba, sprytnie stosuje klucze na ręce, aby oswobadzać się z zagrożonych pozycji również w stójce! Klucz, przetoczenie uwalniające z zapaśniczego uścisku, gdy rywal znajduje się za jego plecami i szybkie przejście do dźwigni prostej na rękę – takie akcje potrafią podnieść ciśnienie krwi, a o to przecież w oglądaniu MMA chodzi! – o piękne starcia najlepszych zawodników świata. Hansen jest jednym z tych fighterów, którzy spełniają oba aspekty  – są zarazem i efektowni, i efektywni –dzięki czemu na jego walki czeka się z niecierpliwością.

 

____________
Wszystkie walki karty głównej UFC, największej organizacji MMA na świecie – oglądaj na żywo tylko na antenie Extreme Sports Channel.
MMAStore-at-MMARocks_BJJ02
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułUFC 102 w Portland 29 sierpnia
Następny artykułNieoficjalne zmiany w rozpisce DREAM 8
Współzałożyciel MMARocks i redaktor naczelny. Publicysta. Poza przelewaniem myśli na papier i organizacją pracy redakcji, w MMARocks zajmuje się także finanso-prawną stroną funkcjonowania portalu. Oprócz MMA komentuje również wydarzenia polityczno-ekonomiczne, m.in. dla PAFERE.