129_Stipe_Miocic_vs_Andrei_Arlovski.0.0

Stipe Miocic zostaje nowym mistrzem kategorii ciężkiej UFC!!! Amerykanin zakończył pojedynek z Fabricio Werdumem już w pierwszej rundzie, ciężko nokautując go niesamowicie mocnym prawym sierpem!

Stipe Miocic (MMA 14-2) wygrał swoje 2 ostatnie pojedynki, nokautując zarówno Andreia Arlovskiego jak i Marka Hunta. Zawodnik, po ostatniej wygranej nad Arlovskim, domagał się od prezydenta UFC, Dany White’a, szansy na zdobycie tytułu mistrzowskiego. White postanowił wysłuchać jego próśb, czego skutkiem była właśnie walka z Werdumem na UFC 198.

Fabricio Werdum to prawdziwy weteran tego sportu. Występował dla takich organizacji jak Pride czy Strikeforce. Jego pierwsza przygoda w organizacji UFC nie zakończyła się dobrze – po przegranej z Juniorem dos Santosem postanowił on odbudować się w federacji Strikeforce, gdzie poddał, uważanego przez wielu najlepszego ciężkiego w historii, Fedora Emalienenkę.

Pełne wyniki UFC 198 po kliknięciu.

197 KOMENTARZE

  1. Werdum poszedł na afere. Co on sobie myślał. To niby była ta wielka szkoła stójki Rafela Cordeiro ? 😆

  2. to co chłopaki, kto jest tym najlepszym ciężkim wszechczasów. :DC:

    Werdum

    Cała Polska ma bekę

    Tuliszków nie ma, pilnuj Vitorka lepiej

  3. -Olsztyn nie ma z Werduma

    -Olsztyn ma z Vitora

    Słaby występ, ale to nie to co Werdum. Choć chciałem żeby wygrał to wygrana Miocica mnie nie zaskoczyła mocno.

  4. Słaby występ, ale to nie to co Werdum. Choć chciałem żeby wygrał to wygrana Miocica mnie nie zaskoczyła mocno.

    Mnie nie zaskoczyla wcale, ale sposób tej wygranej mnie zaskoczył zupełnie.Myślałem, że Cordeiro oducza takich numerów

  5. Mnie nie zaskoczyla wcale, ale sposób tej wygranej mnie zaskoczył zupełnie.Myślałem, że Cordeiro oducza takich numerów

    Ja też. Chcialem zeby walka wyglądała jak z Hapą.

  6. :werdum::werdum::werdum:

    W ciezkiej wadze UFC maxymalna obrona tytulu wynosi 3 i dokonal tego Cain. Takze reszta to *cioty* 😀 #peace

  7. :werdum::werdum::werdum:

    W ciezkiej wadze UFC maxymalna i obrona tytulu wynosi 3 i dokonal tego Cain. Takze reszta to *cioty* 😀 #peace

    Cain przegrał z dwoma "ciotami", czyli jest ciotą do sześcianu idąc tym tokiem :werdum:

  8. Cain przegrał z dwoma "ciotami", czyli jest ciotą do sześcianu idąc tym tokiem :werdum:

     emm.. mowie o samej obronie tytułu, verdum nie zdolal go obronić ani razu

  9. :werdum::werdum::werdum:

    W ciezkiej wadze UFC maxymalna obrona tytulu wynosi 3 i dokonal tego Cain. Takze reszta to *cioty* 😀 #peace

    Cain obronił tytuł 2 razy i wygrał ogólnie 4 walki o pas. Tak samo jak Randy

  10. Jestem zazenowany tym co się stało. Miocic mistrzem, UFC będzie się modlić aby jak najszybciej stracił tytuł. Moze obrona pasa w Chorwacji :werdum:

  11. Kto z obecnej piątki rankingu, jeszcze pasa UFC nie zdobył -Ali jedyny w tym gronie póki co

    W pierwszej dziesiątce rankingu jest az połowa byłych mistrzów.

  12. Waga ciężka jest żałosna. Sposób w jaki przegrał Fabricio woła o pomstę do nieba. Marność nad marnościami. @Cloud oczekuję artykułu mieszającego wagę ciężka z gównem. Jeszcze parę lat temu, ktoś taki jak Stipe mógłby jedynie koło pasa stanąć na konferencji, a teraz? A teraz…

  13. Spore zoskoczenie….co walka nowy mistrz a to promocyjnie dobrze nie wyglada ostatnio w UFC ogolnie czesto zmieniaja sie mistrzowie co oznacza za chwile gwiazd ktore moga porwac rzesze kobicow

  14. To fakt HW to jedna wielka kupa. Werdum padł w stylu Aldo. Jeżeli Cain wróci z formą to będzie ciekawie.

  15. Stipie zaskakuje graty dla niego , przyznam szczerze stawiałem na Werduma że będzie mistrzem dłużej .

    Ciekaw jestem jak długo mistrzem będzie Stipie . Ale szczerze to chciałbym aby na tron wrócił JDS  .

    Mogli by zrobić zestawienie JDS vs Werdum

  16. Niestety tak stawiałem. Lubię Werduma ale coś mi podpowiadąło że tak się stanie. Wiem że wiek w wadze ciężkiej…najprosciej mówiąc różnie z nim jest i gość przed 40 wcale nie musi być już wybrakowany to jednak ta roczna przerwa (kolejna) mogła spowodować rdzę u Mistrza. Wydawało mi się też że Werdum był grubszy niż zwykle. Coś jak walka z JDS w chyba 2008 roku. Ta szarża była strasznie kiepska, kiedy Brazylijczyk tak walczył? Nie przypominam sobie.

  17. Miocic poza oktagonem nie ma kompletnie charyzmy i charakteru więc będzie mu ciężko sprzedać bilety na kolejną galę. UFC ma teraz problem.

  18. Miocic poza oktagonem nie ma kompletnie charyzmy i charakteru więc będzie mu ciężko sprzedać bilety na kolejną galę. UFC ma teraz problem.

    UFC 203

    Walka wieczoru

    Walka o pas mistrza UFC w wadze muszej

    125 lbs: Demetrious Johnson (23-2-1) vs. …

    Główna karta:

    Walka o pas mistrza UFC w wadze ciężkiej

    265 lbs: Stipe Miocic (15-2) vs. …

  19. Fabricio poniosło trochę za bardzo :werdum:

    Teraz Konina vs Miocic i mamy nowego mistrza wagi ciężkiej

  20. Nowa technika zawodników Brazylijskich, na blokowanie ciosów szczęką nie zdaje egzaminu. Aldo powie że to wina McGregora, Klaudiusz powie że przez Aśke, a Werdum stwierdzi że Cain za mało sparuje i to przez niego. Na kogoś w Brazylii winę zrzucić trzeba

  21. Miocic poza oktagonem nie ma kompletnie charyzmy i charakteru więc będzie mu ciężko sprzedać bilety na kolejną galę. UFC ma teraz problem.

    Zestawi się go z Conorem na jednej gali i załatwione.

    Poza tym Werdum poza oktagonem dla mnie to głupia mina i to:

  22. Porownujac mine Werduma przed walka :werdum: do tej podczas shota w tempo ktory go powalił, ciśnie się na usta tylko jedno pytanie: Werdum…

  23. Waga ciężka jest żałosna. Sposób w jaki przegrał Fabricio woła o pomstę do nieba. Marność nad marnościami. @Cloud oczekuję artykułu mieszającego wagę ciężka z gównem. Jeszcze parę lat temu, ktoś taki jak Stipe mógłby jedynie koło pasa stanąć na konferencji, a teraz? A teraz…

    Panie, to każdy widzi. Ja tam świętuję, że mój hejt na Werduma nie był zwykłym hejtem i miałem rację w analizie tego starcia.

    SPOILER
    W konfrontacji z bardzo luźnie poruszającym się na macie Stipe Miocicem, nie będzie miał swoich atutów jak w przypadku starć z cciiiięęężżżżkkkkiiimmmiii Royem Nelsonem, Markiem Huntem czy Mikiem Russowem. Na dodatek Stipe ma doskonałą kondycję, więc nie umrze po pierwszej rundzie jak Travis Browne, nawet jeśli Werdum go trochę pogrinduje w parterze. Będzie świeży i zdrowy, a nie jak wyglądający jak emeryt Cain Velasquez. Z tych powyższych argumentów pragnę złożyć obraz Fabricio Werduma, który w wieku prawie 40 lat udowodnił, że można być nadal na szczycie i się rozwijać; że można podszkolić tę płaszczyznę, która dawniej nie istniała. Jednak ostatecznie, to Miocic jest młodszym, lepszym bokserem i zawodnikiem z dobrymi zapasami, który jeśli wyjdzie skupiony to nie da się trafić w stójce Werdumowi, a swoją stójką może mu wyrządzić sporo krzywdy, tak jak wyrządzali Werdumowi poprzedni jego rywale, nawet ci ociężali. Dlatego stawiam w tym pojedynku na Miocica. Fabricio miał swoje pięć minut i uważam, że Stipe reprezentuje sobą świeżość i już tę klasę zawodniczą, która będzie nie do przeskoczenia nawet dla odrodzonego Werduma.

    Proszę już mnie nie strofować jak mówię, że Werdum wygrał z emerytem Velasquezem, a nie cyborgiem T-1000, którym kiedyś był. Pas dla Miocica to żart i pewnie w kolejnej walce powędruje do Overeema A NAWET może i Juniora dos Santosa. Fucking joke.

  24. Pamietam walke Stipe z Del Rosario i jak jeden z komentatorow przestawial go jako wzmocnienie dywizji i kto wie moze i przyszlego kandydata do tytulu. Wted sie smialem. Dzis sie juz nie smieje…

  25. Panie, to każdy widzi. Ja tam świętuję, że mój hejt na Werduma nie był zwykłym hejtem i miałem rację w analizie tego starcia

    Wiadomo było, że wiecznie wygrywał nie będzie. W końcu musiałeś trafić…

  26. To było wiecej niż pewne. Werdum był przeraklamowany. Pisałem w zeszłym roku że Stipe będzie mistrzem. Wyrównana walka z JDS nie była przypadkiem i wszystkie następne wygrane. Werdum podczas kariery miał dużo szczęścia.

  27. Ja tam wiem, że dzisiaj to nie był ten Fabrycy który niszczył Caina. Może był przetrenowany, albo to, że zabrali mu te maski tak na niego wpłynęło czy coś. Myślę, że wróci i jeszcze pokaże co niektórym:)

  28. Stipe niszczy overemka

    no właśnie chuj wi, Ali jak dla mnie teraz nieobliczalny, a może ta waga taka nieobliczalna. #każdyzkażdym

  29. Nie dziwię się, że zwolnili Rosholta, bo jeszcze zdobyłby pas i wtedy mieliby problem z promocją "mistrza" :rofl: Waga ciężka to beka, obstawiam, że teraz Overeem zdobędzie pas, potem go straci i tak ciągle będą się zmieniać. Ciężkich powinno się wykluczyć z P4P rankingów, bo to trochę parodia 😀

  30. Co ten odpierdolił to masakra.

    Atutem Jego było że myśli w walce,a tu po pierwszym naruszeniu leci na oponenta jak userzy cohones na @duubertową.

    Teraz Holandia vs. Chorwacja.

  31. Ja tam wiem, że dzisiaj to nie był ten Fabrycy który niszczył Caina.

    Nie, to wtedy nie był ten Cain, który zdobywał pas.

    Werdum był i jest raczej solidnym średniakiem, ale miał szczęście i dobrze wpasował się w dyspozycję innych.

  32. Mam wrażenie, że Brazylijczycy ostatnimi czasy nie wytrzymują psychicznie największych potyczek – Aldo z Mc Gregorem poszedł na aferę odsłaniając sie kompletnie, to samo teraz Werdum.

    Sądzę, że Miocic nie pasuje Overeemowi stylowo, bo ma naprawdę świetny kontrujący boks, Aliemu zostanie kopanie i klincze.

  33. Kurcze,mnie nie zdziwi jak pas za rok będzie miał ten brzydki murzyn co pojechał Damiana.

    Na jedno jest to w sumie fajne,że są takie roszady.

    Werdum może i miał dużo szczęścia,ale pojechał pare osób pod rząd w ostatnim czasie i biorąc pod uwagę to,że inny zawodnik tego z HW nie dokonał,to jest to bardzo imponujące i mimo wszystko nie opiera się to jedynie  na szczęściu.

  34. @Cloud jak oceniasz szansę Overeema w starciu ze Stipe? Mam wrażenie, jak kolega wyżej, że Miocic to stylistyczny koszmar dla Konia. Co myślisz?

  35. @Cloud jak oceniasz szansę Overeema w starciu ze Stipe? Mam wrażenie, jak kolega wyżej, że Miocic to stylistyczny koszmar dla Konia. Co myślisz?

    Też tak to wygląda – Stipe ma mocną mordę, pierdolnięcie w łapie i chyba najlepsze cardio teraz w HW. Brzmi jak kryptonit dla Konia, ale Overeem walczy ostatnio naprawdę mądrze, taktycznie, kondycyjnie nie wygląda źle, a dalej ma czym przyjebać z ręki i nogi. Do tego ma dobre, choć niedoceniane zapasy ofensywne i g&p, których ostatnio nie musiał zaprzegac do roboty. Jakby sytuacja w ciężkiej nie była groteskowa, to przynajmniej otwierają się nowe, ciekawe starcia 🙂

  36. Kurcze,mnie nie zdziwi jak pas za rok będzie miał ten brzydki murzyn co pojechał Damiana.

    Na jedno jest to w sumie fajne,że są takie roszady.

    Dziś śmieszkujemy, ale za dwa lata może się okazać, że mamy nowego cesarza.

    Werdum może i miał dużo szczęścia,ale pojechał pare osób pod rząd w ostatnim czasie i biorąc pod uwagę to,że inny zawodnik tego z HW nie dokonał,to jest to bardzo imponujące i mimo wszystko nie opiera się to jedynie  na szczęściu.

    No nie chciałbym być źle zrozumiany, bo nie uważam Werduma za wyłącznie szczęściarza. Po prostu nie jest żadnym mistrzem, żadnym dominatorem. Cała czołówka HW jest siebie warta i nie widzę tam nikogo, kto mógłby zasiąść dłużej na tronie. Każdy może wygrać z każdym.

    To, że Werdum był chwilę mistrzem, czy wygrał jedną lub dwie walki z rzędu więcej od innych, nie czyni z niego nikogo ponad kiepską czołówkę HW dzisiaj.

  37. A tak w ogóle nie czaję czemu Overeem taką sympatię budzi i tylu ludzi woli go na tronie niż Werduma, Stipe, JDSa?Ktoś wytłumaczy?

  38. A tak w ogóle nie czaję czemu Overeem taką sympatię budzi i tylu ludzi woli go na tronie niż Werduma, Stipe, JDSa?Ktoś wytłumaczy?

    Ja tam wole, by powrócił stary morderczy Cain na tron, oczywiście po wygranej walce nad Werdumem

  39. Co ten Werdum odjebał to nie mam pytań. Pchać się w ten sposób na gościa z takim boksem to jest jakiś żart.

  40. A co, niech se Stiopa pobędzie mistrzem. Ale Fabrycy zawiódł… Ja też spodziewałem się po nim spokoju i chłodnej oceny sytuacji, a ten… wbiega mordą do przodu na specjalistę od boksu.

  41. to co chłopaki, kto jest tym najlepszym ciężkim wszechczasów. :DC:

    Arlovski.

    W ogóle to nadal nie mogę uwierzyć w to co to się tam odjebało w tej klatce. Kim jest w ogóle ten cały Miocic, dojdzie do jego rewanżu ze Stefanem Struve i się skończy rumakowanie.

  42. waga cięzka to nie huderlaki tu jest jebniecie taki JDS powalkach z cainem do tej pory jest uszkodzony dlatego dlamnie jest bez sensu gadanie ze cięzka jest żałosna przy tych cepach nie da sie bronic pas 5 razy a jak waszym zdaniem cięzka jest slaba to dlaczego jeszcze niema żadnego polaka w top10 a może mi napiszecie że bedorf to top 10 świata

  43. Arlovski.

    W ogóle to nadal nie mogę uwierzyć w to co to się tam odjebało w tej klatce. Kim jest w ogóle ten cały Miocic, dojdzie do jego rewanżu ze Stefanem Struve i się skończy rumakowanie.

    czy to żarty ze Stefana? Dalej jestem troche podchmielony po gali i nie wiem…

  44. waga cięzka to nie huderlaki tu jest jebniecie taki JDS powalkach z cainem do tej pory jest uszkodzony dlatego dlamnie jest bez sensu gadanie ze cięzka jest żałosna przy tych cepach nie da sie bronic pas 5 razy a jak waszym zdaniem cięzka jest slaba to dlaczego jeszcze niema żadnego polaka w top10 a może mi napiszecie że bedorf to top 10 świata

    Nie ma Polaka w top10 bo nasza ciężka jest jeszcze słabsza od tej w UFC. Co tutaj trzeba Ci tłumaczyć?

  45. waga cięzka to nie huderlaki tu jest jebniecie taki JDS powalkach z cainem do tej pory jest uszkodzony dlatego dlamnie jest bez sensu gadanie ze cięzka jest żałosna przy tych cepach nie da sie bronic pas 5 razy a jak waszym zdaniem cięzka jest slaba to dlaczego jeszcze niema żadnego polaka w top10 a może mi napiszecie że bedorf to top 10 świata

    sory, że się czepiam, ale używaj znaków interpunkcyjnych, wtedy łatwiej się czyta. A co do treści to pewnie masz trochę racji, jebnięcie to Ci panowie mają z top10 ufc hw:)

  46. a jak waszym zdaniem cięzka jest slaba to dlaczego jeszcze niema żadnego polaka w top10

    Ciężka jest słaba, polscy ciężcy są słabi nawet w tej słabej kategorii. Co ma piernik do Bedorfa?

  47. Hmm… Nie ma dominującego mistrza, więc ciężka dywizja jest słaba??

    Czyli jak jest dominujący mistrz, a reszta dywizji odstaje, to wtedy cała dywizja jest mocna??

    Nie rozumiem tego

  48. Nie, ciężka nie jest słaba. Słabe są dywizje, które jest w stanie zdominować jeden zawodnik na kilka lat. Mocne charakteryzuje nieustanna rywalizacją o tron. W ciężkiej nie można pozwolić sobie na chwilę dekoncentracji i nieprzemyslane zagrania, bo kończy się to tak jak widzieliśmy. Hail HW!

  49. Hmm… Nie ma dominującego mistrza, więc ciężka dywizja jest słaba??

    Nie ma dominującego mistrza, bo wszyscy mają braki, i jak nie przez słabą kondycję, to przez brak elementarnej dyscypliny taktycznej trzy zwycięstwa z rzędu to już osiągnięcie.

  50. Ja uwielbiam kategorię ciężką, ale skoro taki Alistair jest przymierzany do roli mistrza to dla mnie jest to słaba dywizja patrząc na ostatnie lata jego kariery. Wygrana z JDS w pojedynku, w którym padło 10 ciosów przez ponad rundę, wygrana z dziadziem Andrzejem, ze średnim Nelsonem, z dziadkiem Mirem, przegrana z Benem. No to nie świadczy chyba o tym, że ta dywizja jest mocna tak jak pisze Comber. Bardziej bym się skłaniał ku twierdzeniu, że a dywizja jest bardzo wyrównana, ale mimo wszystko trochę słaba.

  51. Ciężka jest słaba, polscy ciężcy są słabi nawet w tej słabej kategorii. Co ma piernik do Bedorfa?

    to że ciężka wcale nie jest słaba ale wyrównana i tam sie szybciej traci zdrowie po konkretnych bojach i dlatego ciężko o dominatora

  52. sory, że się czepiam, ale używaj znaków interpunkcyjnych, wtedy łatwiej się czyta. A co do treści to pewnie masz trochę racji, jebnięcie to Ci panowie mają z top10 ufc hw:)

    sorki mam na kanapie synów półlatka i 3 latka i słabo sie znam na kompie dlamnie taki wpis to 5min

  53. to że ciężka wcale nie jest słaba ale wyrównana i tam sie szybciej traci zdrowie po konkretnych bojach i dlatego ciężko o dominatora

    Na internetach się siedzi,a telefonu nie łaska odebrać.

    Ty Chuju. :werdum:

  54. Nie ma Polaka w top10 bo nasza ciężka jest jeszcze słabsza od tej w UFC. Co tutaj trzeba Ci tłumaczyć?

    Nic mi nie trzeba tłumaczyć interesuję się mma od 18 lat a Bjj uczyłem się z kaset vhs i takie argumenty że ciężka jest słaba to głupota ,a jakbym chciał zeby mi ktos coś miał tłumaczyć to napewno nie ty małolat z mordą zgreda pozdro

  55. Na internetach się siedzi,a telefonu nie łaska odebrać.

    Ty Chuju. :werdum:

    Kurwa dzieci zaraz goście ogólnie  rozpierdol i jeszcze piec musiałem posprzatac ,potem zadzwonie

  56. i jak tu nie kochać ciężkiej i jak nie doceniać osiągnięć Fedora – w latach  2001-2009  Emelianenko nie przegrał żadnego z 28 pojedynków !!

  57. to że ciężka wcale nie jest słaba ale wyrównana i tam sie szybciej traci zdrowie po konkretnych bojach i dlatego ciężko o dominatora

    Wyrównana jest lekka, w HW jest 5-6 gości jako tako kompletnych, a nawet oni zaliczają głupie wtopy (vide: Werdum), reszta to zbieranina albo jednopłaszczyznowych, albo zwyczajnie słabych zawodników.

  58. Co on odjebał to ja nie wiem. Wyglądał jak idiota a nie szczwany lis. Chyba po tych kilku ciosach które przyjął wcześnie myślał ze nic mu nie grozi…

    To nie był tylko świetny cios Miocica, występ Werduma byl głupi.

  59. Fabricio dał się złapać, może teraz nie będzie biegł w przeciwnika, z głową wysoko.

    Po za tym chwilkę wcześniej tak samo dał się trafić, każdy popełnia błędy, ja dalej uważam, że mógł wygrać tą walkę.

  60. Wyrównana jest lekka, w HW jest 5-6 gości jako tako kompletnych, a nawet oni zaliczają głupie wtopy (vide: Werdum), reszta to zbieranina albo jednopłaszczyznowych, albo zwyczajnie słabych zawodników.

    MOcne Dywizje moim zdaniem są tylko 3 z mistrzami Rockhold, Lowler , Anjos ale cięzka nie jest słaba półciężka też nie wymiata tym tokiem myślenia ma tez 5 zawodników i zbieranine a o wagach każełków nie wspomne cięzka zawsze będzie się żądzić innymi prawami

  61. Mam nadzieję,że to wypadek przy pracy,bo uwielbiam gościa.

    Jak leciał tak z tymi łapami i głową podniesioną wysoko,to od razu mi się skojarzyło jak Forest napierał na Pająka :DC:

  62. i jak tu nie kochać ciężkiej i jak nie doceniać osiągnięć Fedora – w latach  2001-2009  Emelianenko nie przegrał żadnego z 28 pojedynków !!

    Jednak do ligii najlepszych nie chciał iść, a jego potencjał został zweryfikowany w SF

  63. Jak dla mnie to był to wielki szok. Werdum poruszał się jakoś sztywno na nogach, a Miocic go ładnie trafił i tak to się skończyło.

  64. MOcne Dywizje moim zdaniem są tylko 3 z mistrzami Rockhold, Lowler , Anjos ale cięzka nie jest słaba półciężka też nie wymiata tym tokiem myślenia ma tez 5 zawodników i zbieranine a o wagach każełków nie wspomne cięzka zawsze będzie się żądzić innymi prawami

    A 66 jest słaba, tak ? :facepalm:

  65. A 66 jest słaba, tak ? :facepalm:

    nie napisałem że 66 jest słabe wiec po co to pytanie,UFC nie jest słabe i dobrze ze jest taka organizacja ktra skupia najlepszych i mamy sie czym ekscytować

  66. Jednak do ligii najlepszych nie chciał iść, a jego potencjał został zweryfikowany w SF

    Eeee tam, Werdum może poddać każdego, Bigfoot zdarza się, kim jeat BF przy Cro Copie, Minotauro itd.

    A Hendo ma moc w łapie i tyle

  67. Jednak do ligii najlepszych nie chciał iść, a jego potencjał został zweryfikowany w SF

    Zwróć uwagę,że wtedy najlepsi HW byli w Pride. Tyle lat dominacji,to serio ewenement.

    Poźniej każdy przegrywa ze starością-jeden szybciej,drugi później.

  68. Eeee tam, Werdum może poddać każdego, Bigfoot zdarza się, kim jeat BF przy Cro Copie, Minotauro itd.

    A Hendo ma moc w łapie i tyle

    Chodzi o to jaki sort zawodniczy pokonywał Fedor w 2001 do 2009. Umówmy się to nie była czołówka, czołówka była w UFC – trafił się mu były mistrz UFC, ale jedna jaskółka …

    Dlaczego nie przeszedł z Pride do UFC nie było takiego "niewolnictwa" jak dziś, poszedł do SF i tam pokazal swój potencjał

  69. Chodzi o to jaki sort zawodniczy pokonywał Fedor w 2001 do 2009. Umówmy się to nie była czołówka, czołówka była w UFC – trafił się mu były mistrz UFC, ale jedna jaskółka …

    Dlaczego nie przeszedł z Pride do UFC nie było takiego "niewolnictwa" jak dziś, poszedł do SF i tam się pokazal swój potencjał

    Sylvia i Arlovski.Z resztą człowieku jaka czołówka w UFC.Couture i Mir tylko w UFC.

  70. Chodzi o to jaki sort zawodniczy pokonywał Fedor w 2001 do 2009. Umówmy się to nie była czołówka, czołówka była w UFC – trafił się mu były mistrz UFC, ale jedna jaskółka …

    Dlaczego nie przeszedł z Pride do UFC nie było takiego "niewolnictwa" jak dziś, poszedł do SF i tam pokazal swój potencjał

    No bez jaj. W UFC niepodzielnie panował Sylvia..

  71. Typowałem Miocica, kibicowałem Werdumowi, a początkowo moja reakcja to byla lekka beka bo na własne życzenie przegrał i sam to wie. Ale kurwa jeśli ktoś pisze, ze Werdum to średniak to kurwa :DC:

    Minotauro, Fedor i Cain. Ale do każdego nazwiska można dopisać wymówkę prawda? Do Werduma też – nie walczył rok, wiek, presja przed taką promocją gali, która spoczywała na jego barkach? Ostatnio na sherdogu była dyskusja o dominacji Caina i gdybym go nie lubił i nie jarał się jego walkami to przytoczyłbym kilka wypowiedzi jak to, że przez 5 lat panowania walczył tylko 6 razy z czego tylko z 3 przeciwnikami przedłużając kontuzjami bycie mistrzem by potem taki średniak Werdum go jechał w stójce, ekspresowo poddając, wcześniej wymuszając desperackie obalenie.

  72. Werdum już na ważeniu wyglądał jak zapuszczona fleja i tak też zawalczył. Miocic go ustrzelił jak amatora.

    Prawdą jest też to, że Koniu to idealny stylistycznie przeciwnik dla Chorwata. Jak JDS poczeka to będzie następny w kolejce, chyba, że go ten wielki czarny murzyn ustrzeli wcześniej.

  73. Typowałem Miocica, kibicowałem Werdumowi, a początkowo moja reakcja to byla lekka beka bo na własne życzenie przegrał i sam to wie. Ale kurwa jeśli ktoś pisze, ze Werdum to średniak to kurwa :DC:

    Minotauro, Fedor i Cain. Ale do każdego nazwiska można dopisać wymówkę prawda? Do Werduma też – nie walczył rok, wiek, presja przed taką promocją gali, która spoczywała na jego barkach? Ostatnio na sherdogu była dyskusja o dominacji Caina i gdybym go nie lubił i nie jarał się jego walkami to przytoczyłbym kilka wypowiedzi jak to, że przez 5 lat panowania walczył tylko 6 razy z czego tylko z 3 przeciwnikami przedłużając kontuzjami bycie mistrzem by potem taki średniak Werdum go jechał w stójce, ekspresowo poddając, wcześniej wymuszając desperackie obalenie.

    To Ty jeszcze nie wiesz, że na cohones dominuje teoria, że jest się tak dobrym jak ostatni pojedynek i jedna przegraną przekreśla cały dorobek i pozbawia umiejętności? 😀

  74. Chodzi o to jaki sort zawodniczy pokonywał Fedor w 2001 do 2009. Umówmy się to nie była czołówka, czołówka była w UFC – trafił się mu były mistrz UFC, ale jedna jaskółka …

    Umówmy sie, ze cos Ci sie chyba pokrecilo.

  75. To Ty jeszcze nie wiesz, że na cohones dominuje teoria, że jest się tak dobrym jak ostatni pojedynek i jedna przegraną przekreśla cały dorobek i pozbawia umiejętności? 😀

    Właśnie się o tym 2gi raz przekonuję 🙂 czy wygrywasz z kozakami czy 10 lat jesteś dominatorem swojej wagi to na koniec i tak otrzymasz baty od cohonesiaków 🙂

  76. Nastawiłem budzik na wcześnie rano,żeby obejrzeć główną kartę…wstałem niewyspany…a ten je#*ny śmieszek musiał mi jeszcze ciśnienie podnieść swoim ryjcem tuż przed samą walką. Do teraz mną telepie lol. Stipe trochę sztywniutki,nie zdążył się rozkręcić,ale spisał się na medal.

  77. Najsmutniejsze jest to, że poza Overeemem w ciężkiej nie ma w zasadzie nikogo, kogo można uznać obecnie za prawdziwego pretendenta. Wszyscy lepsi zawodnicy (o ile można w ogóle mówić o takich w tej kategorii) są po porażkach albo jednej wygranej. No bo niby kto? Cain, który został zdeklasowany przez mistrza zdeklasowanego dzisiaj? Potężnie znokautowany przez Overeema Dos Santos, który zwykł ostatnio walczyć raz na ruski rok? Hunt wygrywający z Mirem i nowym Sappem ciężkiej, czyli Big Footem? Paradoksalnie wygląda na to, że najlepiej radzącym sobie zawodnikiem w ciężkiej obok Koniny jest The Black Beast i jeśli wygra z Countrym, mógłby dostać walkę o tytuł albo chociaż z kimś z dwójki Werdum/Velasquez (o ile ten drugi wygra z Brownem). Brzmi to mega absurdalnie, ale przynajmniej ciekawie. W ciężkiej jest tak duszno i słabo, że naprawdę należy otworzyć okno na nowe możliwości.

  78. Sprawiedliwości stało się zadość. Werduma zgubiła pewność siebie. Nawet po wejściu do klatki robił ten ryj >>>  :werdum: do kamery. Zlekceważył Stipe, podobnie zresztą jak Cain rok wcześniej zlekceważył Werduma i przygotowania do walki z nim. Jak dla mnie dobrze się stało – nowy mistrz to zawsze powiew świeżości dla dywizji. Poza tym może teraz wreszcie trafił się mistrz, który będzie w stanie walczyć więcej niż raz do roku – chciałbym, żeby tak było bo właśnie to ten czynnik głównie sprawiał przez ostatnie lata, że losy pasa wagi ciężkiej wyglądały tak beznadziejnie.

  79. No to Aldo zbankrutował stawiając wszystko na Werduma.

    Ty właśnie 😛 "postawiłbym wszystkie swoje pieniądze na niego" czy jakos tak. I 5 baniek za ufc 194 poszłoby się jebać 😛

  80. Sprawiedliwości stało się zadość. Werduma zgubiła pewność siebie. Nawet po wejściu do klatki robił ten ryj >>>  :werdum: do kamery. Zlekceważył Stipe, podobnie zresztą jak Cain rok wcześniej zlekceważył Werduma i przygotowania do walki z nim.

    Oczywiście, to niczego nie zmienia ale coś w tym jest. Cain widząc walke Werdum-Hunt chyba uwierzył, ze ten to nic specjalnego.  Słaba kondycja Werduma i słaba ogólnie dyspozycja, uśpiły sztab Caina. Werdum lekcje odrobił, a przeciwnik wiadome. Dla mnie Cain ciągle pozostaje najlepszy i wróci po swoje

    Jak dla mnie dobrze się stało – nowy mistrz to zawsze powiew świeżości dla dywizji.

    Bez przesady Werdum długo tym mistrzem nie był, "powiew świeżości" dla dywizji jest praktycznie co walke o tytuł

  81. Oczywiście, to niczego nie zmienia ale coś w tym jest. Cain widząc walke Werdum-Hunt chyba uwierzył, ze ten to nic specjalnego.  Słaba kondycja Werduma i słaba ogólnie dyspozycja, uśpiły sztab Caina. Werdum lekcje odrobił, a przeciwnik wiadome. Dla mnie Cain ciągle pozostaje najlepszy i wróci po swoje

    Bez przesady Werdum długo tym mistrzem nie był, "powiew świeżości" dla dywizji jest praktycznie co walke o tytuł

    Kurwa pierdolicie ten się nieprzygotował, ten zlekceważył itp.

    Po prostu jeden przegrał z drugim i tyle

  82. Kurwa pierdolicie ten się nieprzygotował, ten zlekceważył itp.

    Po prostu jeden przegrał z drugim i tyle

    Dzięki za fachową opinię. :DC:

  83. Hmm… Nie ma dominującego mistrza, więc ciężka dywizja jest słaba??

    Czyli jak jest dominujący mistrz, a reszta dywizji odstaje, to wtedy cała dywizja jest mocna??

    Nie rozumiem tego

    Nie kumasz. Tu nie chodzi o dominującego mistrza. Tu chodzi o to, że mistrzem może zostać każdy laps. Na dominującego mistrza to rokował Cain Velasquez. Gościu miał ultramocne zapasy, świetną i mocną stójkę oraz kondycję jakiej świat jeszcze nigdy nie widział w wadze ciężkiej. Cain swych rywali zabijał. Po czym jednak doznał poważnej kontuzji i w jakiej żenującej formie wrócił to widzieliśmy. Dywizja jest mocna jak są mocni zawodnicy, a nie jak jest dominujący mistrz – skąd Ci to w ogóle przyszło do głowy?

  84. Kurwa pierdolicie ten się nieprzygotował, ten zlekceważył itp.

    Po prostu jeden przegrał z drugim i tyle

    Dlatego pisze ze to niczego nie zmienia. Ale chyba mogę odpisać osobie która myśli podobnie do mnie? Takie jest moje zdanie.

    W rewanżu na ufc155 tez Cainowi wielu nie dawało szans, Junior miał dłuugo rządzić. Dlatego nie wykluczam, ze w następnej walce Werdum-Cain, ten drugi go porządnie zleje

  85. Panie, to każdy widzi. Ja tam świętuję, że mój hejt na Werduma nie był zwykłym hejtem i miałem rację w analizie tego starcia.

    SPOILER
    W konfrontacji z bardzo luźnie poruszającym się na macie Stipe Miocicem, nie będzie miał swoich atutów jak w przypadku starć z cciiiięęężżżżkkkkiiimmmiii Royem Nelsonem, Markiem Huntem czy Mikiem Russowem. Na dodatek Stipe ma doskonałą kondycję, więc nie umrze po pierwszej rundzie jak Travis Browne, nawet jeśli Werdum go trochę pogrinduje w parterze. Będzie świeży i zdrowy, a nie jak wyglądający jak emeryt Cain Velasquez. Z tych powyższych argumentów pragnę złożyć obraz Fabricio Werduma, który w wieku prawie 40 lat udowodnił, że można być nadal na szczycie i się rozwijać; że można podszkolić tę płaszczyznę, która dawniej nie istniała. Jednak ostatecznie, to Miocic jest młodszym, lepszym bokserem i zawodnikiem z dobrymi zapasami, który jeśli wyjdzie skupiony to nie da się trafić w stójce Werdumowi, a swoją stójką może mu wyrządzić sporo krzywdy, tak jak wyrządzali Werdumowi poprzedni jego rywale, nawet ci ociężali. Dlatego stawiam w tym pojedynku na Miocica. Fabricio miał swoje pięć minut i uważam, że Stipe reprezentuje sobą świeżość i już tę klasę zawodniczą, która będzie nie do przeskoczenia nawet dla odrodzonego Werduma.

    Proszę już mnie nie strofować jak mówię, że Werdum wygrał z emerytem Velasquezem, a nie cyborgiem T-1000, którym kiedyś był. Pas dla Miocica to żart i pewnie w kolejnej walce powędruje do Overeema A NAWET może i Juniora dos Santosa. Fucking joke.

    Pierdolicie, Cain przegrał bo był gorszy.Werdum nigdy nie walczył tak nierozsądnie.

    http://cohones.mmarocks.pl/threads/cain-velasquez-kontuzjowany-stipe-miocic-o-pas-z-fabricio-werdumem.27873/page-7#post-1233412

    Już pisałem, że Miocic jest gorszym rywalem dla Werduma niż Cain

    Miocic może ogarnąć JDSa, z Reemem się nie będzie pierdolił i go ustrzeli, tylko nie będzie narwany jak Werdum

  86. imo Cain rozjechałby Miocica… Werdum jest skrajnie niewygodny dla Caina, ale z Miocicem imo byłoby jak z JDS, oj zobaczyłbym takie starcie bardziej niż z Alim i o ile Cain byłby w formie  :]

  87. Pierdolicie, Cain przegrał bo był gorszy.

    No wiadomo, że był gorszy. Gdyby był lepszy to by nie przegrał. Jednak ja w przeciwieństwie do Ciebie, ja patrzę też na poprzednie walki zawodnika i analizuje je pod kątem konkretnego występu. To część mojej pracy. Wyobraź sobie, że można obejrzeć poprzednie walki Caina i je porównać do tego co prezentował w walce z Werdumem i dzięki temu wyciągnąć wnioski, że powrót po kontuzji zastał go w formie emeryta, a nie zawodnika jakim był. Jeśli zawodnik, który wcześniej nazywany był "freakiem" ze względu na żelazną kondycję, która była lepsza od wielu, nawet niskich dywizji, NAGLE ledwo dyszy, płasko stąpa po nie wiem, trzech minutach starcia, to chyba mam prawo napisać, że forma zawodnika nie zachwycała. Ale pewnie, lepiej bez zagłębiania się napisać po prostu "pierdolicie był gorszy". Ciebie na świecie jeszcze nie było jak Cain walczył ;).

  88. No wiadomo, że był gorszy. Gdyby był lepszy to by nie przegrał. Jednak ja w przeciwieństwie do Ciebie, ja patrzę też na poprzednie walki zawodnika i analizuje je pod kątem konkretnego występu. To część mojej pracy. Wyobraź sobie, że można obejrzeć poprzednie walki Caina i je porównać do tego co prezentował w walce z Werdumem i dzięki temu wyciągnąć wnioski, że powrót po kontuzji zastał go w formie emeryta, a nie zawodnika jakim był. Jeśli zawodnik, który wcześniej nazywany był "freakiem" ze względu na żelazną kondycję, która była lepsza od wielu, nawet niskich dywizji, NAGLE ledwo dyszy, płasko stąpa po nie wiem, trzech minutach starcia, to chyba mam prawo napisać, że forma zawodnika nie zachwycała. Ale pewnie, lepiej bez zagłębiania się napisać po prostu "pierdolicie był gorszy". Ciebie na świecie jeszcze nie było jak Cain walczył ;).

    Cardio Caina no wiadomo dobre, ale kurwa jest trafiany to kondycja spada dostawał i po łbi i po bebechach cardio spada.W drugiej walce z JDSem nic nie dostał, w trzeciej niewiele.Pozostałe walki to 3 rundy lub szybkie ko także zrobiliście z Caina boga, nadal twierdzicie że nim był

  89. Nic mi nie trzeba tłumaczyć interesuję się mma od 18 lat a Bjj uczyłem się z kaset vhs i takie argumenty że ciężka jest słaba to głupota ,a jakbym chciał zeby mi ktos coś miał tłumaczyć to napewno nie ty małolat z mordą zgreda pozdro

    :mamed:

    A ja Ci chujku ankietę wypełniłem a Ty mi tu z takimi tekstami. Koniec kurwa z dobrocią.

  90. No wiadomo, że był gorszy. Gdyby był lepszy to by nie przegrał. Jednak ja w przeciwieństwie do Ciebie, ja patrzę też na poprzednie walki zawodnika i analizuje je pod kątem konkretnego występu. To część mojej pracy. Wyobraź sobie, że można obejrzeć poprzednie walki Caina i je porównać do tego co prezentował w walce z Werdumem i dzięki temu wyciągnąć wnioski, że powrót po kontuzji zastał go w formie emeryta, a nie zawodnika jakim był. Jeśli zawodnik, który wcześniej nazywany był "freakiem" ze względu na żelazną kondycję, która była lepsza od wielu, nawet niskich dywizji, NAGLE ledwo dyszy, płasko stąpa po nie wiem, trzech minutach starcia, to chyba mam prawo napisać, że forma zawodnika nie zachwycała. Ale pewnie, lepiej bez zagłębiania się napisać po prostu "pierdolicie był gorszy". Ciebie na świecie jeszcze nie było jak Cain walczył ;).

    No właśnie tak jak kabel wspomniał, nie miała na to wpływu ilość ciosów jakie w tej walce przyjął Cain? Mianowicie ok dwa razy więcej niż w walkach z JDS i pewnie mniej więcej tyle samo więcej niż we wszystkich pozostałych walkach w karierze.

  91. W wypadku Caina dużo wyjaśni następna walka i zobaczymy,czy to rdza,niewygodny przeciwnik,czy USADA odpowiada za Jego "przypadłość".

    Faktem jest,że i On i JDS i paru innych zawodników inaczej wygląda i inaczej walczy (Koń się nie liczy,bo tu zadziałało przejście z K1 do mma).

  92. Cardio Caina no wiadomo dobre, ale kurwa jest trafiany to kondycja spada dostawał i po łbi i po bebechach cardio spada.W drugiej walce z JDSem nic nie dostał, w trzeciej niewiele.Pozostałe walki to 3 rundy lub szybkie ko także zrobiliście z Caina boga, nadal twierdzicie że nim był

    Jak mu za przeproszeniem zajebał Cheick Kongo w pierwszej rundzie to o mało się nie przekręcił, a mimo to nie zdechł i w swoim stylu po prostu go zajechał na śmierć. Powtarzasz usłyszane frazesy na forum. Tak – NATURALNIE, że ciosy zniechęcają, wypompowują i wysysają staminę z zawodnika. Po pierwsze jednak nie był na początku aż tak trafiany przez Werduma, a ja na czacie po kilku minutach już pisałem, że to przegra (mogłem screenować domyślając się, że ludzie nie będą pamiętać jak to było). Było to widać, że wrócił jako emeryt i niekoniecznie to te ciosy Werduma na – początku przynajmniej – go wypompowały. To zresztą kolejna sprawa. W życiu nie widziałem jeszcze tak sflaczałego Caina, atakującego jak amator i przyjmującego jak amator. Powtórz sobie jego walki by zobaczyć jak poruszał się Cain przed kontuzją i porównaj jak poruszał się po powrocie. To jest ten sam przykład co z Travisem Brownem. Pewnie – to Werdum go zdemolował, rozwalił nochal i złamał żebra, ale… Travis kondycję stracił PRZED tymi obrażeniami, właściwie to po Werdumowym przygrindowaniu go i po nawałnicy ciosów ze strony samego Travisa. Powtórzę się:

    (3. minuta i 10. sekunda walki)

    (podobny czas)

    Wiesz kiedy ja podobne mam ruchy na treningu? Kiedy nie mam tlenu i umieram. No ale trzeba ćwiczyć żeby takie rzeczy dostrzec a nie tylko pisać zza monitora. Spompowanie jest konsekwencją ciosów rywala, ale też te ciosy są nierzadko efektem spompowania (które nastąpiło zanim otrzymało się obrażenia), w sensie zrób tabatę kilka razy i idź na sparing – też będziesz więcej obrywał. To nie idzie tylko w jedną stronę, że A jest wynikiem B.

    No właśnie tak jak kabel wspomniał, nie miała na to wpływu ilość ciosów jakie w tej walce przyjął Cain? Mianowicie ok dwa razy więcej niż w walkach z JDS i pewnie mniej więcej tyle samo więcej niż we wszystkich pozostałych walkach w karierze.

    Całościowo pewnie tak. Jednak łykanie tlenu było można było już zaobserwować przed obrażeniami ze strony Werduma i łączy się to z tym co napisałem wyżej. Nie masz siły = automatycznie rywal robi rekord trafień. Jednak pal licho już tę kondycję. Styl w jakim Cain obrywał to już dla mnie kolejna latarnia morska sygnalizująca mi, że były mistrz wrócił jako paralityk, a nie zawodnik, który boks miał na jednym z najwyższych poziomów w wadze ciężkiej.

    Nie chce mi się pisać trzydzieści raz tego samego. Dla mnie Werdum zrobił zajebisty progres w stójce i treningi u Rafaela Cordeiro uczyniły go po części mistrzem. Oprócz niesamowitego BJJ, Werdum w końcu nauczył się korzystać ze swoich długich łap i nóg. Waga ciężka jest jednak w zajebistym regresie a przeciwnicy Werduma też ułatwili mu dojście do pasa.

    Wozy pancerne: Nelson, Hunt – tę kategorię to pokona zawodnik, który porusza się lekko na nogach. W obu przypadkach idealnie pokazał to Miocic. Jak ktoś nie ma żadnych atutów poza jedną bombą to naprawdę, nie jest to jakieś wielkie osiągnięcie dla młodego i wszechstronnego zawodnika na tym poziomie. Werdum może nie jest młody, ale zdecydowanie jeszcze potrafi wykrzesać z siebie sporo werwy. Z kim ta dwójka wygrała, kto prezentował jakikolwiek poziom w MMA? Bo jak widzę, to wygrywała z podobnymi płaskochodzącymi ważącymi 300 kg cielakami (przynajmniej w ostatnich latach), którzy byli za wolni na te ich bomby lub w ogóle bali się zaatakować (Josh Rosholt). Czy więc naprawdę wygrana Werduma to takie zajebiste osiągnięcie?

    Dziadki: Rodrigo Nogueira – nie oszukujmy się, Big Nog jest już zniszczonym dziadkiem na emeryturze. Brutalny nokaut Caina zapoczątkował jego degenerację 😉

    Kondycyjne przypadki: Travis Browne – zanim dojdzie argument, że Werdum złamał mu nos i złamał żebra i dzięki temu się wygazował, pragnę przypomnieć, że wypompowanie nastąpiło przed tymi urazami.

    W większości tych walk Fabricio Werdum był nokdaunowały i w wielu przypadkach prawidłowe dobicie skutkowałoby jego porażką:

    Proszę mi nie mówić, że Werdum miał ciężkich przeciwników. No dobra, Travisa bym zaliczył do solidnych ciężkich. Uważam go za dobrego zawodnika, ale na jego nieszczęście wypompował się próbą znokautowania Werduma i lekkim grindem z jego strony, a później piękna destrukcja ze strony Brazylijczyka, która pokazała jak bardzo się podszkolił w stójce. Uważam, że gdyby Werdum trafił na kogoś z dwójki Junior dos Santos czy Alistair Overeem, to by do pasa nigdy nie doszedł. Śmiem twierdzić, że nie byłbym pewny też wyniku z Andreiem Arlovskim. Dlatego Stipe Miocic, choć ABSOLUTNIE nie uważam go za gościa godnego pasa, był u mnie takim pewnikiem w starciu o pas.

    Mam już dość Werduma na kilka miesięcy i ciągłego pisania o tym samym. Szanuję go bardzo za to, że udowodnił, że w wieku prawie 40 lat można ponownie się urodzić. Że można nauczyć się nowych rzeczy i podszkolić płaszczyzny, których się w przeszłości nie używało. Jednak już w styczniu pisałem, cytuję: "Fabricio to nadal zawodnik, który nie radzi sobie z ofensywą rywali". Pewnych rzeczy mimo progresu się nie zniweluje. Pomimo szacunku, nie będę traktował go jako mistrza wagi ciężkiej, tylko jak gościa, któremu pas z racji słabości wagi ciężkiej, po prostu znalazł się na biodrach i którego to stracił już w pierwszej obronie. Teraz jest u Miocica, który pewnie też długo z nim nie zabawi. Ten cień Juniora, ta powłoka z której żartuje się, że istnieje bez duszy, którą wchłonął Cain, może śmiało być nowym mistrzem i pokonać Miocica jak w przeszłości.

  93. Kiedyś trenowałem, z resztą jeszcze będę, ale dawno nie miałem spara to tak nie pamiętam.

    Z resztą spójrzmu na przeciwników Caina poza JDSem , 2 razy Bigfoot, Lesnar, dawny Rothwell trż nie zachwycają.

    Wszystko sprowadza się do tego:każdy jest do pokonania nawet Cain w jakiej formie by nie był

    Ps.knockdownów z Huntem to nie traktowałbym w 100 jako takie czyste mocne kd, ale mniejsza

  94. Nie kumasz. Tu nie chodzi o dominującego mistrza. Tu chodzi o to, że mistrzem może zostać każdy laps. Na dominującego mistrza to rokował Cain Velasquez. Gościu miał ultramocne zapasy, świetną i mocną stójkę oraz kondycję jakiej świat jeszcze nigdy nie widział w wadze ciężkiej. Cain swych rywali zabijał. Po czym jednak doznał poważnej kontuzji i w jakiej żenującej formie wrócił to widzieliśmy. Dywizja jest mocna jak są mocni zawodnicy, a nie jak jest dominujący mistrz – skąd Ci to w ogóle przyszło do głowy?

    Aha czyli top 5 wagi ciężkiej to lapsy…

    A Cain miał ultramocne zapasy, świetną i mocną stójkę, ale już nie ma bo przegrał :mamed: 

    I Werdum nie pokonał Caina bo miał dobrą formę, umiejętności i znalazł taktykę, tylko Cain przegrał bo nie miał formy… I tak samo Werdum jest słaby, bo zamiast zamulać do decyzji jak niektórzy mistrzowie, poszedł na wymianę i przegrał z jakimś tam pretendentem z przypadku….

     I w ogóle jak oni wszyscy mozolnie się ruszają… niech sobie popatrza na Demetriousa jak się powinien ruszać wszechstronny mixed martial artist :DC:

    Teraz już chyba rozumiem.

  95. Jak mu za przeproszeniem zajebał Cheick Kongo w pierwszej rundzie to o mało się nie przekręcił, a mimo to nie zdechł i w swoim stylu po prostu go zajechał na śmierć. Powtarzasz usłyszane frazesy na forum. Tak – NATURALNIE, że ciosy zniechęcają, wypompowują i wysysają staminę z zawodnika. Po pierwsze jednak nie był na początku aż tak trafiany przez Werduma, a ja na czacie po kilku minutach już pisałem, że to przegra (mogłem screenować domyślając się, że ludzie nie będą pamiętać jak to było). Było to widać, że wrócił jako emeryt i niekoniecznie to te ciosy Werduma na – początku przynajmniej – go wypompowały. To zresztą kolejna sprawa. W życiu nie widziałem jeszcze tak sflaczałego Caina, atakującego jak amator i przyjmującego jak amator. Powtórz sobie jego walki by zobaczyć jak poruszał się Cain przed kontuzją i porównaj jak poruszał się po powrocie. To jest ten sam przykład co z Travisem Brownem. Pewnie – to Werdum go zdemolował, rozwalił nochal i złamał żebra, ale… Travis kondycję stracił PRZED tymi obrażeniami, właściwie to po Werdumowym przygrindowaniu go i po nawałnicy ciosów ze strony samego Travisa. Powtórzę się:

    (3. minuta i 10. sekunda walki)

    (podobny czas)

    Wiesz kiedy ja podobne mam ruchy na treningu? Kiedy nie mam tlenu i umieram. No ale trzeba ćwiczyć żeby takie rzeczy dostrzec a nie tylko pisać zza monitora. Spompowanie jest konsekwencją ciosów rywala, ale też te ciosy są nierzadko efektem spompowania (które nastąpiło zanim otrzymało się obrażenia), w sensie zrób tabatę kilka razy i idź na sparing – też będziesz więcej obrywał. To nie idzie tylko w jedną stronę, że A jest wynikiem B.

    Całościowo pewnie tak. Jednak łykanie tlenu było można było już zaobserwować przed obrażeniami ze strony Werduma i łączy się to z tym co napisałem wyżej. Nie masz siły = automatycznie rywal robi rekord trafień. Jednak pal licho już tę kondycję. Styl w jakim Cain obrywał to już dla mnie kolejna latarnia morska sygnalizująca mi, że były mistrz wrócił jako paralityk, a nie zawodnik, który boks miał na jednym z najwyższych poziomów w wadze ciężkiej.

    Nie chce mi się pisać trzydzieści raz tego samego. Dla mnie Werdum zrobił zajebisty progres w stójce i treningi u Rafaela Cordeiro uczyniły go po części mistrzem. Oprócz niesamowitego BJJ, Werdum w końcu nauczył się korzystać ze swoich długich łap i nóg. Waga ciężka jest jednak w zajebistym regresie a przeciwnicy Werduma też ułatwili mu dojście do pasa.

    Wozy pancerne: Nelson, Hunt – tę kategorię to pokona zawodnik, który porusza się lekko na nogach. W obu przypadkach idealnie pokazał to Miocic. Jak ktoś nie ma żadnych atutów poza jedną bombą to naprawdę, nie jest to jakieś wielkie osiągnięcie dla młodego i wszechstronnego zawodnika na tym poziomie. Werdum może nie jest młody, ale zdecydowanie jeszcze potrafi wykrzesać z siebie sporo werwy. Z kim ta dwójka wygrała, kto prezentował jakikolwiek poziom w MMA? Bo jak widzę, to wygrywała z podobnymi płaskochodzącymi ważącymi 300 kg cielakami (przynajmniej w ostatnich latach), którzy byli za wolni na te ich bomby lub w ogóle bali się zaatakować (Josh Rosholt). Czy więc naprawdę wygrana Werduma to takie zajebiste osiągnięcie?

    Dziadki: Rodrigo Nogueira – nie oszukujmy się, Big Nog jest już zniszczonym dziadkiem na emeryturze. Brutalny nokaut Caina zapoczątkował jego degenerację 😉

    Kondycyjne przypadki: Travis Browne – zanim dojdzie argument, że Werdum złamał mu nos i złamał żebra i dzięki temu się wygazował, pragnę przypomnieć, że wypompowanie nastąpiło przed tymi urazami.

    W większości tych walk Fabricio Werdum był nokdaunowały i w wielu przypadkach prawidłowe dobicie skutkowałoby jego porażką:

    :werdum:

    Proszę mi nie mówić, że Werdum miał ciężkich przeciwników. No dobra, Travisa bym zaliczył do solidnych ciężkich. Uważam go za dobrego zawodnika, ale na jego nieszczęście wypompował się próbą znokautowania Werduma i lekkim grindem z jego strony, a później piękna destrukcja ze strony Brazylijczyka, która pokazała jak bardzo się podszkolił w stójce. Uważam, że gdyby Werdum trafił na kogoś z dwójki Junior dos Santos czy Alistair Overeem, to by do pasa nigdy nie doszedł. Śmiem twierdzić, że nie byłbym pewny też wyniku z Andreiem Arlovskim. Dlatego Stipe Miocic, choć ABSOLUTNIE nie uważam go za gościa godnego pasa, był u mnie takim pewnikiem w starciu o pas.

    Mam już dość Werduma na kilka miesięcy i ciągłego pisania o tym samym. Szanuję go bardzo za to, że udowodnił, że w wieku prawie 40 lat można ponownie się urodzić. Że można nauczyć się nowych rzeczy i podszkolić płaszczyzny, których się w przeszłości nie używało. Jednak już w styczniu pisałem, cytuję: "Fabricio to nadal zawodnik, który nie radzi sobie z ofensywą rywali". Pewnych rzeczy mimo progresu się nie zniweluje. Pomimo szacunku, nie będę traktował go jako mistrza wagi ciężkiej, tylko jak gościa, któremu pas z racji słabości wagi ciężkiej, po prostu znalazł się na biodrach i którego to stracił już w pierwszej obronie. Teraz jest u Miocica, który pewnie też długo z nim nie zabawi. Ten cień Juniora, ta powłoka z której żartuje się, że istnieje bez duszy, którą wchłonął Cain, może śmiało być nowym mistrzem i pokonać Miocica jak w przeszłości.

    Ale"Moim zdaniem Cain mógłby przegrać tylko jeśli przejechałby pijany zakonnicę na pasach Hłe hłe hłe" to sobie zapamiętam hejterze:werdum:

  96. Aha czyli top 5 wagi ciężkiej to lapsy…

    A Cain miał ultramocne zapasy, świetną i mocną stójkę, ale już nie ma bo przegrał :mamed:

    I Werdum nie pokonał Caina bo miał dobrą formę, umiejętności i znalazł taktykę, tylko Cain przegrał bo nie miał formy… I tak samo Werdum jest słaby, bo zamiast zamulać do decyzji jak niektórzy mistrzowie, poszedł na wymianę i przegrał z jakimś tam pretendentem z przypadku….

    I w ogóle jak oni wszyscy mozolnie się ruszają… niech sobie popatrza na Demetriousa jak się powinien ruszać wszechstronny mixed martial artist :DC:

    Teraz już chyba rozumiem.

    To, że dasz dwie wyśmiewające ikonki nie znaczy, że szydera się udała. Poniżej ABC nieumiejętności wyciągania wniosków i właściwa odpowiedź do danego stwierdzenia:

    "A Cain miał ultramocne zapasy, świetną i mocną stójkę, ale już nie ma bo przegrał" – Cain przegrał bo po powrocie z dwuletniej przerwy był tak zardzewiały, że te zapasy, stójka i kondycja były tylko pieśnią przeszłości. I na Twoje nieszczęście było to już widać po kilku minutach boju, kiedy jeszcze rzekomo wygrywał z Werdumem. Także Cel? Pal! Pudło!

    "I Werdum nie pokonał Caina bo miał dobrą formę, umiejętności i znalazł taktykę, tylko Cain przegrał bo nie miał formy" – Werdum pokonał Caina bo miał dobrą formę, umiejętności i znalazł taktykę oraz dlatego, że Cain wrócił jako emeryt. Jedno nie wyklucza drugiego.

    "Werdum jest słaby, bo zamiast zamulać do decyzji jak niektórzy mistrzowie, poszedł na wymianę i przegrał z jakimś tam pretendentem z przypadku" – Nigdzie tak nie napisałem. Od początku wywyższałem Miocica nad Werduma, co jak się okazuje: słusznie.

    "I w ogóle jak oni wszyscy mozolnie się ruszają" – Nie wszyscy. Z TOP15 mozolnie poruszają się: Mark Hunt, Roy Nelson, Frank Mir oraz zahacza o to Derrick Lewis. Świetnie poruszają się: Ruslan Magomedov, Stipe Miocic. Hybrydowo poruszają się: Alistair Overeem, Junior dos Santos, Ben Rothwell, Travis Browne.


    "niech sobie popatrza na Demetriousa jak się powinien ruszać wszechstronny mixed martial artist" – Zawodnicy wagi ciężkiej nie mogą się poruszać tak jak zawodnik wagi muszej. To bardzo głupie stwierdzenie. Ocenie ich może natomiast podlegać umiejętność poruszania się na tle innych zawodników wagi ciężkiej.

    "Teraz już chyba rozumiem." – W sumie to nic nie zrozumiałeś, ale mam nadzieję, że moje powyższe odpowiedzi pomogły Ci zrozumieć te kwestie.

    Ale"Moim zdaniem Cain mógłby przegrać tylko jeśli przejechałby pijany zakonnicę na pasach Hłe hłe hłe" to sobie zapamiętam hejterze:werdum:

    Taa, mój błąd, że oceniałem starcie przed sprawdzeniem formy zawodnika po powrocie z kontuzji i ponad rocznej przerwie (w tym przypadku dwurocznej). Nigdy już tego błędu nie powtórzę i bez znaczenia jak bardzo dawny zawodnik dominował w przeszłości, predykcje nie mają sensu czego idealnym przykładem jest właśnie Cain. Dlatego obecnie każdy kontuzjowany zawodnik wracający do oktagonu jest dla mnie naznaczany znakiem zapytania, bo Bóg jeden wie w jakiej może wrócić formie. Cain wrócił w fatalnej, Cruz wrócił w całkiem okej. Loteria.

  97. :mamed:

    A ja Ci chujku ankietę wypełniłem a Ty mi tu z takimi tekstami. Koniec kurwa z dobrocią.

    Bo głupoty piszesz, Overeem jest jednym z najlepszych zawodników w historii, a Ty całkowicie deprecjonujesz jego umiejętności i sukcesy.

  98. Taa, mój błąd, że oceniałem starcie przed sprawdzeniem formy zawodnika po powrocie z kontuzji i ponad rocznej przerwie (w tym przypadku dwurocznej). Nigdy już tego błędu nie powtórzę i bez znaczenia jak bardzo dawny zawodnik dominował w przeszłości, predykcje nie mają sensu czego idealnym przykładem jest właśnie Cain. Dlatego obecnie każdy kontuzjowany zawodnik wracający do oktagonu jest dla mnie naznaczany znakiem zapytania, bo Bóg jeden wie w jakiej może wrócić formie. Cain wrócił w fatalnej, Cruz wrócił w całkiem okej. Loteria.

    A jesteś przekonany, że jakby wrócił w formie to na pewno tak łatwo uporałby się z Werdumem? Grappler który jest w stanie poddać każdego, świetny w klinczu wydaje się jednak pewne atuty z których jest znany Cain niwelować.

  99. A jesteś przekonany, że jakby wrócił w formie to na pewno tak łatwo uporałby się z Werdumem? Grappler który jest w stanie poddać każdego, świetny w klinczu wydaje się jednak pewne atuty z których jest znany Cain niwelować.

    Sęk w tym, że nie mogę być przekonany o tym. Na tym polega piękno MMA. Jednak jeśliby wrócił w swojej dawnej formie i kondycji, to nie miałbym żadnych zarzutów co do tej walki i nie nudziłbym o niej. Gdyby Cain w formie między JDS-em a Silvą został poddany przez Werduma, to uznałbym, że Werdum jest kryptonitem mistrzów i zrobił minę "not bad". Zamiast tego widziałem jednak jakąś zmęczoną larwę.

  100. Bo głupoty piszesz, Overeem jest jednym z najlepszych zawodników w historii, a Ty całkowicie deprecjonujesz jego umiejętności i sukcesy.

    Deprecjonuje jego ostatnie osiągnięcia nie całą karierę. Jest legendą K-1 jak i MMA i to jest niepodważalne. Chodzi mi o to, że  od dłuższego czasu nie pokonał nikogo mocnego tylko samych średniaków. Ewentualnie JDS, ale ten swoim występem nie pokazał zupełnie nic.

    W zasadzie to nie powinienem się czepiać Aliego, bo cała czołówka krąży między sobą. JDS przegrywa z Alim, pozniej wygrywa z Benem, który wygrał z Alim. I w zasadzie tak to się kręci w kółko. Także chyba na tym zakończę 😀

  101. Sęk w tym, że nie mogę być przekonany o tym. Na tym polega piękno MMA. Jednak jeśliby wrócił w swojej dawnej formie i kondycji, to nie miałbym żadnych zarzutów co do tej walki i nie nudziłbym o niej. Gdyby Cain w formie między JDS-em a Silvą został poddany przez Werduma, to uznałbym, że Werdum jest kryptonitem mistrzów i zrobił minę "not bad". Zamiast tego widziałem jednak jakąś zmęczoną larwę.

    Dodajmy, że dopóki Cain miał paliwo, czyli przez pierwsze 3 minuty, to będąc w formie 50 letniego paralityka i tak wygrywał wymiany z Werdumem, więc w pełni formy z paliwem na 25 minut walka była by diametralnie inna.

  102. Walkę widziałem raz na żywo i Werdum do czasu ko miał inicjatywę w walce gdzie myślałem że będzie odstawał w stójce.

    To teraz Ali vs Miocic i szczerze na moje szanse wyrównane can't wait 😀

  103. @Cloud wiem co przechodzisz tłumacząc osobom które nigdy nie były na macie takie podstawy bo ja ostatnio to przechodziłem po walce Conora z Diazem. Dużo osób nie potrafiło zrozumieć( tacy którzy na samo imię Conor mają zawsze ostry ból dupska) że ucieczka z dosiadu i oddanie pleców( często tak to się kończy niestety jak w ich walce) to było 1 wyjście z tej sytuacji żeby nie być masakrowanym łokciami( jak np wczoraj Vitor). Po kilkunastu tekstach o ośmieszeniu w parterze odbiłem od tematu bo szkoda mi już było czasu na tłumaczenie. Tak więc wytrwałości @Cloud 😉

  104. Deprecjonuje jego ostatnie osiągnięcia nie całą karierę. Jest legendą K-1 jak i MMA i to jest niepodważalne. Chodzi mi o to, że  od dłuższego czasu nie pokonał nikogo mocnego tylko samych średniaków. Ewentualnie JDS, ale ten swoim występem nie pokazał zupełnie nic.

    W zasadzie to nie powinienem się czepiać Aliego, bo cała czołówka krąży między sobą. JDS przegrywa z Alim, pozniej wygrywa z Benem, który wygrał z Alim. I w zasadzie tak to się kręci w kółko. Także chyba na tym zakończę 😀

    Samych średniaków, no nie wytrzymam. W takim razie w wadze ciężkiej są same średniaki, bo nikogo z wyższej półki nie widzę.

  105. Dodajmy, że dopóki Cain miał paliwo, czyli przez pierwsze 3 minuty, to będąc w formie 50 letniego paralityka i tak wygrywał wymiany z Werdumem, więc w pełni formy z paliwem na 25 minut walka była by diametralnie inna.

    Tak, tylko te wymiany, które wygrywał to była pierwsza rzecz, która mnie załamała. Tak boksując dostałby w ryj od JDS-a we wszystkich ich starciach :X

  106. Wpisujcie miasta, które śmieją się z Werduma:

    – Brzeszcze

    Miały być miasta.

    PS: Nikt się z nikogo nie śmieje, bo to są zawodnicy, którym należy się szacunek. Inna sprawa, gdy do walki wychodzi ktoś bez żadnych osiągnięć sportowych i nie pokazuje nic. A dodatkowo poprzedza to tyradą pod adresem swojego oponenta.

    Na tym poziomie nie widzę powodów do śmiechu.

    Werdum niepotrzebnie biegał za Stipe po klatce. Przecież to się musiało skończyć kontrą.

  107. Tak, tylko te wymiany, które wygrywał to była pierwsza rzecz, która mnie załamała. Tak boksując dostałby w ryj od JDS-a we wszystkich ich starciach :X

    Zgadzam się w 100%, dlatego będąc Cainem z UFC 166 zasiałby rozpierdol jakich mało…ale nawet w tej żałosnej formie mając tlen dawał radę. A jak ktoś piszę, że to Werdum mu odebrał paliwo ciosami, to nie wiem czy się śmiać czy płakać.

  108. "A Cain miał ultramocne zapasy, świetną i mocną stójkę, ale już nie ma bo przegrał" – Cain przegrał bo po powrocie z dwuletniej przerwy był tak zardzewiały, że te zapasy, stójka i kondycja były tylko pieśnią przeszłości. I na Twoje nieszczęście było to już widać po kilku minutach boju, kiedy jeszcze rzekomo wygrywał z Werdumem. Także Cel? Pal! Pudło!

    To, że Cain nie był w sztosie jak kiedyś, może być równie dobrze zasługą kontroli antydopingowych jak i wysokości n.p.m na która się nie przygotował… Czemu to niby ma świadczyć o tym, że top5 HW to lapsy?

    "I w ogóle jak oni wszyscy mozolnie się ruszają" – Nie wszyscy. Z TOP15 mozolnie poruszają się: Mark Hunt, Roy Nelson, Frank Mir oraz zahacza o to Derrick Lewis. Świetnie poruszają się: Ruslan Magomedov, Stipe Miocic. Hybrydowo poruszają się: Alistair Overeem, Junior dos Santos, Ben Rothwell, Travis Browne.


    "niech sobie popatrza na Demetriousa jak się powinien ruszać wszechstronny mixed martial artist" – Zawodnicy wagi ciężkiej nie mogą się poruszać tak jak zawodnik wagi muszej. To bardzo głupie stwierdzenie. Ocenie ich może natomiast podlegać umiejętność poruszania się na tle innych zawodników wagi ciężkiej.

    Nie wiem po co punktujesz sarkazm(?)

    Chciałem się tylko dowiedzieć na jakiej podstawie oceniacie, że HW ssie pałkę…

    Ale się chyba nie dowiem…

    Trudno

  109. Samych średniaków, no nie wytrzymam. W takim razie w wadze ciężkiej są same średniaki, bo nikogo z wyższej półki nie widzę.

    No właśnie mniej więcej do tego skłania się większość komentujących w tym temacie. Chyba nie uważasz Nelsona za czołówkę, Arlovskiego i Mira również? A jeżeli tak uważasz to właśnie potwierdza to, że nasza kochana królewska kategoria przechodzi mały kryzys. Bo przecież żaden z podanych przeze mnie zawodników nie jest na chwilę obecną wybitny. W czasach walki z Alim też takimi nie byli.

  110. W takim razie w wadze ciężkiej są same średniaki, bo nikogo z wyższej półki nie widzę.

    No na to wygląda. Czołówka HW jest dość wyrównana, ale nie na najwyższym poziomie niestety.

  111. Zgadzam się w 100%, dlatego będąc Cainem z UFC 166 zasiałby rozpierdol jakich mało…ale nawet w tej żałosnej formie mając tlen dawał radę. A jak ktoś piszę, że to Werdum mu odebrał paliwo ciosami, to nie wiem czy się śmiać czy płakać.

    A z którym wcześniej zawodnikiem Cain bał się wejść do parteru i wykorzystywać swoje najmocniejsze atuty w postaci gnp i spotkał taki opór w klinczu? Który obalił go w połowie pierwszej rundy?

    Fakt jest taki, że Cain nie walczył wcześniej z takim zawodnikiem jak Werdum, a stylistycznie na pewno mu nie leżał.

  112. A z którym wcześniej zawodnikiem Cain bał się wejść do parteru i wykorzystywać swoje najmocniejsze atuty w postaci gnp i spotkał taki opór w klinczu? Który obalił go w połowie pierwszej rundy?

    Fakt jest taki, że Cain nie walczył wcześniej z takim zawodnikiem jak Werdum, a stylistycznie na pewno mu nie leżał.

    Nie leżał mu stylistycznie, ale był do pokonania, mieszanka brudnego boksu i boksu na dystans zrobila by w 3 rundy zwłoki z Werduma, ale to musiałby być Cain, a nie 7 woda po kisielu. Żeby pokonać Fabricia wcale nie trzeba zaprzęgać zapasów i gnp, bo w stójce oprócz kolan nie prezentuje większego zagrożenia.

  113. A z którym wcześniej zawodnikiem Cain bał się wejść do parteru i wykorzystywać swoje najmocniejsze atuty w postaci gnp i spotkał taki opór w klinczu? Który obalił go w połowie pierwszej rundy?

    Fakt jest taki, że Cain nie walczył wcześniej z takim zawodnikiem jak Werdum, a stylistycznie na pewno mu nie leżał.

    No właśmie, kiedy miał grapplera na glebie?

  114. Nie leżał mu stylistycznie, ale był do pokonania, mieszanka brudnego boksu i boksu na dystans zrobila by w 3 rundy zwłoki z Werduma, ale to musiałby być Cain, a nie 7 woda po kisielu. Żeby pokonać Fabricia wcale nie trzeba zaprzęgać zapasów i gnp, bo w stójce oprócz kolan nie prezentuje większego zagrożenia.

    Rzecz w tym, że to przeczy całości tego czym jest Cain i jego styl. I jak widać planem na tę walkę nie była walka na dystans. Kiedy on tak walczył?

  115. Rzecz w tym, że to przeczy całości tego czym jest Cain i jego styl. I jak widać planem na tę walkę nie była walka na dystans. Kiedy on tak walczył?

    A JDSa to jak rozpykał, mieszanka klinczu i brudnego boksu z walką na dystans. Bo pragnę przypomnieć, że Junior wiele bomb zebrał z dystansu, a w drugiej walce prawie go znokautował w stójce, nie mówiąc o innych walkach już. Także Cain to nie był ułomek w stójce i nie wiem skąd przekonanie, że Velasquez to tylko zapasy i ggnp.

  116. @Cloud wiem co przechodzisz tłumacząc osobom które nigdy nie były na macie takie podstawy bo ja ostatnio to przechodziłem po walce Conora z Diazem. Dużo osób nie potrafiło zrozumieć( tacy którzy na samo imię Conor mają zawsze ostry ból dupska) że ucieczka z dosiadu i oddanie pleców( często tak to się kończy niestety jak w ich walce) to było 1 wyjście z tej sytuacji żeby nie być masakrowanym łokciami( jak np wczoraj Vitor). Po kilkunastu tekstach o ośmieszeniu w parterze odbiłem od tematu bo szkoda mi już było czasu na tłumaczenie. Tak więc wytrwałości @Cloud 😉

    Przecież conorek se nawet pasa od kimona nie umie zawiązać prawidłowo… :joe:

  117. A JDSa to jak rozpykał, mieszanka klinczu i brudnego boksu z walką na dystans. Bo pragnę przypomnieć, że Junior wiele bomb zebrał z dystansu, a w drugiej walce prawie go znokautował w stójce, nie mówiąc o innych walkach już. Także Cain to nie był ułomek w stójce i nie wiem skąd przekonanie, że Velasquez to tylko zapasy i ggnp.

    Nie mówię, że to ułomek w stójce, ale to nie jest styl jego walki.

    Gniót go do siatki i na glebę kiedy się tylko dało. A JDS to przy siatce i na glebie ma coś wspólnego z Werdumem? Nic. Oczywiście sporo było dystansu bo do niego dążył JDS i unikał znalezienia się pod siatką oraz uciekał przed straszącym go ciągle presją i obaleniami Cainem.

  118. Nie mówię, że to ułomek w stójce, ale to nie jest styl jego walki.

    Gniót go do siatki i na glebę kiedy się tylko dało. A JDS to przy siatce i na glebie ma coś wspólnego z Werdumem? Nic. Oczywiście sporo było dystansu bo do niego dążył JDS i unikał znalezienia się pod siatką oraz uciekał przed straszącym go ciągle presją i obaleniami Cainem.

    My tego sporu nie rozstrzygniemy, jedynie Cain z Fabrycym mogą. Zobaczymy jak wróci Velasquez, ale ja już nie wierzę w terminatora, za dużo czasu minęło, za dużo kontuzji, za Malo walk. Obstawiam, że pokona Travisa i nie będzie takim plackiem jak ostatnio, ale nie zachwyci. Czas pokaże, ale jestem sceptyczny.

  119. My tego sporu nie rozstrzygniemy, jedynie Cain z Fabrycym mogą. Zobaczymy jak wróci Velasquez, ale ja już nie wierzę w terminatora, za dużo czasu minęło, za dużo kontuzji, za Malo walk. Obstawiam, że pokona Travisa i nie będzie takim plackiem jak ostatnio, ale nie zachwyci. Czas pokaże, ale jestem sceptyczny.

    Nie dramatyzujmy, może to ten Meksyk 2240 m n.p.m.:D

  120. Nie dramatyzujmy, może to ten Meksyk 2240 m n.p.m.:D

    Nie, to kontuzje i ograniczone dostępu do soku…

  121. Co @Cloud nakręca merytoryczną jednoosobową inbę, to nie mam pytań :applause:

    PS. Ale Hunta to Ty szanuj, bo jakby Marek zajebał bułę na głowę Fauna, to by ten zapomniał jak wygląda flaga Meksyku:boystop:

    SPOILER
    i tak pewnie nie wie :mamed:

  122. O kurwa, jak merytorycznie. Szkoda, że nie mam czasu przeczytać wszystkiego dokładnie. Obiecuję, że wrócę do tych wpisów!

  123. Chciałem się tylko dowiedzieć na jakiej podstawie oceniacie, że HW ssie pałkę…

    Ale się chyba nie dowiem…

    Ale się już dowiedziałeś. Na dywizję liczącą trzydziestu kilku chłopa, może sześciu ma umiejętności i uzdolnienia motoryczne porównywalne klasami wagowymi od MW w dół. Reszta to duzi kolesie, którzy zapełniają roster, bo nie da się prowadzić dywizji z sześcioma zawodnikami, a ludzie lubią oglądać ciężkich.

  124. Stipe był szybszy. Zobaczcie jakie on miał szybkie zejście do 1-2 nóg w walce z Huntem, każdy kto trenuje wie że takim klocom najtrudniej wchodzi się w nogi. Jego trenerzy chwalą jego szybkość na sparingach, czasami jej nie pokazuje bo woli zaqurwić raz a dobrze 😀

    Świetni zawodnicy wy hejterzy! xD

    Jakby umiejętności nie grały roli to na tym UFC o pas biliby sie DADA500 z Kimbo albo inne osiedlowe luje. Qwa o kim ja piszę w tym zdaniu o_0

  125. Dobrze tak Werdumowi, nie lubię go.

    SPOILER
    Werdum to kutas

    Chociaż wolałbym, żeby to Alistair go znokautował.

  126. Waga ciężka jest żałosna. Sposób w jaki przegrał Fabricio woła o pomstę do nieba. Marność nad marnościami. @Cloud oczekuję artykułu mieszającego wagę ciężka z gównem. Jeszcze parę lat temu, ktoś taki jak Stipe mógłby jedynie koło pasa stanąć na konferencji, a teraz? A teraz…

    USADA is a b*tch 😡

  127. O kurwa, jak merytorycznie. Szkoda, że nie mam czasu przeczytać wszystkiego dokładnie. Obiecuję, że wrócę do tych wpisów!

    koniecznie, @Cloud jak widać miał wolną niedzielę! :bleed:

    mistrz kategorii ciężkiej!!! pięknie! 🙂

  128. HW ma świetną czołówkę, natomiast przekrojowo nie wygląda okazale. Miocic zrobił duży progres, a dla Werduma był szczególnie niewygodnym rywalem. Każdy kogo atutem są silne i szybkie rece oraz dobra praca na dystans będzie wyzwaniem dla Fabricio.

  129. A JDSa to jak rozpykał, mieszanka klinczu i brudnego boksu z walką na dystans. Bo pragnę przypomnieć, że Junior wiele bomb zebrał z dystansu, a w drugiej walce prawie go znokautował w stójce, nie mówiąc o innych walkach już. Także Cain to nie był ułomek w stójce i nie wiem skąd przekonanie, że Velasquez to tylko zapasy i ggnp.

    Ogólnie rzecz biorąc się zgadzam, że Cain nie jest ułomkiem w stójce i w tej formie co na UFC 166 mógłby obić Fabrycego kickboksersko.

    Natomiast z JDS, zwłaszcza w drugiej walce, dużą robotę zrobiło właśnie zagrożenie zapaśnicze ze strony Caina (którego akurat Werdum nie musiał się strasznie obawiać). JDS opuścił ręce szykując się do obrony n-tego wejścia w nogi, a tu poleciał overhand. Od tego momentu Junior – wcześniej już i tak wypompowany – był już w zombie mode. Trzeciego starcia bardzo dawno nie widziałem, ale w mojej pamięci zapisało się jako pokaz raczej dirty boxingu, mniej walki w dystansie i obaleń.

  130. Ale się już dowiedziałeś. Na dywizję liczącą trzydziestu kilku chłopa, może sześciu ma umiejętności i uzdolnienia motoryczne porównywalne klasami wagowymi od MW w dół.

    W jaki sposób porównujesz umiejętności i uzdolnienia motoryczne zawodników ważących 20 kg więcej? 85-95 kg to już jest przepaść jak próbujesz się ruszać, 90-99 kg to jest kosmos. Samo 110 kg przy 185 centymetrach wzrostu bez sterydów to  upośledzenie prawie…

    Rozumiałbym jakbyście stwierdzili, że HW ssie pałkę bo walki są wolne i mało efektowne.

    Ale pisanie, że HW jest słaba, bo zawodnicy, nie mają kondycji i umiejętności to jakieś pierdolenie…

    Dla mnie ta dywizja jest ciekawsza niż 3 lata temu. A to, że brak sterydów się odbija na performance zawodników(nie tylko wagi ciężkiej) to inna bajka.

  131. I po co?

    Te lata treningów BJJ.

    I po co?

    Ta ciągle ulepszana stójka. Jeśli wpada w tak "sloppy" sposób w rywala i pada od jednego strzała.

    I po co?

    Boksował zamiast kopać, gdy Stipe był w tej parze lepszym bokserem.

    Nie zrozumiem chyba fighterów. Osiągają coś by tak wszystko spierdolić. Myślałem, że Werdum dorósł do tego by dzierżyć pas, ale wygrana z Cainem była jednak przypadkiem. Dwa lata temu Werdumowi szans bym ze Stipe nie dał większych. No i się sprawdziło. Po prostu rozbił słabego wówczas Caina i skoczył krok w tył, a to wciąż jedynie topowy ciężki w MMA.  Strasznie szybko te pasy w ciężkiej zmieniają właścicieli.

  132. W jaki sposób porównujesz umiejętności i uzdolnienia motoryczne zawodników ważących 20 kg więcej? 85-95 kg to już jest przepaść jak próbujesz się ruszać, 90-99 kg to jest kosmos. Samo 110 kg przy 185 centymetrach wzrostu bez sterydów to  upośledzenie prawie…

    Rozumiałbym jakbyście stwierdzili, że HW ssie pałkę bo walki są wolne i mało efektowne.

    Ale pisanie, że HW jest słaba, bo zawodnicy, nie mają kondycji i umiejętności to jakieś pierdolenie…

    Dla mnie ta dywizja jest ciekawsza niż 3 lata temu. A to, że brak sterydów się odbija na performance zawodników(nie tylko wagi ciężkiej) to inna bajka.

    A ja porównuję motorykę zawodników wagi ciężkiej… na tle zawodników wagi ciężkiej. Znaczy to, że mam prawo porównać Magomedova z końca rankingu do Hunta z czołówki.

  133. A JDSa to jak rozpykał, mieszanka klinczu i brudnego boksu z walką na dystans. Bo pragnę przypomnieć, że Junior wiele bomb zebrał z dystansu, a w drugiej walce prawie go znokautował w stójce, nie mówiąc o innych walkach już. Także Cain to nie był ułomek w stójce i nie wiem skąd przekonanie, że Velasquez to tylko zapasy i ggnp.

    Uważam, że walki z JDS nie są miarodajne ze względu na sposób walki Juniora w tych pojedynkach – mówiąc krótko, Junior unikając obaleń cofał się i opuszczał ręce w taki sposób, że wyłapywał strzały, których normalnie nigdy by nie przyjął.

    Bardziej miarodajny jest pojedynek z Dużym Nogiem, gdzie Cain nie miał żadnego zamiaru obalać i stoczył ładny pojedynek kickbokserski.

  134. W jaki sposób porównujesz umiejętności i uzdolnienia motoryczne zawodników ważących 20 kg więcej?

    W taki, że np. Miocic to jest duży chłop, ale wysportowany i skoordynowany, podobnie JDS, Werdum, czy Overeem – to są urodzeni sportowcy. Porównaj ich z Big Benem (którego bardzo lubię), Struve, czy nawet Mattem Mitrione – jako przykładami zawodników, którzy cierpią z powodu deficytów atletycznych lub (Mitrione) szkoleniowych. Nie wiem, co tu w ogóle jest kontrowersyjnego. Krzywa Gaussa nie kłamie. Większość sprawnych, utalentowanych byków wybiera inne sporty. W wadze ciężkiej UFC jest dosłownie kilku zawodników, którzy tam przynależą, i będzie tak, dopóki kariera w MMA nie zacznie oznaczać poważnej, finansowej alternatywy dla NFL, NBA itp.

  135. W taki, że np. Miocic to jest duży chłop, ale wysportowany i skoordynowany, podobnie JDS, Werdum, czy Overeem – to są urodzeni sportowcy. Porównaj ich z Big Benem (którego bardzo lubię), Struve, czy nawet Mattem Mitrione – jako przykładami zawodników, którzy cierpią z powodu deficytów atletycznych lub (Mitrione) szkoleniowych. Nie wiem, co tu w ogóle jest kontrowersyjnego. Krzywa Gaussa nie kłamie. Większość sprawnych, utalentowanych byków wybiera inne sporty. W wadze ciężkiej UFC jest dosłownie kilku zawodników, którzy tam przynależą, i będzie tak, dopóki kariera w MMA nie zacznie oznaczać poważnej, finansowej alternatywy dla NFL, NBA itp.

    niektórzy po prostu lubią się napierdalać, w NFL raczej nie znajdziesz takiej adrenaliny. A pieniądze? Dla niektórych są rzeczy ważniejsze, jak styl życia, czy wolność wyboru. Nie każdy jest "dziwką" jak Conor.

  136. Ta, ale niektórzy lubią się bić, przejawiają talent sportowy i zanim skończą szkołę średnią skauci podtykają rodzicom kontrakt i perspektywę dostatniego życia i wczesnej emerytury dla pociechy.

  137. Styl w jakim przegrał Fabrycy jest nieco dziwny. Leciał na pałę, przyjął luja i poszedł spać. To jakaś nowa brazylijska moda czy jak? Mam wrażenie, że w pierwszej obronie zmieni właściciela.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.