Miocić rozpoczął walkę od niskiego kopnięcia, po którym zaraz ruszył po obalenie. Ngannou wciskany w siatkę próbował wydostać się z klinczu zadając ciosy. Po rozerwaniu Stipe jeszcze raz chciał obalić rywala, jednakże ten dobrze obronił próbę mistrza. Miocić unikał wielu obszernych, potężnych ciosów ze strony Kameruńczyka. Ngannou był bardziej aktywny w stójce, lecz Stipe starał się rewanżować przeciwnikowi. Amerykaninowi znowu udało się wejść w klincz z Francisem, lecz ten dobrze wydostał się z chwytu. Miocić świetne pracował na nogach oraz ruszał głową unikając ciosów. Prawym ciosem sam świetnie ustrzelił przeciwnika. Stipe świetnie pracował prawą ręką. Gdy tylko wyczuł dobry moment na obalenie, Miocić od razu zaatakował nogi Ngannou. Aktywny w parterze mistrz obijał Francisa, który wydawał się bezradny w tej płaszczyźnie. Stipe nie podpalał się w stójce, czekając cierpliwie na swój moment. Ngannou wyraźnie zwolnił, lecz nadal zagrażał mistrzowi potężnymi ciosami.

Miocić rozpoczął drugą odsłonę walki od niskich kopnięć. Ngannou starał się prawym obszernym ciosem trafić mistrza, lecz ten dobrze unikał ataków pretendenta. Stipe atakował niskimi kopnięciami oraz ciosami prostymi. Po kilku minutach Miociowi udało się wreszcie obalić przeciwnika, gdzie męczył Ngannou presją pod siatką. Stipe nie zadawał wielu ciosów, jednakże cały czas sprawiał, iż energia Francisa opadała.

W trzeciej rundzie Stipe wyszedł z podobnym planem. Od początku zadawał sporo niskich kopnięć, po czym ruszył po obalenie. Pod siatką złapał klincz, znowu wypierając presję na przeciwniku. Ngannou próbował się wyrwać z uchwytu mistrza, lecz Miocić nie dawał mu nawet chwili odpoczynku. Francis cały czas chciał zagrozić w stójce mistrzowi, jednakże jego ciosy nie miały już takiej szybkości jak w pierwszej odsłonie tego pojedynku. Jednym z prawych trafił on Amerykanina – naruszony Miocić zaraz poszedł po obalenie, które skutecznie przeniosło walkę do parteru. Stipe tym razem był bardziej aktywny, zadając sporo ciosów i łokci.

Czwartą odsłonę Miocić rozpoczął od błyskawicznego obalenia, które przyszło mu najłatwiej w całej walce. Francis nie miał nawet siły, aby wrócić do stójki gdy Stipe dał mu na to szansę. Amerykanin kontrolował rywala z góry, cały czas zadając ciosy zarówno na głowę jak i tors. Miocić kolanami obijał żebra Francisa, co chwilę grożąc mu też uderzeniami na szczękę. Praktycznie 5 minut Stipe kontrolował przeciwnika, który bezradnie leżał pod siatką nie odpowiadając na ciosy mistrza.

Do ostatniej rundy Stipe wyszedł z identycznym nastawieniem – sporo klinczu oraz walki w zwarciu, gdzie Ngannou nie miał żadnych odpowiedzi na akcje mistrza. Francis przez chwilę zagroził próbą duszenia gilotynowego, lecz Miocić szybko zerwał chwyt. Amerykanin nadal wciskał przeciwnika w siatkę. Herb Dean postanowił przerwać klincz i przywrócić walkę do stójki. Ngannou ostatkami sił próbował ustrzelić mistrza, lecz ten spokojnie unikał ataków pretendenta.

Miocić (18-2 MMA) w swojej karierze wygrywał z takimi rywalami jak Junior dos Santos, Mark Hunt czy Alistair Overeem. Mieszkający w Cleveland zawodnik aż 14 z 18 zwycięstw osiągał przez nokaut.

Ngannou (11-2 MMA) to jeden z najlepszych atletów, których możemy oglądać w oktagonie UFC. Pochodzący z Kamerunu Predator wszystkie wygrane w karierze zdobywał przed czasem.

154 KOMENTARZE

  1. Stipe jest niesamowity. Poruszanie się na nogach iście mistrzowskie. Ngannou niestety bazuje na tym samym co Volkan, nad czym w obu przypadkach ubolewam. Francis strasznie pływał od drugiej rundy, siła ciosu zawsze robi wrażenie, ale taktyka najważniejsza. Zarówno Volkan jak i Francis postawili wszystko na jedną kartę, ale na takich dzików (zdjęcie dzika od Violetki) to zdecydowanie za mało. Statystyka ciosów tej walce druzgocąca.

  2. Deklasacja. Coś pięknego. Wierzyłem od początku, Stipe.

    Najbardziej przestraszony podczas tej walki byłem jak Ipla zastrajkowała pod koniec czwartej rundy.

  3. Dzisiaj DC robi Miocica na miękko, nie wspominając o Cainie.

    Co do samej walki to mam wrażenie że oglądałem Najman Burneika. Dramat.

  4. Tak jak piszecie, Mordy. Stipe Miocic został właśnie najlepszym zawodnikiem w historii wagi ciężkiej. W końcu się skończy pierdolenie, żadne Fedory, Cainy i chuj wie jeszcze kto. Tylko strażak z Ohio. Wierzyłem kurwa, wspaniała rzecz, wielka postać.

  5. To wielki krok dla białego człowieka. Stipe GOAT.

    Mysle, ze gdyby to czarny bil tak bialego z gory jak Stipe w 4 rundzie, to byloby przerwanie 😉

    #rasizm

  6. Stipe jest niesamowity. Prowadzi walkę bardzo inteligentnie, fajnie poruszą się na nogach, klei ładne kombinacje, nie podpala się i nie panikuje.

    Ngannou za to bazuje tylko na brutalnej sile i eksplozywności. Przypomina mi trochę Sappa z jego najlepszych czasów w K1. Groźny dla wszystkich, ale jeśli będziesz spokojny to po 3 minutach będzie dużo łatwiej. Każdy niepanikujący zapaśnik :irish: może oglądać to jako szkoleniówkę, jak zgrindować murzyna.

    Jednakże nie mogę się oprzeć wrażeniu, że zdrowy i na odpowiedniej ilości soków Cain z 2 i 3 walki z JDS byłby nadal mistrzem. Mam podobne spostrzeżenie do Rogana- jego niesamowita kondycja i presja to coś, czego nigdy nie widziałem w HW.

    Jestem w stanie się nawet założyć o dobrą whisky, że DC ogarnąłby obecnego króla HW.

  7. Rewelacja.

    Stipe przyjął bomby Francisa w stójce i nic mu się nie stało.

    Bardziej cieszy mnie taka wygrana, niż szybkie KO, bo dzięki temu nie ma żadnych wątpliwości kto jest najlepszym ciężkim.

  8. Jak dobrze, że jest Stipe Miocic i udowania, że biały człowiek jednak może!

    Nie może być tak, że eksplozywność i petarda idzie w parze  z cadrio. To byłoby po prostu nie fair. Stipe zajechał go jak słonia po tygodniowym safari.

  9. Klątwa czarnego, wielkiego murzyna zażegnana. Stipe ocalił cały świat. Gratulacje !! Emocje jak to w wadze ciężkiej, ale mądra, taktyczna walka

  10. Dzisiaj DC robi Miocica na miękko, nie wspominając o Cainie.

    Co do samej walki to mam wrażenie że oglądałem Najman Burneika. Dramat.

    Na miękko to Werdum zrobił Caina, zakładam, że bardzo się mylisz. Co innego jakby przyszło DC przepychać się z takim bykiem jak Stipe. Tak samo Cainowi, Stipe wie co robić i jak się bronić 10x lepiej niż JDS.

  11. Trzymanie Miocicia:mjsmile:

    Tak jak piszecie, Mordy. Stipe Miocic został właśnie najlepszym zawodnikiem w historii wagi ciężkiej. W końcu się skończy pierdolenie, żadne Fedory, Cainy i chuj wie jeszcze kto. Tylko strażak z Ohio. Wierzyłem kurwa, wspaniała rzecz, wielka postać.

    Kurwa dalej Stipe  dla niektórych na forum to leszcz którego złożyłby DC :DC:Nie wiem co jeszcze musi Chorwat zrobić by zaimponować. Kozacki boks, dobre uniki jak na ciężką, fajne poruszanie się na nogach, bardzo dobre zapasy klincz i kontrola z góry. Czego chcieć więcej ? A no i jeszcze imigrant menatlity :śmiech:

  12. Gratulacje dla prawdziwego Mistrza! :applause:

    Nie wiem na co w tej walce liczyli bukmacherzy i fani Kameruńczyka-Francuza poza lucky punchem.

  13. czarnucha z takim planem urwania głowy w kilka sekund mógłby dziś roy nelson ogarnąć

    Różnica jest taka, że Roy dałby się po pyzi trafić, Stipe jest o kilka klas cwańszy i lepszy. I Roy nie zdominowałby go zapaśniczo.

  14. Miocic na papierze jest najlepszym ciężkim w historii bez dwóch zdań. Wierze jednak, że jak Cain wróci do optymalnej formy będzie and the new 🙂

    Ps. Brawo Stipe!

  15. Gratulacje dla prawdziwego Mistrza! :applause:

    Nie wiem na co w tej walce liczyli bukmacherzy i fani Kameruńczyka-Francuza poza lucky punchem.Trzeba przyznać murzynowi jedno, że te ciosy ważą tonę i nawet w 5 rundzie się obawiałem żeby nie urwał głowy Miocicia. A że to ciężka to nic dziwnego że takie były kursy.

  16. Na miękko to Werdum zrobił Caina, zakładam, że bardzo się mylisz. Co innego jakby przyszło DC przepychać się z takim bykiem jak Stipe. Tak samo Cainowi, Stipe wie co robić i jak się bronić 10x lepiej niż JDS.

    A ten wniosek skąd? Stipe nie walczył z żadnym poważnym zapaśnikiem ani z nikim, kto wywierałby na nim ciągłą presję. Dla mnie obecny DC i Cain, jeśli wróci do dyspozycji z czasów świetności byliby faworytami. Niewielkimi, ale jednak. 🙂

  17. Dzisiaj DC robi Miocica na miękko, nie wspominając o Cainie.

    Co do samej walki to mam wrażenie że oglądałem Najman Burneika. Dramat.

    ty jesteś najebany i pierdolisz bzdury?

  18. Stipe świetnie balansował gdy bambo zaprzegł do boju swoje wiatraki. Walka nie porwała, Stipe idealnie zrealizował plan taktyczny, a Ngannou to drugi Volkam, tylko, że wpadł do beczki z koksem i smołą za młodu. Żenada.

  19. On jest niesamowity! Zrobił coś czego żaden jego poprzednik niebył w stanie!!! Kurwa, w czasie walki miałem kilka stanów przedzawałowych!!! A końcówka to już w ogóle… Stipe jesteś kurwa goatem!!!

    Cieszy mnie ból dupy niektórych tutaj. MA PIEC!!! Żyjcie marzeniami o Cainie sprzed USADy i DC w ciężkiej! :DC::kis:

  20. Kurwa, w czasie walki miałem kilka stanów przedzawałowych!!! A końcówka to już w ogóle…

    Jestem w gościach ale w ostatnich 2 minutach zacząłem się drzeć żeby obalał, kuzyn do teraz myśli ze wolałem na flachę:mamed:

  21. A ten wniosek skąd? Stipe nie walczył z żadnym poważnym zapaśnikiem ani z nikim, kto wywierałby na nim ciągłą presję. Dla mnie obecny DC i Cain, jeśli wróci do dyspozycji z czasów świetności byliby faworytami. Niewielkimi, ale jednak. 🙂

    DC pokazał już cardio z JJ, jak się trzeba z bykiem przepychać to już tak nie rzuca ludźmi w powietrze. Właśnie stąd ten wniosek. To samo mógłby zrobić JJ z Velasquezem. Ba, zrobił to Werdum. Także nie miałbym za dużych obaw o Stipe. Jest różnica mocowac się z 20kilka funtów cięższą górą mięśni, to normalne, że Miocic się zmęczył.

  22. On jest niesamowity! Zrobił coś czego żaden jego poprzednik niebył w stanie!!! Kurwa, w czasie walki miałem kilka stanów przedzawałowych!!! A końcówka to już w ogóle… Stipe jesteś kurwa goatem!!!

    Cieszy mnie ból dupy niektórych tutaj. MA PIEC!!! Żyjcie marzeniami o Cainie sprzed USADy i DC w ciężkiej! :DC::kis:

    DC sam powiedział, że musiał być szalony, że walczył w ciężkiej i że nigdy w życiu by nie chciał wyskoczyć z kimś takim jak Stipe czy Francis. To są kurwa jego słowa. Mega się dzisiaj pokazał, ale Volkanem to i Pat Cummins by mógł miotać, nie można przez pryzmat tego występu oceniać jego szans z najlepszym, kurwa, zawodnikiem wagi ciężkiej EVER. Zarzuty do Stipe o brak kondycji to też abstrakcja, on zrobił w zapasach totalną dziwkę z najsilniejszego zawodnika w UFC, to wymaga takiego wydatku energetycznego z jakim ani Cormier ani Cain nigdy nie musieli się mierzyć w oktagonie. Dodatkowo, jest jeszcze jedna rzecz na którą mało osób zwraca uwagę – pierdolona szczęka Francisa. Nie mam pojęcia z czego zbudowano ten wielki łeb, ale gdyby nie nadzwyczajna odporność na ciosy, to padłby jak długi w 2-3 rundzie, tak jak wielu przed nim padało (zwykle w pierwszej).

    Nikt nie ma kurwa podjazdu do Stipe. Rzekłem.

  23. Na szybkiego, bo muszę do pracy uciekać.

    Francis w ciągu tych 25 minut zadał 30 ciosów? Jak dla mnie grindowanie zawsze niebezpiecznego JDSa (nawet w zombie mode) spokojnie można porównać do tego, co zrobił Miocic, szczególnie, że od 2 rundy murzynek był tylko tłem dla Stipe. Wystarczy zresztą sprawdzić ilość ciosów z tej walki do JDS-CV, żeby zobaczyć, gdzie była większa aktywność.

    Ninja, więc co powiesz o walce Lesnar-Cain, gdzie meksykaniec wygrywał nawet w klinczu? Jakoś wydaję mi się większym osiągnięciem zdominować jednego z najlepszych zapaśników w historii UFC, potwornie silnego i eksplozywnego niż murzynka z mizernymi umiejętnościami zapaśniczymi.

    I totalnie zbija to Twój argument o zawodnikach AKA nie mających siły dominować zapaśniczo nad bykami. Tam różnica wagi była zdecydowanie większa niż w trakcie dzisiejszej walki.

  24. DC sam powiedział, że musiał być szalony, że walczył w ciężkiej i że nigdy w życiu by nie chciał wyskoczyć z kimś takim jak Stipe czy Francis. To są kurwa jego słowa. Mega się dzisiaj pokazał, ale Volkanem to i Pat Cummins by mógł miotać, nie można przez pryzmat tego występu oceniać jego szans z najlepszym, kurwa, zawodnikiem wagi ciężkiej EVER. Zarzuty do Stipe o brak kondycji to też abstrakcja, on zrobił w zapasach totalną dziwkę z najsilniejszego zawodnika w UFC, to wymaga takiego wydatku energetycznego z jakim ani Cormier ani Cain nigdy nie musieli się mierzyć w oktagonie. Dodatkowo, jest jeszcze jedna rzecz na którą mało osób zwraca uwagę – pierdolona szczęka Francisa. Nie mam pojęcia z czego zbudowano ten wielki łeb, ale gdyby nie nadzwyczajna odporność na ciosy, to padłby jak długi w 2-3 rundzie, tak jak wielu przed nim padało (zwykle w pierwszej).

    Nikt nie ma kurwa podjazdu do Stipe. Rzekłem.

    Dokładnie tak. Ludzie, którzy stawiali na Ngannou i nie doceniali Stipka nie przyznają się do błędu. Ale co mnie to gówno obchodzi?? Obronił pas 3 raz i złamał klątwę wagi ciężkiej przeciw hypowanemu do granic możliwości zawodnikowi, będąc przy tym underdogiem, który miał go rozjebać. Z największej bestii zrobił potulnego baranka. Wystarczy sobie poczytać niektóre komentarze przed walką. Przecież ludzie nie wierzyli w to, że Stipe może w jakikolwiek sposób pokonać Ngannou. No przecież on ma zabójczy cios, a Miocic szczękę w chmurach i w dodatku jest tak silny, że Stipe go ani nie obali, ani w klinczu nie wygra. BULLSHIT!!! Rozegrał to perfekcyjnie i tyle. A hejterzy niech sobie dalej hejtują. Boli ich dupa i tyle.

    DC ma racje, że nie chce iść do ciężkiej. Lepiej niech tego nie robi dla własnego dobra. A  co do Caina… Może zaczniemy wierzyć w powrót dawnego Andersona Silvy. Czemu nie??

    3 defences!!! THE BEST UFC HW EVER!!!

    Zapomniałem dodać, że Stipe zostanie ojcem!!! Gratulacje mistrzu!!!

  25. Na szybkiego, bo muszę do pracy uciekać.

    Francis w ciągu tych 25 minut zadał 30 ciosów? Jak dla mnie grindowanie zawsze niebezpiecznego JDSa (nawet w zombie mode) spokojnie można porównać do tego, co zrobił Miocic, szczególnie, że od 2 rundy murzynek był tylko tłem dla Stipe. Wystarczy zresztą sprawdzić ilość ciosów z tej walki do JDS-CV, żeby zobaczyć, gdzie była większa aktywność.

    Ninja, więc co powiesz o walce Lesnar-Cain, gdzie meksykaniec wygrywał nawet w klinczu? Jakoś wydaję mi się większym osiągnięciem zdominować jednego z najlepszych zapaśników w historii UFC, potwornie silnego i eksplozywnego niż murzynka z mizernymi umiejętnościami zapaśniczymi.

    I totalnie zbija to Twój argument o zawodnikach AKA nie mających siły dominować zapaśniczo nad bykami. Tam różnica wagi była zdecydowanie większa niż w trakcie dzisiejszej walki.

    Przegrałeś zakład, rozumiem 😉 Bo Lesnar pod względem całego mma był w stosunku do Caina amatorem. Do tego o szczęce nieporównywalnie słabszej niż Nganou (wiem, zaraz mi wrzucisz walkę Lesnara z Carwin'em, ale tam oboje po 1r pływali w oceanie i wagę  mieli pdoobną, siłę też). Ja nie twierdzę, i nigdzie nie napisałem, że zawodnicy aka nie mają siły dominować, np. kebab. Twierdzę, że Miocic jest po prostu lepszy. Dobranoc. A na dobranoc jeszcze jedno – usada.

  26. Dokładnie tak. Ludzie, którzy stawiali na Ngannou i nie doceniali Stipka nie przyznają się do błędu. Ale co mnie to gówno obchodzi?? Obronił pas 3 raz i złamał klątwę wagi ciężkiej przeciw hypowanemu do granic możliwości zawodnikowi, będąc przy tym underdogiem, który miał go rozjebać. Z największej bestii zrobił potulnego baranka. Wystarczy sobie poczytać niektóre komentarze przed walką. Przecież ludzie nie wierzyli w to, że Stipe może w jakikolwiek sposób pokonać Ngannou. No przecież on ma zabójczy cios, a Miocic szczękę w chmurach i w dodatku jest tak silny, że Stipe go ani nie obali, ani w klinczu nie wygra. BULLSHIT!!! Rozegrał to perfekcyjnie i tyle. A hejterzy niech sobie dalej hejtują. Boli ich dupa i tyle.

    DC ma racje, że nie chce iść do ciężkiej. Lepiej niech tego nie robi dla własnego dobra. A  co do Caina… Może zaczniemy wierzyć w powrót dawnego Andersona Silvy. Czemu nie??

    3 defences!!! THE BEST UFC HW EVER!!!

    Zapomniałem dodać, że Stipe zostanie ojcem!!! Gratulacje mistrzu!!!

    Panie, odstaw pan narkotyki i skończ się trzepać do tego Miocicia.

    Jesteś jak Różal, który wszędzie widzi hejterów. Ja tu widzę kulturalną dyskusję, z argumentami, a Ty się wpieprzasz ze swoimi kretyńskimi postami. :igła:

  27. Panie, odstaw pan narkotyki i skończ się trzepać do tego Miocicia.

    Jesteś jak Różal, który wszędzie widzi hejterów. Ja tu widzę kulturalną dyskusję, z argumentami, a Ty się wpieprzasz ze swoimi kretyńskimi postami. :igła:

    OK przesadzam z tymi hejterami. Po prostu emocje wzięły górę.  :neildegrassewhoa:

  28. Przegrałeś zakład, rozumiem 😉 Bo Lesnar pod względem całego mma był w stosunku do Caina amatorem. Do tego o szczęce nieporównywalnie słabszej niż Nganou (wiem, zaraz mi wrzucisz walkę Lesnara z Carwin'em, ale tam oboje po 1r pływali w oceanie i wagę  mieli pdoobną, siłę też). Ja nie twierdzę, i nigdzie nie napisałem, że zawodnicy aka nie mają siły dominować, np. kebab. Twierdzę, że Miocic jest po prostu lepszy. Dobranoc. A na dobranoc jeszcze jedno – usada.

    Jaki zakład? Ja akurat stawiałem na Stipe, zresztą mój pierwszy post w tym temacie wyjaśnia mój stosunek do niego. 🙂

    Ale tak samo Nganou jest amatorem w stosunku do Miocicia. 🙂

    Dzięki za dyskusję, też coraz mniej wierzę w powrót uberCaina po serii kontuzji i z USADA na plecach. Udanej niedzieli!

  29. Ja tam nie stawiałem na nikogo. Murzyn wiadomo był fascynujący ale okazał się spompowanym koksem bez parteru i kondycji. Nie wiem czy on nie wspominał o boksie jak każdy ale by go tam zamordowali z palcem w dupie.  Stipe prawdziwy mistrz. A obalenia i kontrola worka ziemniaków miodzio. Tylko Tybura może mu zagrozić hahah.

  30. tak jak już pisałem wielokrotnie Nigannou definitywnie przehypowany

    śmieszyło mnie zapominanie kto tu ma pas i stawianie go jako faworyta

  31. Brawo Stipe, Ngannou mnie jakoś zaczynał wkurzać.

    Ale… Czemu nie przez TKO!?

    Stawiłem combo, Miocic i Cormier przez TKO z kursem 8.11 🙁

    Teraz pluje sobie w brodę że nie stawiłem Miocic przez decyzję i Cormier TKO, byłoby prawie 20 chyba ale to ciężko było przewidzieć xD

  32. Pięknie zweryfikowana ta wielka bestia, która miała być niepokonana.Jak ktoś nie ma szczęki z gówna to już nie tak łatwo, po 1r Ngannou w ogóle bez paliwa. Niech go teraz dadzą Cainowi na pozarcie, przyda mu się ktoś taki na powrót, już widzę ten dojazd w parterze jak Silve  :antonio:

  33. "Chciałbym zobaczyć Francisa za jakiś rok od dziś w walce z bokserskim mistrzem wagi ciężkiej. Nie ważne czy będzie to Deontay Wilder czy Anthony Joshua."

    ciekawe czy dalej maje takie plany lol

  34. Dobrze, że 3×50-44, a nie jakiś szybki nokaut, walka mogła wydawać się nudna, ale mam wrażenie, że Stipe chciał przewalczyć z nim 5 rund i pokazać kto jest lepszy;

    nie wiem czy Dejna zna się na tym sporcie(po tak wielu latach spędzonych w UFC), że hajpuje ludzi, którzy kompletnie na to nie zasługują?

    obstawiłem Volkana, bo jednak DC był po ciężkim nokaucie i tylko dlatego, bo fakt, że tam różnica umiejętności też była duża, tak samo między Miociciem a Ngannou.

  35. A ten wniosek skąd? Stipe nie walczył z żadnym poważnym zapaśnikiem ani z nikim, kto wywierałby na nim ciągłą presję. Dla mnie obecny DC i Cain, jeśli wróci do dyspozycji z czasów świetności byliby faworytami. Niewielkimi, ale jednak. 🙂

    kurwa, Cain jesli kiedykolwiek wroci, to juz nie w takiej formie. Czy to sie komus podoba, czy nie. Dal nam emocje, przeciwnikom szkole mma. A teraz jest nowy, brzdyskusyjny Krol wagi ciezkiej. Czy to sie komus podoba, czy nie

  36. Stipe is the man kuhwy!!!!! Menele całego świata radują się! Boże, jaki to piękny widok, kiedy chociaż raz mniejszy biały facet dominuje i robi szmatę do podłogi z ogromnego monstrualnego muskularnego murzyna! I jeszcze Stipe pobił rekord obron!

    Piękna walka w wykonaniu Stiopicia, nie ma drugiego HW, który walczy tak mądrze – nie dał sie zabić w pierwszej rundzie, kiedy Franz miał jeszcze full gaz, piękne obalenia za jedną nogę, mądry, metodyczny boks (te prawe proste na papę Ngannou!), kontrola w parterze, sprytne wykorzystywanie swojego ciężaru do zmęczenia Franciszka, klincz też pod kontrolą Stipe. Nawet jak Stipe dostawał potężne buły, to od razu w klincz, w obalenie, ucieczka po okręgu, po prostu smart kurwa fighting! Do tego połóż i dołóż 😀 w najlepszej formie! Cieszę się, że jestem jego fanem od 1993 roku 😀

    Nigganou na plecach bezradny jak gigantyczny żółw z Galapagos leżący na skorupie. A tak go hajpował ten irytujacy trenerek, że niby nasty giloutine, że niby coś tam. Wór ziemniaków i tyle.

    Czwarta runda to obrazek jak w dziewietnastowiecznej Alabamie, biały stoi nad czarnym i go leje i czarny nic nie może zrobić. Francis nie miał nic, czym mógłby odpowiedzieć, nie miał odpowiednich umiejętności, żeby wstać, ani w ogóle siły, żeby zrobić cokolwiek.

    Brawo Stipe!

    Kto może pokonać Stiopicia w tym momencie? Chyba tylko magiczny powrót Caina, tego Caina z walk z JDS, ale to raczej….

  37. Fajnie predator się poruszał w tej walce po 1 rundzie

    Jak podpity ale jeszcze nie napierdolony pijaczek z pod sklepu

  38. Brawo Stipe! Mocno liczyłem, że da radę pokonać, tą wielą, umięśnioną bestię. Aczkolwiek typowałem, tylko nieznacznie na Miocica.

    Bestia zdechła po pierwszej rundzie, a mistrz świetnie się zaprezentował od strony taktycznej, kondycyjnej, zapasy, klicz. Perfekcyjnie poprowadził tę walkę.

    Jeśli chodzi o Ngnnou..pociąg się wykoleił z hukiem. Jednak myślę, że będzie kręcił się gdzieś tam w czołówce. Co prawda kondycji brak, tylko boks ogarnia, ale te cechy jak warunki fizyczne, szczęka, mocne pięści i dobra szybkość (póki ma siły)..jednak na wielu zawodników w tej kategorii wystarczą i nie jeden poleci na deski.

  39. Właśnie skończyłem pić kawę i jeść kanapki z miodem, bo skoro serce dostało porcję, to i brzuszek przyjął trochę.

    Już po walce z Alim pisałem, ze Stipe wykolei ten hypetrain, a murzynek na przyszłość niech się skupi na treningu, a nie pajacowaniu, bo Conor przynajmniej kogoś ubił przy okazji pierdolenia 24/h, a tutaj koledze zebrało się na trash talk i zapowiedzi, a z tyłu zabrakło.

    Zresztą, gdyby Ali podszedł mądrzej do walki, zamiast próbować unikać ciosów Franciszka stojąc w miejscu i próbując się odchylać…

    Dobry game plan, dobre przygotowanie, dobrze rozczytany przeciwnik, zimna głowa… and still !

  40. Franciszek jest po prostu miłosierny, było tyle okazji, żeby zabić barkiem a on nie skorzystał.

    Nikt nie ma kurwa podjazdu do Stipe. Rzekłem.

    Nawet @Karol Bedorf ??? :travolta:

    —————-

  41. No i całe szczęście , że Stipe zweryfikował tego Conora v2. Nie lubię strasznie Ngannou za tą jego taką pewność siebie i kozactwo ,a po walce jak podszedł do niego Rogan to wyglądał jakby miał się zaraz popłakać , jakby nie wierzył w to , że może przegrać w ogóle tą walkę , że to przecież nie możliwe co się stało. Miocić już jest najlepszy na świecie , myślę , że teraz rewanż z Werdumem , który raczej nic nie wymyśli na strażaka , potem MOŻE Cain i można go sprowadzić do HOF bo po co dalej walczyć już jak w ciężkiej żadnych pretendentów.

  42. Ngannou po wygranej z dziadkiem Overeemem za bardzo uwierzył w swoją siłę ciosu, w walce z Miociciem wyglądał jak Bob Sapp, poza siłą nie ma nic innego do zaoferowania i wątpię, że to się zmieni

  43. DC sam powiedział, że musiał być szalony, że walczył w ciężkiej i że nigdy w życiu by nie chciał wyskoczyć z kimś takim jak Stipe czy Francis. To są kurwa jego słowa. Mega się dzisiaj pokazał, ale Volkanem to i Pat Cummins by mógł miotać, nie można przez pryzmat tego występu oceniać jego szans z najlepszym, kurwa, zawodnikiem wagi ciężkiej EVER. Zarzuty do Stipe o brak kondycji to też abstrakcja, on zrobił w zapasach totalną dziwkę z najsilniejszego zawodnika w UFC, to wymaga takiego wydatku energetycznego z jakim ani Cormier ani Cain nigdy nie musieli się mierzyć w oktagonie. Dodatkowo, jest jeszcze jedna rzecz na którą mało osób zwraca uwagę – pierdolona szczęka Francisa. Nie mam pojęcia z czego zbudowano ten wielki łeb, ale gdyby nie nadzwyczajna odporność na ciosy, to padłby jak długi w 2-3 rundzie, tak jak wielu przed nim padało (zwykle w pierwszej).

    Nikt nie ma kurwa podjazdu do Stipe. Rzekłem.

    Szczególnie biorąc pod uwagę, że Francis jest totalnym zerem parterowym i nie ma pojęcia o jakiejkolwiek grze zapaśniczej. Inaczej jest przewracać 120 kilogramową drewnianą belkę a inaczej zawodnika stawiającego opór zarówno pod kątem technicznym jak i siłowym.

  44. I faptrain się wykoleił 😀 wszyscy ktorzy się spuszczali jakim to Nygganu jest dominatrem itp w końcu się zamkną bo został zweryfikowany i podejrzewam ze każdy dobry zapasnik bez szklanej szczęki go tak obroci…

  45. Co najśmieszniejsze niektórzy nadal oczekują weryfikacji mistrza i podważają jego panowanie.

    Ale to nie ma znaczenia, nawet gdyby doszło to walki Stipe z Cainem i ten pierwszy by wygrał, to poszłyby w ruch argumenty, że ten drugi po kontuzjach, że w formie by go zniszczył itd.

    Fakt jest taki, że Miocic nie brał jeńców i pas zdobył i bronił nie wybierając sobie przeciwników. Walczył z każdym, jak leci i bronił pasa w walkach z najlepszymi w swojej dywizji. Dlatego moim zdaniem jest niekwestionowanym mistrzem wagi ciężkiej.

    I wcale tu nie podważam klasy Caina, bo to świetny zawodnik i z chęcią zobaczyłbym ich walkę, ale trzeba oddać królowi co królewskie.

  46. kurwa, łaska Janusza to jednak na pstrym koniu jeździ 😆

    nie chce mi się ale z chęcią odkopałbym komentarze po tym jak Ngannou urwał łeb Overeemovi. Komentarze w stylu, ze Stipe sra w gacie, nikt nie powstrzyma Franciszka , gosc jest z innej planety itp itd a teraz znowu został zwykłym murzynem który ma tylko kowadło w ręce i nic poza tym hehe.

    Stipe to bardzo inteligentny zawodnik, obecnie nie widzę kto mógłby mu zagrozić. Pytanie w jakiej formie wróci Velasquez. Do walki z Brownem tez wracał po dlugiej przerwie a zaprezentował się fenomenalnie, moze tym razem tez tak bedzie ? a być może rdza plus operacje juz mu na to nie pozwolą.

  47. Dobrze, że 3×50-44, a nie jakiś szybki nokaut, walka mogła wydawać się nudna, ale mam wrażenie, że Stipe chciał przewalczyć z nim 5 rund i pokazać kto jest lepszy;

    nie wiem czy Dejna zna się na tym sporcie(po tak wielu latach spędzonych w UFC), że hajpuje ludzi, którzy kompletnie na to nie zasługują?

    obstawiłem Volkana, bo jednak DC był po ciężkim nokaucie i tylko dlatego, bo fakt, że tam różnica umiejętności też była duża, tak samo między Miociciem a Ngannou.

    zarzucasz łysemu, ze sie nie zna a postawiłeś na totalnego buma Oezdemira, który dostał TS tylko dlatego ze nie bylo komu innemu go dać :rofl:

  48. Kibicowałem Stipe, obstawiałem jednak Ngannou, szczególnie biorąc pod uwagę korespondencyjny pojedynek z Koniną, gdzie Stipe miał niemałe problemy. Cieszę się z tego wyniku, Stipe jest aktualnie najlepszym zawodnikiem wagi ciężkiej. Zaprezentował dobry boks, przygotował się pod kątem zapaśniczym, zrealizował perfekcyjną taktykę. Czapki z głów.

  49. Czwarta runda to obrazek jak w dziewietnastowiecznej Alabamie

    Pomyślałem identycznie w trakcie trwania czwartej rundy 😆

  50. Walki nie ma co komentować. Koń jaki jest, każdy widzi. Dodam tylko, że moim zdaniem nie powinno się wieszać psów na Ngannou – to nadal mega zawodnik, ale zabrakło mu doświadczenia i przygotowania kondycyjnego.  Miocic swego czasu przegrał w dużo gorszych okolicznościach z dużo słabszym rywalem i wrócił mocniejszy.

    Trochę mi się chce śmiać z tych tekstów, że nadal nie widzieliśmy Miocica z zapaśnikiem wywierającym presję. Chuj, że gość wyczyscil dywizję, jest cienki, bo z zapaśnikiem nie walczył… I mówimy o typie, który chyba przez całą karierę na plecach nie leżał.

    Myślę, że główna cecha Stipe, dzięki której tak wysoko zszedł, to mądrość. Gość potrafi znajdować słabe punkty swoich rywali i je wykorzystywać. Pewnie wiele lat będziemy się zastanawiać, czy wygrałby z Cainem w jego prime. Velasquez w sztytowej formie już nie wróci, ale dla dziedzictwa Stipe pojedynek z nim byłby bardzo ważny.

  51. Wierze jednak, że jak Cain wróci do optymalnej formy będzie and the new 🙂

    Ps. Brawo Stipe!

    Przestańcie już z tym welakezem bo żygać się chce . :matt:

    Stipe by go porobił i tyle w temacie .

  52. Gratulacje dla Stipe – płaszcz mięśniowy Franciszka nie pozwolił na walkę na pełnych obrotach :lol:, aczkolwiek graty za mocną szczenę – trochę tych lujów zebrał i to nie od byle kogo.

    Miocic wyczyścił już całą dywizję, zostało mu już tylko wyzwanie krula jak każdy prawdziwy zawodnik ufc :Duke3d:

  53. zarzucasz łysemu, ze sie nie zna a postawiłeś na totalnego buma Oezdemira, który dostał TS tylko dlatego ze nie bylo komu innemu go dać :rofl:

    Nie jestem promotorem organizacji wartej 5 miliardów dolarów, tylko zwykłym januszem. Znaj różnicę Panie ;).

    Poza tym Wulkan nie miał takiej promocji i pomocy ze strony UFC i Dany jak Francis np. kontrakt z BodyArmor, czy cuś.  Wytrzymał 5 rund, to i tak dobrze, ale myślę, że jednak lepiej dla niego by było jakby dostał szybki nokaut w pierwszej rundzie.

  54. Mówiłem qurwa! Brawo Stipe! Pierwszy mistrz królewskiej kategorii od nie pamiętam kiedy, któremu szczerze kibicuję. Cały ten sztuczny hype na murzyna – predatora, który każdemu kolejnemu przeciwnikowi będzie urywał łeb, jebnął o glebę niczym Homasi w dzisiejszej walce. I to wszystko okraszone krzywym ryjem Danki. Jest pięknie. ::snoopd::

  55. Janisz po 2 rundzie o Francisie: "gdzie jestem, jak się nazywam, gdzie jest powietrze" 😆

    Cruz po pierwszej rundzie: "Ngannou pretending he is tired" 😆

  56. Ngannou ma papiery na pas, jednak nie zdobędzie go na skróty, potrzebna jest technika, kondycja i doświadczenie. Stipe pięknie mu to pokazał.

  57. Prawda jest taka , że gdyby Koń nie miał takiej szczęki i tak się nie wystawił to w przeciągu tych 3 rund z Franciszkiem myślę ,że i by go skończył przed czasem no ale to jest co by było gdyby… Właśnie skończyłem oglądać tą walkę i przecież Ngannou oprócz siły ciosu i wpadania w przeciwnika nie ma absolutnie nic do zaoferowania 😀 A przecież tu takie spusty leciały jaki to nie jest kompletny zawodnik itp. a to kolejny przehajpoany duży gość z kowadłem w łapie i nic więcej. No nic , ciężka wyczyszczona przez Stipego a pewnie teraz zmierzy się z Werdumem , który wygrał z no namem nie znanym bliższej publiczności jak i mi Walterem Harrisem no i mimo wszystko Tyburą a więc z zawodnikami , którzy nie są w Top10.

  58. Trochę mi się chce śmiać z tych tekstów, że nadal nie widzieliśmy Miocica z zapaśnikiem wywierającym presję. Chuj, że gość wyczyscil dywizję, jest cienki, bo z zapaśnikiem nie walczył… I mówimy o typie, który chyba przez całą karierę na plecach nie leżał.

    Ty jesteś przyjebany czy o co chodzi? Przeczytałbyś ZE ZROZUMIENIEM wszystkie moje i innych posty, to może zauważyłbyś, że nikt nie stwierdził, że Stipe jest cienki.

    No ale widzę, że wolisz się bawić we włodarzy KSW widzących wszędzie „rekordy” i naginających fakty do swoich teorii. 😕

  59. Co wy z tym Cainem wrakiem zawodnika Velasquezem sie podniecacie. Oprocz kontuzji przegral z USADA. Nie bedzie mial nigdy takiej formy jak kiedys bo kucie dupala sie skonczylo. Czolowka ciezkiej go sklada.

  60. Mutombo plan taktyczny na jakieś 1,5 minuty. Winszuje kurwa.

    Pięknie Stipe mu pokazał gdzie jest jego miejsce w szyku.

  61. Dzisiaj DC robi Miocica na miękko, nie wspominając o Cainie.

    Co do samej walki to mam wrażenie że oglądałem Najman Burneika. Dramat.

    O kurwa, Orest jak Cie lubię i szanuje tak po przeczytaniu tego parsknąłem tak, że całe biurko mam do czyszczenia. Dzisiaj Cain w walce ze Stipe przegrałby przez kontuzje w drodze do oktagonu, a nawet w swoim primie pewnie nie poszłoby mu tak jak byś tego chciał. Stipe to GOAT i to nie podlega dyskusji.

  62. Trochę szkoda, że UFC przywitało się z widzami Polsatu Sport akurat tak ciężką do oglądania walką wieczoru.

    Z drugiej strony każdy "świadomy" widz powinien być zadowolony z przesłania nakreślonego przez oba headlinery. W końcu triumf wszechstronnego wyszkolenia nad siłą jest kwintesencją MMA i dowodem, iż mamy do czynienia ze sportem, a nie zwykłymi bójkami. Liczę, że właśnie taka narracja będzie dominować w relacjach opiniotwórczych mediów.

  63. Ciekawą sprawe poruszył TJ na tt, przypomnijcie sobie ja wyglądała walka na szczycie wagi ciężkiej kilka lat temu pomiędzy Cainem a JDS, a dzisiejszym starciem Stipe z murzynem. USADA ty kurwo

  64. Po prostu ciężko się wielu osobom pogodzić, że najlepszym zawodnikiem w historii mma(ewentualnie UFC) kategorii ciężkiej jest biały nołnejm z Chorwacji, który w czasach gdy wszyscy znali nazwiska Werduma, Fedora, Hunta – zaczynał rozpoczynając podrzędne gale, na których nawet Juras był wyżej w rozpisce.

  65. Stipe rozegrał ten pojedynek w mistrzowski sposób , Ngannou był groźny tak naprawdę tylko w początkowej fazie starcia , Miocić zachował chłodną głowę , nie podpalał się , fajnie sprowadzał do parteru gdzie kontrolował zmęczonego pretendenta , statystyki ciosów w tym pojedynku  zdecydowanie na korzyść Stipe (praktycznie przepaść) . Waga ciężka ma solidnego mistrza i myślę że w przypadku Miocicia jeszcze kilka razy usłyszymy and still !!! A co do Predatora to może jego czas jeszcze nadejdzie …

  66. Jak dla mnie FN pokazał, że będzie się jeszcze liczył w walce o pas. Warto zauważyć jak kończyli z Miociciem w poprzednich walkach ci wszyscy weterani z czołówki. Poprawi ttd, popracuje nad taktyką i rozłożeniem sił i ten potwór jeszcze zrobi rozpierdol.

  67. Trochę szkoda, że bez KO się trzeba Francisowi oddać że nawet w 5 r. Na oparach ma jebniecie jak koń, no i też łeb z betonu więc trudno go skończyć.

    Stipe za to zawalczył jak profesor idealnie wykorzystał wszystkie słabości. Francis mam nadzieję, że poprawi umiejętności i da jeszcze kilka świetnych walk, bo papiery na mistrza ma. Swoją drogą jego narożnik wygląda jak z łapanki z pierwszej lepszej siłowni.

  68. Bardzo się cieszę że wreszcie skończy się pierdolenie o tym że Ngannou  będzie mistrzem na lata.  Miocic go nie pokonał, on go rozwalił doszczętnie.  Tu nie ma co mówić nawet.

    Khabib  z Barboza, DC z Volkanem, Miocic z dzikiem pokazują jaka jest ogromna różnica między czołówką a mistrzami (w przypadku Khabiba to przyszły). Ponadto ww.  Trójka pokazuje,  że dobry zapasnik ma obecnie największe szanse na sukces.

  69. Po prostu ciężko się wielu osobom pogodzić, że najlepszym zawodnikiem w historii mma(ewentualnie UFC) kategorii ciężkiej jest biały nołnejm z Chorwacji, który w czasach gdy wszyscy znali nazwiska Werduma, Fedora, Hunta – zaczynał rozpoczynając podrzędne gale, na których nawet Juras był wyżej w rozpisce.

    A Pudz w main evencie. Kurwa kawał historii

  70. kurwa, dałem się nabrać na wielkiego silnego murzyna, który okazał się mieć kondycję na 3 min, fuck you Dana!::duszenie::

    brawa dla Stipe a szczególnie jak zajebał pas łysemu po walce 😀

    teraz gdyby doszło do walki z Cainem i Miocic wygra można śmiało stwierdzić że jest najlepszym ciężkim w historii

  71. Kurs ponad 2.20 na Miocica to była jedna z największych paranoi w historii bukmacherki. Z czego oczywiście skorzystałem. W Typowaniu Redakcyjnym pisałem o zapasach Miocica a w jednym z tematów o jego poruszaniu się po oktagonie i kłującej stójce:

    Francis jest jednym z najciekawszych zawodników wagi ciężkiej, jaki w ostatnich latach przekroczył próg oktagonu i co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Jestem zachwycony jego występem i naprawdę boję się jego siły ciosu! Jednak też nie do końca jestem przekonany, że Miocic tak samo padnie. Stipe ma chyba najlepsze poruszanie się po oktagonie z całej dywizji i to może być walka kłucie kontra jeden morderczy cios, a Ngannou jeszcze nigdy nie walczył z kimś tak dobrze poruszającym się na macie. Zawsze daję przewagę temu, kto lepiej się porusza, bardzo niedoceniany aspekt walki. Jeśli dodać do tego techniczną stójkę, to Miocic ma prawo to ugrać.

    Jednak najtrafniej Ngannou podsumował Chael Sonnen i polecam wrócić do jego predykcji na tę walkę: "Jeden z nich pokaże swoją wyższość i ktokolwiek to będzie, zapoczątkuje swoją erę. Mam jednak przeczucie, że będzie to Stipe i czuję również, że nie będzie to najlepsza noc dla Ngannou."

    http://cohones.mmarocks.pl/threads/ngannou-czy-miocić-sonnen-stawia-na-mistrza-i-punktuje-wady-pretendenta.41960/

  72. Zanim przeczytam wszystkie wpisy, chcę tylko napisać jedno.

    Widzieliście jak po walce Ngannou unosił ręce w geście zwycięstwa??? :jump:

    Kurwa, murzyn nie ma wstydu za grosz (cent/frank).

  73. Dzisiaj DC robi Miocica na miękko, nie wspominając o Cainie.

    Co do samej walki to mam wrażenie że oglądałem Najman Burneika. Dramat.

    Bez kitu. Mi się przypomniała walka Burneika vs. Tancerz i pomyślałem sobie: w Polsce by Was wygwizdali, a Stipe by został zdyskwalifikowany. 😆

    Co nie zmienia faktu, że emocje u mnie sięgały zenitu i miałem świadomość, że ten pojedynek musi być tak przez Stipe prowadzony.

  74. Czy i wam Ngannou nie przypomina trochę Bretta Rogersa przed walką z Fedorem.Tak samo większość nokautów albo i wszystkie w pierwszej rundzie,obydwoje zostali odprawieni przez mistrzów(Fedor mistrzem wtedy co prawda nie był ale był uważany za numer 1) z tym że z Ngannou jeszcze nie wiadomo jak będzie dalej a Rogers wiadomo jak skończył.

  75. Zanim przeczytam wszystkie wpisy, chcę tylko napisać jedno.

    Widzieliście jak po walce Ngannou unosił ręce w geście zwycięstwa??? :jump:

    Kurwa, murzyn nie ma wstydu za grosz (cent/frank).

    On unosił ręce bo cieszył się, że dotrwał do decyzji, że rzeź się już skończyła:lol:

  76. Franek zbyt mocno się podpalił w pierwszej rudzie mógł spokojniej boksować w półdystansie rzucać bobami, a tak poleciał na szaleńca i paliwo szybo zeszło. Po pierwsze co Franek musi zrobić,  to ogarnąć jaki dobry klub w stanach, a nie siedzieć w siedzibie UFC z jechać z trochę tej masy robić dużo kondycji i ustalać lepszy plan na walkę.

    Ogólnie nie ma co, Franka jeszcze co skreślać, bo popracuje jeszcze nad sobą i przyszłości może jeszcze zasiąść na tronie

    A Stipie kolejny raz pokazał, że idzie na nim trochę kasy zarobić. zawalczył inteligentnie dał się wystrzelać przeciwnikowi później przejął inicjatywę i po mistrzowsku wygrał. Gratulacje dla niego.

  77. Stipe kozak. Tak mało osób jeszcze niedawno wierzyło w niego (ja też byłem sceptyczny). Jest naprawdę mega przekrojowy i inteligentny w walce i nie tylko.

    Mimo wszystko trochę mi brakowało skończenia w 4,5 rundzie. Stipe chciał to przede wszystkim dociągnąć do decyzji a nie bardzo próbował skończyć przed czasem. Oczywiście Francis był niebezpieczny ze swoim ciosem do ostatniej sekundy walki więc rozumiem taką zachowawczość.

    Prawdę mówiąc nie mam pojęcia z kim miałby walczyć teraz Stipe. Nie widzę nikogo kto mógłby podjąć z nim walkę i nie zostałby ujebany w pierwszej rundzie. Chętnie natomiast zobaczyłby Werduma z Francisem.

  78. Performance institute go zjebało :cryme:

    Ale serio, w poprzednich walkach miał cardio przynajmniej na dwie solidne rundy.

  79. Prawdę mówiąc nie mam pojęcia z kim miałby walczyć teraz Stipe. Nie widzę nikogo kto mógłby podjąć z nim walkę i nie zostałby ujebany w pierwszej rundzie.

    Ja od czasu walki Asi z Rose już tak nie mówię. Do szefowej też nikt podjazdu nie miał mieć, a "niespodzianka" była jak była…Oczywiście samych wygranych walk dla Stipe życzę, bo gość jest zajebisty

  80. Performance institute go zjebało :cryme:

    Ale serio, w poprzednich walkach miał cardio przynajmniej na dwie solidne rundy.

    Cruz to dobrze wyjaśnił podczas transmisji, tzw. Adrenaline dump.

  81. Ja od czasu walki Asi z Rose już tak nie mówię. Do szefowej też nikt podjazdu nie miał mieć, a "niespodzianka" była jak była…Oczywiście samych wygranych walk dla Stipe życzę, bo gość jest zajebisty

    Jasne, że tak, ale to jest czysto teoretyczne gadanie. Wiadomo, że każdy każdego może pokonać. Chodzi mi w tym momencie typowo na papierze. Pokonał Francisa, pokonał Werduma, pokonał Aliego, JDS, no nie ma na horyzoncie nikogo ciekawego po prostu.

  82. Jasne, że tak, ale to jest czysto teoretyczne gadanie. Wiadomo, że każdy każdego może pokonać. Chodzi mi w tym momencie typowo na papierze. Pokonał Francisa, pokonał Werduma, pokonał Aliego, JDS, no nie ma na horyzoncie nikogo ciekawego po prostu.

    Zostały dwie opcje :

    -DC

    -Cain

  83. Dzisiaj DC robi Miocica na miękko, nie wspominając o Cainie.

    Co do samej walki to mam wrażenie że oglądałem Najman Burneika. Dramat.

    Haha, nie

  84. Zostały dwie opcje :

    -DC

    -Cain

    W tym momencie bardziej się obawiam o Caina niż o DC. Fajnie jakby zrobili superfight, ale nie postawiłbym na Daniela nawet 10 zł 😀

  85. Czy i wam Ngannou nie przypomina trochę Bretta Rogersa przed walką z Fedorem.Tak samo większość nokautów albo i wszystkie w pierwszej rundzie,obydwoje zostali odprawieni przez mistrzów(Fedor mistrzem wtedy co prawda nie był ale był uważany za numer 1) z tym że z Ngannou jeszcze nie wiadomo jak będzie dalej a Rogers wiadomo jak skończył.

    Ngannou jeszcze młody jest i w ogóle świeży w MMA. Wszystko przed nim, w najgorszym wypadku będzie takim Rumblem kategorii ciężkiej, co to prawie każdemu może urwać łeb, ale mądry gameplan i zapasy będą jego kryptonitem.

  86. A jeszcze pół roku temu Dana chciał zestawiać Jona Jonesa z Miocicem… Jones by dostał w pizdę aż miło.

  87. A jeszcze pół roku temu Dana chciał zestawiać Jona Jonesa z Miocicem… Jones by dostał w pizdę aż miło.

    Z chęcią bym to obejrzał.

    Ktoś tam pisał, że słabo że Stipe nie skończył? A nie można po prostu docenić Francisa za kawał twardego  łba?

  88. Perfrkcyjny plan. Klincz, parter i 5 rund ale i tak nie zrobilby tego bez odpowiednich umiejętności.

    Miocic niekwestionowany mistrz!

  89. Miocic na papierze jest najlepszym ciężkim w historii bez dwóch zdań. Wierze jednak, że jak Cain wróci do optymalnej formy będzie and the new 🙂

    Ps. Brawo Stipe!

    Stipe by zrobil z Caina konserwe. Z

    Z chęcią bym to obejrzał.

    Ktoś tam pisał, że słabo że Stipe nie skończył? A nie można po prostu docenić Francisa za kawał twardego  łba?

    co jak co ale ubic sie nie dal, dal dupy po calosci, ale swoje przyjal i wytrwal do konca, twardziel.  A Stipe klasa sama w sobie, jakos bylem spokojny o wynik pojedynku

  90. Czwarta runda to obrazek jak w dziewietnastowiecznej Alabamie, biały stoi nad czarnym i go leje i czarny nic nie może zrobić

    :beczka:

    On tam nie zadał ani jednego ciosu.

    Niż się zaczęła walka, to pomyślałembjak strasznie szkoda, że nie doszło do walki Bestia vs. Francis.

    Jeden i drugi twardy łeb, mocny ciod i słaba technika.

    Sukces walki murowany.

    Teraz być może jeszcze nic stracone.

  91. :beczka:

    On tam nie zadał ani jednego ciosu.

    Niż się zaczęła walka, to pomyślałembjak strasznie szkoda, że nie doszło do walki Bestia vs. Francis.

    Jeden i drugi twardy łeb, mocny ciod i słaba technika.

    Sukces walki murowany.

    Teraz być może jeszcze nic stracone.

    Nie porównuj Lewisa

  92. Francis walczy profesjonalnie niecałe 4 lata także jeszcze wszystko przed nim. Wydaje mi się, że był trochę przesadnie pewny siebie przed walką. Wyglądał jakby mu się wydawało, że to będzie łatwa walka. Szczękę ma też zajebiście mocną. Jeszcze świeża nie rozbita 😆

    Wielkie brawa dla dużego dziecka 😆

    Poza tym większość ludzi na forum zajebiście boi się murzynów. 😆

  93. A jeszcze pół roku temu Dana chciał zestawiać Jona Jonesa z Miocicem… Jones by dostał w pizdę aż miło.

    :jjsmile::jjsmile::jjsmile:

  94. A jeszcze pół roku temu Dana chciał zestawiać Jona Jonesa z Miocicem… Jones by dostał w pizdę aż miło.

    ja bym Jona faworyzowal

  95. Brawo Stipe! Wierzyłem bardzo w mistrza i udało się skubańcowi! Tak jak powiedział na konfie po walce – to była walka niczym Rocky vs Drago. Stipe bardzo mądrze i przytomnie przeczekał nawałnice ciosów Kameruńczyka i kapitalnie realizował plan taktyczny. Może od drugiej rundy nie była to zbyt ciekawa i efektowna walka co nie zmienia faktu, że Ngannou był groźny niemalże do końca walki zaś Stipe to wielki mistrz – bez wątpienia najlepszy jakiego widziało do tej pory UFC w tej kategorii wagowej.

  96. Brawo Stipe! Wierzyłem bardzo w mistrza i udało się skubańcowi! Tak jak powiedział na konfie po walce – to była walka niczym Rocky vs Drago. Stipe bardzo mądrze i przytomnie przeczekał nawałnice ciosów Kameruńczyka i kapitalnie realizował plan taktyczny. Może od drugiej rundy nie była to zbyt ciekawa i efektowna walka co nie zmienia faktu, że Ngannou był groźny niemalże do końca walki zaś Stipe to wielki mistrz – bez wątpienia najlepszy jakiego widziało do tej pory UFC w tej kategorii wagowej.

    napisales to troche jak polonista ale chyba sie z Toba zgadzam,mordeczko :redford:

  97. Przez 4 rundy nie skończyć gościa, który nie zadaje ciosów. Mistrz w chuj. Huehue. Za tobą pójdę jak na bal.

  98. Przez 4 rundy nie skończyć gościa, który nie zadaje ciosów. Mistrz w chuj. Huehue. Za tobą pójdę jak na bal.

    Chęć szybkiego skończenia wiąże się z tym, że się odslaniasz. Miocic nie jest glupi nawet w 5 rundzie gdyby Francis przypadkowo się zamachnal i trafil mógł by być koniec. Z reszta trafil go chyba w 3 albo 4 przez garde a i tak nim ruszylo. Po cholere, więc miał ryzykować?

  99. Chęć szybkiego skończenia wiąże się z tym, że się odslaniasz. Miocic nie jest glupi nawet w 5 rundzie gdyby Francis przypadkowo się zamachnal i trafil mógł by być koniec. Z reszta trafil go chyba w 3 albo 4 przez garde a i tak nim ruszylo. Po cholere, więc miał ryzykować?

    Orest o tym wie . Zartuje. Jest swiadomy ze Miocic jest najlepszy i takiego Caina polknie w calosci

  100. Orest o tym wie . Zartuje. Jest swiadomy ze Miocic jest najlepszy i takiego Caina polknie w calosci

    Zesra się.

  101. Murzyn spompowany po 3 minutach. Ale walka toczona była w takim tempie, że jeszcze z 2 dodatkowe rundy i Ngannou zdążyłby odpocząć i usadzić lujem.

  102. Mialem obawy ze Kamerunczym moze stac sie kims na wzor Tysona i niszczyc wszystkich rywali ale jak widac mozna z nim walczyc i go pokonac. Stip za to potwuerdzil swoja klase i choc poczatkowo mnie nie przekonywal teraz zwracam honor

  103. Orest o tym wie . Zartuje. Jest swiadomy ze Miocic jest najlepszy i takiego Caina polknie w calosci

    A ja myślę, że on bardzo kocha Caina, całuje jego plakat przed snem, który ma nad łóżkiem i śpi uśmiechnięty jak dziecko, gdy śni mu się Cain, a teraz ma ból dupy, bo to Miocic wszystkich demoluje, a Cain leży gdzieś w gorsecie ortopedycznym. W przeciwnym wypadku nie pierdoliłby tak żenujących kocopołów.

    Co do walki, to jedyne co mnie zdziwiło, to fakt, że ten Murzyn ma odporność jak jebany hipopotam, choć wydaje mi się, że Miocic mógł więcej szukać otwarć w stronę RNC od 3 rundy. Nie dajmy się jednak zwieść tej deklasacji, to dalej jest czołówka HW. Oczywiście jego max to 2 rundy, ale w te 2 rundy odprawi wszystkich z kwitkiem. Może jedynie Werduma poza Miociciem widziałbym w roli faworyta z tym Afrobezdomnym. No i Caina. Jak już wyjdzie z gorsetu i dotrwa.

  104. Czy franek dojrzeje? Nauczy radzić sobie z adrenaline dump? Trzy minuty tygrys, a ponad dwadzieścia – wóz z węglem :facepalm: @Scurvol

    Początek to uczynić z obecnego trenera co najwyżej tłumacza, reszte wypierdolić, zastąpić doświadczonymi ludźmi z branży, zrzucić zbędny balast, zacząć budować real cardio i grapling. Jednak czy to wszystko zmieni jego fight IQ? Nie sądzę, choć być może jeśli poprawi wspomniane elementy wystarczy to, by zdobyć pas.

  105. Oglądałem tę walkę z otwartą mordą, liczyłem po cichu na Miocica, nigdy bym nie powiedział, że ta walka rozegra się na pełnym dystansie. Jeden i drugi pokazał mega charakter, wolę walki, to jest waga ciężka – te petardy latające sieją spustoszenie, w końcu ktoś przetestował Francisa.

  106. Narożnik Francisa w przerwach między rundami okrywał go ręcznikami. Dziwna praktyka, widzieliście takie coś wcześniej? 😀

  107. Narożnik Francisa w przerwach między rundami okrywał go ręcznikami. Dziwna praktyka, widzieliście takie coś wcześniej? 😀

    Dostawał taki wpierdol, że aż Go zmroziło.

  108. Po 12stce w robocie, meczyku ligi w piłeczkę, w końcu obejrzałem. Stipe jest wielki, prawdziwy profesor, świetna taktyczna walka, prawdziwe umiejętności mma i duże doświadczenie :applause:Franciszek dziurawy jak stare zniszczone sito, cardio słabiuteńkie, wolny i do tego prawie bezradny przy obronie obaleń, Stipe sprowadzał jak chciał, w parterze też duża dominacja. Wygrały umiejetości i wszechstronność prawdziwego MMA Faithera. Jedyny plus Nganu to, to że kilka bomb weszło ale i tutaj Miocic pokazał , że i przyjąć potrafi.

    Teraz Tybura zbije dużego, czarnego murzyna, potam dostanie i dojedzie Franciszka no i mamy title shota na 2019, jak Bóg MMA pozwoli 😉

    Jeszcze raz Brawo Miocić!!! :yahoo:

  109. Przestańcie już z tym welakezem bo żygać się chce . :matt:

    Stipe by go porobił i tyle w temacie .

    Pożyjemy zobaczymy, moje zdanie jest takie a nie inne i mówię to jako osoba która wierzyła w Stipe w tedy gdy inni go skreślali. I tak jak powiedziałem Miocic na papierze jest najlepszym ciężkim w historii ale mimo to postawię na Caina o ile dojdzie do walki między nimi.

  110. Nie zachwycił mnie występ Mocica. Fakt taktycznie walka rozegrana bardzo dobrze. Mógł jednak z większą werwą próbować skończyć Ngannou w parterze czy to ciosami czy poddaniem. Wiadomo bal się stójki bo murzyn był do samego końca groźny, jednak Ngannou juz od 3 rundy słaniał się na nogach. Według mnie powinno ryzyka w parterze, żeby zakończyć walkę przed czasem jak na mistrza przystało.

  111. Przypuszczam, że UFC może chcieć zestawić superfight DC vs Miocic. Dla obu nie ma teraz za bardzo pretendentów, Miocic nie zalicza się do największych ciężkich, a DC ma doświadczenie w walkach z większymi od siebie. Ma sens jak dla mnie.

  112. Przez 4 rundy nie skończyć gościa, który nie zadaje ciosów. Mistrz w chuj. Huehue. Za tobą pójdę jak na bal.

    A przez 5 rund nie skończyć JDSa na zombie modzie?