Aktualny mistrz od razu wziął się do roboty i skrócił dystans, łapiąc klamrę i zamykając Darrena Tilla przy siatce. Po chwili sędzia rozerwał klincz i przeniósł walkę na środek oktagonu, a tam zawodnicy przez chwilę badali się wzajemnie, po czym Woodley postraszył Liverpoolczyka swoim prawym. Zajmujący środek oktagonu Till głównie czaił się na kontrę, jednak Amerykanin zamiast podjąć próbę ataku ponownie skrócił dystans i przyszpilił zawodnika z Wielkiej Brytanii do siatki. Po wznowieniu na środku klatki końcówka rundy należałą do pretendenta, który zepchnął mistrza na siatkę przy pomocy ciosów.

Na początku drugiej rundy Woodley skontrował swoim prawym, po którym Darren Till osunął się na matę. The Chosen One ruszył aby dobić rywala i nawet udało mu się wsadzić kilka młotków i łokci na głowę pretendenta, ale mimo to zawodnik z Liverpoolu zdołał wciągnąć mistrza do gardy, tym samym nieco stabilizując swoją nieciekawą sytuację. Mistrz przeszedł do półgardy, skąd wciskał raz po raz solidne łokcie na głowę Tilla, a pod koniec rundy Woodley przeszedł do duszenia brabo, które bezradny Darren Till zmuszony był odklepać.

98 KOMENTARZE

  1. Może nas wkurwiać, może gadać od rzeczy, ale prawda jest taka, że jest przekozakiem i w tej dywizji nie ma absolutnie nikogo (Usman i Colby skończą jak Maia), kto mógłby mu zagrozić.

  2. Dziękuję , dobranoc. . Woodley taki chujowy niby jest a czyści dywizje aż miło. Nie ma się co spodziewać , że Covington mu odbierze pas czy kto kolwiek w polsredniej… Niestety kurwa.

  3. Słuszny wpierdol. Nie wiem jak buki zrobiły z niego faworyta, po pokonaniu dziadka cowboya i sędziowskim walku z niezrobieniem wagi z Thompsonem.

  4. Czarny zamordowal białego

    Wczesniej jakis White przegrywa z Millerem.

    Za chwilę następny White przegrywa z Sanchezem.

    Kurwa,to nie jest dobra noc dla białych .Till pewnie przepierdoli.

    :applause::applause::applause:

  5. Akurat mi ścieło streama przed duszeniem i chuj widziałem…

    Prawda jest taka, że przez te miesiące wchłonął wszystko jak gąbka i teraz jest nie do ruszenia.

  6. Serio? Dopiero przed walką się dowiedziałem, że Till był faworytem…

    Po wygranej ze starym Kowbojem i po 5 ciosach w gówno-walce z Thompsonem?  Do tego z brodą wyżej niż Conor wychodzący z sądu? To musiało się tak skończyć z kimś kto ma nokautujący cios jak Tyron.

  7. Ale Lysy musi byc wkurwiony:lesnarhappy: kurwa dac mistrzowi GSP zasluguje chlop na wielka walke:gsp:szczerze? Daje mu duze szanse na pokonanie GSP.

  8. Woodley kolejny raz ku złości hejterów pokazuje że jest niekwestionowanym numerem 1 w tej dywizji.Brawo Tyron.

    Jakich hejterów, to n sam ludzi do siebie zniechęcił swoim ZACHOWANIEM

  9. Jakich hejterów, to n sam ludzi do siebie zniechęcił swoim ZACHOWANIEM

    Kiedyś był wkurwiający, jak skamlał o TSa, ale teraz obiektywnie rzecz biorąc się uspokoił, a do tego broni się profesjonalnym podejściem, nie wybrzydza, pasa broni regularnie. Ja tam polubiłem tego murzyna.

    No i ma sympatyczną mamę. :beczka:

  10. Jakich hejterów, to n sam ludzi do siebie zniechęcił swoim ZACHOWANIEM

    Fanów MMA nie powinno obchodzić jego zachowanie, tylko to że pokonuje wszystkich pretendentów jak leci.

  11. Fanów MMA nie powinno obchodzić jego zachowanie, tylko to że pokonuje wszystkich pretendentów jak leci.

    Tilla rozpierdolił strasznie

  12. Może nas wkurwiać, może gadać od rzeczy, ale prawda jest taka, że jest przekozakiem i w tej dywizji nie ma absolutnie nikogo (Usman i Colby skończą jak Maia), kto mógłby mu zagrozić.

    Niestety to prawda. Ale przynajmniej zakład  dzisiaj wszedl wiec troche bardziej go lubie

  13. Jakich hejterów, to n sam ludzi do siebie zniechęcił swoim ZACHOWANIEM

    Nawet jeśli tak to broni się w najlepszy możliwy sposób odprawiając kolejnych pretendentów .Można go nie lubić ale trzeba przyznać że jest przekozak i narazie jest poza zasięgiem dla reszty swojej kategorii.

  14. Ja pierdolę, ja pierdolę, kurwa, ja pierdolę, znowu makak wygrał…. GSP wylecz drażliwe jelito czy co tam masz, przestań łapać kosmitów i wróć na jedną walkę, byleby zjabować woodleyowi mordę i wygrać 50:23. Ale chujowy start dnia, kuuuuuuuuuurwa, człowiek-gołąb wygrywa….

  15. Ja pierdolę, ja pierdolę, kurwa, ja pierdolę, znowu makak wygrał…. GSP wylecz drażliwe jelito czy co tam masz, przestań łapać kosmitów i wróć na jedną walkę, byleby zjabować woodleyowi mordę i wygrać 50:23. Ale chujowy start dnia, kuuuuuuuuuurwa, człowiek-gołąb wygrywa….

    GSP raz że by nie miał szans na dzień dzisiejszy z Woodleyem, a dwa że w życiu do niego nie wyjdzie, bo <patrz punkt 1.>.

  16. Wielka szkoda.

    Strasznie byłem ciekaw trzeciej rundy. Woodley wlał w Niego wszystko i mogło być ciekawie.

    Nie zmienia to faktu, że wyglądał przy Tillu jakby walczył dwie kategorię niżej, a i tak zrobił swoje.

    Teraz Woodley-co jeszcze ciekawsze- nie dał nudnej walki.

    Musi teraz posłać spać tego pyskatego niedojeba i zostaje Jego fanem.

  17. Nie piszcie tu o GSP.

    To tak, jakby oczekiwać że Fedor rozdupi Cormiera.

    GSP poszedł na emeryturę w idealnym momencie, bo długo już by to nie trwało, a teraz to w ogóle po ptokach.

  18. Wg mnie dziś nie ma kozaka na Tyriona w naszej części galaktyki. Uważam, że zarówno Usmana jak i Kolbę ogarnie, reszta już wyjaśniona.

    GPS dziś też nie stanowi dla niego zagrożenia, ani Rory, który od wygranej z Woodlejem 4 lata temu, pokonał tylko mało znaczącego Saffiedina i poległ z zawodnikami z grupy wyjaśnionych, przy czym z Lawlerem zostawił kupę zdrowia. W Bellatorze może sobie wygrywać, bo to nie ta bajka, nie ten kurwa gatunek literacki. Jeśli wróci do UFC, to przekonamy się, że światowy top MMA mu odjechał.

  19. Wg mnie dziś nie ma kozaka na Tyriona w naszej części galaktyki. Uważam, że zarówno Usmana jak i Kolbę ogarnie, reszta już wyjaśniona.

    GPS dziś też nie stanowi dla niego zagrożenia, ani Rory, który od wygranej z Woodlejem 4 lata temu, pokonał tylko mało znaczącego Saffiedina i poległ z zawodnikami z grupy wyjaśnionych, przy czym z Lawlerem zostawił kupę zdrowia. W Bellatorze może sobie wygrywać, bo to nie ta bajka, nie ten kurwa gatunek literacki. Jeśli wróci do UFC, to przekonamy się, że światowy top MMA mu odjechał.

    Rory ma zespoł stresu pourazowego po walce z Robbiem /sprawdzone info.

  20. Rory ma zespoł stresu pourazowego po walce z Robbiem

    Koniec kontraktu zbiegł się z sytuacją, w której Rory zaczął się odbijać od ściany, jaką tworzył top dywizji. Wyżej nie był w stanie podskoczyć. Bellator był formą ucieczki od tego, a pieniądze, sponsorzy to tylko tło. Gdyby chciał wrócić dziś, to dwaj jego pogromcy dalej są w topie, Woodlej jest silniejszy i mądrzejszy niż kiedykolwiek, dochodzi Usman i Kolba, który jest palantem, ale to top dywizji, no i Till mimo porażki dziś byłby mocnym przeciwnikiem.

    Rory nie ma gdzie wracać, zakończy karierę obijając bumów u Cokera.

  21. Ja pierdolę, ja pierdolę, kurwa, ja pierdolę, znowu makak wygrał…. GSP wylecz drażliwe jelito czy co tam masz, przestań łapać kosmitów i wróć na jedną walkę, byleby zjabować woodleyowi mordę i wygrać 50:23. Ale chujowy start dnia, kuuuuuuuuuurwa, człowiek-gołąb wygrywa….

    Wg mnie dziś nie ma kozaka na Tyriona w naszej części galaktyki. Uważam, że zarówno Usmana jak i Kolbę ogarnie, reszta już wyjaśniona.

    GPS dziś też nie stanowi dla niego zagrożenia, ani Rory, który od wygranej z Woodlejem 4 lata temu, pokonał tylko mało znaczącego Saffiedina i poległ z zawodnikami z grupy wyjaśnionych, przy czym z Lawlerem zostawił kupę zdrowia. W Bellatorze może sobie wygrywać, bo to nie ta bajka, nie ten kurwa gatunek literacki. Jeśli wróci do UFC, to przekonamy się, że światowy top MMA mu odjechał.

    Gsp wedlug mnie też obecnie może nie podołać, w Prime to co innego.

    Macdonald imo mógłby go rozpyiać w dystansie, ale w UFC ujrzymy go jak świnia niebo

  22. Są statystyki jakies? Ile till wyprowadził swoich ‚zabojczych’ ciosów? Czysto chyba ani razu nie trafił.

    Jego główna broń która wcześniej głównie zwyciężał.. Spalił sie psychicznie chyba.

  23. Kolejny Hype Train po Ngannou się wykoleił i dobrze. Jeszcze tylko wpierdol od Romera dla Costy i git. Co do GSP to wiadomo , że gość walczy zachowawczo i znokautować się nie da raczej , jeśli by obalił Woodleya to nie wiadomo jakby było bo nie wiadomo jak walczy z placów Tyron. W stójce raczej lekka przewaga Kanadyjczyka no ale to jest tylko taki gdybanie.

  24. Powiem szczerze, że po ostatnich „widowiskach” Woodleya to jestem zaskoczony wynikiem walki. Niemniej jednak takiego T-Wooda oglądało się z przyjemnością. Kiedy gość wyłącza tryb „kalkulator”, to nie można się przyczepić. W tym momencie jedyne realne zagrożenie to powrót Rory’ego do UFC. Szkoda, że to tak mało realne.

  25. Kolejny Hype Train po Ngannou się wykoleił i dobrze. Jeszcze tylko wpierdol od Romera dla Costy i git. Co do GSP to wiadomo , że gość walczy zachowawczo i znokautować się nie da raczej , jeśli by obalił Woodleya to nie wiadomo jakby było bo nie wiadomo jak walczy z placów Tyron. W stójce raczej lekka przewaga Kanadyjczyka no ale to jest tylko taki gdybanie.

    Ech. Wy naprawdę jak myślicie GSP, to macie przed oczami tego typa z hajlajtów na youtubie, nagranych 10 lat temu, a nie tego wolnego dziadka z brzuchem, co cudem ubił innego dziadka Bispinga.

  26. Liczyłem na Tilla w tej walce ale Woodley go rozwalił koncertowo, w dodatku nie dał nudnej walki jak jego ostatnie obrony. Ciężko będzie znaleźć kozaka na Tyrona w obecnej formie, nie ma co wspominać o GSP bo to już nie ten sam zawodnik kiedy był w swoim prime.

  27. Till tak na prawdę nic nie pokazał. Po pierwszych przyjętym cepie już był obsrany i bał się zaatakować. Gratulacje dla Woodleya, ale w kolejce już czeka Usman i Colby, także jeszcze ma coś do udowodnienia.

  28. UFC nieźle spierdoliło tym, że wypuścili Rorego do Bellatora. Tyrone mocny w chuj nie ma z kim walczyć i to jeszcze w takiej ważnej kategorii.

  29. nie wiem czy woodley mial zawsze takie umiejetnosci czy po prostu dalej sie rozwija

    niemniej po tej walce jeszcze mniejsze szanse daje Stefanowi na zwyciestwo przy kolejnej ich ewentualnej walce

  30. Można gościa nie lubić (sam nie jestem jego fanem i kibicowałem Tillowi), ale typ jest przekozakiem. To absolutna elita, jeśli chodzi o inteligencję w klatce. Facet rozkłada rywali na czynniki pierwsze, znajduje luki i je bezlitośnie wykorzystuje.

    Ja bym go zobaczył z GSP, nawet prime Georges by wcale lekko nie miał, a dziś to chyba Tyron by był faworytem.

  31. A tyle się gnoi Woodleya, a on robi swoje;) Ja też go nie lubię, bo nikt go nie lubi, ale jak zawsze w takich sytuacjach staram się oddzielić poziom w octaganie, od całej reszty, otoczki. I uważam, że trochę przesadzony hejt na niego leci. Przykładowo w nudnych walkach z Thompsonem, współudział miał ten drugi, a i tak był znacznie bliższy skończenia Wonderboya. Z tą ostrożnością to pałę przegiął jedynie z Maią…Co tam sobie bajdurzy w wywiadach to już mniej mnie interesuje, jeśli w miarę refgularnie broni pasa.

    Till zweryfikowany pierwszorzędnie, takie szarże to nie z Woodleyem. I fakt, faktem że Darren miał tę drabinkę, trochę za bardzo z górki. Deklasacja w tej drugiej rundzie.

    Teraz pozostał mu jedynie Convington, aczkolwiek nie powinien mieć z nim problemów. Jest jeszcze Usman, ale to już według mnie znacznie mniejsze wyzwanie, drętwy strasznie w stójce.

    Co do GSP, byłby spoko superfigt. Tyle, że jak piszecie ten pierwszy jest dawno po swoim prime, czego jest świadomy i nie weźmie takiej walki. Zresztą obecnie, to Woodleh byłby faworyten.

  32. Co do GSP, byłby spoko superfigt. Tyle, że jak piszecie ten pierwszy jest dawno po swoim prime, czego jest świadomy i nie weźmie takiej walki.

    Ja w ogóle nie wiem co po GPS wrócił. Logiczne byłoby, gdyby chciał odzyskać swój pas półśredniej, którego nigdy nie stracił. Pierniczy coś o jakichś wyzwaniach i co? Woodlej nie byłby wyzwaniem?

    SPOILER
    :gsp:

  33. Ja w ogóle nie wiem co po GPS wrócił. Logiczne byłoby, gdyby chciał odzyskać swój pas półśredniej, którego nigdy nie stracił. Pierniczy coś o jakichś wyzwaniach i co? Woodlej nie byłby wyzwaniem?

    SPOILER
    :gsp:

     

    Chyba oczywiste po co wrócił, po kasę i trochę rozgłosu. Bo przecież nie po rywalizację czysto sportową, w której jest po prostu spełniony. Odblokował Bispinga, więc w sumie git ;D

  34. Co jak co, ale fajnie że wygrywa walki tego formatu również przez poddanie, oglądałem walki ze Striker orce jego co wygrywał przez śluby, dziwiło mnie, że mało się ruszał na glebie.W countdowmach było widać, że ćwiczył poddania do walki.D'arce jedną z moich ulubionych techniczek.Oczekiwałem od Tilla lepszego parteru niż u Wonderboya, a tu obaj z półgardy bez ronni jak dzieci

  35. W Bellatorze może sobie wygrywać, bo to nie ta bajka, nie ten kurwa gatunek literacki. Jeśli wróci do UFC, to przekonamy się, że światowy top MMA mu odjechał.

    Ale wiesz,æe on tera w geriatrorze bedzie walczyø z Gegardem?

  36. to po co tyle jarales?:razz:jelen:

    nie wiem, bo było fajnie :fjedzia:

    ale widzę, że z uszkodzeniami musku do Snoopa nie mam podjazdu :werdum:

  37. Ale wiesz,æe on tera w geriatrorze bedzie walczyø z Gegardem?

    Zapomniałem szczerze mówiąc o Gegardzie, no ale to jedyne wyzwanie dla niego, a jak nie ma wyzwań, to nie ma progresu.

  38. Ja pierdole sila i ilosc lokci w parterze jakie najebal mistrz angolowi to kurwa poezja. Tillowi bedzie jeszcze szumialo z pol roku we lbie. Zwyklego smiertelnika to by zabil takimi gwozdziami:cool:

  39. Można Woodleya nie lubić, można zanim nie przepadać, ale co robi robotę w oktagonie to tego nikt mu nie odbierze, kasuje ich wszystkich jak leci, niestety.

  40. Jeszcze dwa przemyślenia:

    1. Woodley wiadomo, klasa, ale to nie zmienia faktu, że Till zaprezentował się po prostu fatalnie. Chyba było dla niego za wcześnie na te walkę

    2. Nie zgadzam się, że Woodley nie ma z kim walczyć. Colby w ostatniej walce wyglądał naprawę nieźle, przede wszystkim jest to zawodnik rozwijający się. Gość ma dobrą kondycję i może zamęczyć Tyrona. Ale Woodley będzie faworytem, bez 2 zdań.

  41. Mina Danki bezcenna!

    Pewnie pomyślał sobie "Boga nie ma, a jak jest – to pewnie nie ma nic wspólnego z moim nazwiskiem… następne spostrzeżenie było jeszcze gorsze – kurwa mać, znowu będę się musiał użerać z tym cwaniakującym popaprańcem" po czym dał mu 50k$ premii z firmowych,

     na poczet ugłaskania Tyrona, po tym co napierdolił o nim w mediach przed galą!

    Tak było, sprawdzone info!

  42. Cały czas mówiłem ze Till jest przechajpowany. Z Cowboyem niestety może wygrać każdy w zależności od dnia, a wcześniej pokonał Ayariego i Velickovicia decyzja :eddieconspiracy: a na dodatek remis z Dalbym :matt: Będzie teraz weryfikowany z każdym w pierwszej 5. Oprócz warunków i łba nie ma nic…

  43. Till poprostu glupio zawalczyl, jakby podszedl taktycznie i meczyl Tyrona klinczem przy siatce + jakies obalenie to moze by to inaczej wygladalo

  44. Cały czas mówiłem ze Till jest przechajpowany. Z Cowboyem niestety może wygrać każdy w zależności od dnia, a wcześniej pokonał Ayariego i Velickovicia decyzja :eddieconspiracy: a na dodatek remis z Dalbym :matt: Będzie teraz weryfikowany z każdym w pierwszej 5. Oprócz warunków i łba nie ma nic…

    Teraz jak już zniknęła otoczka, to znacznie więcej zawodników będzie chciało z nim walczyć i będą podchodzić do niego bardziej pewni siebie. TKO na kowboju nie świadczy absolutnie o niczym i ja też to mówiłem od samego początku. Masvidal też znokautował kowboja i co? Słuch po nim zaginął.

    meczyl Tyrona klinczem przy siatce + jakies obalenie

    Tak, już widzę jak strajker by zamęczył klinczem i obalał jednego z najlepszych zapaśników w dywizji. Jakkolwiek Till by do tej walki nie podszedł, to i tak by przegrał.

  45. Ee tam. Till jeszcze może być mistrzem, po prostu jeszcze za wcześnie dla niego. Ma mocną psychikę, dużo go nauczy ta porażka i nie sądzę, żeby miał się w pierwszej piątce nie utrzymać na stałe.

  46. Ee tam. Till jeszcze może być mistrzem, po prostu jeszcze za wcześnie dla niego. Ma mocną psychikę, dużo go nauczy ta porażka

    Ta przegrana przypomina mi pierwsze starcie Conora z Diazem. Krul podszedł lekceważąco i był zbyt pewny siebie po tym jak przeleciał całą piórkową. Rewanż wyglądał zupełnie inaczej, a kolejna walka to już majstersztyk. Myślę, że ta porażka nauczyła go więcej, co kilka wcześniejszych walk razem wziętych.

    Z Tillem będzie podobnie. Już wie, że nie jest niezniszczalny, będzie ostrożniej korzystał ze swoich atutów, a  na podnoszenie umiejętności też ma czas.

  47. Ta przegrana przypomina mi pierwsze starcie Conora z Diazem. Krul podszedł lekceważąco i był zbyt pewny siebie po tym jak przeleciał całą piórkową. Rewanż wyglądał zupełnie inaczej, a kolejna walka to już majstersztyk. Myślę, że ta porażka nauczyła go więcej, co kilka wcześniejszych walk razem wziętych.

    Z Tillem będzie podobnie. Już wie, że nie jest niezniszczalny, będzie ostrożniej korzystał ze swoich atutów, a na podnoszenie umiejętności też ma czas.

    Gdzie Rzym, gdzie Krym?

  48. Tak, już widzę jak strajker by zamęczył klinczem i obalał jednego z najlepszych zapaśników w dywizji.

    Obalać nie, ale Tyrion nie ma paliwa na pełne 5 rund presji. On ma zrywy, szarże, a pomiędzy nimi odpoczywa. Till głupio się nadział.

    Z drugiej strony, poza klinczem, to jak wywierać presję na gościu, który w każdej chwili może wystrzelić z prawicy i cię zabić? :fjedzia:

  49. Gdzie Rzym, gdzie Krym?

    Conor w wieku Darrena debiutował dopiero w UFC, Kto wiedział, że ten rudzielec za trzy lata jako pierwszy w historii będzie miał dwa pasy, miliony na koncie i wyzwie do walki w ringu bokserskim Mayweathera?

  50. onor w wieku Darrena debiutował dopiero w UFC, Kto wiedział, że ten rudzielec za trzy lata jako pierwszy w historii będzie miał dwa pasy, miliony na koncie i wyzwie do walki w ringu bokserskim Mayweathera?

    No i dlatego nie powinni tak szybko pchać Tilla do walki o pas, czysta głupota.

  51. No i dlatego nie powinni tak szybko pchać Tilla do walki o pas, czysta głupota.

    Chcieli go poprowadzić jeszcze łatwiejszą drogą niż Krula. :korwinlaugh:

  52. No i dlatego nie powinni tak szybko pchać Tilla do walki o pas, czysta głupota.

    Tak, ale… oni na gwałt potrzebują "drugiego" Conora, więc "tworzą" go na siłę, z każdego kto przejawia choć cień talentów krula, pompują medialnie takiego, szybciej niż ten "pompuje się" na treningach i jest efekt. Taka sytuacja… wszystko pod wieńczący koniec roku bilans korpo!

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.