Stawiany w roli underdoga Mateusz Rębecki odprawia w czwartej rundzie Mariana Ziółkowskiego i tym samym zostaje trzecim mistrzem organizacji FEN!

Szczeciński „Chińczyk” rozpoczął nieco lepiej, notując więcej celnych uderzeń. Zaledwie po upływie minuty wychowanek Berserkers Team złapał klincz pod siatką, skutecznie karcąc Ziółkowskiego pod siatką. Następnym przystankiem było obalenie, na które Mateusz bardzo długo i mocno pracował. Zawodnik z Gryfic dał się złapać w trójkąt nogami popularnego „Golden Boya”, ratując się ucieczką do stójki. Wydawałoby się, pierwsza runda zakończy się obrazem w którym Rębecki okopuje leżącego Warszawiaka, ale na kilka sekund przed końcem „Chińczyk” złapał swoją firmową technikę, skrętówkę.

W drugiej rundzie, w batalii na pięści brylował Marian Ziółkowski, który rzucił Matuszem Rębeckim jednym z ciosów. Zrażony stójką Rębecki ponownie ruszył po klicz, jednak po chwili walka znów przeniosła się na środek klatki. Ziółkowski skutecznie zaatakował kolanem, na które wychowanek Piotra Bagińskiego odpowiedział udanym obaleniem.

Początek trzeciej rundy stał pod nieudaną próbą obalenia w wykonaniu „Chińczyka”. W stójce Mateusz, tak jak w poprzednich odsłonach, pracował nad zamykaniem wychowanka Akademii Sportów Walki Wilanów pod siatką, a następnie do obalenia, co udało mu się tym razem dopiero na minutę przed końcem rundy.

Rundy mistrzowskie lepiej rozpoczął Ziółkowski, który celnie punktował w stójce pojedynczymi uderzeniami. Rębecki mimo to realizował założenia planu i spychał zawodnika z Warszawy pod siatkę. W pewnym momencie Mateusz Rębecki przechwycił kopnięcie i w efekcie tego po raz kolejny obalił Mariana. W parterze jednak nic nie wynikło, więc sędzia Piotr Michalak zadecydował o przeniesieniu walki do stójki. Tam Mateusz trafia na wątrobę Ziółkowskiego, a pod naporem ciosów sędzia przerywa walkę na korzyść Mateusza Rębeckiego!

17 KOMENTARZE

  1. Chińczyk ładnie tę walkę rozegrał, idealnie pod tak dysponowanego Mariana. Jeszcze na końcu wyzwał Pawła Kiełka do walki, ciekawe co na to Paweł "Ciasna koszula" Jóźwiak.

  2. Chińczyk dobra realizacja planu. Wolałbym Hallmanna bo poprzeczka powędrowałaby wyżej, ale w sumie rewanż z Kiełkiem też nie byłby tragicznym rozwiązaniem.

  3. Bardzo dobrze dysponowany był Chińczyk w tej walce. Konsekwentnie realizował swój gameplan.

    Gratuluję fajnego zwycięstwa 🙂

  4. Tu koks nie pomoże, po prostu jest cienki. Ale obejrzał bym sobie Robbie Lawlera. To jest fighter, a nie wypierd z dupy.

  5. Piękna sprawa! przehajpowany Ziółkowski w końcu trafił na kogoś konkretnego, brawo Chińczyk!

    Nie jest przehajpowany tylko leniwy. :DC:

  6. Marian bez pomysłu całkowicie, Chińczyk konsekwentnie według game planu i mamy nowego mistrza, gratulacje!!! Podobała mi się szczególnie wypowiedź, że od drugiej rundy mu się nie chciało, co będzie w przyszłości jak mu się zachce…:lol:

  7. Jestem pod duzym wrazeniem wystepu Mateusza, zaprezentowal sie swietnie, ale wciaz nie moge pozbyc sie wrazenia, ze to bardziej Marian przegral niz Chinczyk wygral. Walka z Kielkiem to swietny pomysl, ale jakos nie bardzo widze to na FEN-ie.

  8. Clear 🙂

    Już macie wyniki ? :damjan:

    Może Mirki się doszukają jakiegoś badziewia hexadexaprimooctomelodianu dupanu z niemieckiej odżywki Trexxa :mamed:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.