15138422_1201867296572642_5158356961594700281_o

Walka wieczoru: 

135 Ibs: Yana Kunitskaya pok. Tonyę Evinger przez poddanie (balacha), runda 1, 1:59 – walka o pas dywizji koguciej

Karta walk:

115 Ibs: Angela Hill pok. Kalinę Medeiros przez jednogłośną decyzję sedziów (50-45, 49-46, 47-47) – walka o pas dywizji słomkowej
105 Ibs: Herica Tiburcio pok. Simonę Soukupovą przez jednogłośną decyzję sędziów (3x 29-28)
115 Ibs: Ashley Yoder pok. Amber Brown przez poddanie (balacha), runda 2, 2:31
135 Ibs: Pam Sorenson pok. Jessicę-Rose Clark przez niejednogłośną decyzję sędziów (2x 30-27, 28-29)
115 Ibs: J.J. Aldrich pok. Lynn Alvarez przez jednogłośną decyzję sędziów (3x 30-27)
135 Ibs: Alexa Conners pok. Stephanie Egger przez niejednogłośną decyzję sędziów (2x 29-29, 28-29)
115 Ibs: Miranda Maverick pok. Samanthę Diaz przez poddanie (duszenie trójkątne), runda 1, 4:26

10 KOMENTARZE

  1. Oglądałam i to była słaba karta główna. Trzy pierwsze walki były znakomite. I w sumie co z tego, że nieco zawiodła karta główna, zdarza się – ale to co wyrabiał arbiter w klatce Mike England zasługuje na osobny artykuł.
    W walce Alexy Conners ze Stephanie Egger w trzeciej rundzie Alexa dołożyła do pieca i napierała pod klatką na Egger, która już przestała trzymać gardę i przyjmowała ciosy na twarz. Wszystko wskazywało na TKO. Sędzia wpadł między dziewczyny i przerwał walkę. Alexa zaczęła się już cieszyć, ale… okazało się, że pan England przerwał walkę bo Egger wypadł ochraniacz.
    Dziwna decyzja i dziwnie to wyglądało, bo sytuacja w klatce spokojnie kwalifikowała się na TKO, a tak wygrała Connors przez… split. Miała w dwóch rundach kompletną dominację, ale jakiś sędzia przyznał dwie rundy Egger 😀 Śmiech!

    Walka wieczoru – Tonya Evinger (zdecydowana faworytka, obrończyni pasa) kontra Yana Kunitskaya (nie znam panny, gdzieś wyczytałam, że bilans wyrobiła sobie bijąc jakieś kelnerki). W pierwszej rundzie Rosjanka była na dole i trzymała rękę Evinger. Tonya stojąc z całych sił broniła się przed armbarem, gdzieś tam stopą nadepnęła na głowę Rosjanki. Sędzia kazał jej przestać, przez co Tonya musiała zmienić pozycję i nadziała się od razu przez to na armbara i musiała odklepać.
    Na reddicie już jadą po Englandzie jak po łysej kobyle za te decyzje.

    Ogólnie to dla mnie ta cała Angela Hill nadal jest przereklamowana. Wygrywa bo ma zajebisty zasięg, ale nie ma kardio i w sumie Kaline Medeiros parę razy tam ją zachwiała. No ale dobra – niech sobie idzie do UFC, raz jeszcze. Jak nie dostanie kogoś słabego to znów wyleci z hukiem. Pierwotnie Hill miała walczyć z Alexą Grasso, ale jak wiemy, ta przeszła do UFC i raczej tam zostanie dłużej. A Mizuki skontuzjowana (to ją Kowalkiewicz pokonała w jedynej walce tej organizacji).

    Jeśli sądzicie, że ta 115 to słaba dywizja w UFC to co można powiedzieć o kondycji tej wagi w Invicie 😀 – ok, w sumie trochę niesprawiedliwe, bo wiadomo, że każda lepsza z Invicty z tej dywizji idzie do UFC i w Invicta zostają same odpady.

  2. oli_dude

    Oglądałam i to była słaba karta główna. Trzy pierwsze walki były znakomite. I w sumie co z tego, że nieco zawiodła karta główna, zdarza się – ale to co wyrabiał arbiter w klatce Mike England zasługuje na osobny artykuł.
    W walce Alexy Conners ze Stephanie Egger w trzeciej rundzie Alexa dołożyła do pieca i napierała pod klatką na Egger, która już przestała trzymać gardę i przyjmowała ciosy na twarz. Wszystko wskazywało na TKO. Sędzia wpadł między dziewczyny i przerwał walkę. Alexa zaczęła się już cieszyć, ale… okazało się, że pan England przerwał walkę bo Egger wypadł ochraniacz.
    Dziwna decyzja i dziwnie to wyglądało, bo sytuacja w klatce spokojnie kwalifikowała się na TKO, a tak wygrała Connors przez… split. Miała w dwóch rundach kompletną dominację, ale jakiś sędzia przyznał dwie rundy Egger 😀 Śmiech!

    Walka wieczoru – Tonya Evinger (zdecydowana faworytka, obrończyni pasa) kontra Yana Kunitskaya (nie znam panny, gdzieś wyczytałam, że bilans wyrobiła sobie bijąc jakieś kelnerki). W pierwszej rundzie Rosjanka była na dole i trzymała rękę Evinger. Tonya stojąc z całych sił broniła się przed armbarem, gdzieś tam stopą nadepnęła na głowę Rosjanki. Sędzia kazał jej przestać, przez co Tonya musiała zmienić pozycję i nadziała się od razu przez to na armbara i musiała odklepać.
    Na reddicie już jadą po Englandzie jak po łysej kobyle za te decyzje.

    Ogólnie to dla mnie ta cała Angela Hill nadal jest przereklamowana. Wygrywa bo ma zajebisty zasięg, ale nie ma kardio i w sumie Kaline Medeiros parę razy tam ją zachwiała. No ale dobra – niech sobie idzie do UFC, raz jeszcze. Jak nie dostanie kogoś słabego to znów wyleci z hukiem. Pierwotnie Hill miała walczyć z Alexą Grasso, ale jak wiemy, ta przeszła do UFC i raczej tam zostanie dłużej. A Mizuki skontuzjowana (to ją Kowalkiewicz pokonała w jedynej walce tej organizacji).

    Jeśli sądzicie, że ta 115 to słaba dywizja w UFC to co można powiedzieć o kondycji tej wagi w Invicie 😀 – ok, w sumie trochę niesprawiedliwe, bo wiadomo, że każda lepsza z Invicty z tej dywizji idzie do UFC i w Invicta zostają same odpady.

    Brawa za zacięcie i obejrzenie tego sportowego widowiska na wysokim poziomie.

  3. Ciekawe jak w tej federacji poradziłaby sobie Lipski. Nie mam nic do walk kobiet jednak spora część walk w IFC to kpina.

  4. Kserokopiak

    Ciekawe jak w tej federacji poradziłaby sobie Lipski. Nie mam nic do walk kobiet jednak spora część walk w IFC to kpina.

    No cóż – od czegoś trzeba zaczynać. Invicta to dobra odskocznia do UFC. Te nie-ufcowe dywizje mają lepsze walki, bo te laski nie mają już co ze sobą zrobić.
    A Lipski? Spokojnie by sobie poradziła. No chyba, że trafiłaby na Kumę 🙂

  5. ninja

    Brawa za zacięcie i obejrzenie tego sportowego widowiska na wysokim poziomie.

    LOL. Dziękuję! 😀
    Nie było łatwo. Na karcie głównej oczy powoli się zamykały, walki były beznadziejne. Co ciekawe walki sprzed karty były naprawdę fajne, potem poziom opadał. I jeszcze Leslie w zastępstwie Laury Sanko (która na gali w Brazylii dziś) przeprowadzała beznadziejne wywiady, ledwo łażąc na szpilkach.
    IFC ma swój klimat. Cenię tą organizację i lubię. Laski też chcą walczyć.
    Ale to była jedna ze słabszych gal, niestety.

  6. Kserokopiak

    Ciekawe jak w tej federacji poradziłaby sobie Lipski

    oli_dude

    A Lipski? Spokojnie by sobie poradziła. No chyba, że trafiłaby na Kumę 🙂

    Lipski vs Niedźwiedź o pas mistrzowski KSW 😉

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.