Tybur.vs.Gluhov.Plansza

Relacja i wyniki po przejściu.

Wyborną kolację MMA na niedzielny wieczór zaserwował nam niepokonany polski ciężki – Marcin Tybura (MMA 9-0, #4 w Rankingu PL) podczas gali M-1 Challenge 42: Monson vs. Ishii, która przed momentem zakończyła się w Sankt Petersburgu. Reprezentant United Gym z dziecinną łatwością poddał finalistę turnieju ciężkich KSW i  pogromcę Michała Kity z drugiej edycji łódzkiej Fighters Areny – doświadczonego Konstantina Gluhova (MMA 26-13). „Lacplesis” rozpoczął mocnym kopnięciem, ale na szczęście przeszło ono po rękach Polaka. Uniejowianin nie pozwolił na powtórkę akcji i wychwycił nogę rywala, jednocześnie sprowadzając walkę na matę. Tam kocurem był nasz zawodnik. „Tybur” błyskawicznie zaszedł Gluhovowi za plecy i pracował sobie spokojnie nad szyją Łotysza, który rozmiękczony kilkunastoma ciosami na trzydzieści sekund przed gongiem odklepał duszenie. Tym samym Marcin Tybura wygrał turniej M-1 Grand Prix 2013, zainkasował czek na okrągły milion rosyjskich rubli i dostał titleshot o pas mistrzowski M-1 w wadze ciężkiej ze zwycięzcą anonsowanego na listopad pojedynku Kenny Garner – Damian Grabowski. Czyżby czekał nas polski pojedynek w białym klatkoringu M-1?

Zawiódł i to bardzo pojedynek w kategorii królewskiej między dwukrotnym mistrzem ADCC Jeffem Monsonem (MMA 49-16-1) i złotym medalistą Igrzysk Olimpijskich w Pekinie, japońskim judoką Satoshim Ishiim (MMA 10-2-1). Walka była nudna jak flaki z olejem. Japończyk ograniczał się do punktowania kopnięciami i sporadycznym sprowadzeniem walki do parteru, gdzie obijał Amerykanina uderzeniami z góry. Kilkukrotne ground & pound trwało tylko -naście sekund, bo „Snowman” niemal natychmiast desperacko uciekał do góry, ale warto nadmienić, że przychodziło mu to nadzwyczaj łatwo. W ostatniej odsłonie zawodnicy zdecydowali się na chaotyczną wymianę zakończoną gongiem i palcem w oko Ishiiego.

Ustępujący tylko Alexandrowi Shlemenko w rosyjskich rankingach wagi średniej, utytułowany sambista bojowy – Vyacheslav Vasilevsky (MMA 23-2) dosłownie przejechał po triumfatorze turnieju średniego KSW Vitorze Nobredze (MMA 13-7-1). Brazylijczyk u góry próbował zmylić czujność rywala kilkoma niskimi kopnięciami i od razu przechodził do obaleń. Jednak pogromca Narkuna i Jocza z łatwością bronił te próby sprowadzeń i słusznie nie podejmował zaproszeń Nobregi do parteru. Twardy „Slava” po kilkudziesięciu sekundach rywalizacji rozpoczął swoją kanonadę pociskami przeciwpancernymi lewy – prawy – podbródkowe. Jedna kombinacja przeszła po rękawicach, mimo tego uderzenia sprawiły, że Brazylijczyk wylądował na macie. Drugie przyłożenie rosyjskiego średniego weszło jak w masło i Mistrz Świata w Sambo Bojowym dokończył dzieła bombami w parterze. W drugim pojedynku w wadze średniej legenda rosyjskiego MMA – miejscowy Andrei Semenov (MMA 34-9-2, UFC 1-1) pewnie wypunktował w jednostronnym widowisku niemieckiego grapplera Gregora Herba (MMA 14-7). Doświadczony Rosjanin dobrze pracował w dystansie, nabijał oczka low kickami oraz zamaszystymi cepami. Niemiec znany z dąbrowskiej gali IFF był w zasadzie bezradny bez fizycznej możliwości zastosowania swojego BJJ.

W pojedynku otwierającym główną kartę bardzo dobrą postawę zaprezentował piórkowy ze Stanów Zjednoczonych Lee Morrison (MMA 14-2). Amerykanin okazał się nieznacznie lepszy od pupila miejscowej publiczności Milkhaila Malyutina (MMA 27-11) i tym samym wywalczył sobie przepustkę do walki o pas M-1 z aktualnym mistrzem – Dagestańczykiem Maratem Gafurovem. Mimo kilku bardzo bliskich zakończenia prób poddań, doświadczony petersburżanin z klubu Fightspirit nie potrafił postawić kropki nad i. Z drugiej strony „Amerykański Bulldog” odpowiadał niskimi kopnięciami, kilkukrotnie obalał i punktował uderzeniami z góry. Dwie pierwsze rundy można spokojnie zapisać na konto zawodnika z Waszyngtonu, trzecie pięć minut to dominacja Mikhaila Malyutina. Komplet wyników:

Główna karta:

84 kg: Andrei Semenov pok. Gregora Herba przez jednogłośną decyzję, 5:00, runda 3.
Open: Satoshi Ishii pok. Jeffa Monsona przez jednogłośną decyzję, 5:00, runda 3.

Finał M-1 Grand Prix 2013
Open: Marcin Tybura pok. Konstantina Gluhova przez poddanie (duszenie zza pleców), 4:30, runda 1.

84 kg: Vyacheslav Vasilevsky pok. Vitora Nobregę przez TKO (podbródkowy i uderzenia w parterze), 2:35, runda 1.
66 kg: Lee Morrison pok. Mikhaila Malyutina przez niejednogłośną decyzję, 5:00, runda 3.

Pozostałe:

Finały I Mistrzostw Świata w MMA
Open: Znaur Khetagurov pok. Zaura Gadzhibabaeva przez jednogłośną decyzję, 5:00, runda 2.
93 kg: Rashid Yusupov pok. Louisa Pillona przez TKO (lewy prosty), 2:25, runda 2.
84 kg: Nodar Kudukhashvili pok. Shamila Abdulaeva przez jednogłośną decyzję, 5:00, runda 2.
77 kg: Shavkad Rakhmanov pok. Akhliddina  Mirzadovlatova przez TKO (uderzenia w parterze), 1:02, runda 2.
70 kg: Ekhtigat Adakishiev pok. Olega Khachaturova przez jednogłośną decyzję, 5:00, runda 2.
66 kg: Said Nurmagomedov pok. Romana Stachuva przez poddanie (balacha), 2:37, runda 1.

"Miłośnik" MMA. W roli publikującego na Rocksach od 2010 roku. Ogólnie rzecz ujmując Mieszane Sztuki Walki z regionu postsowieckiego. Tłumaczenia cyrylicy, kontrola dostaw gazu do Polski oraz pędzenie 90-cio procentowego bimbru. Na co dzień ponadnormatywny kołchoźnik, amator wódki, pierogów (niekoniecznie ruskich), kartofli, zsiadłego mleka i oddany fan Vyacheslava Datsika.

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.