Slava.Vasilevsky.S70

Po ubiegłotygodniowych ciekawych informacjach z moskiewskiego Fight Nights, pora na garść nowości z M-1 Global, największej organizacji za naszą wschodnia granicą. Na horyzoncie rosyjskich promotorów pojawił się ponownie ich były mistrz w wadze półciężkiej, najlepszy sambista w Kraju Carów w kategorii poniżej 90 kg – Vyacheslav Vasilevsky (MMA 18-2). Plotka taka pojawiła się w połowie marca, a teraz znamy już konkretny termin wystąpienia Vasilevsky’ego, jak i nazwisko jego przeciwnika. Wielce prawdopodobne jest, że reprezentant Red Fury MMA, nie będąc w stanie spłacić dużego odszkodowania, dogadał się z M-1 i w ten sposób rozstrzygnie sporne kwestie. Przy okazji ma szansę na kolejne walki, bo w Bellatorze o nim ucichło, a inne propozycje również nie napływały.

Jest to dość nieoczekiwana sytuacja, ponieważ popularny „Slava” rozstawał się z organizacją Vadima Finkelsteina w atmosferze skandalu i procesu sądowego. Przypomnijmy, że Rosjanin w M-1 zadebiutował w 2009 roku, zaledwie rok później zdobył tytuł mistrzowski M-1 Selection i pas M-1 Challenge. W pojedynku mistrzowskim rozbił naszego Tomasza Narkuna, a następnie nie chciał dalej wiązać swojej kariery z najlepszą organizacją za Bugiem. Pomimo prób negocjacji działacze M-1 nie doszli do porozumienia z zawodnikiem. W międzyczasie utytułowany sambista podpisał nowy kontrakt… z organizacją numer dwa na świecie Bellator Fighting Championships. Chroniąc swoich praw, wynikających z umowy, M-1 Global podjęło decyzję o odwołaniu się do środków prawnych i sprawa kontraktu Vasilevsky’ego trafiła do holenderskiego sądu. Proces miał swój finał ponad rok temu. Na mocy wyroku sąd w Amsterdamie uznał trzykrotnego Mistrza Świata w Sambo Bojowym winnym złamania umowy z M-1 podpisanej na wyłączność w 2010 roku, a Vasilevsky musiał zapłacić ogromne odszkodowanie swoim byłym pracodawcom i pokryć koszty procesu.

Vyacheslav Vasilevsky po głośnym rozwodzie z M-1 z sukcesami występował na ringu rosyjskiej S-70 League, a w klatce polskiej organizacji Pro Fight pewnie wypunktował Roberta Jocza. Epizod w Bellatorze zakończył się dla niego na półfinale turnieju wagi średniej szóstego sezonu, gdzie Rosjanin po decyzji przegrał z późniejszym triumfatorem imprezy, czarnym pasem BJJ – Maiquelem Falcao. Ostatni raz na profesjonalnym ringu MMA pojawił się w sierpniu ubiegłego roku. Teraz w swoim „drugim debiucie” na białym ringu Finkelsteina, pogromca Jocza i Narkuna skrzyżuje rękawice z nieprzerwanie występującym od 1997 roku Brazylijczykiem Charlesem Andrade (MMA 24-11). Doświadczony zawodnik i mocny grappler z Kraju Kawy widocznie bardzo spodobał się Rosjanom, po tym jak na ostatnim evencie Fight Nights odklepał szybką, 58-sekundową gilotyną utalentowanego Czeczena Abdul-Kerima Edilova (MMA 6-3). Dla M-1 było to wystarczającą rekomendacją i zdecydowali się zakontraktować Brazylijczyka dla „Slavy” na zbliżającą się galę M-1 Challenge 39, która odbędzie się już 23 maja w Moskwie. Tak więc pojedynek Vasilevsky vs. Andrade stanie się znakomitym dodatkiem dla kibiców nad Wisłą, którzy będą podczas tego wydarzenia mocno trzymać kciuki za najlepszego polskiego ciężkiego – Damiana Grabowskiego.

Z innych nowości – jak pamiętacie poważna kontuzja mięśnia piersiowego uniemożliwiła udział utytułowanego grapplera, Amerykanina Jeffa Monsona (MMA 48-13-1) w pierwszej kolejce turnieju ciężkiego M-1 Grand Prix 2013. Następnie ćwierćfinałowe starcie stawianego z resztą w roli faworyta imprezy dwukrotnego triumfatora ADCC z Dagestańczykiem Magomedem Malikovem (MMA 6-2) miało odbyć się na majowej gali M-1 Challenge 39 w Moskwie. Ostatecznie lekarze zadecydowali, że reprezentant American Top Team może wyjść na ring nie wcześniej niż w czerwcu. W związku z tym organizatorzy podjęli decyzję, aby ćwierćfinał ten przenieść na czterdziestą galę w Dzheirakh – malowniczym, górzystym regionie Republiki Inguszetii. Zgodnie z zapewnieniami Łukasza Bosackiego ze Slugfest Management na tej samej imprezie najprawdopodobniej wystąpi nasz półśredni regularnie walczący w Rosji – Mariusz Radziszewski (MMA 10-10-2, #11 w Rankingu PL). Warto zaznaczyć, że ubiegłoroczna gala w górach, na którym ring został umiejscowiony na świeżym powietrzu, zgromadziła rekordową ilość ponad 15 tysięcy widzów.

"Miłośnik" MMA. W roli publikującego na Rocksach od 2010 roku. Ogólnie rzecz ujmując Mieszane Sztuki Walki z regionu postsowieckiego. Tłumaczenia cyrylicy, kontrola dostaw gazu do Polski oraz pędzenie 90-cio procentowego bimbru. Na co dzień ponadnormatywny kołchoźnik, amator wódki, pierogów (niekoniecznie ruskich), kartofli, zsiadłego mleka i oddany fan Vyacheslava Datsika.

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.