M-1.Challenge.40.Poster

Relacja i wyniki po przejściu.

Dosłownie przed momentem w Dzheirakh zakończyła się gala M-1 Challenge 40: Battle In The Mountains. Impreza największej rosyjskiej organizacji po raz drugi zawitała do tego malowniczego górskiego regionu Republiki Inguszetii i tradycyjnie już odbywała się pod chmurką. Choć w przeciwieństwie do ubiegłorocznego eventu pogoda nieco pokrzyżowała plany, to i tak trybuny oraz okoliczne wzgórza były gęsto zapełnione przez miejscowych kibiców. Podczas transmisji, szczególnie undercardu dało się odczuć charakterystyczny klimat tamtego regionu Federacji Rosyjskiej. Występy lokalnych artystów, pieśniarzy i tancerzy stanowiły przerywniki między poszczególnymi punktami wydarzenia. Orientalna muzyka, lezginka oraz wszechobecni muzułmanie z brodami i w nakryciach głowy, to wszystko razem tworzyło specyficzną atmosferę.

W walce wieczoru, będącej jednocześnie ćwierćfinałem turnieju wagi ciężkiej M-1 Grand Prix 2013 weteran wszechstylowej walki wręcz, wyborny grappler Jeff Monson (MMA 49-14-1) został rozbity na kwaśne jabłko przez Dagestańczyka Magomeda Malikova (MMA 7-2). Dla kaukaskiego górala 40-latek ze Stanów Zjednoczonych jest trzecim po Alexandrze Emelianenko i Alexei’u Oleiniku „oldboy’em” na koncie. Co było do przewidzenia – demolowany w stójce Monson próbował całą pierwszą rundę przenosić walkę do parteru. O dziwo Dagestańczyk sumiennie odrobił pracę domową i znakomicie bronił prób sprowadzeń przy okazji masakrując twarz reprezentanta American Top Team. Jedynie w końcówce rundy The Snowman zdobył pozycję boczną, punktował uderzeniami z góry i kolanami na korpus. W drugiej odsłonie ze względu na pogłębiające się rozcięcie nad lewym okiem Amerykanina, lekarz zmuszony był przerwać pojedynek.

Nasz półśredni z Bytomia – Mariusz Radziszewski (MMA 10-11-2, #11 w Rankingu PL) nie będzie dobrze wspominał swojego dziewiątego wyjazdu na wschód, a drugiego w ramach M-1 Global. Doświadczony zawodnik i główny trener South Legion zaliczył bardzo ciężki nokaut z rąk silnego Dagestańczyka Gasanali Gasanalieva (MMA 5-2-1). Fighter z Kaukazu na punkty wygrał pierwszą rundę, w której systematycznie dopisywał kolejne oczka low kick’ami. Mariusz niestety nie potrafił znaleźć skutecznej recepty na te niskie kopnięcia, próbował co prawda klinczować, ale po jednej z takich akcji został sprowadzony na matę. Dopiero w ostatniej minucie z sukcesem obalił Dagestańczyka, jednak sędzia równie szybko podniósł walkę do góry, wtedy Radzik przyspieszył i kilkoma ciosami sięgnął zapędzonego pod liny rywala. Po gongu Gasanali w dalszym ciągu robił swoje niskimi kopnięciami. Mariusz odpowiedział ładnym pojedynczym lewym sierpowym, a warto tutaj zauważyć, że wręcz prosiło się wchodzić ciosami prostymi między dość szeroko rozstawione ręce zawodnika z Kaspijska. Dramat miał miejsce okolicach trzeciej minuty – bytomianin zaczął się wycofywać, równocześnie boksersko wyluzował i opuścił rękę, ten błąd srogo wykorzystał Gasanaliev. Zawodnik Gorets wyprowadził lewego sierpowego wprost na szczękę Polaka. Mariusz bezwładnie poleciał do tyłu, uderzył potylicą w ring, a przeciwnik niepotrzebnie jeszcze dołożył swoje trzy gorsze w postaci młotka na szczękę. Radziszewski przez ponad pięć minut był cucony, nie pojawił się na werdykcie. Koniec końców, jak poinformowali komentatorzy wszystko w porządku z naszym półśrednim.

Jeszcze szybciej zakończyła się kaukaska wyprawa dla triumfatora turnieju KSW – Niko Puhakki (MMA 27-14). Doświadczony Fin został zmiażdżony siłowo przez eksplozywnego Czeczena z austriackim paszportem – Mairbeka Taisumova (MMA 19-4). Pochodzący z Kraju Wajnachów Beckan z łatwością obalił reprezentanta Suomi, wstał i soczystymi kopnięciami pogruchotał nogi leżącego na plecach Puhakki. Kontrowersyjny Niko zasygnalizował kontuzję i poddał walkę. Rywalizacja o titleshot’a trwała półtorej minuty. Kategorię wyżej pogromca Artura Kadłubka – Ingusz Mukhamed Aushev (MMA 16-4) na własnym terenie obaleniami i uderzeniami z góry pewnie wypunktował weterana paryskiego 100% Fight – Florenta Betorangala (MMA 13-7). Z kolei w wadze półciężkiej podopieczny obecnego pod ringiem Fedora – sambista Viktor Nemkov (MMA 17-4) na oczach swojego nauczyciela wzorowo odklepał anonimowego Reinaldo da Silvę (MMA 4-5). Viktor Nemkov wyraźnie przewyższał siłowo przeciwnika. Rosjanin konsekwentnie wyprowadzał niskie kopnięcia i przenosił pojedynek na dół, gdzie nie oszczędzał Brazylijczyka mocnymi bombami. W drugiej odsłonie, mając pozycję dominującą złapał za nogę rywala i przeszedł do zwycięskiego taktarova. Poniżej komplet rezultatów:

Overcard:

61 kg.: Ruslan Abiltarov pok. Yunusa Evloeva przez niejednogłośną decyzję, 5:00, runda 2. (Viktor Korneev)
77 kg.: Ramazan Esenbaev pok. Juana Manuela Suareza przez niejednogłośną decyzję, 5:00, runda 2. (Viktor Korneev)
66 kg.: Magomed Magomedov pok. Antona Vasilieva przez poddanie (balacha), 2:25, runda 1. (Viktor Korneev)

Walka wieczoru:

Ćwierćfinał M-1 Grand Prix 2013 w wadze ciężkiej
Open.: Magomed Malikov pok. Jeffa Monsona przez TKO (przerwanie przez lekarza), 2:34, runda 2.  (Vyacheslav Kiselev)

Główna karta:

93 kg.: Viktor Nemkov pok. Reinaldo da Silvę przez poddanie (taktarov), 1:27, runda 2.  (Viktor Korneev)
70 kg.: Mairbek Taisumov pok. Niko Puhakkę przez TKO (niezdolność do walki), 1:33, runda 1. (Vyacheslav Kiselev)
77 kg.: Gasanali Gasanaliev pok. Mariusza Radziszewskiego przez KO (lewy sierpowy i młotek na szczękę), 2:51, runda 2. (Vyacheslav Kiselev)
77 kg.: Mukhamed Aushev pok. Florenta Betorangala przez jednogłośną decyzję, 5:00, runda 3. (Viktor Korneev)

Pozostałe:

70 kg.: Georgi Stoyanov pok. Ali Bagova przez TKO (niezdolność do walki – kontuzja), 5:00, runda 1. (Vyacheslav Kiselev)
84 kg.: Albert Duraev pok. Melvina van Suijdama przez poddanie (duszenie zza pleców), 3:08, runda 1. (Vyacheslav Kiselev)
66 kg.: Jakub Tangiev pok. Benjamina Baudriera przez jednogłośną decyzję, 5:00, runda 2. (Vyacheslav Kiselev)
70 kg.: Rustam Khasanov pok. Renata Abiltarova przez TKO (uderzenia w parterze), 2:37, runda 1.  (Viktor Korneev)
77 kg.: Ruslan Khusinov pok. Ivana Fomina przez poddanie (duszenie zza pleców), 0:49, runda 2. (Viktor Korneev)

"Miłośnik" MMA. W roli publikującego na Rocksach od 2010 roku. Ogólnie rzecz ujmując Mieszane Sztuki Walki z regionu postsowieckiego. Tłumaczenia cyrylicy, kontrola dostaw gazu do Polski oraz pędzenie 90-cio procentowego bimbru. Na co dzień ponadnormatywny kołchoźnik, amator wódki, pierogów (niekoniecznie ruskich), kartofli, zsiadłego mleka i oddany fan Vyacheslava Datsika.

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.